71. rocznica pierwszych transportów polskich więźniów do Auschwitz


Narodowy Dzień Pamięci o  Ofiarach  Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych

Niemiecki-hitlerowski-oboz-koncentracyjny(…)

14 czerwca 2010 minie 71. rocznica pierwszych transportów polskich więźniów do Auschwitz. W sumie hitlerowcy zamęczali tam na śmierć ok. 140 tysięcy Polaków. Polskie ofiary hitlerowskich Niemiec to jednak nie tylko więźniowie Auschwitz. Polacy ginęli w większości niemieckich obozów śmierci, byli mordowani w ulicznych łapankach, rozstrzeliwani, aby rasa panów miała więcej Lebensraumu, byli zmuszani do niewolniczej pracy w Rzeszy, Polaków wypędzano z rodzinnych domów, na polskich jeńcach zbrodniarze przeprowadzali nieludzkie eksperymenty medyczne, a polskie dzieci, które wg niemieckich standardów były czyste rasowo, odbierano matkom, aby wychować je na prawdziwych aryjczyków pogardzających rasą podludzi – Polakami, wreszcie polska inteligencja była eksterminowana, aby na zawsze pogrzebać przyszłość narodu polskiego.

Do lat sześćdziesiątych Polaków jako narodu miało już nie być. Ci co przeżyli, mieli pracować dla rasy panów, jako niewolnicy, robotnicy, żywe roboty, pozbawione jakichkolwiek praw ludzkich, gdyż byli dla nich tylko untermenschen.
Nie wiadomo dlaczego, ale pamięć o tych faktach jest powoli rozpraszana i osłabiana. Mało tego, czymś wręcz powszechnym stało się obarczanie Polaków winą za kolaborowanie z nazistowskimi Niemcami! W tym bulwersującym korowodzie bezczelności nie tylko zapomina się o ofiarze, ale zaczyna się traktować nas jako sprawcę!

Martwi nie mogą mówić. Tylko żywi mogą dać świadectwo. Jeśli nie staliśmy się już planowaną przez rasę panów tylko bezideową siłą roboczą, to dajmy świadectwo wolności i mówmy w imieniu martwych.

Pokażmy, że nie tylko nie jesteśmy gorszymi Europejczykami – jak często próbuje się w różnych antypolskich ekscesach nam wmawiać – ale że za swój test europejskości zapłaciliśmy może więcej niż inne europejskie narody.
Prawdopodobnie data, o której piszemy, mogłaby stać się symbolem całej kaźni, której dwa oraz trzy pokolenia wstecz doświadczyliśmy z rąk tych, którzy uważali, że jesteśmy podludźmi i nie mamy prawa do istnienia. Spróbujmy czczenie tego symbolu zainicjować!

Do czego namawiamy? 14 czerwca 2010 wywieśmy biało-czerwone z czarnym kirem oraz informujemy o symbolicznym charakterze tej daty. Nośmy symbole narodowe z elementem żałoby, spędźmy refleksyjnie ten dzień myśląc o okrutnym losie naszych przodków. Spróbujmy na stałe wpisać tę datę do kalendarza narodowych świąt, obchodzonych przez tych, co nadal żyją. Dajmy świadectwo w imieniu martwych i ocalonych.

Nazwa tego dnia budzi kontrowersje, ale jak zwykle zawinili politycy. Obozy bowiem, nie zostały zbudowane przez beznarodowych nazistów. O dniu i o tej sprawie czytaj:

DIR / 13.06.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek