Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie”: Czy Rosja ma szanse zaanektować/okupować chociażby Krym?


Blogpublika.com

 

„Rosja ma podstawy prawne w zgodzie z prawem międzynarodowym skierować na Ukrainę swoje wojska” – ogłosił na konferencji prasowej w Moskwie przywódca LDPR Żyrinowski. Wystarczy, żeby o pomoc zwrócił się do Rosji prawomocny prezydent Ukrainy Janukowycz. „On może zaprosić naszą armię i uratować siebie”. „Aleksander Turczinow, spiker Rady Wierchownej, któremu powierzono pełnienie funkcji prezydenta jest samozwańcem”.

Żyrinowski. fot. za Blogpublika.com
Żyrinowski. fot. za Blogpublika.com

I w poniedziałek deputowani jego partii wnieśli do Dumy Rosyjskiej Federacji projekt, który przewiduje wydanie etnicznym Rosjanom na Ukrainie w uproszczonym trybie przyznanie rosyjskiego obywatelstwa wraz z rosyjskimi paszportami.

Na wypowiedzi Żyrinowskiego zareagował MSZ Kazachstanu i przygotowało notę dyplomatyczną, w której prosi Rosyjski MSZ o „oficjalną ocenę wystąpienia pana Żyrinowskiego, a zwłaszcza, czy jest ona w duchu sojuszniczego i strategicznego partnerstwa między Kazachstanem, a Rosją”.

Ukraiński pisarz Andriej Kurkow też napisał:  „Towarzysz etniczny Żyrinowski! Ja, jako etniczny Rosjanin obywatel Ukrainy proszę Pana, aby mnie nie bronić. Nie ma takiej potrzeby. Także, przy okazji, proszę, aby Pan obronił lub przyjął do siebie etnicznych Rosjan żyjących w Republice Socha i narażonych na niebezpieczeństwa ze strony radykalnych jakuckich nacjonalistów. Są jeszcze i inne regiony, gdzie etniczni Rosjanie są zastraszani i obrażani. Niech Pan lepiej zwróci uwagę na położenie etnicznych Rosjan w autonomicznych okręgach i republikach i innych jednostkach terytorialnych Rosyjskiej Federacji”.

Szkoda, że Kurkow nie napisał jak to Rosjanie biją się wychodzić wieczorem na ulice w stolicy Republiki Tuwa, aby nie zostać pobitym.

Na Krym przybyła jednak delegacja Dumy Państwowej Rosyjskiej Federacji z przewodniczącym Komitetu d/s. byłej Wspólnoty Niepodległych Państw i spraw euroazjatyckich Leonidem Słuckim. Słucki oświadczył, że „jeśli mieszkańcy Krymu większością głosów postanowią przyłączyć się do Rosyjskiej Federacji, to Rosja jest gotowa rozpatrzeć ten problem”.  I zapewnił, że Duma jest gotowa uczynić to „dostatecznie szybko”. Jednocześni Słucki również ogłosił, że deputowani „w ogóle, to występują za utrzymaniem Ukrainy w całości”.

W Sewastopolu na lokalnym wiecu mieszkańców już wybrano nowego mera – rosyjskiego obywatela. Pojawiła się też na rosyjskim portalu strona internetowa Asaav.org zawierająca petycje do prezydenta RF Władimira Putina. Przewiduje się po zebraniu miliona podpisów skierowanie petycji do Putina z żądanie: „Przyłączyć Południowo – Wschodnią Ukrainę do Rosyjskiej Federacji. Wschodnia Ukraina nie może znajdować się w jednym kraju z Zachodem! Jak pokazał Majdan jesteśmy różnymi ludźmi i nam nie podłodze z nimi! My chcemy być silnym krajem i jednym! My chcemy stać się częścią Rosji! Petycję może podpisywać każdy obywatel Rosji, Ukrainy i kto chce – nie sprawdzałem ile razy. Ponad sto tysięcy podpisów już zostało zebranych.

z
Rosyjska technika wojskowa jest widoczna na drogach Krymu. Oto ona przed wjazdem do Sewastopola:

Podobno wojska RF w okolicach Noworosyjska kierują się już do strefy przygranicznej z Ukrainą.

Wygląda jednak na to, że te „słuchy” nie są nic warte!

Interesy Rosji istnieją tylko w wypowiedziach TV, a przecież wszystkim wiadomo, że interes ludzi, do których teraz należy Rosja może być tylko materialny: rezydencja na Florydzie, lokata w Zurychu i dzieci w Londynie. Lazurowe wybrzeże jest bliższe ich sercu niż Krym. Nic ich Rosjanie na Ukrainie nie obchodzą – są to biedacy, którzy nie nauczyli się pracować i wołają o zapomogę. Oni chcą przede wszystkim jeździć do USA i Europy i boją się, że im konta bankowe mogą zamrozić.

Jak tu można mówić o jakiejś tam wojnie, czy jakimś tam Krymie? To wszystko to tylko gra.

Trzeba jednak pamiętać, że w sierpniu 2008 roku Rosja wprowadziła swoje wojska do Gruzji.

Jednak Putin jest wielkim mocarzem tego świata. I być może teraz po Olimpiadzie w Soczi zapragnie okazać swoją siłę. Pojawia się taka szansa, sąsiad Rosji jest bez prezydenta, bez władzy – tak już ogłoszono. Ludność Krymu nie jest gotowa budować swoją identyczność narodową razem z bohaterami odległego o tysiąc kilometrów „Prawego Sektora”.

