Waldemar Glodek: Jedynie Ron Paul może sprzeciwić się ciągłym konfliktom zbrojnym i ma realną szansę na Biały Dom.
Waldemar Glodek, 15 lis 2011 o 1:11
Ron Paul mogl mowic w sobote na CBS jedynie 90 sekund. Ale I to wystarczylo mu aby zdyskredytowac pozostalych kandydatow
Paul 2012 – Wins Again – Nov. 9th 2011 CNBC Debate (MUST SEE) Corrupt Media
http://www.youtube.com/watch?v=cjU-vcvy7ko&NR=1
2011 CNBC PRESDENTIAL POLL DEBATE WINNER RON PAUL
http://www.youtube.com/watch?v=ZRTKc5bLdEo&feature=player_embedded
Telewizyjne debaty kandydatów na prezydenta USA z ramienia partii republikańskiej nabierają tempa. Napięty plan przewiduje w listopadzie trzy a w grudniu cztery debaty. Ta forma prezentacji kandydatów staje się co raz bardziej popularna i wzbudza rosnące zainteresowanie telewidzów. Głównymi zaś zainteresowanymi są media, które mają okazję wypromować tego czy innego kandydata i co przy każdej okazji czynią.
Przygotowywane kolejno przez różne stacje telewizyjne widowisko w zasadzie przebiega bardzo podobnie. Kandydaci ustawieni w rzędzie na scenie, zadający pytania dziennikarze poniżej. O tym jakie pytanie dostanie który kandydat, ile razy będzie mógł zabrać głos i jak mile zostanie potraktowany decydują prowadzący. Uwiarygadnianie się poszczególnych stacji telwizyjnych odbywa się w zależności od inwencji dziennikarzy.
Oglądałem wszystkie dotychczasowe debaty i jeżeli jakieś ważne okoliczności nie staną mi na przeszkodzie to planuję wytrwać do ich zakończenia.
Jednym z kandydatów jest Ron Paul, który już dał się poznać w ubigłych wyborach. Jego wizja zmian koniecznych do przeprowadzenia w USA reform dających szanse na wyjście USA z głębokiego kryzysu jest znadcznie odbiegająca od linii prezentowanych przez pozostałych kandydatów.
Ron Paul należy do znanych osobistości waszyngtońskiej sceny politycznej. Od 1976 roku, z krótkimi przerwami, reprezentuje w Kongresie Teksas. Jego stanowisko polityczne jest niezmienne i wiadome zarówno politykom jak i dziennikarzom, w zasadzie wszystkim co interesują się tym co dzieje się w stolicy USA. Jego specjalnością jest pilnowanie przestrzegania Konstytucji. To zaś powoduje, że w pokrętnych scenariuszach grup politycznych uwikłanych w globalno-biznesowe koterie patriotyczne stanowisko Ron Paula zaczyna uzyskiwać co raz większe poparcie.
Pomimo pogłębiającego się kryzysu ekonomicznego, w zawrotnym tempie rosnących długów, kolejnych niekorzystnych uwikłań politycznych i wojennych Kongres podejmuje zaskakujace obywateli USA decyzje. To powoduje narastające niezadowolenie i jest jednym z powodow wielkiego protestu społeczeństwa obejmujacego cały kraj.
Powszechnie dyskutuje się o korzystaniu przez wielu reprezentujących nas senatorów czy kongresmenów z ogromnych wsparć finansowych. W efekcie powoduje to, że ich działanie po wyborach zmienia kierunek z obiecanego na wiecach wyborczych, na uaktualniony rządaniami tych co wzbogacili ich fundusz wyborczy.
Odstępstwa od zasad zawartych w Konsytucji USA są dzisiaj chlebem powszednim dla Bialego Domu. Dla przykładu: – przewlekanie poszukiwan poświadczenia konstytucyjnego wymogu o urodzeniu się w Ameryce; – militarne atakowanie zamorskich państw bez zgody Kongresu, pod pozorem walki z terroryzmem lub też konieczności budowania tam demokracji. Lekceważenie przez kongresmentów takich tematów jest bardzo niebezpieczne; prowadzi do dyktatury. Łamanie Konstytucji USA znajduje natychmiastowy sprzeciw Ron Paula. Jego stanowczość przeciera oczy innym kongesmenom. Powiększa się grono domagajacych sie przestrzegania przez politykow USA zasad Konstutucji w swoim postepowaniu.
Odbywające się w ostanim czasie liczne debaty kandydatów na prezydenta z ramienia republikańskiej partii to nie tylko szansa dla wyborców poznania przyszłego kandydata. To również możliwość kształtowania opinii, robienie jednym reklamy, promowanie natomiast przemyślane nie tylko pomijanie ale wręcz manipulowanie informacjami o innych. Okazuje się, że media mają swoje cele bez względu na głoszone przez kandydatów programy i oceny pogrążającej się w długach Ameryki. Każde z kolejnych spotkań miało łatwy do zauważenia od początku scenariusz faworyzowania kandydatów, którzy poza kosmetycznymi zabiegami nie dają szansy na wprowadzenie ożywiającego gospodarkę amerykańską secenariusza. Potwierdza to obiegową opinię, że media siedzą głeboko w kieszeni banksterów.
Ron Paul jest kandydatem ubiegającym się o nominację z partii republikańskiej nie będąc jej członkiem, co stawia go w niekorzystnej sytuacji. Startując w poprzedniej prezydenckiej elekcji cztery lata temu dał się poznać licznej grupie Amerykanów jako kandydat rzeczowy i dający szansę na przebudowę Stanów w kierunku poprawy ogólnej kondycji kraju.
Najistotniejsze w tym jest to, że jego wcześniejsze ostrzeżenia bagatelizowane składają się dzisiaj na obraz zapaści finansowej USA. Mówił o tym zarówno w Kongresie jak również w poprzedniej i dzisiejszej kampanii wyborczej. Jednak zmiany, a w zasadzie powrót do przestrzegania Konstytucji, są na tyle niebezpieczne dla banksterów, że robią co tylko jest w ich mocy aby zablokować kandydaturę Ron Paula. Co trzeba przyznać, jak do tej pory im się udaje.
Każdorazowa debata dostarcza kolejnych przykładów odgrywania przez media karkołomnych sztuczek aby uniemożliwić wypowiadanie się Ron Paulowi. Pojedynek lansowanych dwóch “politycznych Goliatów” jednego z północy i drugiego z kowbojskiego południa w towarzystwie atrakcyjnej i przyjemnej “Cheerleader” staje się coraz bardziej nudnym. Dlatego też w ostatnim czasie jako zyskującego rosnące poparcie przedstawia się faceta który wyrósł na pizzy, od rozwożenia do zarządzania gastronomicznym biznesem o krajowym zasięgu; przykład możliwości zrobienia karieru w USA przez ludzi zdolnych z inicjatywą. Czy jednak eksponowane przez kandydata rozwożenie w młodości pizzy jest lepsza rekomendacja od pracownika socjalnego, czym parał się Barack Obama rozpoczynając swoją polityczną karierę? Nie mniej pan Pizza ma swój program 9x9x9, który aktualnie wałkują media. Ostatnio wielbicielki sprzed lat troche komplikują życie kandydatowi. Przypomnijmy, ze to nie nowosc. Nie mniej Monika Lewinsky z Bilem Clinton zabawiała się w Oval Office dopiero po wyborach.
Czwórka kandydatów w każdym swoim wejściu przekonuje nas do tego, że “Obama musi odejść!” i deklaruje swoją moc najczęsciej słowami: “Tylka ja jestem kandydatem, który może zmienić Obame!”. I na tym kończą się koncepcje na zmiane na fotalu aktualnie zajmowanym przez Obame, a takze realność wyjścia USA z bagna finasowego i moralnego co już nieśmiało odważniejsze media zauważają. Mówienie o tym, co należy poprawić aby żyło nam się lepiej, jak powinna wyglądać opieka lekarska, kiedy iść na emerytury, i tak dalej bez podania zrodla finansowania przy jednoczesnym pomijaniu faktu że dług USA rośnie w zawrotnym tempie świadczy o dyletanctwie kandydatów.
