Boże Narodzenie AD 2010


boze_nar_2010_bp_w_polak_duszpasterz_emigracjiSłowo Bp Wojciecha Polaka – Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji.

Wszystkim tym, którzy Je (Słowo, które stało się ciałem) przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy (…) z Boga się narodzili (por. J 1,12-13.), którzy są w komunii z Bogiem.

Kochani Siostry i Bracia! Drodzy Rodacy, żyjący w kraju i na emigracji!

W święty czas Bożego Narodzenia wpatrujemy się z ufnością w Słowo, które stało się ciałem (por. J 1,14), w Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. Wpatrujemy się z ufnością i pełni wiary powtarzamy: a Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas. Jest to nowość niesłychana i po ludzku niewyobrażalna – wskazuje nam w adhortacji apostolskiej Verbum Domini Ojciec Święty Benedykt xvi i dodaje, że nie jest to żadna figura retoryczna, lecz żywe doświadczenie! Opowiada nam o nim św. Jan, naoczny świadek: oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy (por. J 1,14b). To właśnie wiara zaświadcza nam, że odwieczne Słowo stało się człowiekiem, stało się dosłownie jednym z nas. W czasie swoje listopadowej wizyty w Hiszpanii, w sanktuarium św. Jakuba w Santiago de Compostela, ten sam Ojciec Święty Benedykt xvi wołał: Europa musi otworzyć się na Boga, wyjść na spotkanie z Nim bez lęku. Współczesny człowiek, gdziekolwiek więc żyje, w Europie i na świecie, także na emigracji, musi w swym życiu otworzyć się na Boga i wyjść na spotkanie z Nim bez lęku.

Boże Narodzenie to przed wszystkim czas, w którym sam Bóg wychodzi do człowieka. W Jezusie Chrystusie, swoim umiłowanym Jednorodzonym Synu, wychodzi bowiem na spotkanie z nim. Szuka go prawdziwie z potrzeby swego ojcowskiego serca. W Jezusie Chrystusie jednocześnie nas zaprasza, abyśmy się na Niego otworzyli i abyśmy Go przyjęli, abyśmy szli przez nasze życie razem z Tym, który daje nam życie, albowiem to, co zaistniało – podkreśla nam jeszcze w swej Ewangelii św. Jan – w Nim było życiem. A życie to było światłością dla ludzi (por. J 1,3-4). Bóg jest dawcą życia, i jak nam przypomniał Ojciec Święty Benedykt xvi, On sam wyjaśnił nam także, co tak naprawdę oznacza życie. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (por. J 17, 3). Życia we właściwym znaczeniu nie mamy więc dla siebie ani wyłącznie z samych siebie – wskazuje nam Papież – jest ono relacją. Życie w swojej pełni jest relacją z Tym, który jest źródłem życia. Jeśli pozostajemy w relacji z Tym, który nie umiera, który sam jest Życiem i Miłością, wówczas mamy życie. Wówczas żyjemy, żyjemy z Jezusem Chrystusem, Jednorodzonym Synem w Bogu.

W ciszy betlejemskiej nocy, budząc nas ze snu i letargu, z obojętności i lęku, rozlega się głos Bożego posłańca: Nie bójcie się! Oto zwiastuję Wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan (por. Łk 2,11). Narodziny Jezusa Chrystusa są źródłem niewyczerpanej radości. Są źródłem mocy i kluczem nadziei. Nie tylko przecież poruszają delikatną strunę najpiękniejszych bożonarodzeniowych wspomnień, które od dzieciństwa nosimy w naszych sercach, ale budują naszą ufność i nadzieję, że w Jezusie Chrystusie i my jesteśmy prawdziwie umiłowanymi dziećmi Bożymi. Bóg w swojej wielkiej miłości przychodzi bowiem do ludzi jak do przyjaciół i przestaje z nimi, aby zaprosić ich i przyjąć ich do wspólnoty z sobą. Dlatego też – jak uczy nas Sobór Watykański II – mamy przez Chrystusa, Słowo, które stało się ciałem, dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stajemy się współuczestnikami Bożej natury (dv 2). W Jezusie Chrystusie, w Nowonarodzonym, każda i każdy z nas staje się przybranym dzieckiem Boga. Jest z Nim zjednoczony. Jest z Nim w ścisłej komunii życia. Jest więc w komunii z Bogiem.

W świąteczny czas, składając sobie Bożonarodzeniowe życzenia, stając naprzeciw siebie z białym opłatkiem w dłoniach w naszych rodzinach, w naszych parafialnych i emigracyjnych wspólnotach, a niekiedy choć fizycznie oddaleni, to jednak duchowo obecni we wspólnocie z bliskimi i drogimi nam ludźmi, pragniemy życzyć sobie, aby jedność z Bogiem i wzajemna miłość przenikały do głębi nasze serca. W ten święty czas, życzymy sobie, aby z tego doświadczenia jedności – komunii z Jezusem Chrystusem, Nowonarodzonym, z tego spojrzenia naszej wiary utkwionego w Syna Bożego, zrodziła się w nas prawdziwa miłość do żyjących wokół nas. Życzymy sobie nawzajem, aby ten świąteczny czas otworzył nas na jeszcze głębsze poczucie więzi z siostrami i braćmi w wierze. Życzymy sobie wreszcie i tego, aby nasze spojrzenie utkwione w Nowonarodzonego Jezusa, zaowocowało zdolnością dostrzegania w drugim człowieku tego, co w nim najlepsze i abyśmy właśnie przy żłóbku – jak nas prosił Sługa Boży Jan Paweł II – cierpliwie się uczyli umiejętności czynienia miejsca bratu, wzajemnego noszenia brzemion i odrzucania pokusy egoizmu, które nieustannie nam zagrażają, rodząc rywalizację, bezwzględne dążenie do kariery, nieufność i zazdrość (por. nmi 43).

Wszystkim Wam, Siostry i Bracia, przeżywającym trudne doświadczenie emigracji, młodym i starszym, rodzinom i osobom samotnym, duszpasterzom oraz siostrom i braciom zakonnym, gdziekolwiek przyszło Wam przeżywać czas Bożego Narodzenia jeszcze raz powtarzam: Nie lękajcie się! Oto zwiastuję Wam radość wielką. Dziś nam się narodził Zbawiciel! Chciałbym z tym słowem, z tymi świątecznymi życzeniami, z moją modlitwą i pasterskim błogosławieństwem dotrzeć w ten święty czas do każdej i każdego z Was. Niech miłość Boga Ojca, łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa i dar jedności – komunii – w Duchu Świętym będą z Wami wszystkimi. Z serca Wam błogosławię.

bp Wojciech Polak
Delegat Konferencji Episkopatu Polski
ds. duszpasterstwa emigracji

Źródło: Wirtualna Polonia, 24 grudnia 2010

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek