Dr. Jerzy Jaśkowski: Statyny, “Nie, dziękujemy”


Do dnia dzisiejszego nie opracowano żadnych testów dla pracowników wymiaru sprawiedliwości czy psychologów. Ciekawe nieprawdaż? Kierowca musi przejść testy psychologiczne  a sędzia nie!

                                                                   Rzeczy i ludzie muszą,
być nazywani po imieniu.

          W Polsce bardzo często jest stosowane zapożyczone z języka angielskiego pojęcie – mass media tłumaczone na  język polski –  “środki masowego przekazu’. Wyraz media po łacinie oznacza środki czyli narzędzia, instrumenty  komunikacji bezpośredniej  lub pośredniej pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Mass czyli dotyczący dużych grup ludności. Bardziej poprawnie po polsku będzie więc środki komunikacji społecznej lub środki społecznego przekazu tak jak to jest używane w Wyższej Szkole Medialnej w Toruniu.  Tak więc jest to rodzaj służby informowania społeczeństwa o istotnych sprawach. Podstawowym więc problemem jest nie  tylko szybkość docierania z informacją, ale  przede wszystkim jej prawdziwość, rzetelność. Przecież z racji ograniczonego miejsca druku jak i czasu antenowego trzeba dokonywać wyboru.  Powinna być zachowana hierarchia ważności informacji. Niestety z tym jest podstawowy problem od co najmniej 1944 roku. Po 1990 roku nie tylko nic się nie zmieniło, ale uległo zdecydowanemu pogorszeniu. Być może jednym z podstawowych czynników jest przejęcie  krajowych środków masowego przekazu przez kapitał zagraniczny. Można np. sądzić, że taki czy owaki cudzoziemiec nie zna naszej  łacińskiej cywilizacji i próbuje wg swojej np. azjatyckiej stosować ważność informacji.

W ŻADNYM WYPADKU NIE ZAKŁADAM CELOWOŚCI SIANIA DEZINFORMACJI PRZEZ PRASĘ. Wszelkie więc takie przypuszczenia są bezpodstawne.

Noman Chomsky. Fot. WikiCom
Noman Chomsky. Fot. WikiCom

Należy jednak przypomnieć, że już dawno temu Noamem Chomsky stworzył 10 podstawowych zasad siania dezinformacji. Jedna z najważniejszych brzmi: Utrzymuj społeczeństwo w ignorancji i przeciętności. Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała [zob.Silent Weapons for Quiet War].

W naszej łacińskiej cywilizacji na pierwszym miejscu stawiamy informacje o zdrowiu i życiu, ponieważ nie my je wymyśliliśmy tylko je nam dano więc świadomie nie możemy go nikomu zabierać, tym bardziej z chęci doraźnego zysku.

W tym aspekcie należy spojrzeć na sprawę sprzedaży preparatów farmaceutycznych występujących pod nazwą statyny.

 Trochę historii.

Rudolf Virchow. Lekarz patolog. (1821-1902). Fot. WikiCom
Rudolf Virchow. Lekarz patolog. (1821-1902). Fot. WikiCom

Związek pomiędzy  cholesterolem,  a chorobami serca pochodzi z XIX wieku. Niemiecki lekarz Rudolf Virchow [ 1821 – 1902] patolog [ czyli specjalista od sekcji]. znalazł zgrubienia tętnic, które uznał za blaszki cholesterolowe [ urodzony na Śląsku].

Ancel Benjamin Keys, psycholog (1904-2004). Fot. WikiCom
Ancel Benjamin Keys, psycholog (1904-2004). Fot. WikiCom

Trochę później psycholog Ancel Keys [ 1904 – 2004] opublikował pracę tzw.  “studium siedmiu krajów’  która stała się podstawą teorii cholesterolowe. Do dnia dzisiejszego zarówno psychologia jak i psychiatria podobnie jak inne tzw. nauki społeczne nie spełniają naukowych kryterium wiedzy. Przykładowo jeżeli ktoś złamie sobie rękę, czy nogę wykonane zdjęcie radiologiczne zawsze to  potwierdzi. Jest  więc dowód materialny choroby. Podobnie badaniami laboratoryjnymi możemy potwierdzić lub zaprzeczyć innym chorobom. Niestety nie daje się tego zrobić z chorobami umownie nazwanymi psychicznymi. Przez sto lat badań nie znaleziono potwierdzenia laboratoryjnego  właściwego dla konkretnej choroby. Stąd psychiatrzy czy psycholodzy za wszelką cenę usiłują znaleźć takie korelacje. Szczególnie jest to istotne kiedy okazało się,  że  twórca tzw. metody psychoanalizy  Freud [bardzo modnej  obecnie w Polsce] fałszował nagminnie swoje prace.

Pamiętam jedną z konferencji, na której “wybitny psycholog” przedstawiał swoje osiągnięcia, a na proste pytanie  jakie badania toksykologiczne wykonał u badanych  ze zdziwieniem spytał: “ a po co?”  A każdy lekarz wie, że np. nadmiar fluoru czy ołowiu może bardzo zafałszować wyniki testów. Szczególnie  jeżeli badani pracują w środowisku wskazującym na taką możliwość.

Także do dnia dzisiejszego nie opracowano żadnych testów dla pracowników wymiaru sprawiedliwości czy psychologów. Ciekawe nieprawdaż? Kierowca musi przejść testy psychologiczne  a sędzia nie!

Ten brak konkretnych testów laboratoryjnych powoduje, że co jakiś czas psychiatrzy zbierają się i zamiast przedstawiać wyniki badań po prostu głosują tak jak się głosuje  np.  wśród kolegów : czy pijmy jeszcze pół litra czy też nie. W ten prosty sposób psychiatrzy przy  pomocy urzędników WHO ustalili np. że homoseksualizm to nie jest choroba tylko stan normalny nie wymagający leczenia. Jest to dosyć kłopotliwa metoda wskazująca jasno na występowanie w tej grupie zawodowej choroby, którą oni określają nazwą schizofrenii. Jeżeli bowiem uznajemy  teorię demokrację za prawidłową,  to biorąc pod uwagę,  że większość facetów jest heteroseksualna, tak w granicach 99 %,  to wg tej teorii odchylenia są patologią. Oczywiście możemy zawsze powiedzieć, że teoria demokracji nie ma znaczenia, ale w takiej sytuacji określanie choroby przez głosowanie jest bez sensu.

Nie przeszkadza to naszym mniej lub bardziej wybitnym specjalistom w dalszych posunięciach w tym samym stylu związku z faktem, że potulne stado baranów zaakceptowało takie tworzenie chorób do dalszych posunięć w tym samym stylu.  W najnowszym wydaniu tzw. V MAD czyli zbiorze chorób psychicznych naliczyli, a jakże poprzez głosowanie, aż 295 chorób, spora ilość z nich będzie wymagała leczenia zamkniętego. Od razu widać jak bardzo się dowartościowali.  Jest to bardzo dobry sposób pozbywania się cioci lub bogatego wujka, ponieważ sąd nie będzie się miał prawa się mieszać, a “specjaliści” będą określali nie tylko czas leczenia, ale i  oczywiście metody. Wypada podać, że na ok. 140 specjalistów , autorów tego wiekopomnego dzieła aż 98 było pracownikami określonych koncernów farmaceutycznych, żywotnie zainteresowanych w sprzedaży swoich produktów. Pozostali członkowie tego wielce szacownego grona otrzymywali granty na prowadzenie badań, oczywiście całkowicie obiektywnych. Tylko dwóch z pośród nich nie było związanych z przemysłem w żaden sposób. Jak podałem to powyżej,  w demokratycznym głosowaniu zostali pokonani, ponieważ nie można  napisać że zostali przekonani. Oczywiście doboru takich, a nie innych specjalistów dokonali urzędnicy WHO.

W czasach stalinowskich w łagrach przebywało ok 1.5 do 2.0 milionów osób. Mogli tam zginąć, można im było bezkarnie połamać nogi czy wybić zęby. Ale większość po powrocie zachowała swoje człowieczeństwo i wiedziała kim jest i była, czyli sprawność intelektualna  istniała.. To było straszne,  o tym szeroko się mówi i pisze.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gułag

Ale mało kto wie, że za czasów słynnej pierestrojki genseka Gorbaczowa w szpitalach psychiatrycznych przebywało bez wyroków znacznie więcej ludzi. Stosowane w  terapii takie tortury jak elektrowstrząsy, wstrząsy insulinowe czy cardiazolowe oraz  inne metody “ leczenia” z lobotomią czyli przecięciem splotów czołowych włącznie.  Z takich psychuszek wychodził człowiek, który był rośliną, mający zachowane tylko podstawowe funkcje ludzkie jak jedzenie, picie czy  spanie. Przecież to nie kto inny wymyślił chorobę,  zwaną bezobjawową schizofrenią, jak psychiatrzy sowieccy. Ta  jeszcze nieznana [poza sowietami], w latach 80 – ubiegłego wieku,  choroba wzbudziła szalony opór psychiatrów którzy na kongresie w Wiedniu chcieli wykluczyć sowieckie towarzystwo z międzynarodowej federacji. Podobno uratował ich  w czasie głosownia, jak najbardziej demokratycznego, sprzeciw jednego z polskich psychiatrów.

Jak widzimy, nauka nie idzie w las i już po 30 latach urzędnicy tym razem ONZ przekonali kogo trzeba, aby te choroby zostały zatwierdzone. Daje to także olbrzymie możliwości dowolności interpretacji sądom. Można skazywać np. za brak pomroczności jasnej lub odwrotnie. Za wychowanie w rodzinie patologicznej itd. Spolegliwy, rządny kariery młody adept prawa zawsze może się zasłaniać opinią biegłego, a biegły głosowaniem.

Jaki to ma związek z wymienionym na początku problemem statyn. Dokładnie taki sam. Jak do tej pory brak badań wskazujących, że to cholesterol jest przyczyną czegokolwiek. Cholesterolu jest po prostu dużo we krwi czyli jego badanie jest bardzo łatwe, a więc tanie, wystarczyła tylko odpowiednia reklama i  świat kardiologów od razu zrozumiał istotę rzeczy.

Zastosowano tutaj kolejną z zasad opisanych  przez N. Chomskiego:

“Stwórz problem, a potem zaproponuj rozwiązanie”. Najlepiej tworzy się problemy na bazie strachu. Strach to rzekoma korelacja: zawał mięśnia sercowego a cholesterol. Rozwiązany to my już mamy dla was – statyny. Przecież jesteśmy ci dobrzy  i myślimy tylko o tym jak wam pomóc. No a przy okazji naciągnąć a właściwie wyciągnąć pieniądze z kieszeni. I w tym jesteśmy naprawdę bardzo dobrzy.

To nic, że  ten psycholog sfałszował swoją pracę na temat cholesterolu, ponieważ oparł ją na danych  z 7 krajów, a posiadał dane  z 22 krajów, które jako niepotwierdzające jego teorii odrzucił.

To nic, że  od 2010 roku jest już ponad 900 publikacji prezentujących ujemne skutki zdrowotne przyjmowania statyn.

PS. 1. Od  maja 2012 roku ginie w internecie cała masa publikacji pojawia się tekst : strona error albo pojawiają się napisy W twoim kraju zabronione. Error 503 Service Unavailable, No ale oczywiście żadnej cenzury nie ma!?

PS. 2.  Jest jeszcze jeden problem z zakresu Zdrowia Publicznego. Dlaczego specjaliści z tego zakresu nie informują kolegów lekarzy, społeczeństwa o nowej chorobie jaka pojawiła się ok. 20 lat temu w związku z eksperymentami związanymi  z walką z rzekomymi  zmianami klimatu. Od  20 lat w piśmiennictwie medycznym USA,  a także Rosji istnieje pojęcie choroby  MORGELLONS. Choroba ta związana jest z rozsypywaniem tzw. trwałych smug na niebie. Jak wiadomo w Polsce rozpoczęto rozsypywanie tlenków baru, aluminium, stronty na niebie w 2003 roku. Dlaczego w Ministerstwie Zdrowia, NFZ,   GIS  i wszelkiej maści instytucjach  Zdrowia Publicznego panuje cisza? .

PS. 3. Uwaga dotycząca tranu. W sprzedaży znajdują się różne formy tranu. m.in tzw norweski, nie wiem czy nie jest on otrzymywany z dorszy hodowlanych w sztucznych basenach we fiordach i karmionych nie wiadomo czym. Podejrzenie moje wzbudził  fakt, przyjmowania tranu przez chorych  i zanotowany spadek poziomu witaminy D. Czytelników posiadających informację na temat otrzymywania tego tranu proszę o kontakt. Działa tutaj prawdopodobnie taki sam system jak w przypadku zakupu proszku do prania w Niemczech czy Anglii i tej samej firmy w Polsce. Te różnice w jakości towaru dotyczą także, kawy, herbaty, kosmetyków itd. itd.

PS.4 Tzw. czasopisma recenzowane nie stanowią wyższej jakości naukowej. Powstały tylko i wyłącznie aby ułatwić tzw. biały wywiad gospodarczy. W takim czasopiśmie nigdy nie ukaże się praca w jakikolwiek sposób uderzająca w wielki przemysł. Nie po to przemysł powołuje wydawnictwa naukawe aby działać przeciwko sobie!!!

Dr Jerzy Jaśkowski

Internetowy adres autora: [email protected] 

POLISH CLUB ONLINE, 2013.06.01

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek