Dr Jerzy Jaśkowski: ZIMNA WOJNA co to takiego? (Część 1.)


Zagrożenie Koreą?

 

Najważniejszym celem mediów jest kruszenie zaufania publicznego

 

Im jest większy jakiś demokratyczny kraj, tym gorsi muszą być rządzący:
w końcu zostali wybrani  przez większą ilość ludzi. Nicolás Gómez Dávila

 

Od ok. 100 lat wprowadzana jest we wszystkich krajach tzw. nowo mowa. Polega ona mniej więcej na tym, że pod stare pojęcia podkłada się nowe znaczenie tych pojęć.  Dlatego wszędzie tam gdzie powstały rządy obce, okupacyjne, likwiduje się takie przedmioty jak semantyka, logika, nauki ścisłe. Wyraźnie widoczne to było w Polsce po 1944/45 roku. Tłumaczono miejscowemu ludkowi ten fakt, wprowadzania nowych pojęć,  brakiem wykształcenia  nowych przywiezionych ze wschodu „profesorów”. A braki rodzimych nauczycieli  były  spowodowany wymordowaniem wcześniejszym,  inteligencji przedwojennej [Tzw. Mordy Katyńskie, Zbrodnia na Morzu Białym 1940 – 75% profesorów i kadry uczelnianej, 56% lekarzy, 27% nauczycieli ok. 28% inżynierów ].

W publikacji IPN o Informacji Wojskowej na Pomorzu znajdujemy dane, że większość polskojęzyczną tej organizacji stanowili 3-5 klasiści. Tylko kierownictwo  nie polskie, miało nieco wyższe wykształcenie.

Jest to tylko część prawdy. Podobne procesy następowały w innych krajach np. w USA, gdzie profesorów nie wymordowywano,  a także wprowadzono nowo-mowę.

Okupanci zawsze powołują służby propagandowo – informacyjne zwane prasą, mas mediami. Aby służby te pracowały zgodnie ze wskazaniami   starszych i mądrzejszych [Michalkiewicz] tworzono  urzędy cenzorów. Tak było nie tylko w krajach  tzw. Bloku Wschodniego powstałego w wyniku Jałty. Podobnie jak to podał jeden z szefów wywiadu niemieckiego  w 2009 roku,  było w NRF, gdzie Amerykanie zagwarantowali sobie monopol na edukację i oświatę aż do 2099 roku.

Przez te 8 pokoleń można tak wyprać mózgi lokalnej ludności, że praktycznie powstaje nowy naród. Widać to już obecnie  w czasie rozmów z młodymi Niemcami. A stworzono dopiero drugie takie pokolenie po 1945 roku. Obecni 30 latkowie niemieccy nie znają nawet kolęd takich jak O Tannenbaum.

O tym, że w kraju nad Wisłą  tzw. edukacja rozbiorowa  poczynając do Komisji Edukacji Narodowej – du-Ponta, praktycznie wymieniła nam historię na  literacką fikcję pisałem już kilkakrotnie. Istotne i niestety bardzo rzeczowe i prawdziwe jest powiedzenie carycy Katarzyny II dlaczego nie lubi Polaków? „ponieważ zdrajców i sprzedawczyków wnoszą na pomniki

Najłatwiej się przekonać, że tzw. wolne blogi istnieją w bardzo ograniczonym zakresie  porównując tematy przedstawiane na tych blogach.

Większość poruszanych tematów to mniej lub bardziej rozwijane zagadnienia mediów głównego nurtu dezinformacji. Typowym przykładem jest sprawa „smoleńska”. Mamy złego i dobrego policjanta, pani generał KGB – Anodina,  to zły policjant a pan poseł Macierewicz to dobry policjant. Generalnie chodzi o odwrócenie uwagi od prawdy i zajmowanie mniej wartościowemu ludkowi tubylczemu czasu. Ot taki kabaret na dwie ręce – głowy, zachwycaniem się co kto i kiedy powiedział. Podobnie jak normalne baby na targowisku: a Kowalska to dała …. W żadnym przypadku, żaden z tzw zespołów nie zajmował się fizyczną analizą szczątek samolotu, zdjęć ale tylko i wyłącznie tym co druga strona powiedziała. W  trzy lata po tym wydarzeniu nikt nie udowodnił listy osób rzekomo wsiadających do samolotu. Do dnia dzisiejszego nie wyjaśniono dlaczego przez pierwsze 4 dni podawano liczbę rzekomych ofiar o 40 osób większą. I cisza???

Był krótki okres w stanie wojennym, kiedy to media podziemne poruszały istotne dla ludności tematy pomijane milczeniem  przez  oficjalne publikatory. Gdyby jakaś gazetka  niezależna, próbowała indoktrynować w tym samym duchu i temacie co telewizja nikt by jej do ręki nie brał.

Internet nie istnieje przecież po to aby społeczeństwo mogło się porozumieć, ale po to aby okradać ludzi z czasu wolnego. Liczba postów poruszających  ten sam temat najczęściej sięga kilkuset, do kilku tysięcy. Przedarcie się  przez ten szum informacyjny jest generalnie bardzo trudne i dla przeciętnego obywatela niemożliwe.

Ostatni sondaż Gallupa  wykazał, że ten system dezinformacji  przestaje skutkować. Tylko ok. 25% ludzi wierzy w wiadomości podawane w oficjalnych mediach. Czekają nas więc zmiany sposobu dezinformacji. Po to pan prezydent Komorowski podpisał ustawę psychiatryczną oddając w ręce „konsultantów” poczytalność obywateli. Wiadomo, że konsultanci będą wybierani przez odpowiednich urzędników. Liberty Beacon 09.05.2013

O tym, że prasa służy głównie dezinformacji pisał już  John Swainton, szef sztabu New

John Swinton (1829-1901) fot. za wikipedia.org
John Swinton (1829-1901)
fot. za wikipedia.org

York Times 1860 – 1870.  Twierdził on: „nie ma czegoś takiego jak wolność prasy. Rolą dziennikarza jest niszczyć prawdę, kłamać wprost, na zboczeńca u stóp mamony. Jesteśmy narzędziami i wasalami ludzi zza kulis.  To oni pociągają za sznurki. Nasze talenty, nasze możliwości, nasze życie jest własnością tych ludzi, jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”.

Widzimy to wyraźnie  obecnie w kraju nad Wisłą. Te same nazwiska raz piszą w prawo, a raz w lewo. W zależności od aktualnie prowadzonej tzw. polityki poprawności.  Podobnie, te same osoby występują w rzekomo odmiennych partiach politycznych. Jedyna różnica pomiędzy osobami przebywającymi  na Wiejskiej w okresie ostatnich 30 lat jest taka, że w okresie Stanu Wojennego nie było elektronicznych przycisków a obecnie są. Głosowania prawicowych czy lewicowych grup są takie same. Widać to wyraźnie  na listach glosowań. Wszystkie istotne dla Kraju ustawy przechodzą jednogłośnie, a przecież np. od 20 lat, tzw. opozycja mówi o wyborach jednomandatowych i możliwości odwołania posła i nadal mówi, nawet jak tworzy rząd. Jedynie w telewizji pokazują inne twarze.

Dodatkowo występuje prawo monopolu. Po 1990 roku praktycznie 90% prasy przeszło w ręce niemieckie. W tej sytuacji pisanie czegokolwiek zgodnego z polską racja stanu, nawet jak ona powstanie, jest niemożliwe. Brak możliwości opublikowania tez polskiej racji stanu. Ten sam monopol istniej w piśmiennictwie naukowym. Elsver  – wydawca  zachodni,  zmonopolizował całkowicie rynek naukowy skupiając w jednym ręku 2460 czasopism naukowych. W tej sytuacji o publikacji jakieś pracy decyduje  dział marketingu tego wydawnictwa,  a nie nauka. Wiadomo, że wydawcy żyją z reklam, a nie drukowania wypocin mniej lub bardziej poprawnych politycznie pisarzy.

W ostatnim 20 leciu zniknęło lub zostało przejętych ponad 2000 tytułów polskich czasopism. Praktycznie młody naukowiec nie może publikować sowich odkryć.

Aby taki stan  osiągnąć  systematycznie obniżano poziom  oświaty. Widzimy to od 1970 – lat kiedy to gensek Edward Gierek wprowadzał, za tzw. pożyczki,  reformy oświaty czyli likwidował przedmioty ścisłe i humanistyczne dla 80% ludności.

Administracyjny zakaz kształcenia ponadpodstawowego pozostałej przy życiu ludności polskiej został zagwarantowany, od czasów tzw. Raportu Klubu Rzymskiego z 1971 roku.  Raport ten mówił otwarcie, o konieczności obniżenia poziomu oświaty do 3 klas szkoły podstawowej w celu zapewnienia taniej siły roboczej dla zachodu. To o czym się nie mówi to to, że ten cały Klub Rzymski to rodzaj publikatora – tuby dla mniej wartościowych tubylców w Europie. Całość bowiem opiera się na Studium Memorandum Bezpieczeństwa Narodowego 2000,  opracowanego pod przewodnictwem H. Kissingera. Nationas Seciurity Study Memorandum 2000.

Aby tubylcza ludność, po pierwsze:  była odpowiednio zagospodarowana i nie działała samodzielnie  ani się nie wałęsała, stworzono całą masę tzw. prywatnych szkół „wyższych” JAKI JEST POZIOM TYCH SZKÓŁ DOSKONALE PRZEDSTAWIA TO  prof. Dakowski:

PS.  Jak rozpoznać niepolskie czasopisma? W Polsce – obszarze cywilizacji łacińskiej istnieje personalizm, zawsze oceniamy, kto konkretnie to zrobił. Natomiast cywilizacje azjatyckie posługują się pojęciem stada – zbiorowości.
W praktyce to wygląda tak.
gazety niepolskie: Polacy chcą to czy tamto, Polacy mówią.
gazety polskie: Kowalski chce to czy tamto, Kowalski powiedział.
Proste?!!

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jest jak najbardziej wskazane.

Dr Jerzy Jaśkowski
kontakt: [email protected]

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego > > > > TUTAJ  

POLISH CLUB ONLINE, 2013.11.14

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek