Dr Jerzy Jaśkowski: Medycyna STRACHU w nowym wydaniu. (Część 1.)


“Główną jeżeli nie jedyną, przyczyną monstrualnego wzrostu raka są szczepienia” 
Dr Robert Bell
Wiceprezes Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Rakiem w British Cancer Hospital.

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter
Dr Jerzy Jaśkowski.
Fot. Inter

Już od najdawniejszych czasów ludzie reagowali nieobliczalnie na każde nieznane sobie zjawisko. Wszystko co nieznane i nie dające się wyjaśnić w prosty sposób wywoływało najczęściej strach. W związku ze znanym faktem, iż część społeczeństwa jest bardziej pracowita od drugiej, wytwarza się podział na tych co wiedzą co się dzieje z przyrodą (uczyli się) i tych co się boją. Bardzo obrazowo pokazał to Bolesław Prus w” Faraonie” kiedy to kapłani – a więc kasta wykształcona- w umiejętny sposób wykorzystała strach zgromadzonych ludzi. Po rewolucji masońskiej we Francji 1789 roku [przeprowadzonej ręcami i pieniędzmi Anglików] wiara w nieomylność przeszła na “uczonych”. Stąd też zamiast duchowego oddziaływania przestawiono się na ziemskie, materialne ,czyli pieniężne – straszenie. Stąd te wszystkie mandaty i straszenie więzieniami ludzi niechcących poddawać się szczepieniom. Stąd te ustawy.

W podobny sposób magowie w starożytności rządzili społeczeństwami. Do grupy bez wątpienia wykształconych ludzi należeli osobnicy zajmujący się niesieniem pomocy innym, popularnie zwani lekarzami. Lekarze także wykorzystywali strach. W dwojakim celu. Po pierwsze: straszenie chorobami nastawiało chorego i jego rodzinę odpowiednio do lekarza. “Ach, taka straszna choroba, nie wiem czy bogowie się ulitują!” i temu podobne bzdury. Ale takie stawianie sprawy miało określony cel: jak się udało wyleczyć chorego to sława lekarska rosła, a z nią honoraria. A jak się nie udało wyleczyć, to odpowiedzialność za ewentualne błędy kierowana była na osoby trzecie – w tym przypadku – bogów.

W średniowieczu strach przed chorobami wykorzystywano w celu utrzymania społeczeństwa w pewnych ryzach cywilizacyjnych. Ten strach to epidemie. O większości epidemii i ich skutkach wiemy z literatury nie tyle medycznej co z beletrystyki. Taki Dante Aligheri nie był lekarzem, a pisał o karze za grzechy i za niepoprawne prowadzenie się. Miało to swoje uzasadnienie: zamiast budowy więzień i opłacania setek strażników wystarczało Słowo Boże i obawa przed karą tu na Ziemi w postaci epidemii. Było to znacznie tańsze i skuteczniejsze.

Tak naprawdę to wszystkie XIX i XX -wieczne epidemie były wywołane przymusem szczepień. Np. w 1870 roku w Anglii zmarło po szczepieniach ponad 40 000 ludzi. Pojawiły się statki widma, ponieważ – jak to zwykle bywa w wojsku – wszystko dzieje się na rozkaz. Stąd producentowi szczepionek łatwiej dogadać się z konkretnym generałem, który kupi hurtowo całą produkcję farmaceutyków dla wojska aniżeli z tysiącami indywidualnych odbiorców. Generał kupi tym chętniej, że sam za to nie zapłaci. Np. tzw. “Hiszpanka” była wynikiem szczepień w 1918 roku armii amerykańskiej wyjeżdżającej na fronty I Wojny Światowej [nazwa powstała w USA w latach 30 ubiegłego wieku]. Podobnie w 1940 roku, po szczepieniach zmarło 61 500 żołnierzy, przygotowywanych w Forcie Dexter do podboju świata. Oczywiście żadnego nazwiska choćby jednego z tych dzielnych generałów nigdy nie ujawniono. To samo stało się w roku 1976, czy w czasie Pustynnej Burzy tj. wojny z Irakiem. Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy armii USA i W. Brytanii zachorowało na tzw. Syndrom Zatokowy (zawsze umieli dobierać nazwy). Armia francuska, która się nie szczepiła nie chorowała na Syndrom Zatokowy. I tutaj także nie ujawnił się żaden dzielny generał zmuszający do bezmyślnych szczepień.

Tak więc widzimy, że strach przed nieznanym, (a na wojnie wszystko może się zdarzyć) spowodował zupełnie irracjonalne działania odpowiednio” wyedukowanych” wojskowych. W związku z faktem, że po skończonej służbie w armii, zajmują oni już jako zwykli pracownicy różne etaty w administracji cywilnej to sami Szanowni Czytelnicy rozumiecie, jakie może to przynieść skutki…..

W żadnym wypadku nie sugeruję, że za tymi decyzjami stoją jakiekolwiek inne przesłanki, nie daj Boże finansowe! Z góry odżegnuję się od tego rodzaju pomówień dzielnych wojaków. Chociaż jak p. Collin  Powell przeskoczył z dyrektora firmy produkującej Tamfil (lek na wirus ptasiej grypy) na stanowisko sekretarza obrony, to armia USA natychmiast zakupiła 2 miliony dawek tego leku. Ale oczywiście jest to zupełnie przypadkowy zbieg okoliczności…

Tak więc po opracowaniu przez Jennera, w sto lat po wprowadzeniu do Europy metody wakcynacji (wako- po hiszpańsku znaczy krowa) na skalę przemysłową zaczęto posługiwać się strachem zmuszającym ludzi do kupowania tych preparatów.

Komu najlepiej sprzedaje się nie tylko szczepionki? Oczywiście urzędnikom. Gdyby szczepionki traktować tak jak lekarstwa, to komiwojażerowie przemysłu farmaceutycznego musieliby chodzić po gabinetach lekarskich, przychodniach itd. namawiając lekarzy do propagowania sprzedaży tych szczepionek. W związku z faktem, że wciskanie niepotrzebnych preparatów nie jest ujęte w przysiędze Hipokratesa, byłoby to traktowane jako zajęcie dodatkowe, a więc odpowiednio dodatkowo wynagradzane.

Natomiast urzędnicy dokonują zakupów szczepionek za nie swoje pieniądze, więc ani wysokość ani jakość preparatów ich nie obchodzi.

Widzicie Szanowni Czytelnicy to obecnie, jak dilerzy farmy wciskają się do gabinetów z wypchanymi teczuszkami pomimo kolejki czekających pacjentów. Sami więc rozumiecie, że te koszty i stracony czas zostały wliczone do ceny leków, za co WY musicie zapłacić.

A tak wystarczy pogadać z odpowiednim urzędnikiem w ciszy gabinetu i po sprawie. Potem idzie okólnik do przychodni i przymus szczepień rusza. A jak się ludziska buntują to od czego mamy policję i prawo? Wystarczy wprowadzić terror San-Epidu i karać wszystkich nie respektujących dekretu – okólnika. To nic, że ustawa nie zezwala na karanie obywateli w związku ze szczepieniami. Wyrok sądu NSA z  01.07. 2013 roku opartego na analizie Ustawy z 2008 roku o Chorobach Zakaźnych jednoznacznie stwierdza, że San – Epidy nie mają prawa karać mandatami obywateli nieszczepiących się, gdy jednak pracujący tam urzędnicy przez 4 lata swobodnie łamali prawo żaden prawnik, czy prokurator nie reagował! Innymi słowy: rzekoma niezależna prokuratura była całkowicie zależna od jednego urzędu: GIS, albo firm farmaceutycznych. I co najciekawsze nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, a przecież procedura karania społeczeństwa była szeroko uprawianym procederem w co najmniej kilku województwach w Polsce. Innymi słowy było to wykorzystywanie stanowiska służbowego przez poszczególnych dyrektorów San- Epidów.

Jak więc widać wykorzystywanie strachu dla powiększania zysków jest stosowane całkowicie poza prawem i jest bezkarne także w obecnych czasach.

PS.Należy pamiętać, że w niektórych z pośród wymienionych szczepionek występuje także rtęć.
Rtęć jest zawarta w następujących szczepionkach:

  • szczepionka przeciwko tężcowi firmy Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0.5ml
  • szczepionka przeciwko grypie Merck zawiera rtęci 24.5mcg/0.5ml
  • szczepionka przeciwko grypie GlaxoSmithKline zawiera rtęci 25 mcg/0.5ml
  • szczepionka przeciwko grypie Novaris zawiera rtęci 25 mcg/0.5 ml
  • szczepionka p.meningokokom Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0.5 ml

Oczywiście “nasz” Narodowy Instytut Zdrowia nic o tym nie wie, w każdym bądź razie nie udostępnia takich informacji na swoich stronach internetowych?!

PS.2.  W związku ze zlikwidowaniem polskich czasopism medycznych w ostatniej dekadzie, wszelkie informacje do PT Kolegów lekarzy można przekazywać tylko i wyłącznie drogą internetową. Stąd ta praca w tym miejscu.

PS.3  Jak rozpoznać niepolskie czasopisma? W Polsce – obszarze cywilizacji łacińskiej istnieje personalizm, zawsze oceniamy, kto konkretnie to zrobił. Natomiast cywilizacje azjatyckie posługują się pojęciem stada – zbiorowości. W praktyce to wygląda tak.
Gazety niepolskie: Polacy chcą to czy tamto, Polacy mówią.
Gazety polskie: Kowalski chce to czy tamto, Kowalski powiedział. Proste?!!

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jak najbardziej wskazane.

Dr Jerzy Jaśkowski
kontakt: [email protected]

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego >   >   >   >  TUTAJ

POLISH CLUB ONLINE, 2013.08.15

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski

2 comments

Comments are closed.