Kolejny dyktat UE – zaostrzenie zasad poszukiwania gazu łupkowego niekorzystne dla Polski


Parlament Europejski uderzył w polskie łupki

Mateusz Rawicz, NASZA POLSKA

parlament-europejskiŚrodowe głosowanie w Parlamencie Europejskim okazało się bardzo niekorzystne dla polskich łupków.

Parlamentarzyści zaostrzyli zasady, zgodnie z którymi projekt poszukiwania gazu łupkowego z użyciem szczelinowania hydraulicznego będzie dłuższy i droższy, a w niektórych sytuacjach może stać się nieopłacalny.

Decyzja przeszła niewielką różnicą głosów – 332 deputowanych było za, 311 przeciw, 14 wstrzymało się. Być może nowe przepisy nie wejdą w życie, teraz dyrektywa będzie na etapie negocjacji z poszczególnymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Dyrektywa, której projekt zgłosiła Komisja Europejska, nie proponowała tak radykalnych antyłupkowych rozwiązań, zmiany zostały wprowadzone do projektu dopiero przez parlamentarną komisję do spraw środowiska. Europoseł Bogusław Sonik, który zaangażował się w walkę o polskie łupki, podkreślił, że niekorzystne dla nas rozwiązania zostały wprowadzone „tylnymi drzwiami”, ale widzi jeszcze szansę na ich odrzucenie.

Możliwe, że te niekorzystne przepisy nie wejdą w życie, niezbędne będzie jednak zawieranie koalicji, w których znajdą się posłowie krajów, którym zależy na prawie przychylnym wobec poszukiwań gazu łupkowego. Rodzi się jednak pytanie, czy takie koalicje będą możliwe, skoro najwięcej europosłów jest z Niemiec i Francji, a tym państwom nie zależy na ułatwieniu poszukiwań gazu niekonwencjonalnego. W Niemczech postawiono na odnawialne źródła energii, głównie na energię pochodzącą z promieni słonecznych, a we Francji zabroniono nie tylko wykorzystywania gazu łupkowego, ale nawet wierceń. Trudno się dziwić, że te dwa najsilniejsze państwa w Parlamencie Europejskim i Unii Europejskiej nie będą wspierać polskich poszukiwań gazu łupkowego, surowca, który jest dla nich konkurencją.

Według polskich europosłów, wprowadzenie takich rozwiązań prawnych wpłynie negatywnie na wydobycie gazu niekonwencjonalnego. Nastąpiłoby wydłużenie oceny procesów wpływu wierceń na środowisko z kilkunastu miesięcy do dwóch lat. Zdaniem eurodeputowanego PiS Konrada Szymańskiego, wejście w życie takiego rozwiązania, szczególnie wydłużenia oceny oddziaływań na środowisko na etapie poszukiwań gazu łupkowego, jest nie do przyjęcia. Parlamentarzysta podkreślił, że spowoduje to geometryczny przyrost kosztów wydobycia gazu niekonwencjonalnego. Wydłuży procedury oceny środowiskowej i zwiększy ich koszt. Zwrócił uwagę, że zapisy mające zablokować wydobycie przez Polskę gazu łupkowego wynikają z niechęci europejskich polityków lewicy i zielonych wobec wydobywania i wykorzystywania złóż niekonwencjonalnych. Konrad Szymański zwrócił uwagę, że szanse na poszukiwania nowych zasobów gazu łupkowego są realne jedynie wtedy, gdy będzie obowiązywało prawo ułatwiające tego typu działalność gospodarczą. Obowiązywanie złego prawa spowoduje, że w Europie, w przeciwieństwie do innych części świata, gaz łupkowy nie odegra żadnej roli.

Po raz kolejny widać, że dużo ważniejszą rolę w Parlamencie Europejskim niż przynależność frakcyjna odgrywa przynależność państwowa. Dobre kontakty polityków Platformy Obywatelskiej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w żaden sposób nie przekładają się na wprowadzanie przez europarlament rozwiązań zgodnych z polskimi interesami narodowymi, nie tylko w interesie łupków, ale również w innych sprawach. Dla Niemców, Francuzów czy Anglików zawsze najważniejszy będzie ich interes, być może Polacy to kiedyś zrozumieją i zaczną realizować swoje interesy narodowe.

Mateusz Rawicz

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze „Naszej Polski” z 16 października 2013r.

Źródło:  http://www.naszapolska.pl/index.php/categories/swiat/18171-parlament-europejski-uderzyl-w-polskie-lupki

POLISH CLUB ONLINE, 2013.10.18

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek