Horror w Holandii: powstał pierwszy mobilny zespól eutanazyjny

, 11 lut 2012 o 18:19

Ambulans -  autanasja - fot - inter Informacja ta brzmi, jakby pochodziła z makabrycznego horroru, mówi jednak o świcie jak najbardziej realnym. Holenderskie stowarzyszenie NVVE powołało pierwszy mobilny zespól eutanazyjny, który już 1 marca zacznie jeździć od domu do domu w Hadze, oferując „bezbolesne uśmiercenie”.

Zespół będzie spełniał „życzenia” klientów, których zabicia odmówili – ze względów etycznych – lekarze. Oferta stowarzyszenia eutanazyjnego kierowana jest do osób "we wczesnych stadiach demencji oraz cierpiących na przewlekłe problemy psychiczne".

NVVE zamierza docelowo powołać sześć mobilnych zespołów eutanazyjnych, składających się z jednego lekarza (???) i jednej pielęgniarki. Stowarzyszenie szacuje, że otrzymywać będzie około tysiąca zgłoszeń rocznie. Eutanazja jest bezkarnie praktykowana w Holandii od dziesięcioleci, ale prawnie usankcjonowana została w 2002 roku. Nowe przepisy zezwoliły lekarzom na uśmiercanie pacjentów chorych na ciężkie i przewlekłe choroby, którzy muszą znosić trudne do wytrzymania cierpienie. Jeszcze bardziej przeraża fakt, że w ramach Protokołu Groningen zezwolono także na eutanazję niepełnosprawnych noworodków!!!

Mimo tak liberalnego prawa w zakresie eutanazji, jej zwolennicy chcą, aby przepisy pozwalały uśmiercać także te osoby, które tego sobie zażyczą, bo np. „czują się zmęczone życiem”, albo chcą uniknąć przykrych dolegliwości wieku starczego.

NVVE podkreśla, że mobilne zespoły eutanazyjne będą – w miarę możliwości – współpracować z lekarzami rodzinnymi i będą postępować zgodnie z ustawą o eutanazji z 2002 roku.

Do jaki diabolicznej sytuacji może doprowadzić powołanie tych swoistych brygad śmierci wskazuje Alex Schadenberg z Koalicji Zapobiegania Eutanazji. Schadenberg obawia się, że mobilne zespoły eutanazyjne powstaną po to, aby wyeliminować ze społeczeństwa osoby niepełnosprawne i starsze. Będą one umierać nawet wbrew własnemu życzeniu, na wniosek rodziny.

Powstaje pytanie, co stało się ze społeczeństwem, które toleruje taką aberrację? Nasuwa się wniosek, że doszło tam do straszliwego w skutkach spoganienia i zaniku postawy miłości bliźniego.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

Za: PiotrSkarga.pl, 2012.02.10

Przeczytaj rowniez:

POLISH CLUB ONLINE, 2012.02.12

Kategorie : Europe
  • Westwalia

    uwazam ze kazdy ma prawo decydowac o sobie w obliczu bolu lunb ponizenia 

    • bielakela@gmail.com

      W mojej ocenie nie jest zasadne porównywanie tej sytuacji do Hitlera. Ja mówię o tym że sama za siebie podejmuję decyzję żyć czy nie żyć w cierpieniu a HItler decydowa za innym uśmiercał tych którzy chcieli żyć.

  • Bielakela

    Jeżeli miałabym cierpieć wybrałabym eutanazję, jak pies cierpi i nie można go wyleczyć, nie chcemy aby cierpiał z miłości i litości usypiamy go a człowieka nie?

    • Zbro72

      Oczywiście tylko w wypadku, kiedy traktuje się człowieka na równi z psem. Ja bym poszedł dalej. Dla wielkiego działacza socjalistycznego A. Hitlera o wiele więcej warte było życie jego psa Blondi, niż życie setek niepełnosprawnych dzieci lub kilku europejskich narodów. W każdym razie szybko zmierzamy w kierunku wytyczonym przez Adolfa.