Dr Jerzy Jaśkowski: Cukrzyca a sprawa polska! Cz.III


100 % ludzi w Polsce posiada umiejętność czytania i pisania
                               98% nie wie  w jakim celu. – jj

Przeczytaj:      Czesc I       Czesc II

 

Czesc III

    O dziwo w  żadnej  pracy , a zapoznałem się z ponad 100 artykułami na temat cukrzycy,  publikowanymi w Medycynie Praktycznej,  nie znalazłem słówka ani zdania na temat profilaktyki cukrzycy. Nawet takie tuzy polskiej medycyny, jak profesorowie konsultanci, jako jedyny środek widzą szybkie badania poziomu cukru. Może się okazać, tak jak to przeprowadzili eksperci kardiologiczni, że poziom statyn podawany we wszystkich podręcznikach medycznych do lat dziewięćdzesiątych  ubiegłego wieku i wynoszący 250 mg zostaje nagle obniżony do 100, ponieważ sprzedaż statyn była za mała. 

    Dodatkowo specjaliści stwierdzili, że aż 30 % społeczeństwa  jeszcze nie wie, że choruje na cukrzycę pomimo, iż zwiększa ona ryzyko zgonu aż 3 krotnie .

Jako przyczynę zachorowań na cukrzycę wymieniano otyłość, chorobę wieńcową, nadciśnienie, chorobę lipidową, oraz  kobiety,  które urodziły dziecko o masie powyżej 4 kg.

    I tutaj występuje problem. Wymienione przyczyny są objawami współistniejącymi, a nie czynnikami ryzyka. W ani jednej pracy nie podano zachorowań na cukrzycę w rozbicie na regiony, gminy etc. Czyli nie chodzi o wychwycenie czynników powodujących zachorowania ludzi, ale o Doc Grzegorz Dzida - fot jjstraszenie i namawianie do sprzedaży leków.

    Dowodem bezpośrednim na powyższe twierdzenie jest fakt zajmowania się konferencjami “ naukowymi”   przez  czasopisma np. o nazwie RYNEK ZDROWIA . Jak sama nazwa wskazuje chodzi o handel, a nie pomoc chorym.  Takie właśnie instytucje od 20 lat przejęły władzę nad polską i nie tylko służbą zdrowia. Instytucje handlowe nie tylko, że organizują rozmaitego rodzaju konferencje ale przejęły wydawnictwa i wymusiły wprowadzenie systemu punktacji zmuszającego młodych lekarzy do brania udziały w tym przedstawieniu. 

Np. w dniu 13 listopada Rynek zdrowia opublikował sprawozdanie  z dyskusji VIII Forum Rynku Zdrowia. Jakże wymowny jest tytuł. Chodzi po prostu o handelek. I kto w nim bierze udział: sami specjaliści od leczenia: np. p. doc. Grzegorz Dzida, konsultant wojewódzki z Lublina  wypowiada się na temat nowoczesnych terapii, jak sam twierdzi znacznie droższych nie wymieniając powodu tego skoku ceny.

Prof Waldemar KarnafelP.    Prof Waldemar Karnafel  z Warszawy  także zaczyna od straszenia cukrzycą podając kuriozalne dane.: codziennie notujemy 260 zachorowań w skali kraju i 261 zgonów z powodu cukrzycy.” Jak widać znajomość matematyki nie jest szczególnie mocną stroną  pana Profesora . Wg niego rocznie umiera z powodu cukrzycy prawie 400 osób więcej aniżeli zachoruje???

Q.    http://www.rynekzdrowia.pl/Pliki/122645.html
R.    http://portal.abczdrowie.pl/eksperci/waldemar-karnafel

 

Prof Wladyslaw Grzeszczak - fot jj    Inny profesor -Władysław Grzeszczak  z Zabrza ma jedno zmartwienie, stosujemy stare z przed 60 laty leki zamiast nowoczesnych – droższych.  No i oczywiście ani słowa o możliwości wyleczenia chorego, a tylko o konieczności wprowadzenia insulin czyli uzależnienia chorego od  sprzedawcy.  Pan Profesor podaje, że obecne analogi insuliny i leki inkretynowe, ze względu na brak refundacji, są w Polsce dla zdecydowanej większości chorych na cukrzycę typu II poza zasięgiem finansowym ….. tylko małą garstka spośród dziesiątków tysięcy potrzebujących ich chorych może sobie na nie pozwolić. Czyli znowu handelek w głowie. Ani słowa o przyczynach tego wzrostu zachorowań, ani słowa o profilaktyce. To co wyniesie z takiej konferencji młody lekarz?

    Tymczasem przynajmniej najważniejsze przyczyny powstawania cukrzycy u chorych są znane od ok.70 lat czyli 3 pokoleń. Już w 1945 armia amerykańska w ramach Projektu Manhatan rozpoczęła   “Program F”.  Program ten realizowano w ramach Komisji Energii Atomowej -AEC. Jest to najbardziej obszerne studium oddziaływania fluoru na zdrowie człowieka. Studium to udowodniło ponad wszelką wątpliwość toksyczne działanie fluoru na centralny układ nerwowy. Znaczą część informacji utajniono pod pretekstem bezpieczeństwa narodowego. Obecnie chcąc się wyzbyć zasobów tej trucizny dodaje się ją do wszystkiego. Wbrew potocznej opinii o dobrej jakości polskiej nauki – w Polsce jeszcze w XXI wieku, stomatolodzy podają dzieciom fluor pod pretekstem dbania o zęby. W każdej paście do zębów znajduje się toksyczny fluor. Fluoryzację wykonuje się bez zgody rodziców, nie informując ich o toksyczności tego związku . Do chwili obecnej ŻADEN PEDIATRA, KONSULTANT WOJEWÓDZKI, KRAJOWY NIE ZAPROTESTOWAŁ PRZECIWKO TAKIEMU TRUCIU DZIECI. Czyli Towarzystwo Diabetologów nie prowadzi profilaktyki! DLACZEGO?

    Już 30 lat temu prof.  M.Gumińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego udowodniła   związek pomiędzy zachorowaniami na cukrzycę, a nadmiarem fluoru w środowisku na przykładzie skażeń w okolicach huty aluminium w Skawinie. Podobną zależność udowodniły prace Akademii Medycznej w Gdańsku  w  latach 90- tych ubiegłego wieku [ J.Jaśkowski i wsp.],  o wpływie fluoru na cukrzycę przeprowadzając badania skażenia środowiska przez Zakłady Nawozów Fosforowych działające od 1982 roku bez właściwych decyzji Urzędu Ochrony Środowiska. Np. największa dynamika zachorowań na cukrzycę wśród młodocianych wystąpiła w Gminie Pruszcz Gdański położonej najbliżej składowiska materiałów toksycznych w Wiślince.

    Przeprowadzone w latach 1964-67 badania nad toksycznością odpadów niebezpiecznych, zwanych potocznie fosfogipsem, przez prof. Pautscha i wsp. z Akademii Medycznej oraz Politechnikę Gdańską wykazały jednoznacznie neurotoksyczny, karcinogenny, mutagenny wpływ fosfogipsów na organizmy żywe. Pomimo takich wyników, władze administracyjne nie wprowadziły żadnych ograniczeń w sposobie produkcji, wymienionych zakładów. Nie ograniczono emisji fluoru. Jeszcze w latach 90-tych w niektórych okresach stężenie fluoru w powietrzu wynosiło w Trójmieście ponad 1000 mg w 1m3,  a w pobliżu Zakładów ponad 27 000 mg/m3. Po 1990 roku, nowe władze  administracyjne lekceważyły wyniki wcześniejszych badań.

     W okresie od 1990 r. do 2008 r. liczba nowych zachorowań na nowotwory w regionie pomorskim wzrosła odpowiednio z ok 3000 w 1990r,  do 17 500 nowych zachorowań i z ok. 1500 zgonów i 5500 zgonów  w 2008r. 

    Żadna z instytucji odpowiedzialnych za monitorowanie  skażenia środowiska w minionym okresie ponad 20 lat, tj. Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski, konsultanci wojewódzcy z zakresu pediatrii, stomatologii itp., San-epidy, nie podejmowały działań mających ograniczyć szkodliwość oddziaływania GZNF na środowisko.

    Jeżeli do tego dodamy stosowanie przymusowej fluoryzacji młodzieży i dzieci w szkołach oraz nagminne skażenie  społeczeństwa pastami zawierającymi fluor, to mamy jedną z podstawowych przyczyn odpowiedzialnych za powstawanie cukrzycy.

    Wiadomo, że w czasie normalnego szczotkowania zębów dziecko może połknąć nawet do 5 mg fluoru, a dzienne zapotrzebowanie to ok. 1 mg. [Ganowiak, Nabrzyski].  Nadmiar tego pierwiastka uszkadza właśnie m.in. trzustkę, kości itp..

    O związku skażenia środowiska fluorem  z występowaniem cukrzycy, chorób nowotworowych,  obniżeniem IQ, [ dlatego stosowano fluor w obozach koncentracyjnych] pisali w swoich pracach w  końcu lat 80 i początku lat 90 m.inn  M. Gumińska – Kraków, R.Machoy-Szczecin.  J.Jaśkowski-Gdańsk, J.Namieśnik – Gdańsk, K.Leśnikowska-Osielska- Gdańsk, N.Ganowiak – Gdańsk, F.Nabrzycki – Gdańsk.

    Ilość polskojęzycznych publikacji dotyczących tematu przekracza setkę. Zdziwienie więc budzi fakt nieznajomości przez polskich diabetologów prawdziwych przyczyn  powstawania cukrzycy.

    W tym czasie tj. od 1994 r. do 2009 roku . przed sądami w Gdańsku toczyła się sprawa zatruwania środowiska przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych środowiska. Zakłady te od 1982 roku pracowały bez stosownych zezwoleń i były jedynym “producentem” toksycznego fluoru w regionie pomorskim.

Jednakże sędziowie Marek Miastkowski sygn.akt IX GC 1465/95  i Marek Machnij, Ewelina Jokiel,Ewa Giezka sygn.akt IACa 312/06  [ Sąd Apelacyjny w Gdańsku] nie widzieli w tym nic zdrożnego. W omówieniu wyroków uniewinniających wymieniony Zakład, nawet nie ustosunkowali się do ekspertyz przeprowadzonych na zlecenie Zakładu, już w latach 1964-67, przez Akademię Medyczną i Politechnikę Gdańską.

    Owa wieloletnia ekspertyza wykazała jednoznacznie rakotwórcze, mutagenne działanie fosfogipsów zawierających znaczne ilości fluoru.

    Innym poważnym  błędem, występującym w informacji podawanej przez Medycynę Praktyczną  jest sugerowanie unikania jedzenia tłuszczu przez chorych na cukrzycę. Wygląda to tak jak gdyby diabetolodzy zupełnie nie znali roli  hormonów leptynowych i ich związku z cukrzycą.

    Trzecim problemem niedocenianym przez diabetologów  w profilaktyce prowadzenia chorych  z cukrzycą jest stosunek do owoców. W owocach występuje głównie fruktoza. Metabolizm fruktozy jest zupełnie inny od metabolizmu glukozy. O ile glukoza w ilości[ po przeliczeniu ], co najmniej 6 łyżek jest niezbędna do pracy serca i ok.  9 łyżek niezbędnych do pracy mózgu i musi być dostarczana , o tyle fruktoza od razu zmienia się w tkankę tłuszczową. Poza tym w profilaktyce cukrzycy istotnym jest unikanie wszelkiego rodzaju napojów zawierających tzw. cukier fruktozowy  czy aspartam.

    Nie wspomniano  w wymienionej publikacji ani żadnej innej, nawet o możliwości wspomagania chorych przez stosowanie witaminy K-2, znanej i opisywanej wielokrotnie jako środek, który może znacznie zmniejszyć objawy cukrzycy, a nawet doprowadzić do regeneracji trzustki. Z własnej praktyki zawodowej mogę stwierdzić, że podawanie witaminy K-2 łącznie z metforminą, pozwala na wycofanie się z insuliny. Takie postępowanie poprawia znacznie komfort życia, pozwala na unikanie zastrzyków i utrzymanie bardziej równomiernego poziomu glukozy we krwi. 

    Nie wspomniano także ani słowem o roli witaminy D  w leczeniu cukrzycy, szczególnie ważnej w naszej szerokości geograficznej .

Cukrzyca-insulina-zastrzyk-fot-inter    Diabetolodzy, centralnie  indoktrynowani, od razu przechodzą do stosowana insuliny. Nawet glukometry otrzymują chorzy  za darmo, tylko po to, aby potem wydawać majątek na paski do tych glukometrów. U narkomanów także pierwsza dawka jest za darmo!
    No cóż,  ewentualne zmniejszenie liczby chorych,  zmniejszenie zysków  koncernów, a przecież zaplanowano wzrost zysków podobnie jak to było przed dwoma laty z ptasią -świńską grypą.

PS. 1 Dlaczego od ok. 15 lat GUS nie publikuje danych dotyczących zachorowań w rozbiciu na poszczególne powiaty? Przecież GUS utrzymuje się ze społecznych, naszych pieniędzy!  Podział na powiaty jest oficjalnym administracyjnym podziałem jeszcze w  istniejącym kraju.
Ktoś mu zakazał?

PS.2     Drzewiej lekarze wymieniali uwagi na tematy medyczne na stronach branżowych wydawnictw. Od ok. 20 lat brak polskich czasopism medycznych uniemożliwia taką wymianę. Jedynym sposobem poinformowania społeczeństwa jest internet.

PS.3 Od  maja 2012 roku ginie w internecie cała masa publikacji – pojawia się tekst : strona error albo pojawiają się napisy “W twoim kraju zabronione”. No ale oczywiście żadnej
cenzury nie ma!?

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]  
SFMRM

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jest zalecane, szczególnie pozostawianie w przychodniach lekarskich
c.b.d.o.

Przeczyj wczesniejsze czesci artykul:

Inne artykuly tego autora:

POLISH CLUB ONLINE, 2012.12.01

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek