Michał Barbaś: Jak Amerykanie wraz z nazistami stworzyli niemiecki wywiad


Bundesnachrichtendienst - BND - fot za diarium.pl8 maja 1945 roku zakończyła się II Wojna Światowa. Przed Aliantami pojawiło się nowe zadanie: stworzenie w miejscu III Rzeszy nowoczesnego demokratycznego państwa, którego potrzebowało nowego rządu, administracji, wojska, ale także służb specjalnych. Trzon tych wszystkich instytucji stanowią zawsze ludzie, a więc musiały zostać utworzone z niemieckich kadr. Co jednak zrobić kiedy jedyne doświadczone osoby, z których można było utworzyć nowe instytucje, to znienawidzeni naziści?

Należało się z nimi sprzymierzyć. Ku tej opcji skłaniało Amerykanów kilka przesłanek. Po pierwsze po II WŚ pojawił się nowy wróg – ZSRR. Jako że naziści byli zadeklarowanymi antykomunistami, jawili się jako naturalni sojusznicy w przyszłym konflikcie. Po drugie, naziści w niektórych aspektach dysponowali lepiej rozwiniętymi technologiami niż Amerykanie. Stąd wzięła się „Operacja Spinacz”, której celem było zwerbowanie nazistowskich naukowców i przetransportowanie ich do USA Po trzecie, niektórzy naziści wiedząc że Rzesza upadnie, sami szukali względów Amerykanów. Wśród nich był Reinhard Gehlen, do którego przywarł nadany mu przez francuską prasę przydomek „Szarego Generała”.

Tworzenie wywiadu RFN i Organizacja Gehlena

Pierwszym znaczącym wywiadowczym sukcesem Gehlena było otrzymanie w 1942 r. stanowiska szefa Obcych Wojsk na Wschodzie (FHO). Służba ta zajmowała się działaniami wywiadowczymi na froncie wschodnim dla potrzeb Wermachtu. Działania Gehlena dały się we znaki jego przeciwnikom, m.in. przeciągnął na swoją stronę byłego dowódcę jednej z radzieckich Armii oraz rozbudził nacjonalizmy na terenach Sowietów. W działaniach tych współpracował z ukraińską UPA oraz z rosyjską nacjonalistyczną organizacją NTS. O skuteczności Szarego Generała może świadczyć umieszczenie jego nazwiska na czarnej liście NKWD jeszcze w 1944 roku. Fakt ten, stanowił kolejny atut w przyszłych negocjacjach z Amerykanami.

Gehlen wiedząc o nieuchronnym upadku III Rzeszy, postanowił przejść na stronę Amerykanów. Rozumiejąc, że z pustymi rękami będzie stanowił niewielką wartość dla swoich nowych pracodawców, zaczął gromadzić posiadane przez FHO archiwa frontu wschodniego. Aby zwiększyć swoje znaczenie, postanowił nakłonić do swojego pomysłu także niektórych członków FHO i Abwehry. Wśród nich najważniejszymi osobami był zastępca Gehlena – Gerhard Wessl, oraz Herman Baun – szef departamentu Abwehry odpowiedzialnego za zagadnienia dotyczące ZSRR.

W pierwszym półroczu 1945 roku, nawiązano kontakt z amerykańskimi służbami. Od tego momentu rozpoczęła się rywalizacja pomiędzy Gehlenem i Baunem. Każdy z nich starał się jak najwięcej zyskać w oczach USA, aby to właśnie jemu powierzono kontrolę nad służbami specjalnymi w nowym niemieckim państwie. Początkowo Baun uzyskał przewagę. Amerykanie powierzyli mu kontrolę nad niewielką organizacją zajmującą się wywiadem i kontrwywiadem. Gehlen z kolei udał się do USA, aby rozmawiać z amerykańskimi szefami służb o swojej i swoich ludzi przyszłości. W lipcu 1946 roku powrócił do Niemiec, aby z polecenia amerykańskiego rządu założyć nową organizację wywiadowczą. Wessl i Baun również znaleźli swoje miejsce w tej strukturze. Ten ostatni miał być odpowiedzialny za sekcję badań. Nowa służba miała być w całości finansowana przez USA i przybrała nazwę Organizacji Gehlena (OG).

Początkowo OG liczyła jedynie 50 członków. Aby ją wzmocnić, Gehlen postanowił zatrudnić byłych oficerów zarówno FHO, jak i Abwehry. Mimo niechęci amerykańskich protektorów, Szary Generał rekrutował swoich ludzi spośród więźniów, później, w latach 50-tych także spośród byłych członków Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA). W skład tej nazistowskiej służby wchodzili specjaliści od represji, którzy przydali się Gehlenowi w tropieniu „wrogów państwa” i „sympatyków komunizmu”. Dodać należy, że były szef FHO miał bardzo elastyczne podejście do definiowania tych terminów. Brak jednak informacji, czy to specjaliści z byłego RSHA przyczynili się do oskarżenia Bauna o nadużycia finansowe. W ten sposób Gehlen pozbył się swojego byłego rywala z kierowanej przez siebie organizacji.

W 1947 OG została przeniesiona do Pullach pod Monachium, gdzie po dziś dzień znajduje się siedziba niemieckiego wywiadu. Nadmienić należy, że w tym samym roku w USA powstało CIA. Gehlen zręcznie wykorzystał powstanie nowej organizacji w Ameryce i jej antagonistyczne stosunki z innymi krajowymi służbami. W momencie kiedy stosunki OG z amerykańskim wojskowym wywiadem G-2 przestały układać się pomyślnie, natychmiast zwrócił się w kierunku CIA. Centralna Agencja Wywiadowcza z chęcią przystała na tę współpracę, otrzymując dzięki niej dostęp do znacznej ilości informacji z Bloku Wschodniego. Atutów pomagających zdobywać trudno dostępne dane na kierunku wschodnim Gehlen miał wiele. Oczywisty był fakt większej swobody operacyjnej na terenie NRD dla osób niemieckojęzycznych. Po wtóre, Gehlen wciąż dysponował kontaktami z antykomunistycznymi ugrupowaniami z terenów ZSRR, nawiązanymi jeszcze za czasów FHO oraz z emigrantami politycznymi ze Wschodu.

Do najważniejszych sukcesów OG należy wymienić między innymi pomoc w przejściu na Zachód wielu ważnym osobistościom ze świata wywiadu oraz polityki. Wśród nich można wymienić Johanna Kraussa z wywiadu NRD w 1953 r. oraz ministra Hermanna Kastnera w 1955 r. Do sukcesów należy także zaliczyć utworzenie rozległych siatek wywiadowczych wokół osób takich jak Otto Grotewohl – premier rządu NRD, oraz Ernst Wollweber, który od 1953 r. piastował urząd szefa NRD-owskiej bezpieki (Stasi). OG wniosła także olbrzymi wkład w tworzenie siatek typu stay behind na terenie RFN. Niemiecka znana była pod nazwą Schwert (niem. miecz). Jej rozwój obok OG nadzorowały wojskowe służby, które w 1956 r. zostały połączone w jedną – Wojskową Służbę Bezpieczeństwa (MAD). Na jej czele stanął wspominany już wcześniej wieloletni zaufany współpracownik Szarego Generała, Gerhard Wessl. Dodać należy, że Schwert, a dokładniej jej poszczególni członkowie po pewnym czasie zaczęli wymykać się spod kontroli. Wynikiem ich działania był m.in. zamach bombowy 26 września 1980 r. W jego wyniku zginęło 13 osób, a ok. 200 zostało rannych.

Powstanie BND i jej działania w Afryce Północnej

Za największy sukces Gehlena uważa się przekształcenie OG w Federalną Służbę Wywiadowczą (BND), która funkcjonuje po dziś dzień. Oficjalnie datą jej powstania jest 11 lipca 1955 roku, a pierwszym szefem został sam Gehlen. BND nie była już swego rodzaju „prywatną” firmą finansowaną przez USA, lecz w pełni legalną rządową instytucją finansowaną z budżetu federalnego.

Szary Generał stawiał przed nową służbą nowe i znacznie bardziej delikatne zadania. Nie tylko rozszerzył działalność na niespokojne obszary Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, ale również podjął szereg ryzykownych podwójnych gier na tym obszarze. Pierwsza z nich dotyczyła relacji Izraela z Egiptem. Paradoksalne jak na byłego nazistę, Gehlen wspierał Mossad, który uważał za przydatne narzędzie w zwalczaniu komunizmu. Jednocześnie jednak pomagał Mukharabatowi, czyli egipskiej spec służbie. Warto nadmienić, że w owym czasie dla prezydenta Nasera pracowało wielu byłych naukowców III Rzeszy. Z jednej strony obecność nazistowskiej diaspory ułatwiała pracę BND na tym terenie, a z drugiej naukowcami interesował się Mossad. Do ich rozpracowywania Izraelczycy użyli Niemca o nazwisku Lotz. Finałem tzw. „afery Lotza” było pojmanie jej bohatera w 1965 r. pod zarzutem szpiegostwa. Egipcjanie zaś nabrali przekonania, że cała akcja była efektem współpracy RFN i Izraela. Jak można się domyślać, nie wpłynęło to pozytywnie na stosunki egipsko-niemieckie. Zdarzenie to spowodowało również wyrzucenie z pracy H.H. Worgitzky`ego – najbardziej proarabskiego wysokiego oficera BND.

Druga, jeszcze bardziej ryzykowna gra dotyczyła wojny narodowo-wyzwoleńczej na terenie Algierii. Lata 50-te to początek pojednania niemiecko-francuskiego, a pomiędzy BND a francuską SDECE został zawartych szereg tajnych porozumień. Mimo to, Gehlen zdecydował się na przeprowadzenie licznych akcji wymierzonych w, bądź co bądź, kraj okupujący RFN. W tym celu, w 1956 zaczęto sekretnie wspierać algierski Front Wyzwolenia Narodowego (FLN). Wsparcie to dotyczyło m.in. pomocy w przygotowywaniu zamachów terrorystycznych. Asysta ta obejmowała nie tylko pomoc materialną (dostarczanie broni i materiałów wybuchowych), ale również merytoryczną np. przeprowadzano analizę i wprowadzano poprawki do planów wysadzenie wieży Eiffla oraz paryskiego systemu wodociągów. Obydwa nigdy nie opuściły fazy przygotowań z powodu korzystnych dla Algierczyków zmian w sytuacji politycznej. Innym przykładem wspierania FLN przez ludzi Gehlena była operacja Schwalbe, przeprowadzona w 1959 r. Polegała na umożliwieniu ucieczki algierskich nacjonalistów, którzy odbywając przymusową służbę we francuskiej armii zostali skoszarowani na obszarze RFN. 40-stu zbiegów przerzuconych zostało następnie przez Szwajcarię do Północnej Afryki.

Zmierzch kierownictwa nazistów

Reinhard Gehlen odszedł na emeryturę 11 kwietnia 1968 r. W ciągu kilku ostatnich lat jego kierownictwa, kierowana przez niego służba (oraz on sam) doznała kilka bolesnych porażek. W 1961 r. zupełnym zaskoczeniem dla wywiadu RFN było rozpoczęcia budowy muru berlińskiego przez NRD. Zdezorganizowało to na pewien czas działania BND na terenie NRD, jako że Berlin był centrum łącznikowym dla siatki agenturalnej działającej we wschodnich Niemczech. W latach 60-tych wykryto także „kreta” zatrudnionego z centrali w Pullach. Było to okazją do krytyki polityki kadrowej Gehlena, który promował przyjmowanie do służby byłych nazistów (wspomniany „kret” wywodził się z SS). Tej krytyce towarzyszyło również oskarżanie Szarego Generała o nepotyzm, jako że w szeregach BND służyło wielu jego krewnych, którzy niekoniecznie byli równie wybitni, co były szef FHO.

Stanowisko po Gehlenie objął jego były zastępca w FHO oraz były szef MAD – Gerhard Wessl. Zaowocował to m.in. lepszą organizacją siatek stay behind. Chcąc rozszerzyć działalność wywiadowczą kosztem kontrwywiadowczej, przekształcił w tym kierunku strukturę BND. Po reformie istniały cztery wydziały: I (badań), II (techniczny), III(eksploatacji) oraz IV (służb ogólnych). Zarówno wydział I jak i wydział III składały się z 13 sekcji o takiej samej nazwie i zakresie działania. Były to sekcje: NRD, ZSRR, Polska, Czechosłowacja, Europa Wschodnia, Bliski Wschód, Daleki Wschód, Afryka, Afryka Północna, Europa Południowa, Europa Północna, Ameryka Północna, Ameryka Południowa. Jedynym więc regionem świata, który nie posiadał własnej sekcji była Australia wraz z Oceanią. Nadmienić należy, że każda sekcja geograficzna dzieliła się na 6 biur: kontrwywiadu, spraw wojskowych, spraw gospodarczych, spraw politycznych, uzbrojenia, techniki. Wydział II (techniczny) dzielił się na 4 sekcje: nasłuchu, radiogoniometrii, elektroniki, techniki. Wydział IV, zajmujący się sprawami organizacyjnymi, składał się z 9 sekcji: bezpieczeństwa, kadr, administracji, archiwa, finansów, szkolenia, ochrony, korespondencji, serwisu prasowego. Nowy szef BND rozpoczął również reformy mające na celu „demokratyzację” służby wywiadu RFN i większe otwarcie na cywili. Kontrastowało to ze starym, można by rzec – skostniałym podejściem do tych spraw Gehlena.

Jednym z ważniejszych wydarzeń za czasów kierownictwa Wessla, było wykrycie szpiega w najbliższym otoczeniu kanclerza Willy`ego Brandta. Okazał się nim być Gunter Guillaume, pracujący dla wywiadu NRD. Spowodowało to dymisję kanclerza, natomiast szefowi BND udało się pozostać na swoim stanowisku dzięki dowodom na to, że wskazywał na zagrożenie ze strony Guillaumego i na jego podejrzane zachowanie. Wessl piastował swój urząd do 1978 roku. Po nim szefem został cywil, bardziej polityk niż funkcjonariusz tajnych służb – Klaus Kinkiel. Pastował on swój urząd krótko, bo do 1982 roku. Jednak w tym czasie zdołał poczynić pewne reformy. Jego następcą był Eberhard Blum, zaczynający swoją karierę jeszcze jako oficer Wermahtu, do OG/BND przystąpił w 1947 r. Był szefem rezydentury RFN w Londynie, a następnie w Waszyngtonie. Wraz z jego odejściem w 1985 r. zakończył się trwający blisko 40 lat okres kierowania wywiadem RFN przez byłych nazistów. Należy pamiętać, że przez te 40 lat stanowili oni nie tylko kierownictwo, ale również większość kadry BND. Pozostały po nich opracowane na podstawie ich doświadczenia procedury działania, materiały szkoleniowe i zapewne bogata literatura przedmiotu. Prawdopodobnie wiele osób uznaje tworzenie nowych służb wywiadowczych na nazistowskich fundamentach za nie do końca moralne. Inna sprawa, że moralność w działalności wywiadowczej ma niewielkie znaczenie.

Michał Barbaś

źródło: niwserwis.pl

Za: http://diarium.pl/2012/10/jak-amerykanie-wraz-z-nazistami-stworzyli-niemiecki-wywiad/

POLISH CLUB ONLINE, 2012.10.28

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek