Na Zachód! Armia Czerwona dotrze do Lizbony!


„Dzisiejszy dzień 28 lutego 2014 r. można przyjąć za koniec ukraińskiej państwowości. Po co ono tak uczynili… Mógł być przecież piękny kraj. Lecz my na pewno zbudujemy nową Ukrainę. Wielką Ukrainę. Imperialną Ukrainę. Obiecujemy”.

Kto mógł wypowiedzieć te słowa? 

Pewnie jakiś związany z Kremlem Rosjanin.

I przedstawia ten Rosjanin swoją analizę wydarzeń na Ukrainie w aspekcie geopolitycznym:

1. USA  doprowadziły do rozpadu Ukrainy i kontroli nad jej zachodnią połową. Jest to dla USA zagwarantowane. 5 miliardów USD straciliśmy nie na darmo. Granice NATO będą teraz wzdłuż Dniepru. Jedna Ukraina we wczorajszych granicach już nie istnieje.

2.USA osiągnęły co chciały – wciągnęły Rosję w konflikt. I na tym będzie budowana ich strategia oderwania Rosji od Europy. Jest to jeszcze jeden nasz sukces. Lecz nazwać tej sytuacji „zwycięstwem Rosji” będzie zadaniem bardzo trudnym nawet dla Putina.

3. Zgodnie z prawidłami chłodnej polityki : w rezultacie państwowego przewrotu w Kijowie sponsorowanego przez USA, Moskwa otrzymuje Południe i Wschód, Ameryka tylko Zachód.  Przy tym nie od razu, a poprzez konflikt. Połowa Ukrainy odchodzi od Rosji z moralnymi stratami i wojskowymi dla USA.  Pól Ukrainy wstępuje do NATO i marzy o tym, aby kiedyś było wzięte do Europy.

4. Lecz zawsze jest przestrzeń dla blefu. Jak się oderwie połowę to można udawać, że pretenduje się do całości. I w dogodnym momencie, jeśli blef jest właściwy, można tę całość otrzymać.  Aktualny niby rząd w Kijowie będący w stanie paraliżu nie ma jakichkolwiek sił, aby ustanowić swoją kontrolę nad Krymem i Wschodem. Ba! Utrzymać to terytorium jest niemożliwością. Przed nimi długotrwała wojna domowa, która dobije to, co zostało z Ukrainy. Janukowycz jest w Rosji legalnym nośnikiem prezydenckiej władzy na całej  Ukrainie.  W Kijowie jest nielegalna junta wojskowa i neonaziści. Moskwa ma wszelkie podstawy przystąpić do budowy Małorosji / Noworosji. USA przyznają to nieoficjalnie. Na więcej oni nie są zdolni, nie mają możliwości.  Choć będą gadać. I będzie to tylko puste gadanie.

5. Piąta kolumna we wnętrzu rosyjskich władz i bezsilni urzędasy – rosyjski wariant Partii Regionów, którą budował razem z „Jedną Rosją” W. Surkow z Pawłowskim i Gelmanem, zapewniają Putina o konieczności  oddania Ukrainy. Czyli ze strachu chcą dać Zachodowi i USA więcej niż oni chcieliby. Gorbaczow i Jelcyn byli na to podatni. Putin ani razu. On zawsze robi wszystko na swój sposób, żeby wokół nie przemawiała zagraniczna agentura – ta zarejestrowana i „bołotnaja” oraz ta poważniejsza niezarejestrowana. Nie mogę sobie wyobrazić, aby Putin tym razem odszedł od swoich zasad. Jeśli odejdzie to wtedy ta cała ukraińska historia rozpleni się po Rosji. My i Ukraina jesteśmy jednym związanym ze sobą narodem, za wyjątkiem Prawego brzegu Dniepru i to nie całym.  

6.Z punktu widzenia rozważnej geopolitycznej analizy decyzja Moskwy o podtrzymaniu nowej południowo – wschodniej państwowości została bardzo słusznie podjęta. Czy została przyjęta przez Putina? Ona została przyjęta przez logikę historii. Dlatego należy działać tak, jakby ona już obowiązywała.

7. Moskwa udzielała pomocy tym swoim przyjaciołom, którzy sami byli w stanie się obronić. Dlatego samoorganizacja południowo-wschodniego politycznego tworu jest pilnie aktualna. 

8. Teraz trwa walka o granice dwóch Ukrainy. Co najmniej według linii Dniepru. Lecz w naszych interesach jest przesunięcie jej jak najdalej na zachód, aby wojska NATO były odsunięte daleko od rosyjskich granic.   Dlatego najlepszym sposobem obrony jest napaść . Bierzemy przykład z „Prawego sektora” – galicyjskim nacjonalistom jest potrzebne całe terytorium: ich i nasze. Nam ich terytorium nie jest potrzebne, lecz na taką bezczelność należy odpowiedzieć w sposób właściwy:  o Kijów walczyli wiele razy w rosyjskiej historii galicko-wolyńscy i włodzimiersko-moskiewscy władcy. Jeśli naziści są pewni, że Kijew jest ich na zawsze i próbują wjechać do Doniecka, Charkowa, i Symferopola, to najwyższa pora przenosić. Kijów to rosyjskie miasto. To jest nasze miasto.

9. My idziemy na  Zachód!

Prawda, że ciekawy ten rosyjski tekst goebbelsowskiego typu? Taki jest duch totalnego kłamstwa rosyjskiego politologa przemawiającego we współczesnej Rosji językiem  niemal  hitlerowskiej NSDAP!

Nie wiecie kto jest autorem tego tekstu?

Aleksander Dugin w 2008 r. na terytorium Południowej Osetii należącym prawnie do Gruzji. fot. wikipmedia.org
Aleksander Dugin w 2008 r. na terytorium Południowej Osetii należącym prawnie do Gruzji. fot. wikipmedia.org

To znany geopolityk, profesor Moskiewskiego Uniwersytetu im. Łomonosowa, rektor „Nowego Uniwersytetu” w Moskwie, ideolog partii „Jedna Rosja” i twórca ideologii super mocarstwa Euroazjatyckiego pod wodzą Putina i jego doradca.

Obok jego zdjęcie.

Tekst Dugina przypomina czasy lat trzydziestych XX wieku, gdy Hitler ze swoją NSDAP popieraną przez naród, przygotowywał się do napaści na Europę.

Aktualnie podobne teksty stanowią sieciowy hit i cieszą się ogromną popularnością. Lecz wywołuje tam wśród części tego społeczeństwa zachwyt także inny tekst:

Ilustracja do artykyłu "Jesli rosyjskie czołgi..." Fot. politikus.ru
Ilustracja do artykyłu „Jesli rosyjskie czołgi…
Fot. politikus.ru

„Jak stwierdzono w trakcie badań dokonanych przez naszych korespondentów wśród znajomych Europejczyków poprzez kontakty w sieciach społecznosciowych, w Europie panuje panika. Jeśli do ucieczki Janukowycza wszyscy z nadzieją oczekiwali upadku promoskiewskiego – jak oni go nazywali – reżymu, to po ustaleniu aktualnej nieokreślonej sytuacji zapanował tam strach oraz zagrożenie zbliżającym się horrorem. Każdy Europejczyk, czy to Polak, Niemiec, czy Portugalczyk jest przekonany o tym, że Rosja tego tak nie zostawi. Ona wstawi się i obroni swoich wschodnich Ukraińców i wprowadzi na Ukrainę swoje wojska tak samo, jak to było z Południowa Osetią w 2008 roku. Obywatele państw Zachodu oceniają, że jeśli opozycje ukraińską będą bronić armie wojsk państw Zachodu, to Rosjanie będą potykać się z nimi. I uważają, że nawet wyrzucenie europejskich interwentów nie zatrzyma Rosjan: będzie wojna i Rosjanie runą na Zachód i zatrzymają się dopiero w Lizbonie.

 Ilustracja do artykyłu „Jesli rosyjskie czołgi…„ Fot. politikus.ru

Jadą rosyjskie czołgi! Ilustracja do artykyłu „Jesli rosyjskie czołgi…„ Fot. politikus.ru

Eksperci i analitycy Zachodu próbują uspokoić społeczeństwa ukazując na zacofanie uzbrojenie rosyjskiej armii, a siły NATO są liczniejsze, lecz te argumenty nie działają na te społeczeństwa. Europejczycy uważają, że zaraz po pierwszych potyczkach z Rosjanami, ich wojska zaczną uciekać tak, jak uciekali bohaterscy Gruzini. No i Europejczycy boja się dostać do rosyjskiej niewoli, bo będą wywiezieni na Syberię.

Wszyscy boją się Rosjan panicznie i uważają, że nikt ich nie uratuje przed nimi. Szczególnie wystraszeni są Niemcy, bo boją się zemsty za przestępstwa i mordy popełniane przez swoich przodków. Na drugim miejscu są Norwegowie – mamy z Rosja granicę i mogą na nas napaść od północy. Wystraszeni są także Holendrzy. Uważają, że Rosjanie ich nienawidzą za panujące tam swobody seksualne”. (– to wszystko z podanego wcześniej artykułu. – dop. PCO)

Poważni politycy na Zachodzie traktują powyższe teksty w rosyjskim Internecie w sposób tradycyjny. Uważają, że te teksty nie istnieją.  Takich filmów też nie oglądają:

http://www.youtube.com/watch?v=6OPmBImx4oA#t=31

Ba! Wspomagają niesłychane zbrojenie się  Rosyjskiej Federacji.

Jawnej już agresji Rosji na Krymie też nikt na całym Zachodzie z USA i pseudo NATO włącznie też nie chce zauważyć. Pełnego przygotowywania się Rosji do wojny i agresji na całą Ukrainę lepiej też nie dostrzegać. Nikt nie chce dostrzec, że zmienia się mapa geopolityczna świata!

Ciekawe jest kiedy rosyjskie czołgi dotrą rzeczywiście do Lizbony, czy zauważy to prezydent Obama. Chyba raczej nie, bo nie jest pewne, czy wie gdzie leży ta Lizbona.

Pojawiające się w Rosji teksty są z wielką uwagą studiowane jedynie w Chinach. Chińczycy bardzo poważnie przyglądają sie działaniom Rosji . Po cichu twierdzą, że przyszły prezydent Rosji nie będzie na pewno nazywał się 普京 (Pu – Tin). Nazwisko tego prezydenta ma podobno składać się z trzech chińskich znaków i nie będzie on podobno urzędować w Moskwie.

Zbliża się okres pierwsze zimnej wojny w XXI wieku. Okres ten tak samo jak i ubiegłowieczny okaże się dobrodziejstwem dla przyśpieszonego, gwałtownego rozwoju zachodniego świata, jeśli ten świat się obudzi. O tym jednak kiedyś w innej notce.

Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie”

Tekst nadesłany przez Autora 1 marca 2014

Przeczytaj więcej artykułów Zbigniewa Wierzbickiego „Zbigwie”  >    >    >   TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.01

Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie

Autor: Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie