Czy euro? Czy dolar?


dolar_foto_sxc_hu_interByłem we Włoszech kilka miesięcy po wprowadzeniu tam eruo. Nie spokałem entuzjastów. Natomiast wielu z Włochów oceniało zmianę lira na euro jako zamach na ich portfele. Media pociszały, że to tylko tak wygląda, że zmiana jest korzystna. Początki są trudne, ale później ma być lepiej. Kto kasę nabijał wtedy, nabija ją i dzisiaj. A kto ogladał lira z obu stron zanim go wydał, dzisiaj oglada go już po dwa, trzy razy.

Historia euro jest podobna w Niemczech, którzy bardzo krytukują wspólną walutę jako gwarancje podwyżek. Jak podaja badania przeprowadzone dla gazety Bild przez instytut YouGov po dziewięciu latach od wprowadzenia euro aż 49 procent Niemców tęskni za marką.

W Polsce z dnia na dzień przybywa przeciwników wspólnej waluty. W ich odczuciu przyjęcie euro negatywnie wpłynie na zawartość ich portfeli. Rośnie również liczba Polaków uważających, że wspólna waluta wpłynie negatywnie na polską gospodarkę.

W czasie swojej wizyty w USA prezydent Francji Nicolas Sarkozy zadeklarow swoją niesłabnącą przyjaźń do Stanów i poparcie do dolara jako waluty numer jeden na świecie. Francja wcale nie chce zmian. Zamierza nadal „harmonijnie współpracować” z USA w sprawach globalnej gospodarki i zawierowania w kwestiach walutowych nie są nikomu potrzebne – oswiadczył prezydent Sarkozy.

Ku zaniepokojeniu zarówno Europy jak i Stanów Zjednoczonych na rynku umacnia się waluta chinska, co stanowi duże zagrożenie zarówno dla Unii Europiejskiej jak i USA.

wg

Za: HotMoney , news.yahoo.com

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek