Portugalia nie chce unijnej pomocy


Euro-mapa-pieniadze-foto-interPortugalia jest następnym krajem strefy euro, który stanął na skraju zapaści gospodarczej. Pakiet stabilizacyjny, zaproponowany przez rząd, nie został przyjęty przez parlament, czego skutkiem stała się dymisja premiera José Socratesa.

Oblicza się, że portugalskiej gospodarce potrzebny jest zastrzyk finansowy w wysokości 60-80 mld euro. Takiej kwoty mógłby z łatwością dostarczyć europejski fundusz stabilizacyjny, jednak Portugalczycy, mając na uwadze doświadczenia Irlanii, nie chcą przyjąć unijnej pomocy. 

Pomimo dymisji rządu unijni przywódcy, na czele z kanclerz Niemiec Agnelą Merkel domagają się, by Portugalia wdrażała plan przygotowany przez José Sokratesa. 

Gospodarcze i polityczne zawirowania w Portugalii znalazły już odbicie w ocenach ratingowych. Agencja Fitch obniżyła jej notowania o dwa stopnie, a to zapewne dopiero początek serii. Jak uczą przykłady Irlandii i Grecji, obniżenie ratingów może przyczynić się do znacznego pogorszenia sytuacji ekonomicznej kraju.

sm

Za: Goniec Polski, 25 marca 2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek