Dr Jerzy Jaśkowski: Angelina Jolie, a rak piersi i profilaktyka wit.D. Afera większa od FOZZ-u.

23 maj 2013 o 9:31

Share Button

W Polsce 100% ludności posiada umiejętność czytania i pisania,
98% nie wie w jakim celu.

Po “Mordach Katyńskich” w których straciliśmy ok. 75% profesorów, 56% lekarzy i 28% inżynierów, praktycznie zniknęła w Polsce warstwa zwana elitą, szlachtą. O tym wielokrotnie wspominali autorzy np. ks. Kneblowski, St.Michalkiewicz. Każda grupa plemion aby przekształcić się w naród, musi stworzyć warstwę posiadającą umiejętności przewidywania skutków rozmaitego rodzaju zdarzeń. Wydarzenia związane z obcinaniem piersi jednoznacznie wskazują, że w Polsce brak takiej grupy. Pojawiające się tu i ówdzie głosy próbujące bagatelizować lub ośmieszyć całą sprawę bardziej wskazują na działania agentów wpływu, aniżeli na chęć wyjaśnienia sprawy.

  • http://www.youtube.com/watch?v=cUcGeOTHGx0
  • http://www.youtube.com/watch?v=qOcPpTjOW6A
  • http://www.youtube.com/watch?v=xFcCWi0sA5Y
  • http://www.youtube.com/watch?v=cqPSfrBvAHQ

Polski system ubezpieczeń zdrowotnych działa na zasadzie przymusu. Państwo ściąga pieniądze od obywateli bardzo restrykcyjnie i praktycznie nigdy nie rozlicza się z tych kwot. Jak do tej pory, w okresie minionych 15 lat nie znalazłem rozliczeń żadnego z wojewódzkich NFZ. Wydawanie pieniędzy przez NFZ jest okryte głęboką tajemnicą. Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego tzw. limity badań w państwowej placówce jaką jest Akademia Medyczna kończyły się np. już w lipcu czy sierpniu, a w prywatnym szpitalu były aż do końca grudnia. Innymi słowy cały system opiera się na:

  1. Restrykcyjnym pobieraniu pieniędzy od obywateli,
  2. Gromadzeniu ich w jednym worku
  3. Rozdziale do wybranych instytucji wg nieznanego klucza.
  4. Najczęściej pieniądze trafiają do prywatnych korporacji np. farmaceutycznych wg zaleceń bliżej nieznanych ekspertów. Tak się dzieje np. pomimo posiadanej wiedzy, że szczepienia nie mają znaczenia medycznego wprowadzono przymus szczepień. Takie niepotrzebne wydatki jak: np. zakup centralny ok. 200 ultrasonografów przez Ministerstwo Zdrowia tylko dlatego, że syn ministra pracował w firmie handlującej ultrasonografami. Zakupy hurtowe szczepionek to jest wypływ z kasy państwa ok. 200 000 000 zł, a będzie większy ponieważ do tej chwili obowiązuje u nas 16 szczepionek, a np. w USA 45. I cały czas owi bliżej nieznani eksperci leją krokodylowe łzy, że jesteśmy daleko w tyle za czołówką światową. Ostatnio producenci szczepionek załatwili sobie centralną sprzedaż poprzez Unię Europejską.
  5. Zdziwienie budzi nazywanie tych, wystawionych osobników jako ekspertów, ponieważ trudno znaleźć jakiekolwiek ich prace upoważniające do takiego tytułu. Zawsze zresztą trudno uzasadnić dlaczego urzędnicy wybierają znajomych króliczka na ekspertów. W 2009 roku ONZ na podstawie jakiś, do dnia dzisiejszego nieujawnionych ekspertów ogłosiła stan pandemii. A nasi spolegliwi ex… tak to nadal nazywają chociaż już dawno udowodniono, że z tą grypą to był blef. Wyciekło jednocześnie do prasy, że przynajmniej kilku tych “ekspertów inaczej”, było finansowanych przez firmy szczepionkarskie. Straty jakie poniosły poszczególne rządy, wynosiły po kilka miliardów euro.
  6. http://www.polishclub.org/2012/09/20/dr-jerzy-jaskowski-dlaczego-sejmowa-komisja-zdrowia-tak-szybko-zalatwila-sprawe-nowelizacji-ustawy-o-szczepieniach-wywiad-z-doktorem-grzegorzem-boleslawem-piecha-wszystko-wyjasnia-cze/
  1. http://www.polishclub.org/2012/09/06/dr-jerzy-jaskowski-sezon-na-leszcza-czyli-jak-oskubac-spoleczenstwo-na-szczepionke-czesc-ii/
  2. http://www.polishclub.org/2012/07/22/dr-jerzy-jaskowski-uwagi-do-wystapienia-sejmowego-pana-lek-med-marka-posobkiewicza-z-cy-glwnego-inspektora-sanitarnego-w-sprawie-nowelizacji-ustawy-o-chorobach-zakaznych/

Jaki to ma związek z obcinaniem biustów u kobiet?

Angelina_Jolie_at_Davos_cropSensacyjna wiadomość, obiegająca prasę głównego nurtu to informacja, że znana aktorka, Angelina Jolie dokonała profilaktycznego, czyli zapobiegawczego obcięcia obu piersi. Nie wiem czy to jest prawda, ponieważ aktorki na ogół są znane z opowiadania różnych dziwnych rzeczy, które potem okazują się literacką fikcją. Nie można także brać na poważnie ich oświadczeń prezentowanych w gazetach, ponieważ trudno sprawdzić co jest aktorskim wybrykiem, grą wyreżyserowaną przez pijar i rozmaitej maści menadżerów, a co prawdą. Tego typu paniusie uzyskują dostęp do mediów tylko wtedy kiedy odgrywają określoną rolę.

Być może jest to próba tuszowania skandalu jaki wywołała ta pani , jako przedstawiciel ONZ, angażując się w akcje szczepienia dzieci w Afryce, co spowodowało dziesiątki tysięcy powikłań poszczepiennych. Podobnie zebrała negatywne opinie w związku z “adopcjami” dzieci z Somalii i Etiopii do Danii. Dzieci były sprzedawane za kilka dolarów, a duńskie rodziny płaciły firmie po 100 000 euro. Warunki przetrzymywania dzieci były skandaliczne. Po nagłośnieniu całej sprawy musiał interweniować rząd duński. Akcję przerwano.

Przechodząc do obcinania piersi. Nie jest to nic nowego, podobno już przed tysiącem lat były takie panie nazywane obecnie Amazonkami, które dla poprawy strzelania z łuku obcinały sobie biusty.

Czy to naprawdę poprawiało celność , nie wiem. Nigdy sobie biustu nie obcinałem. Pomimo atrakcji optycznych i nie tylko, biust kobiet to tylko kawałek tłuszczu i niewiele ma wspólnego ze strzelaniem .

Niestety trzeba brać pod uwagę jeszcze jeden problem. Pani A. Jolie dość często przeprowadzała operacje plastyczne. Implanty piersi powodują rozciąganie skóry i po kilku latach to wiotczenie jest wyraźnie widoczne. Być może chodziło o kolejną zmianę implantu. Zwykle trzeba to robić co kilka lat. Pani A. Jolie ma 38 lat [43 ?] i niestety w tym zawodzie są już młodsze, atrakcyjniejsze i bardziej agresywne kobiety. Czyli zamiast iść na zwykłą wymianę silikonu dorobiono legendę. Zawsze to lepiej brzmi.

Natomiast nagłaśnianie sprawy, przez wszystkie media nie tylko w Polsce, wskazuje z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że akcja jest przygotowana i kontrolowana przez producentów np. silikonów, czy też korporacje biotechnologiczne. Wskazują na to również materiały ukazujące się w mass mediach dotyczące wszczepiania silikonu gdzie się da np. w pośladki. Zaangażowanie żydowskiej gazety dla Polaków tj. GW [St.Michalkiewicz] przeprowadzającej rozmaitego rodzaju wywiady i podającej informacje rzekomo naukowe, najdobitniej świadczy o tym, że cała akcja jest z góry przygotowana.

Wracając do nowotworów piersi.
Jak podał “The Times of Izrael” z dnia 15.05.2013 pani A. Jolie obcięła sobie piersi z powodu posiadania genu BRCA 1, który wg niej, aż o 87 % odwyższa możliwość wystąpienia raka piersi.

Dalej podaje się, że gen ten najczęściej spotyka się u kobiet z Europy  Wschodniej, pochodzenia żydowskiego, czyli u potomków Chazarów.

W związku z faktem, że “szansa” zachorowania na raka piersi u kobiety wynosi ok. 0.5% [po 65 roku życia wzrasta do 2.5%], a u kobiet grupy “genetycznej” jest podobno ok. 12 razy większa, to znaczy, że ok. 6 % z pośród nich może zachorować, a nie jak podano 87%.

W USA uważa się [czyli nie jest to udowodnione], że około 5 % raków piesi związanych jest z tym genem. Ale z drugiej strony udowodniono, że stosowanie dezodorantów zawierających aluminium jednoznacznie przyczynia się do wzrostu raka piersi.

Rak piersi , jak to udowodniono jest chorobą stosunkowo łatwą do wykrycia, Najlepszym sposobem jest oczywiście samokontrola kobiet. Najlepiej w czasie kąpieli , która powinna odbywać się przynajmniej raz na kwartał [ kontrola piersi nie mycie]. Podobno u kobiet Napoleona był to rzadziej wykonywany zabieg higieniczny.

Przeciętnie wyedukowana kobieta potrafi rozpoznać zmianę poniżej 0.5 cm, a to jest taka wielkość, która całkowicie bez problemów może być wyleczona. Wiadomo już od co najmniej 20 lat, że wszelkiego rodzaju mammografie tylko zwiększają częstotliwość występowania zmian nowotworowych. Szczególnie nowo wprowadzone techniki 3D, z powodu większej mocy promieniowania.

Samo posiadanie jakiegoś genu nie powoduje automatycznie wystąpienia raka. My znamy do tej pory jakieś 4 % działań tych ok. 30 000 jednostek zwanych genami. Większość z nich jest tzw. niema. To znaczy, że lekarze nie wiedzą za co są one odpowiedzialne. Przykładowo jedna tylko witamina D uczynnia ok. 3000 genów czyli prawie 10%. W Polsce natomiast od 20 lat wszelkiej maści “specjaliści inaczej”, najczęściej w porankach telewizyjnych, straszą kobiety zachorowaniem na czerniaka – bardzo złośliwą postać nowotworu, odradzają opalanie, a więc w konsekwencji zmniejszenie koncentracji witaminy D w organizmie..

Po pierwsze, nie ma związku pomiędzy zachorowaniem na czerniaka, a opalaniem się, jest związek pomiędzy rakiem skóry, ale ta zmiana jest bardzo łatwo uleczalna.

Na czerniaka chorują głównie adwokaci, aktorzy, ludzie wolnych zawodów , posiadający nadmiar gotówki przeznaczanej na kosmetyki. Bardzo rzadko chorują brukarze, czy rolnicy, a więc osoby narażone na dużo większe operacje słoneczne, ale nie stosujący takiej gamy kosmetyków. Duża część kosmetyków zawiera np. formaldehyd, znany środek rakotwórczy. Jeżeli więc ktoś się pacykuje takimi kremami to trudno się dziwić, że po latach choruje na czerniaka. Podobnie we wszelkiego rodzaju szamponach i mydłach specjalnych, także jest formaldehyd.

Norma polska dopuszcza zawartość formaldehydu w 1 litrze szamponu dla dzieci do 50 mg, a dla dorosłych do 500 mg. Na jakim szamponie widzieliście Drodzy Czytelnicy napis zabronione dla dzieci ?.

  • http://www.polishclub.org/2012/07/09/dr-jerzy-jaskowski-dlaczego-plec-zenska-staje-sie-tak-agresywna/

Po drugie, jak kupujecie krem to “stoi na nim napisane” przechowywać w lodówce? Nie, a dlaczego ten tłuszcz w kremie nie jełczeje? Oto jest pytanie!

Tak wiec nie wińcie drodzy “specjaliści”, Pana Boga za raka. Słońce świeci parę tysięcy lat, a “epidemię czerniaka” mamy od jednego pokolenia.
I najważniejsze, większość nowotworów piersi występuje u kobiet , które mają obniżoną zawartość witaminy D, poniżej 20 ng/l, przy normie ok. 50 – 70 ng/l. Chociaż od co najmniej 30 lat znany jest związek pomiędzy poziomem witaminy D w organizmie, a rakiem piersi, generalnie nie znam przypadku aby to podstawowe badanie [ tj. 25 OH D] było przez onkologów zlecane. Badania naukowe udowodniły już przed wielu laty, że odpowiedni poziom witaminy D [rzędu 50 - 70 ng/l] jest w stanie zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka piersi aż o 90%.

Drogie Panie , którym już poobcinano piersi, uprzejmie proszę o poinformowanie mnie , u której z WAS przed zabiegiem, w chwili podejrzenia raka wykonano to proste badania?

Podobnie, u kobiet po menopauzie można zapobiec powstaniu raka piersi aż o 77 % poprzez utrzymywanie odpowiedniego poziomu witaminy D. Jedyną miarą odpowiedniego poziomu jest badanie 25 OH D w surowicy. W przypadku bardzo niskich poziomów [a w swojej praktyce miałem i takie panie, u których koncentracja wynosiła 4 ng/l], badanie powinno być wykonywane co 4-6 tygodni, przy normalnych poziomach [rzędu 50 - 70 ng/l] co 4 -6 miesięcy.

Najlepszym uzupełnieniem niedoboru witaminy D jest picie tranu. Jest jednak pewien problem. Duża część producentów hoduje dorsza, tak jak w Polsce hoduje się świnie. W tej sytuacji producenci dokarmiają świnie tj. chciałem powiedzieć dorsze, czy też inne ryby np. genetycznie modyfikowaną soją, ponieważ jest tania. Niestety na wszelki wypadek brak jakichkolwiek badań medycznych, czy tak otrzymany tran jest jeszcze tranem czy już nie. Brak także odpowiedzi jak się taki produkt wchłania. Dlatego badania poziomu witaminy D trzeba robić co 4-6 tygodnie.

Znam przypadki, że spożywano tran systematycznie, a poziom z 28 ng/l po lecie, spadł w okresie 6 tygodni, pomimo opróżnienia 3 butelek tranu, do 17 ng/l ? Czyli coś tu było w tym kupowanym w aptekach produkcie nie tak.

Najlepszym uzupełnieniem poziomu witaminy D jest opalanie się. Wiadomo jednak, że kobieta pracująca nie może w południe siedzieć na słońcu. Musi przecież robić karierę, w którą ją wrobiły rozmaitego rodzaju feministki i organizacje kobiece. Przecież musi być samodzielna zawodowo, z rakiem lub bez piersi, ale kogo to obchodzi.

Nie po to starsi i mądrzejsi [St.Milakiewicz} wykupili od razu, po 1990 roku prasę, aby nie kręcić lodów. Poprzez zmasowane pranie mózgu, [a kobieta prawnik, lekarz czy sprzątaczka są tak samo podatne na “urodę”, tylko ceny inne], starają się tym biednym istotom wcisnąć pod pretekstem poprawy urody rozmaitego rodzaju świństwa. Pranie mózgu polegało na straszeniu opalaniem się w związku z czerniakiem. Co jest wierutną bzdurą. Potem do sprzedaży wprowadzono mleko UHT, które tak naprawdę jest zabielanym płynem, o wątpliwej wartości odżywczej. Takie działania spowodowały, że poziom witaminy A i wapnia u ludzi, jeszcze bardziej spadał.

  • http://www.polishclub.org/2011/11/26/dr-jerzy-jaskowski-kalorie-kalorie-ach-te-kalorie/

Dawniej za komuny, to przynajmniej dzieciom podawano tran. Od 1971 roku ten niewątpliwie dobry zwyczaj został zaniechany. I jak możemy to zaobserwować, żadnemu ekspertowi czy konsultantowi z pediatrii , ginekologii i położnictwa czy też onkologii to zupełnie nie przeszkadzało i nie przeszkadza do dnia dzisiejszego. Pomimo 20 lat “nowej” Polski żadna władza nie wykazała chęci powrotu tranu do szkół.

PS.1 Ciekawe jak długo IPN będzie utajniał w swoich archiwach materiały dotyczące Informacji Wojskowej związane ze “slużbą zdrowia”.

PS.2 Drzewiej, lekarze wymieniali uwagi na tematy medyczne, na stronach branżowych wydawnictw. Od ok. 20 lat brak polskich czasopism medycznych uniemożliwia taką wymianę. Jedynym sposobem poinformowania społeczeństwa jest internet.

PS.3 Od miesiąca maja 2012 roku, ginie w internecie cała masa publikacji – pojawia się tekst : strona error, albo pojawiają się napisy “W twoim kraju zabronione”. No ale oczywiście żadnej cenzury nie ma!

PS.4 Byłoby bardzo ciekawe przedstawienie finansowania tych badań piersi. Kto i ile z tzw ekspertów otrzymał od NATO czy Brukseli

Dr Jerzy Jaśkowski

Internetowy adres autora: jjaskow1@o2.pl 

POLISH CLUB ONLINE, 2013.05.23

Kategorie : Gospodarka | Publicystyka | Wiadomosci | Zdrowie