Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! – A Very Merry Christmas!


“Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony…”

Szanowni Państwo,

Niech Boże Dziecię Was Błogosławi,

niech scala Polaków w walce o wolną Polskę,

i tych w kraju i tych poza granicami.

Niech żyją polskie tradycje, niech łączy wspólny opłatek i śpiewanie kolęd!

Niech nadchodzący Nowy Rok 2012 będzie radosny i szczęśliwy!

Tego Państwu życzymy z całego sereca

 

Redakcja Polish Club Online


Boże Narodzenie 2011

Modesto, Kalifornia

 


 

Novus Hiacynthus
22 grudnia 2011

O nieodzownym klękaniu przed Chrystusem

Już za dwa dni Kościół będzie się radował z narodzenia Pana Jezusa. Fakt narodzin Syna Bożego jako bezbronnego Dziecięcia rozbraja nas. Delikatność i czułość Boga wobec człowieka wyraziła się w tej Tajemnicy w sposób najwyższy, najpiękniejszy. Czy można wobec tej Tajemnicy przejść obojętnie? Czy można wobec tej Tajemnicy nie uklęknąć – z delikatnością i czułością? Przecież „to Dziecię to nasz Bóg!”.

Człowiek, który wobec Boga zachowuje postawę szacunku, czci i adoracji – klęka. To naturalne, oczywiste, nieodzowne.

„Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

Mądre zwierzęta upadały przed Nowonarodzonym. Za kilka dni będziemy śpiewać: „bydlęta klękają”. I co? Bydlęta klękały. A człowiek?

Czy dzisiaj niejeden katolik nie stał się dwudziestopierwszowiecznym prostakiem? Nadmuchanym godnościowymi dyskursami pyszałkiem? Kto i po co dąży do wyprostowania nam nóg przed Panem Bogiem?

Wezmę do ręki starą kantyczkę, starą książeczkę do nabożeństwa i będę czytał… mądre, stare, katolickie, polskie kolędy. Nauczą mnie mądrości, czci i zginania kolan przed Panem Bogiem.

„Padnijmy na kolana, to Dziecię to nasz Bóg!”.

„Padli przed Nim na kolana i uczcili swego Pana”.

„Nad Nim anieli w locie stanęli i pochyleni klęczą”.

„I oto, mnodzy ludzie ubodzy
radzi oglądać Pana
pełni natchnienia, pewni zbawienia
upadli na kolana”.

„A odchodząc poklękali, czołem Mu bili”.

„Tam witali w żłobie Pana
poklękali na kolana
i oddali dary, co z sobą wzięli”.

„Na kolana wół i osioł przed Nim klękają”.

„I my czekamy na Ciebie, Pana,
a skoro przyjdziesz na głos kapłana,
padniemy na twarz przed Tobą,
wierząc, żeś jest pod osłoną chleba i wina”.

Nasz Papież Benedykt XVI pisał przed laty, jeszcze jako kardynał: „upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów i męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Jezusem Chrystusem” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

W Boże Narodzenie wierzący katolik przyjmie Pana Jezusa utajonego w białej milczącej Hostii – klęcząc.

W czasie każdej Mszy Świętej wierzący katolik przyjmie Pana Jezusa utajonego w białej milczącej Hostii – klęcząc.

„Ja, proch mizerny, przed Twą możnością
z wojskiem Aniołów klękam z radością”.

Klękam z radością.

Ks. Jacek Bałemba, SDB 

Zrodlo: novushiacyntus.blogspot.com

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek