Prof. dr hab. Artur Śliwiński: Raport „Od ekonomii dobrobytu do ekonomii nędzy” cd.


„Od ekonomii dobrobytu do ekonomii nędzy”. Raport o współczesnym kryzysie ekonomicznym w Polsce w latach 1989-2013: naruszone fundamenty społeczeństwa

1dŻadne społeczeństwo, w którym obydwa podstawowe czynniki produkcji – kapitał i praca – ulegają zmniejszeniu, nie może przetrwać. W tym sensie czynniki te są fundamentami społeczeństwa. Wielka szkoda, że taki ważny fakt jest gremialnie w Polsce lekceważony.

Ważnym zagadnieniem jest analiza zmian poziomu kapitału i płynących z niego dochodów. Podstawowa teza nie wymaga dowodu: polski kapitał w latach 1989-2013 zmalał niemal do zera, zaś tego konsekwencją jest rosnący niedobór dochodów prywatnych i publicznych (warto zwrócić uwagę Czytelnika, że nadal zajmujemy się tylko zewnętrznymi przejawami kryzysu w Polsce, na później pozostawiając do opracowania kwestie związane z identyfikacją przyczyn i mechanizmów stagnacji, krótkookresowych kryzysów oraz konsekwencji społecznych).

Dziś łatwo zapominamy albo ignorujemy podstawowy fakt, że kapitał (w formie rzeczowej i finansowej) jest głównym źródłem dochodów prywatnych i publicznych, równoległym do pracy najemnej. Gdy dochody z kapitału albo z pracy cechuje trwały spadek, rozwój gospodarczy ulega załamaniu. Pojawiają się bowiem silne dysproporcje gospodarcze, pogłębiają się nierówności społeczne, narastają konflikty itp. W konsekwencji zmianom ulega również system polityczny, gdyż politycy sięgają po restrykcyjne sposoby utrzymania ładu społecznego. Często potęguje to chaos, a to z kolei uruchamia spiralę przemocy.

Nie bez znaczenia przy tym jest kwestia struktury dochodów (relacji dochodów z kapitału i pracy). Na ten temat poświęcono w ramach teorii wzrostu gospodarczego wiele rozważań i dyskusji, których tutaj nie będziemy relacjonować. „Analizę statystyki zasobów kapitałowych i ludzkich, a także efektywności ich wykorzystania można uznać za historyczny fundament studiów nad rozwojem ekonomicznym krajów i świata. Stan tych zasobów obrazuje osiągnięty poziom zamożności społeczeństw, limituje dalszy ich rozwój. W krótkich odcinkach czasu uwagę przyciąga przyrost tych zasobów oraz warunki nieodzowne dla jego osiągania, m.in. inwestycje, traktowane jako przyrost zasobów kapitału; wzrost zatrudnienia jako wyraz poprawy efektywności wykorzystania zasobów pracy, a także wydatki limitowane dochodami z pracy i kapitału, które te przyrosty w jakiś sposób uzasadniają. Natomiast w długim okresie uwaga musi skupiać się na faktycznych zmianach wielkości zasobów kapitału, pracy i technologii, o czym jednakże często się zapomina”(patrz: Życie wśród łupieżców, Upadek gospodarczy).

Prywatne zasoby i dochody kapitałowe w Polsce
ENE sktywow gospodarstw domowychSpadek zasobów kapitałowych Polski jest widoczny od wielu lat. Jednak w publikacjach ekonomicznych i politycznych tendencja ta jest najczęściej lekceważona, czemu sprzyja podejście zorientowane na krótkookresową dynamikę gospodarczą. Pytanie o spadek zasobów kapitałowych dla rządu i polityków jest niewygodne, ponieważ prowadzi do kolejnego pytania o przyczyny tego spadku.

Więcej od nielicznych komentarzy na ten temat mówi podane zestawienie.

Rys. 1 Stan aktywów finansowych gospodarstw domowych (w % PKB)

Dwa problemy rzucają się w oczy.

Pierwszy problem jest szczególnie niepokojący: na tle wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej, gospodarstwa domowe w Polsce, Łotwie, Litwie i Rumunii wyróżniają się posiadaniem względnie małych aktywów finansowych. Gdy dodatkowo uwzględnimy fakt, że PKB tych krajów także są względnie niskie (na rysunku wspomniane aktywa są ujmowane jako procent PKB) ten problem przestaje być banalny. Skala zróżnicowania jest olbrzymia w obydwu przypadkach: między najniższym a najwyższym poziomem aktywów finansowych gospodarstw domowych w krajach uwzględnionych w zestawieniu rozpiętość sięga prawie jak 1: 8, zaś rozpiętość PKB (na 1 mieszkańca) wynosi ponad 1:2.

To nie tylko oznacza, że małe zasoby aktywów finansowych znajdujących się w rękach prywatnych cechują kraje o względnie niskim poziomie PKB. Oznacza również, że są one w Polsce i kilku innych krajach postkomunistycznych nieproporcjonalnie małe w stosunku do PKB. Tłumaczenie, że jest to skutek niedorozwoju rynków finansowych w tych krajach jest zdecydowanie niewystarczające.

Drugi problem, to brak danych za rok 2007 jedynie dla Polski. To nie jest problem drugorzędny czy jednostkowy. Łatwo zauważyć, że znaczna część publikacji statystycznych Eurostatu, OECD, a także międzynarodowych instytucji finansowych, nie dostarcza informacji statystycznych o Polsce (więc albo GUS nie spełnia standardów albo działa tajemniczy mechanizm globalnego wyciszenia. Konsekwencje wycinania Polski z obiegu informacyjnego mogą być bardzo poważne.

***

A jak mają się dochody kapitałowe budżetu państwa? Mają się jeszcze gorzej. Opodatkowanie kapitału w Polsce wynosi według Eurostatu 0,00% PKB, czyli stanowi wielkość śladową (zaledwie 68 milionów euro w 2011 roku).

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Zrodlo: Europejski Monitor Ekonomiczny – Европейский Экономический Moнитop – European Economic Monitor

Przeczytaj wcześniejsze części Raportu:

POLISH CLUB ONLINE, 2013.06.07

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek