Mirosław Kokoszkiewicz: Okupowana czy Niepodległa?


Okragly_Stol-foto-inter.jpgIlekroć w którymś z moich felietonów użyję sformułowań typu „dzisiejsi okupanci Polski”, „okrągłostołowa okupacja” czy „rządy zdrajców i zaprzańców” to natychmiast dostaje mi się od różnych czerwonych i różowych postępowców, lewaków i libertynów, którzy twierdzą, że ja nie opisuję Polski, ale jakiś inny, wytworzony tylko w mojej chorej wyobraźni kraj. Jednym słowem autor ich zdaniem odleciał, a na pożegnaniemożna mu nie tyle pomachać dłonią, co puknąć się znacząco palcem w czoło.

Oczywiście mógłbym się tłumaczyć i wykręcać twierdząc, że felieton ma swoje prawa i pisany często w bardzo osobistym tonie może, a nawet powinien zawierać złośliwe, a nawet bardzo zjadliwe i skrajne, idące po bandzie komentarze i sformułowania. Mógłbym opowiadać, że felieton, jako krótka dziennikarska forma z definicji sprawnie, ale jednak prześlizguje się tylko po poruszanym temacie ukazując przede wszystkim punkt widzenia autora, za którym czasami jest z premedytacją skrywana prowokacja.

Problem w tym, że ja tłumaczyć się nie zamierzam i nigdy dotąd tego nie czyniłem. Powód jest tylko jeden. Ja naprawdę uważam Polskę za kraj okupowany oraz metodycznie i celowo prowadzony w kierunku niebytu i unicestwienia. Jestem to nawet w stanie udowodnić.

W tym miejscu kończy się wstęp w stylu felietonowym, stawiam kropkę i przechodzimy do twardych dowodów.

Czy Drodzy Czytelnicy czegoś Wam to nie przypomina?

Po niespełna trzech miesiącach okupacji niemieckiej, już 25 listopada 1939 r. na zlecenie NSDAP kierownik Centrali Doradczej Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych dr E. Wetzel, oraz kierownik Oddziału dla Volksdeutschów i mniejszości w Urzędzie do Spraw Rasowo-Politycznych dr G. Hecht, opracowali dokument zatytułowany: „Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia”, w którym czytamy:

Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia”.

A teraz fragment Generalnego Planu Wschodniego, Reichsfhrera SS Carla Clauberga:

Aby doprowadzić na wschodnich terenach do znośnego dla nas rozmnażania się ludności, jest nagląco konieczne zaniechanie na wschodzie tych wszystkich środków, które zastosowaliśmy w Rzeszy celem podwyższenia liczby urodzin. Na terenach tych musimy świadomie prowadzić negatywną politykę ludnościową. Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp. Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł produkujący tego rodzaju środki musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzanie płodu. Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki lub felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności”

W efekcie tych działań okupanta już w 1942 roku na terenie Generalnego Gubernatorstwa odnotowano ujemny przyrost naturalny wśród ludności polskiej, czyli liczba zgonów podobnie jak w dzisiejszej Polsce, przewyższała ilość narodzin.

Teraz przytoczmy fragment poruszającej wypowiedzi profesora Witolda Kieżuna, autora książki „Patologia transformacji”, ekonomisty, powstańca warszawskiego, więźnia sowieckich łagrów, jakiej udzielił redaktorowi Pospieszalskiemu dla programu „Bliżej”:

W tej chwili struktura gospodarki polskiej jest strukturą gospodarki kraju skolonializowanego, tak samo jak struktura Burundi, Rwandy i krajów afrykańskich. 95% kapitału bankowego, 90% kapitału handlowego i praktycznie rzecz biorąc minimalny procent własnych przedsiębiorstw produkcyjnych(…)Tragedia polega na tym, że idea Solidarności została zawłaszczona przez ludzi z innego systemu. To nie byli ludzie wychodzący z filozofii chrześcijańskiej i solidarnej, katolickiej nauki społecznej(…)Smutno mi, że umieram nie w tej Polsce, o którą walczyłem… To jest bardzo bolesne. Wymieramy, straciliśmy markę na świecie, jesteśmy całkowicie uzależnieni…”

Na koniec dodam tylko, że prognoza ostrzegawcza ONZ przewiduje, że jeżeli w Polsce nie wzrośnie liczba urodzin to liczba Polaków spadnie z 38 mln dzisiaj, do 16 mln w 2100 roku.

Na tym tle teoria spiskowa mówiąca o planie rządu światowego, według którego populacja Polaków ma być ograniczona do 15 milionów nie wygląda już tylko na wymysł oszołomów i moherów.

Tak wygląda dzisiaj III RP, kraj wielkiego bezprecedensowego sukcesu, jak twierdzi michnikowszczyzna, zaś ewidentny szaleniec i człowiek wymagający natychmiastowej pomocy psychiatrycznej, Niesiołowski mówi:

Myślę, że od czasu mniej więcej Kazimierza Jagiellończyka, od pokoju toruńskiego, tak dobrej sytuacji Polski nie było”

Źródła:

 Mirosław Kokoszkiewicz

Tekst ukazał się w ogólnopolskim tygodniku Polska Niepodległa

Polecam moje książki:

  • “Polacy, już czas” ozdobioną rysunkami śp. Arkadiusza “Gaspara” Gacparskiego,
  • „Jak zabijano Polskę”.

Sprzedaż: http://www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6.

Za:  http://wirtualnapolonia.com/2013/10/02/okupowana-czy-niepodlegla-miroslaw-kokoszkiewicz/

Wybór zdjęcia wg.PCO.

POLISH CLUB ONLINE, 2013.10.02

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek