Dr Jerzy Jaśkowski: Grypa. Lekarze ostrzegają – dezinformacje handlarzy szczepionek. Cz.III

Przeczytaj rowniez:    Czesc I    Czesc II

*   *   *

“Poznacie prawdę, a uczyni was wolnymi”                 św.Jan8,32                              

Pediatrom i geriatrom do sztambucha:
                                                                          “Przede wszystkim nie szkodzić”

“Nic nie jest takie na jakie wygląda” – CIA

    O grypie jako problemie zaczyna się mówić dopiero w 1933 roku wśród pracowników  Instytutu Rockefellera. W publikacjach sprzed roku 1930 nikt nie wspomina o grypie zwanej później hiszpanką. Prawdą jest, że w 1918 roku na amerykańskim poligonie wojskowym w stanie Kansas wybuchła nieznana epidemia wśród żołnierzy.  Dnia 4 marca 1918 roku kucharz Albert Gitchell zgłosił się do lekarza z temperaturą 38.5C. Wkrótce zgłosili się dalsi chorzy; kapral Lee Drake oraz sierżant `Adolf Hurby . W ciągu następnych dwu dni dołączyło jeszcze 522 chorych. Podczas lata infekcja zaczęła przybierać cięższą postać. W sierpniu pojawiła się druga fala równocześnie we Francji w porcie Brest oraz w Bostonie. Pandemia tej choroby była także przyczyną dużej śmiertelności wśród jeńców wojennych w wojnie polsko- bolszewickiej. Armia sowiecka była bardzo niedożywiona i żołnierze, po Bitwie Warszawskiej masowo się poddawali i  kierowani byli do obozów internowania.

znajduje się całkowicie fałszywa mapa rozprzestrzeniania się “grypy” Typowy Orwell 1984

     Na podstawie analiz danych wojskowych można ocenić śmiertelność na 5 – 10%  chorych. Nietypowy był przebieg tej choroby ponieważ chorowali głównie młodzi ludzie  w tzw.  sile wieku, to jest pomiędzy 20 a 40 rokiem życia. W przebiegu zwykłej grypy jest odwrotnie.  Lekarze ze Szwajcarii notowali, że nie stwierdzali poważniejszego przebiegu choroby u osób powyżej 50 roku życia.

W_curve

 

Wykres pokazuje różnice w śmiertelności pomiędzy zwykłą grypą a tzw hiszpanką. Na jakiej podstawie więc w 20 lat potem ustalono, że to jest to samo?

Zrodlo: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:W_curve.png?uselang=pl

   

    Wiele lat później uczeni z Uniwersytetu Wiscscon – Madison,  po przeprowadzeniu eksperymentu na małpach doszli do wniosku, że chorych zabijał ich własny układ odpornościowy. Stwierdzili, że atak układu odpornościowego był  tak silny, iż niszczył własne płuca. Jak podałem teoria ta powstała po 70 latach. W latach 20-tych nazywano to gruźlicą krwotoczną ponieważ taka panowała w tamtym okresie.

Amerykanie przygotowując się aktywnie  do udziału w I Wojnie Światowej rozpoczęli szkolenie żołnierzy. Szkolenia odbywały się na poligonach, na których gromadzili dziesiątki tysięcy młodych ludzi z różnych rejonów kontynentu. Ludzie ci posiadali odmienną florę bakteryjną. Dodatkowym punktem zapalnym były przymusowe szczepienia. Nie było to w owym czasie nic specjalnego. Najbardziej zdyscyplinowany naród jakim są Niemcy już w 1914 roku prowadził masowe szczepienia rekruta. Wspomina  o tym w swoich pamiętnikach dr Majakowski.

    Zaszczepienie tylu tysięcy młodych ludzi, niespecjalnie czystą szczepionką spowodowało epidemię. Wiadomo, że po szczepieniu jeszcze przez około 4-6 tygodni wydala się wirusa z kałem, śliną. Epidemia ta w związku z przewożeniem żołnierzy amerykańskich do Europy spowodowała epidemię na naszym kontynencie. Jest to doskonale udokumentowane zachorowalnością w pierwszym rzędzie ludności w francuskich portach w których odbywał się wyładunek Amerykanów.

     Do lat 30 – tych  ubiegłego wieku, epidemia ta była różnie nazywana, ale pojęcie hiszpanka nie figurowało w piśmiennictwie ani naukowym ani prasowym. Po eksperymentach  Shmitha i kolegów w 1936 roku,  ktoś wpadł na pomysł nazwania , tej nienazywanej do tej pory epidemii,  grypą hiszpańską albo po prostu hiszpanką.  Czy to ma znaczyć, że w 20 lat po epidemii odkryto przyczynę? Przecież nie mogli się przyznać, ze sami ją wyhodowali w Kansas. A Hiszpania była bardzo daleko.

    Instytut Rockefellera od dłuższego czasu zajmował się wirusami z miernym skutkiem, Odkrycie  przyczyn tak istotnej epidemii zmobilizowało go do przygotowania szczepionki. Już w 1940 roku szczepionka była gotowa. Na całe szczęście dla przemysłu farmaceutycznego  wojsko znowu przygotowywało się do najazdu na Europę i grupowało dziesiątki tysięcy młodych ludzi w jednym miejscu. Szczepienia rozpoczęto na poligonie w Untitled11Kansas. Żniwo było obfite, zamordowano w tamtym roku ponad 61 000 ludzi w USA. Było to największe żniwo śmierci po szczepieniu z powodu grypy w całym XX wieku w USA. Do dnia dzisiejszego nieznane jest nazwisko tego dzielnego generała , który wydał rozkaż zaszczepienia młodych ludzi niesprawdzoną szczepionką.

    Skutek tak przeraził administrację,  że do 1976 roku była cisza  ze szczepieniami. I znowu w jednostce wojskowej w Forcie  Dix w New Jersey, doszło do lokalnej epidemii. Ok. 200 żołnierzy  zachorowało, a kilku zmarło.  Czy to był przeciek kontrolowany czy przypadkowy nie można obecnie stwierdzić, ale władze zarządziły szczepienie  40 milionów ludzi  szczepionką A H1N1 przeciwko  grypie. Otrzymały na ten cel aż 10 milionową dotację rządową [ obecnie byłoby to ok. 10 miliardów].  Liczne  powikłania tj. ok. 500 przypadków neurologicznych zespołu Gullian – Barre -GBS ,   a także znaczna liczba powikłań płucnych oraz 25 zgonów  przerwały akcję.


PS. 1.
  Jest jeszcze jeden problem z zakresu Zdrowia Publicznego. Dlaczego specjaliści z tego zakresu nie informują kolegów lekarzy oraz społeczeństwa o nowej chorobie, jaka pojawiła się ok. 20 lat temu w związku z eksperymentami związanymi  z walką z rzekomymi  zmianami klimatu. Od  20 lat w piśmiennictwie medycznym USA,  a także Rosji istnieje pojęcie choroby  MORGELLONS. Choroba ta związana jest z rozsypywaniem tzw. trwałych smug na niebie.  W Polsce rozpoczęto rozsypywanie tlenków baru, aluminium i strontu na niebie w 2003 roku. Dlaczego w Ministerstwie Zdrowia, NFZ,   GIS  i  wśród wszelkiej maści specjalistach od Zdrowia Publicznego panuje cisza? .

PS. 2. Uwaga dotycząca tranu. W sprzedaży znajdują się różne formy tranu. m.in tzw norweski, nie wiem czy nie jest on otrzymywany z dorszy hodowlanych w sztucznych basenach w fiordach i karmionych nie wiadomo czym. Podejrzenie moje wzbudził  fakt, że pomimo przyjmowania tranu przez chorych  zanotowano spadek poziomu witaminy D.

PS. 3. Dlaczego na stronie internetowej Narodowego Instytutu Zdrowia nie ma składu chemicznego szczepionek? Przecież to jest państwowa instytucja działająca za nasze podatnika pieniądze?

Dr Jerzy Jaśkowski
jjaskow@wp.pl
SFMRM

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jest zalecane, szczególnie pozostawianie w przychodniach lekarskich.

Przeczytaj inne opracowania:

Wybor zdjecia wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2013.01.18

Autorzy

Related posts

Top