Krzysztof Wyszkowski: Wieś spokojna, ślepa i głucha


clip_image001 „Pij, będziesz łatwiejsza” – mówi się o wpływie alkoholu na obyczaje kobiet. Oglądaj TVN i czytaj „Gazetę Wyborczą”, będziesz szczęśliwszy – może brzmieć przepis na zrobienie ze zwykłego obywatela politycznego idioty.

Ale tak jak z kobietami, które, gdy piją za dużo, mają mniejsze prawo skarżyć się na naruszenie ich cnoty, tak obywatel, zanim zacznie wtłaczać sobie w żyły „dopalacze” produkowane przez Donalda Tuska z płatnej „miłości”, fałszywego  „cudu” i medialnego „zaufania”, sam musi chcieć czerpać przyjemność z drętwienia mózgu i utraty zdrowego rozsądku.

Jan Kochanowski pisał zachwalał uroki życia w okresie, gdy Polacy mieli powody do satysfakcji z własnego państwa, ale nawet wtedy Piotr Skarga głosił kazania o tonącym okręcie. Dzisiaj, w chwili gdy polski okręt tkwi w oku cyklonu, w dominujących mediach króluje propaganda sukcesu „transformacji”,  a krytykę rozpowszechnianego przez rząd mentalnego odurzenia ogłasza się „nienawiścią” i „polskim piekłem”.

Metoda utrzymywania wyborców w stanie permanentnego „zakręcenia” jest ta sama, co w PRL, boć nadal propagandą rządową kierują ludzie Kiszczaka i ich uczniowie. Jest to metoda wypracowana przez sowietyzm, który zawsze potrafił wykorzystywać dla własnych celów technologie medialne importowane z Zachodu. Media w III RP są na pozór podobne do tych, które działają np. na rynku niemieckim – telewizja podobnie miga wielością  kolorowych programów, a prasa podobnie drukuje czarno na białym.

Różnicy na pierwszy rzut oka nie widać, ponieważ by pojąć cały ogrom przepaści, jaka dzieli polski rynek medialny od niemieckiego, trzeba znać i społeczeństwo, i gospodarkę, i historię sąsiada, a ponadto orientować sie w jego strategiach politycznych w odniesieniu do spraw wewnętrznych i międzynarodowych.

Dwadzieścia lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości trzeba powiedzieć, że pod względem dostępu do informacji Polacy nadal – dzięki snutym przez Tuska bukolikom o „zielonej wyspie” – pozostają uwięzieni w PRL. W 65 lat po zakończeniu II wojny światowej Niemcy są społeczeństwem świadomie kierującym losem swoim i swojego państwa, a my nadal pozbawiani jesteśmy rozumienia faktów wykraczających poza nasze życie indywidualne.

Według sondaży ,połowa Polaków pragnie oddać swój głos w wyborach na partię Tuska. Na tę partię i ten rząd, który porzucił starania o  partnerstwo w stosunkach z Niemcami, a wobec Rosji pozostaje na kolanach. Po obaleniu komunizmu przez narodowy ruch „Solidarności” Polacy znowu pozwolili się zepchnąć w sytuację tych, których król Fryderyk nazywał „Indianami”, a carowie jeszcze bardziej pogardliwie. Zamiast dokumentów

ludobójstwa w Katyniu i śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej żona Miedwiediewa uściska się z żoną Komorowskiego. Oto sposób realizacji polskiej racji stanu przez władze III RP. 

Polscy żołnierze giną w Afganistanie, ale polski rząd nic nie wie o groźbie kolejnej wojny – po Iraku i Afganistanie teraz jeszcze z Iranem. Na całym świecie mówi się, że właściwie ta wojna już wybuchła, na razie w formie soft-war, czyli ataku za pomocą wyrafinowanego softwaru. Cybernetyczny atak na irańskie instalacje nuklearne miał zostać przeprowadzony przez Izrael. Jeżeli jest prawdą, że ważną rolę w tym ataku miały Stany Zjednoczone i Niemcy (Siemens), oznacza to, że państwa NATO są już teraz w stanie wojny z Iranem.

Czy po ataku za pomocą Stuxnet i łącza USB nastąpi atak bombowy? Wojna z Iranem może stać się dla świata wydarzeniem o podobnych konsekwencjach, co wojna domowa w Hiszpanii w latach 1936–1939. Po zakończeniu tamtej wojny nie nastąpiły czasy pokoju. Okazało się, że była wstępem do wojny światowej, która przyniosła ogromne straty wielu narodom, Polakom w szczególności. Obecnie, gdy wielu polityków amerykańskich wzywa do militarnego uderzenia na Iran, a Rosja wraca do pozycji ważnego uczestnika rozgrywki o pokój na świecie i, co za tym idzie, odzyskuje prawo do kontrolowania „bliskiej zagranicy”, bajdurzenie Tuska o Polsce jako „wsi spokojnej, wsi wesołej” jest jeszcze bardziej absurdalne niż niegdysiejsze zapewnienia Urbana, że niczym nam nie zagraża wybuch w Czarnobylu.

Krzysztof Wyszkowski

Żródło:

Strona byłych działaczy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża: http://wzzw.wordpress.com/2010/10/09/wies-spokojna-slepa-i-glucha/

Artykuł znajduje się również na Wirtualna Polonia:
http://wirtualnapolonia.com/2010/10/09/wies-spokojna-slepa-i-glucha/

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek