dr Jerzy Jaśkowski: Czy Polska jest przygotowana do “ery atomowej”


UNSCEAR-logo-photo-unscearPomimo negatywnej ekspertyzy rządowej przeprowadzonej w 2005 roku na temat potrzeb energetycznych Polski w zakresie budowy elektrowni atomowej, ostatnie dwa rządy wbrew temu usilnie wydają pieniądze na próbę budowy elektrowni atomowej w Polsce.

Ani jeden ani drugi rząd nie zarzucił ekspertyzie, przekłamań, niedociągnięć i tym podobnych błędów. Czym więc została wymuszona decyzja budowy elektorwni atomowej? Nie wiadomo!

Czy więc chociaż istniejąca w Polsce kadra atomistów i instytucji państwowych, zajmujących się ochroną przed promieniowaniem jądrowym, jest dostatecznie przygotowana do tej ochrony?

Niestety analiza dotychcczasowej działalności atomistów nie świadczy najlepiej o ich zarówno merytorycznym jak i moralnym przygotowaniu do roli ochrony społeczeństwa przed promieniowaniem jonizującym [ wyraźnie podkreślam – pracowników instytucji państwowych].

Ale od początku.

Od 70 lat żyjemy w “erze” atomowej. W związku z faktem, że atom rozwinął się z wojskową wizją broni w czasie toczącej się II wojny Światowej, do dnia dzisiejszego wszelkie sprawy związane z przemysłem jądrowym są ściśle tajne. Stworzono specjalne systemy dezinformacyjne, uniemożliwiające przedostawanie się informacji do ogółu społeczeństwa. Z powodu globalnych skutków jakie powodują wypadki w tym przemyśle jest to sytuacja, niemożliwa do zaakceptowania,

Jak wiadomo, powstanie nośnego hasła “atom dla pokoju” wynikało li tylko i wyłącznie z kosztów produkcji broni atomowej. W związku z produkcją plutonu do bomb atomowych, powstałą nadwyżka energii, którą postanowiono sprzedawać cywilom w celu obniżenia kosztów produkcji broni atomowej.

Od samego początku dostęp do informacji był zmonopolizowany. Jak okazało się, po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroshime i Nagasaki , że poszkodowana jest głównie ludność cywilna, to stworzono instytucje mające z jednej strony badać skutki użycia takiej broni na ludność cywilną , a z drugiej wprowadzać cenzurę na ujawnianie wyników tych badań.

Najczęściej wymienianą organizacją międzynarodowa jest Komitet Naukowy ONZ zwany- UNSCER. Należy wyjaśnić, że ONZ jest organizacją administracyjną, tak jakby super rząd, a nie jest instytucją naukową!!!

Wypada przypomnieć, że 28 maja 1959 roku MAEA zawarła dziwną umowę z WHO [ WHO-instytucja ONZ]. Brzmiała ona ;” W każdym wypadku , gdy któraś ze stron zamierza wszcząć program lub działalność w temacie, który w znacznym stopniu może interesować lub interesuje drugą stronę, pierwsza strona MUSI porozumieć się z drugą stroną w celu uregulowania sprawy wzajemnych uzgodnień”

Przyznać trzeba, że tego rodzaju sformułowanie całkowicie wyklucza możliwość prowadzenia prac badawczych. Wypada także dodać o fakcie obsadzania stanowisk w obu organizacjach przez tych samych ludzi.[ Rosaly Bertel].

Po drugie, mamy świeżo w pamięci co najmniej dziwne zachowanie Agendy ONZ, jaką jest WHO dotyczącą “ rzekomej pandemii grypy świńskiej”. W celu zwiększenia obrotów 4 firm prywatnych produkujących szczepionki, nie wahano się wpłynąć na WHO, w celu zmiany definicji pandemii, co umożliwiło wydatkowanie przez rządy wieluset milionów euro na zakup zbędnych szczepionek. Np. Anglia zakupiła 132 miliony szczepionek przy populacji liczącej 62 miliony.

Trudno więc się na takich dokumentach opierać w badaniach naukowych.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/swinska-grypa–who-chce-oglosic-pandemie,39110,1

Reasumując; jeżeli jakaś informacja o katastrofie w przemyśle nuklearnym znajduje się w materiałach UNSCER to ten fakt miał miejsce, ale brak takiej informacji nie wyklucza wcale danego zdarzenia. Tak było np. z katastrofą w 1953 roku w ZSRR. Unscer z 1962 roku opublikował informację, późniejsze wydania już nie podawały tej wiadomości. I odwrotnie, jeżeli w jednej publikacji zdarzenie jest opisane to wcale nie oznacza , że w wydaniu 2 lub trzecim nie zostanie skreślone.

Drugą taką, szeroko nagłaśnianą, przez mas media, organizacją jest Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej -w skrócie MAEA powstała 29 lipca 1957r., a jej pierwszym dyrektorem generalnym był Sterling Cole[USA]. Wg Wilkipedi jest to specjalistyczna agencja ONZ, ale nie jest pod ich ścisłą kontrolą ONZ. Celem tej organizacji jest praca na rzecz bezpieczeństwa i pokojowego wykorzystania energii jądrowej

Nie jest to ścisła informacja. MAEA w drugim punkcie swojego statutu stwierdza, że jej celem jest rozpowszechnianie energetyki jądrowej, czyli innymi słowy handel. A właściwie zmonopolizowanie handlu “energetyką jądrową”, i jego pełne kontrolowanie.

Wypada podkreślić, że z urzędu, wiceprzewodniczącym jest zawsze przedstawiciel sowietów. Np. w latach 1962 roku przedstawicielem Moskwy był “wybitny fizyk” światowej sławy tylko inaczej, – Wiaczesław Mołotow, Ten sam od traktatu Ribentrop – Mołotow z 1939 roku. Jak to wynika ze statutu, jest to organizacja handlowa mająca za zadanie monopolizację handlu minerałami promieniotwórczymi i technologiami nuklearnymi. Jednak wiele państw np. Izrael, Południowa Afryka weszły w posiadanie bomby jądrowej bez zezwolenia MAEA.

MAEA nigdy nie podała do publicznej wiadomości konsekwencji napromieniowania żołnierzy, używanych przez władze do eksperymentów jądrowych. W ubiegłym wieku przeprowadzono 2366 tzw eksperymentalnych wybuchów jądrowych. W tej liczbie 1030 przeprowadziła armia USA, [815 podziemnych i 215 w atmosferze] ok. 1000 ZSRR [odpowiednio 508 podziemnych i 207 atmosferycznych] 205 Francja [ 148 podziemnych i 54 atmosferycznych] 45 W.Brytnia [ z tego 23 na terenie USA. 73 Chiny [ z tego 20 wybuchów podziemnych i 23 w atmosferze], ok 7 Indie i 5 pakistan, Wiadomo, że USA w doświadczeniach nad skutkami bomby atomowej użyła aż 242 000 ludzi, Anglia ponad 32 000, Francja podobno 24000 ale dane są niepewne. byłe ZSRR od 200 000 – 500 000. http://www.paranormalne.pl/topic/24608-ofiary-testow-broni-atomowej-ile-ich-bylo/
http://ortografia4.appspot.com/wiki/Testy_atomowe

Wbrew także podpisanym porozumieniom o zakazie prób atomowych w atmosferze w 1964 roku, jeszcze w 1985 roku USA takie próby dokonywało

Także, jak wiemy to z informacji osobistych, uzyskanych od burmistrza Hiroshimy, przekazanych w Berlinie w 1993r. w obecności sekretarza generalnego BSVBA pani Sheilly Grey, :“mieszkańcy Japonii nigdy nie poznali prawdziwych danych dotyczących skażenia ich terenu. Do lat 1970 -tych tylko i wyłącznie armia USA dysponowała zarówno aparaturą jak i archiwami dotyczącymi skażeń. Leczeniem chorych także zajmowali się amerykanie i tylko oni posiadali i testowali rozmaite leki.”

To samo mówili prof. Wołkow z Pińska i prof. Lutskoj , rektor Uniwersytetu w Mińsku jednogłośnie potwierdzając fakt , nie tylko ukrywania danych pomiarowych przez MAEA, ale w ogóle niedopuszczanie lekarzy z Białorusi do wyników pomiarów skażeń terenu aż do 1990roku. Czyli przez 5 lat wszelkie informacje, mogące ratować życie, były ukrywane i praktycznie oficjalnie nie istnieją. Tzw. zespoły MAEA po przybyciu na Białoruś pobrały duże ilości próbek materiału biologicznego i błyskawicznie się ulotniły. Obiecując co prawda, przesłać wyniki analiż. Nigdy nie wywiązały się z tej obietnicy!!!!! Nigdy nie ujawniły także wyników analiz!!!!! [Materiały Konferencji Bałtyckiego Forum Ekologicznego Darłowo1994 i Gdańsk 1995].

Jak wiadomo, nigdy, żaden rząd na świecie, nie ostrzegał o eksperymentach jądrowych swojego społeczeństwa. Nigdzie nie wprowadzano nawet najprostszych zabezpieczeń jak np. podanie jodu, czy też zatrzymania kobiet w ciąży i dzieci w domach przez te kilkanaście dni, chodzenie w maseczkach na twarzy, w okresie dochodzenia chmury radioaktywnej do danego kraju.
http://zima.wp.pl/gid,11236352,title,25-nowych-cudow-unesco,zdjecie,tonspnpqs,galeria_zdjecie.html

Państwowa Agencja Atomostyki jest odpowiednikiem krajowym MAEA . Już strona internetowa PAA budzi zdziwienie. Zazwyczaj każda organizacja podaje swój rys historyczny, a tutaj na stronie PAA żadnego śladu o historii Agencji o jej prezesach itd. A jest to bardzo interesująca historia.

Publicznie ogłoszona opinia prof. dr.med.K.Zakrzewskiego na temat PAA nie pozostawia złudzeń, cyt: ”fenomenem jest bowiem panika [po katastrofie w Czarnobylu] tych wszystkich inżynierów metalurgii , elektrotechników, nauczycieli średnich szkół technicznych, których pezetperowskie – służby bezpieczeństwa postawiły na nomenklaturowe stanowiska dyrektorów i kierowników polskiej atomistyki. Poczuli się on, z nieomylny instynktem prostaczków , ze znaleźli się między Scyllą ujawnienia swojej niekompetencji , a Charybdą ujawnieni swojej niewiedzy”. [Życie Warszawy 1991 nr 121].

Jednocześnie rząd przypomniał uchwałę Nr 256/64 Rady Ministrów z 29 sierpnia 1964r. której punkt 2 mówił:

cyt: ”Informacje dotyczące skażeń promieniotwórczych, oraz wyniki pomiarów skażeń, nie mogą być publikowane ani rozpowszechniane bez zgody pełnomocnika Rządu d/s wykorzystania Energii Jądrowej.”

Nie nalazłem żadnych aktów prawnych uchylających tą uchwałę!!!! A przypominam minęło już 21 lat od zmiany ustroju.

Wypada także przypomnieć, że Państwowa Agencja Atomistyki jest wytworem stanu wojennego z 17 stycznia 1982 r. ale statut tej instytucji został uchwalony dopiero 23 lutego 1987 roku [Uchwała Rady Ministrów Nr 20/87]. A więc, powołano agencję mającą za zadanie kontrolować budowę elektrowni atomowej, a statut jej uchwalono 5 lat po rozpoczęciu budowy i rok po katastrofie w Czarnobylu.!!!!

Bardzo dostadnie i jednoznacznie negatywnie zostałi opisani pracownicy tej instytucji w Życiu Warszawy w 1991r. [ ..Panika tych nauczylieli szkół zawodowych , którzy z nieomylnym instynktem prostaczków….

O jakości prac tej agendy, można się zapoznać dokładniej w Raporcie “ Katastrofa w Czarnobylu a Polska “ GTN 1992. Podam tylko, że to nasi PT Experci z PAA chcieli oprzeć monitoring skażenia radioaktywnego Polski na 6 minikomputerach marki Amstrad 6128 tj. na maszynie do pisania. [Raport; Polska a katastrofa w Czarnobylu 5 lat. GTN, Gdansk 1992.]

Katastrofa w Fukushimie potwierdziła działania dezinformujące PAA. Tzw raporty dzienne, rzekomo dokonywanych pomiarów skażenia radioaktywnego po katastrofie w Fukushimie były zaniżane o ok. milion razy. W Niemczech mierzono skażenie wielkości do 20-200 Bq/m3, a PAA podawała wartości rzędu kilku milibeqereli/m3. Taka różnica dyskwalifikuje autorów pomiarów.

Nigdy też PAA nie podała wzorów na podstawie jakich rzekomo dokonywała obliczeń dawki jaką otrzymują Polacy.

Te uwarunkowania spowodowały, że generalnie wiedza na temat wpływu promieniowania na organizmy żywe, w Polsce jest bardo mała. Do absurdu doszła sytuacja po katastrofie w Czarnobylu , kiedy to wprowadzono na wyższych uczelniach nowy przedmiot, ochronę przed promieniowaniem jonizującym, a podręczniki i skrypty pisali ludzie, którzy nigdy nie widzieli chorego z chorobą popromienną, ani nie pracowali na budowie elektrowni atomowej, przepisując bezmyślnie rosyjskie wydania skryptów z wczesnych lat 50-tych np. na PG.

Pracownicy pierwszej elektorowni atomowej [Żarnowiec] zdobywali wiedzę na wycieczkach do sowieckiej elektrowni , gdzie zatrzymano ich w hotelu nie pozwalając we∆ść na plac budowy, ze wzdgłedu na tajemnice.

Taka sytuacja , panująca w całej Europie Środkowej i Wschodniej, spowodowała, że w 1997 roku powstał Europejski Komitet Ryzyka Promieniotwórczego – EKRP przy Parlamencie Europejskim. Już pierwsze prace Komitetu zaowocowały podniesienim ryzyka zgonu na raka, na skutek otrzymania dawki jednego rema. Obecnie przyjmuje się, że dojdzie do 56 dodatkowych zgonów na raka na 10000 osób ,które otrzymały 1 dawkę rema, a nie jak poprzednio uważano – 1,2 zgonu.

Podjęte ustalenia wpływu radiacji na organizmy żywe, zmieniły ocenę skutków katastrof w Czarnobylu, Obecnie ocenia się, że z powodu tej katastrofy umarło w Europie [bez Francji, Hiszpanii i Portugalii] dodatkowo na raka, ponad 490 000 ludzi plus 19 000 dodatkowych zgonów na białaczki, a nie jak podaje np. prof. Zb.Jaworowski [ CLOR] 31 zabitych.

Podawany życiorys np. w Wikipedii [ a więc oficjalny] prof. Jaworowsiego zawiera istotną lukę, pomiędzy 1948 rokiem kiedy to studiował w Krakowie a latami 80-tymi, kiedy pojawił się przy boku gen Jaruzelskiego. Brak jakiejkolwiek wzmianki, w jakim szpitalu, przychodni . uczelni pracował, brak publikacji naukowych.

Generalnie te wszystkie eksperymenty z materiałami promieniotwórczymi wg EKRP , tzw wybuchy doświadczalne, pociski z uranem, spowodowały dodatkowo 61 600 000 zgonów na raka, 1730600 zmarłych niemowląt oraz 1900 000 martwych płodów, czyli były zbliżone do podawanych w w Raporcie GTN w latach 1990-tych.

cd nastąpi…

Na podstawie pracy opublikowanej w maju 2011r. na Konferencji Organizowanej przez Komisję Nauk Organizacji i Zarządzania PAN.
WSZ Kadry dla Europy
Instytut Badań i ekspertyz Naukowych
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny

Dr Jerzy Jaśkowski

Zdjecie: Logo UNSCEAR (United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation). Foto: UNSCEAR

 

Przeczytaj rowniez:

 

POLISH CLUB ONLINE, 2011.12.06

Autorzy

Related posts

Top