Pozycja Ron Paula jest niezmienna. Konieczne jest powstrzymanie zapaści finansowej. Umożliwia te zmiany jedynie przejęcie kontroli nad pieniądzem przez państwo. Ostatnio opublikowane przekręty w rezerwach federalnych pokazały jak wielkie pieniądze wyprowadzono z państwego konta bezpowrotnie nabijając kiesę banksterom. Kiedy Ron Paul mówi o konieczności ograniczenia nieuzasadnionej rozrzutności w sektorze militarnym, jako sprzeciw wyciąga się terroryzm, 9/11 i inne popularne tematy pomijając to że amerykańskie wojska stacjonują w różnych państwach na nasz koszt i w żadnym wypadku ich nieobecność tam nie wpłynie ujemnie na obronność USA co każdorazowo podkreśla Ron Paul. Bronimy granic Iraku, Afganistanu i Pakistanu, atakujemy z pokładu naszych samolotów dyktatorów a nie mamy sposobu na obronę południowej granicy z Meksykiem. Rozdajemy pieniądze w tym do krajów w których społeczeństwo żyje na wyższej stopie niż amerykańskie. Wiele takich obciążających naszą gospodarkę zbędnych kosztów wytyka Ron Paul. Jego głos jednak nie cieszy się popularnością zarówno wśród mediów jak i polityków, nie mówiąc o kompleksie miliatarnym.
Wyniki sondy przeprowadzonej przez CNBC 25 minut po debacie 9 listopada były na tyle szokujące dla decydentów, że zdjęto je z “ekranu”. Głosowanie on-line przyniosło 63% zwycięstwo Ron Paul’owi! Redakcja uznała to za wypaczenie wyników z powodu zbyt dużej aktywności zwolenników Paul’a!
Przeprowadzona debata 12 listopada to kolejna odsłona manipulacji. Udało się jednak i tym razem Ron Paul’owi podkreślić znaczenie przestrzegania Konstytucji i zadeklarowania, że on jako prezydent będzie jej przestrzeł. Uzyskany przez niego gromki aplauz widowni nie zmienił stanowiska pozostałych dyskutantów i pozostali oni przy swoich koniunkturalnym prezentowania spraw istotnych.
We wtorek, 15 listopada o godz. 8 pm ET kolejna debata w Washington, DC. Sponsorami tym razem są: CNN, The Heritage Foundation i American Enterprise Institute.
Ron Paul dystansuje się od pozostałych kandydatów praktycznie w każdej płaszczyźnie. Aczkolwiek każdy z nich powinien mieć swoje plany i propozycje, to jednak tylko Ron Paul jest osobą z którą większość Amerykanów się zgadza mowiac ze: Pokój jest dobry.
Aczkolwiek w ostatniej debacie w ciągu 90 minut jej trwania udało mu się zająć 89 sekund to i tak był to dla niego wystarczający czas aby zdystansować się od Rommey, Cain, Perry, Bachmann i Gingrich poprzez nie tylko deklaracje zakończenia Ameryce niepotrzebnych ciągłych wojen ale pozbycia się przetrzymywanych jeńców wojennych. Dlaczego mamy akceptować torturowanie 100 osób jeżeli jedna osoba może mieć szukaną informację?
Z dotychczasowych debat widać, że jedynie Ron Paul jest kandydatem Republikanów który może sprzeciwić się ciągłym konfliktom zbrojnym i ma realną szansę na Biały Dom. Czy jednak Republikanie wystarczająco są przekonani do takiej decyzji?
Z powodu dobierania się w swoich planach naprawy USA do Federalnych Rezerw Ron Paul nie może liczyć w wyborach na wsparcie medialne komercjalnych stacji ani na finansowe dużych korporacji. Jak do tej pory głównymi sponsorami Paul’a są szeregowi Amerykanie widzący tonącą jak Tytanic swoją Ojczyznę. Dlatego też co raz częściej padają pytania czy Ron Paul powinien liczyć na wystawienie go przez Republikanów, czy też wobec rosnącej popularności wystartować jako kandydat niezależny.
Waldemar Glodek, www.polishclub.org
2011.11.14
Read more in English:
- Ron Paul deserves additional media coverage – By Stephen Barry, The Daily Gamecock
- Is Ron Paul the only one that wants peace? – RT Question
- Paul would cut federal departments, forgive debt – By Kevin Landrigan
Pingback: Polish Gazette - Waldemar Glodek: Gloria Berger z CNN dała sygnał do koncerntu na wszystkie fajerki