Przecież W Kerczu Powieszono już na jakiś czas rosyjską flagę zamiast ukraińskiej.  Rada Krymu z jej przewodniczącym ogłosiła, że nie uznaje decyzji Wierchownej Rady w Kijowie i na żądanie rosyjskiej ludności ustaliła na jutro swoje nadzwyczajne posiedzenie. Może jutro podejmie uchwałę o włączeniu Krymu do Rosji, albo ogłosi niepodległość? Przecież już dzisiaj wywiesiła flagę Rosji na swojej siedzibie! A może jutro nieznani neobanderowcy, których nie ma na Krymie, spalą jakiś rosyjski okręt. Właściwe służby zawsze wymyślą odpowiedni pretekst, przecież to drobiazg. A może Krym poprosi Rosję o pomoc w utrzymaniu porządku w Autonomii? Ba! Janukowycz uznawany przez Rosję za prezydenta może nagle się tam odnaleźć i poprosić o pomoc!

Czy może się to zdarzyć?

Oczywiście, że tak. Prezydent Putin może zechcieć okazać swą imperialną moc!

Putin musi jednak rozważyć wyniki badań swoich socjologów, zwłaszcza te, które dotyczą młodzieży. Przecież wybory w 2018 roku już na horyzoncie. .

51% młodzieży w wieku 18-30 lat wcale nie śledzi za wydarzeniami na Ukrainie I odnosi się do nich zupełnie obojętnie. Wśród starszego pokolenia 60-67%, a wśród młodzieży tylko 39% odnosi się do wydarzeń w Kijowie pozytywnie.

Wśród  15–20-letnich osób, nastroje opozycyjne wobec władzy są stosunkowo silne, a stabilność, czy modernizacja kraju  nie jest dla nich największą wartością. To pokolenie wypracuje własne poglądy jak należy zmieniać władze w Rosji. Tam jest popularny Żyrinowski i szowinistyczne nastroje.

Natomiast najmłodsze pokolenie pamięta tylko Putina i Miedwiediewa i rozumie względny dobrobyt jako coś oczywistego. Zwraca przy tym uwagę na marazm i cynizm – narasta tam niezadowoleni z władzy i żądania wolności dla siebie i całego kraju.

Nikt jednak nie wie co o tych wynikach sądzi Putin.

Jeśli okaże swoją imperialistyczną siłę, to nieuchronnie pojawi się reakcja międzynarodowa! Rada bezpieczeństwa i ONZ będą obradować, a przedstawiciel Rosji Witalij Czurkin na posiedzeniach będzie się śmiał. Szefostwo NATO zatelefonują do siebie i ustalą , że walczyć o Krym nie warto. Po kilku dniach, gdy na Krymie zawisną rosyjskie flagi, do Putina przyleci Angela Merkel i poprosi nie iść na Kijów. I Putin obieca Angeli: – Żadnego Kijowa!

I po wielkim zwycięstwie Putina pojawi się Republika Krym o nieokreślonym statusie, różnym na mapach drukowanych w każdym kraju. Gazprom w Jałcie wybuduje nowoczesny hotel. W Gurzufie jednak żaden moskiewski oligarcha daczy sobie nie wybuduje.

Tylko niektórzy Rosjanie poczują dumę, ze są Imperium, a Putin jest ich Wielkim Przywódcą.

Jest to jakiś tam jeden z teoretycznie możliwych wariantów rozwoju sytuacji.

Co da to zwycięstwo Putina?

Rosja pozostanie Rosją. Ławrow ogłosi jakieś twarde postanowienie dotyczące pokojowej roli Rosji na Krymie.

Kijów powoła swojego gubernatora Krymu.

Krymscy Tatarzy będą stawiać opór pokojowo nastawionej Armii Czerwonej i z krajów islamskich ruszą ochotnicy dla ich obrony. I w całej południowej Rosji rozpoczną się częste uroczystości pogrzebowe. I będzie się to ciągnąc i ciągnąć – jeszcze mocniej niż w Czeczenii.

Być może jeden z dwóch amerykańskich okrętów wojennych na morzu Czarnym nie osiądzie na mieliźnie, a Sewastopol zajmą siły pokojowe ONZ. Przestraszona Moskwa być może ogłosi wtedy, że odpowiedzialność za krymski incydent ponosi pułkownik, niejaki Sasza Kowaliow Powietrzno Desantowych Wojsk z Pskowa, który źle zrozumiał rozkaz i samowolnie zajął Krym. Odbędzie się pokazowy proces, na którym biedaczyna pułkownik do wszystkiego się przyzna i zostanie skazany na 5 lat pobytu w  instytucji wychowawczej o zaostrzonym reżymie pracy  ФКУ ИК №22 ГУФСИН w Republice Komi, osiedle Sewiernyj k. Workuty.

Być może Rosyjska Federacja będąc państwem mniej wytrzymałym i odpornym niż się wydaje, nie wytrzyma wojskowej napaści na terytorium Ukrainy i pod wpływem walk z Ukrainą zacznie się rozwalać i rozpadać. Wtedy to co wydarzy się w Moskwie, będzie wielokrotnie bardziej krwawe, niż to, co wydarzyło się w Kijowie.

Wszystko może się zdarzyć, lecz trzeba pamiętać , że Putin to Wielki Prezydent Demokrata i nie zechce nigdy pomyśleć o czymś złym dla Rosji.

A o czym pomyśli? Poznamy w najbliższych dniach!

Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie”
25 lutego 2014 r.

Źródło:  http://blogpublika.com/2014/02/25/czy-rosja-ma-szanse-zaanektowacokupowac-chociazby-krym/, 25 luty 2014

Przeczytaj więcej artykułów Zbigniewa Wierzbickiego „Zbigwie”  >    >    >   TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.02.27

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek