Stanisław Bulza: Nieprzyjaciele rodzaju ludzkiego. (Część I.)


Teorie Malthusa

Jedną z komisji KOMITETU 300, rządu światowego, jest Klub Rzymski, który zajmuje się badaniami nad rozwojem ekonomiczno-społecznym ludności świata, oraz zajmuje się ograniczaniem przyrostu naturalnego ludności świata. Klub Rzymski narzuca państwom ograniczanie ludności. Skąd się wzięły te zbrodnicze teorie?

Thomas Robert Malthus (1766-1834) fot. WikiComm
Thomas Robert Malthus (1766-1834)
fot. WikiComm

Po wojnie trzydziestoletniej Europa była wyludniona i tak np. w Niemczech ludność zmniejszyła się o 50 procent. W połowie XVIII w. państwa próbują zwiększyć liczbę ludności przez popieranie małżeństw, preferują rodziny wielodzietne.

Takiej polityce sprzyjały dobre urodzaje, postęp w rolnictwie oraz rozwój przemysłu i handlu. Natomiast tej polityce państw sprzeciwia się Thomas Robert Malthus (1766 – 1834), angielski ekonomista, profesor w College w Haileybury. W 1798 wydał on anonimowo dzieło „Principle of Population” („Rozprawę o prawie ludności…”), w którym przedstawił teorię ludnościową, nazwaną od niego maltuzjańską. Według Malthusa zwiększenie liczby ludności uzależnione jest ściśle od ilości środków utrzymania, gdyż nieograniczony przyrost mieszkańców w danym państwie musi doprowadzić do zwichnięcia równowagi między liczbą mieszkańców a ilością środków utrzymania. Malthus twierdził, że prawdziwą przyczyną nędzy jest brak środków utrzymania dla rosnącej liczby ludności. Natomiast równowagę przywraca sama nędza, hamując rozrodczość.

Malthus zwalcza politykę państw, które sprzyjają wzrostowi ludności. Uznaje ją jako szkodliwą i niepotrzebną i proponuje ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Postuluje, by państwa przeciwdziałały naturalnemu przyrostowi ludności przez popieranie prostytucji, występków przeciw naturze, spędzanie płodu itp. Zdawał sobie sprawę, że w ten sposób sprowokuje sprawiedliwość Bożą, gdyż zakładał, że za popełnione grzechy musi spaść na ludzi kara Boża, która zmniejszy już istniejącą ludność, bo sprowadzi nędzę, wojny, choroby, jako karę za dzieciobójstwo. Jego zwolennikami byli: Richard Wagner, ekonomista niemiecki Gustav Friedrich von Schmoller, angielski filozof Rumelin, radykalny liberał John Stuart Mill.

Zwolennicy teorii Malthusa, neomaltuzjanie, zawiązali Ligę, która ma swoich przedstawicieli w każdym niemal państwie. Proponują oni ograniczanie płodności małżeńskiej przez stosowanie środków antykoncepcyjnych, głównie feministki. Jednocześnie walczą oni o poprawę rasy, eugenika i głoszą hasło „quality not quality”. Teorie neomaltuzjańskie zawsze znajdowały zwolenników, szczególnie obecnie.

Regulowanie liczby przyrostu ludności przez ograniczanie liczby urodzeń dzieci stosując środki antykoncepcyjne, wykonując aborcję, ale również eutanazję oraz ingerencję państwa w kwestię zawierania małżeństw (eugenika) jest postulatem Platona. Szerzone idee neomaltuzjańskie są po prostu elementem w budowaniu nowego porządku. System ekonomiczny świata jest niewydolny, więc żeby przykryć jego niedostatki szerzy się hasła o przeludnieniu świata. Od najdawniejszych czasów zawsze istnieli uprzywilejowani ludzie, którzy powodowali takie przesunięcie zasobów żywnościowych, by im zapewnić wyższy poziom życia. Jednocześnie nie dopuszczali, by wzrost rozmiarów istniejącej produkcji został w całości pochłonięty przez wzrost liczby ludności.

 

Kontrola urodzeń instrumentem politycznym

Na Zjeździe Międzynarodowej Federacji Planowania Rodziny w Singapurze w 1963 r. delegat Indii oświadczył, że jego państwo obawia się bardziej energii seksualnej niż energii atomowej. Przytoczył dane świadczące o wadze, jaką kontroli narodzin przypisują planiści indyjscy. Jednocześnie wykazał, że jest to syzyfowa praca. Jedyną naprawdę skuteczną i dostępną metodą w warunkach indyjskich jest sterylizacja mężczyzn. Uczeni obliczyli, że stopę rozrodczości można w Indii obniżyć w przeciągu 10 lat o połowę, o ile co roku wykona się 7 zabiegów sterylizacyjnych na każde 1000 mieszkańców. Oznacza to przeprowadzenie około 3 mln. zabiegów rocznie. W latach 1955- 63 wykonano 318 tys. tych zabiegów, a w latach 70. XX w. wprowadzono sterylizację przymusową (Ignacy Sachs, „Drogi i manowce świata B”, PWN, Warszawa 1964).

Gazeta „The Observer” podaje, że dziesiątki milionów funtów pomocy z Wielkiej Brytanii zostało wydanych na programy przymusowej sterylizacji indyjskich kobiet i mężczyzn. Wielu zmarło w wyniku nieudanych operacji, podczas gdy inni wykrwawiali się w agonii. Duża liczba ciężarnych kobiet wybranych do sterylizacji miała poronienia i straciła swoje dzieci.

Wielka Brytania zgodziła się dać Indiom 166 milionów funtów na finansowanie programu, mimo zarzutów, że pieniądze będą wykorzystywane do sterylizacji ubogich jako próba hamowania rozrastającej się populacji w kraju liczącym obecnie 1,2 mld osób (http://wolnemedia.net/spoleczenstwo/wielka-brytania-finansuje-przymusowa-sterylizacje, 03.05.2012).

Według teorii maltuzjańskiej przyrost naturalny działa hamująco na rozwój gospodarczy, ze względu na duże koszty opieki państwa nad dziećmi, które nie biorą udziału w wypracowaniu dochodu narodowego. Dlatego podnoszenie się stopy życiowej postępuje bardzo powoli. Pod ich naciskiem w latach 50. XX w. wprowadzono w ponad 80 państwach politykę ścisłej kontroli urodzeń. Neomaltuzjanie byli wspomagani przez instytucje prywatne i międzynarodowe. Japonia uruchomiła program kontroli urodzeń w 1948 r. kiedy zalegalizowano aborcję. W Chinach komuniści politykę kontroli urodzeń wprowadzili w latach 50. XX w. Przeciętna liczba dzieci w jednej rodzinie zmniejszyła się od lat 70. XX w., o dwie trzecie, a przyrost naturalny zmniejszył się do 1,3 procent rocznie. W Chinach rodzina może mieć tylko jedno dziecko, więc rodzina przede wszystkim stara się o syna, który w przyszłości utrzyma rodziców. O ile urodzi się córka, to rodzice się jej brutalnie pozbywają. Radykalne zmiany demograficzne w Chinach doprowadzą do sytuacji, w której będzie wzrastać liczebność ludzi w podeszłym wieku.

W Polsce w kwietniu 1956 r. komuniści wprowadzili ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży. Komuniści wprowadzając ustawę o dopuszczalności aborcji argumentowali, że stosowanie ustawy poprawi ogólną zamożność społeczeństwa i poprawi sytuację mieszkaniową. Według różnych szacunków, w PRL dokonywano około 700 tys. zabiegów aborcji rocznie.

W państwach zachodnich od dłuższego czasu notuje się niski przyrost naturalny. Najczęściej spotykanym modelem rodziny jest „2 + 1”. W Polsce taki model komuniści wprowadzali w latach 70. i 80. XX w. Natomiast w takich państwach jak Włochy, Grecja, Portugalia, Hiszpania wskaźnik dzietności jest bardzo niski i wynosi do 1,3 dzieci na kobietę. W wielu państwach wzrasta liczba osób starszych i wynosi 15 procent, a w Szwecji nawet 18 procent. W Niemczech liczba ludności zmniejsza się o 0,1 procenta rocznie.

W Polsce 7 stycznia 1993 r. wprowadzono ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Ustawa ta ograniczyła dostęp do zabiegów przerywania ciąży, ale dopuszcza ona legalną aborcję przy zaistnieniu jednej z trzech określonych przesłanek. W Polsce po 1989 r. preferowany przez rząd model rodziny to 2+0. Kolejno zmieniające się rządy prowadziły i prowadzą politykę anty-rodzinną. Jeżeli polityka ta będzie dalej kontynuowana, grozi nam szybkie starzenie się społeczeństwa, tym bardziej, że ponad dwa miliony młodych Polaków wyjechało już z Polski za pracą, i nadal wyjeżdżają. W konsekwencji grozi nam wymarcie. Giniemy!

W Polsce w 2013 r. przewaga zgonów nad urodzeniami była największa 
w naszej powojennej historii. Poziom dzietności, na którym możliwa jest zastępowalność pokoleń, wynosi 2,1 dziecka na kobietę. W Polsce na jedną kobietę rodzi się 1,3 dziecka. Jesteśmy jednym z najmniej dzietnych państw na całym świecie. Na 224 badane państwa zajęliśmy 212 miejsce.

 

Zbrodnicza „magiczna” pigułka

Choć wiele państw europejskich wprowadziło kontrolę urodzeń, to jednak według neomaltuzjan, problem nadal był nie rozwiązany. Podjęto więc wysiłki nad wynalezieniem doustnej pigułki antykoncepcyjnej. Wszystkie laboratoria w tej dziedzinie prowadziły badania. Została podjęta praca, która na celu miała gwałtowne zredukowanie liczby ludności świata, choć alarm uczonych o przeludnieniu świata był fikcją. Miał zasiać w ludziach strach przed przeludnieniem świata, i tym samym utorować drogę do usprawiedliwienia biedy i głodu, ale przede wszystkim aborcji.

W latach 60. XX w. cena detaliczna miesięcznej porcji doustnej pigułki antykoncepcyjnej wynosiła w USA 3,5 dolara, a więc przekraczała wielokrotnie skromne możliwości budżetów przeciętnych rodzin. Autorzy opracowań i prognoz demograficznych, głównie neomaltuzjanie dążyli do wynalezienia magicznej pigułki, która by spędzała płód, i uruchomienia jej produkcji na skalę przemysłową (Ignacy Sachs, „Drogi i manowce świata B” PWN, Warszawa 1964).

Pod koniec lat 70. XX w. taka pigułka została wynaleziona i w 1982 r. została wprowadzona na rynek przez francuskiego profesora Etienne – Emile Beaulieu. Jednym z twórców tej pigułki był dr Edward Sakiz. Pigułka otrzymała nazwę RU-486 i patent jest darmowy. Pigułka blokuje działanie progestronu – hormonu, który umożliwia zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka. W Europie pigułkę magiczną produkowały laboratoria Roussel-Uclaf niemieckiego koncernu Hoechst. Jednak pod naciskiem lobby antyaborcyjnego firmy farmaceutyczne w Europie i USA zaczęły się wycofywać z produkcji magicznej pigułki, choć ówczesny prezydent Bill Clinton był jej zwolennikiem. Pigułka miała być nieszkodliwą dla zdrowia alternatywą dla aborcji chirurgicznej. Koncern Hoechst w 1997 r. zawiesił produkcję, bo obrońcy życia zagrozili bojkotem innych wyrobów firmy. Sakiz zarejestrował firmę Exelgin, która miała się zająć sprzedażą pigułki i poszukiwał producenta. Obecnie pigułkę produkuje francuska firma Group Roussel-Uclaf, która jest filią niemieckiej firmy Hoechst.

Pigułka RU-486 reklamowana na całym świecie jako całkowicie bezpieczny sposób przerwania ciąży, spowodowała śmierć kilkunastu kobiet. Pigułka RU-486 jest środkiem poronnym. Nie zapobiega ciąży, lecz niszczy poczęte życie ludzkie.

Francuska firma Group Roussel-Uclaf – producent RU-486 jest filią zachodnioniemieckiego giganta farmaceutycznego Hoechst. Ten drugi pierwotnie nazywał się I. G. Farben, a nazwę zmienił po II wojnie światowej, by zapomniano o złej reputacji firmy (Clowes, 1997: 52). Teraz spadkobiercy I. G. Farben zarabiają pieniądze na zabijaniu milionów nie narodzonych dzieci (http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/zdrowie/art,690,jak-naprawde-dziala-pigulka-ru-486.html).

 

Pływające kliniki aborcyjne

W Polsce aborcja jest zabroniona, wiec po Bałtyku kursował w 2003 r. holenderski statek „Langenort” klinika aborcyjna, który przypływał do wybrzeży państw, w których obowiązuje ustawa antyaborcyjna. Statek należał do organizacji „Kobiety na Fali” (ang. „Women on Waves”), pływający pod banderą Holandii. Na pokład zabierał kobiety chcące usunąć ciążę i następnie wypływał na wody międzynarodowe. Pacjentkom serwuje się pigułkę RU – 486”. 22 czerwca 2003 r. „Langenort” wpłynął do portu we Władysławowie, gdzie został zatrzymany przez służby celne do kontroli. Podczas pobytu w porcie prowadzono na statku akcję informacyjną o przerywaniu ciąży. Port w czasie pobytu statku był pikietowany przez kilkudziesięciu członków Młodzieży Wszechpolskiej.

Celnicy podczas przeszukania statku znaleźli osiem zakazanych w Polsce leków, a także 29 rodzajów leków przeterminowanych. Po trwającym cztery miesiące śledztwie „Kobiety na Fali” zostały uwolnione od zarzutu przeprowadzania zabiegów przerywania ciąży w Polsce oraz wprowadzania w obieg nielegalnych środków farmakologicznych. Prokuratura poinformowała, że wszystkie zarzuty zostały oddalone z powodu braku dowodów na złamanie polskiego prawa przez załogę statku Langenort. Drugim takim statkiem była „Aurora”

 

Demoralizacja dzieci i młodzieży

Holandia już jest tym krajem, gdzie występuje najniższy na świecie wskaźnik przyrostu naturalnego. Około 75 % Holenderek w wieku 15-22 zażywa pigułki antykoncepcyjne RU-486. Po te tabletki sięgają nawet trzynasto i czternastolatki. W USA ocenia się liczbę ciąż wśród młodocianych na około milion rocznie. Natomiast w Europie przoduje Anglia, gdzie odnotowuje się największy procent ciąż wśród młodocianych oraz wysoki wskaźnik aborcji wśród nastolatek.

Jednym z elementów demoralizacji dzieci i młodzieży jest wychowanie seksualne w polskich szkołach. Negatywne informacje o wychowaniu seksualnym napływają z Wielkiej Brytanii i Szwecji. W tych państwach przekazywanie w szkole wiedzy o życiu seksualnym jest w rzeczywistości promocją demoralizacji w sferze seksualnej, bowiem występuje tam największy odsetek nastolatków chorych wenerycznie, a także najwyższy w Europie odsetek nastolatek w ciąży i aborcji wśród nieletnich. Mimo wszystko, i przeciw wszystkim, MEN jakby był głuchy na te doniesienia. W polskich szkołach nadal demoralizuje się dzieci, aby w przyszłości, już jako dorosłymi ludźmi, łatwiej było nimi rządzić. Rządy w Polsce już są sprawowane za pomocą demoralizacji.

 

Demografia

Pierwszy spis ludności, o którym wiadomo, wykonano na polecenie cesarza rzymskiego Augusta i dokonano go na obszarze imperium. Obecnie przeprowadzane spisy ludności przeważnie mają zasięg państwowy i zostały one rozpowszechniony na świecie w XIX i XX wieku. Po raz pierwszy termin demografia został użyty przez Achille Guillarda w 1855 r. Wtedy to rządy zaczęły gromadzić dane o ludności na zarządzanych przez siebie terytoriach, ale również w poszczególnych jednostkach podziału administracyjnego państwa. Spisywanie ludności, jak z powyższego wynika stało się instrumentem politycznym.

Państwo narodowe jest wytworem cywilizacji łacińskiej, więc przede wszystkim powinno ono zapewniać narodowi bezpieczeństwo i wszechstronny rozwój. Najważniejsze wzorce dostarczone przez cywilizację łacińską to: system społeczny, rodzina, macierzyństwo, wychowanie dzieci, opieka nad starszymi, oraz zasady życia w rodzinie, kultura, opieka zdrowotna itp. Obecnie w ramach nowego porządku świata państwa nie mogą już chronić własnych obywateli, zapewnić im byt, bezpieczeństwo socjalne, popierać zdrową moralnie rodzinę, bowiem państwa straciły wpływ na samodzielne podejmowanie decyzji o wszystkich sprawach swej polityki zewnętrznej ale również wewnętrznej. Współczesny organizm państwowy przestał być traktowany jako względnie suwerenny w stosunkach międzynarodowych i został sprowadzony do rodzaju samorządu lokalnego, który kieruje, ale tylko sprawami dziejącymi się w granicach terytorialnych i organizacyjnych państwa, i to w zgodzie z wytycznymi UE.

Ogromny wpływ bezpośredni i pośredni na ludność poszczególnych państw wywierała Organizacja Narodów Zjednoczonych, która przy pomocy swoich agend zbierała dane, szkoliła demografów, promowała ograniczanie płodności oraz wykonywała prognozy demograficzne dla poszczególnych państw. Demografowie ONZ wykonują swoje rachunki perspektywiczne dla państw, kontynentów i świata w kilku wariantach. Demografowie w okresie międzywojennym, swoje badania przeprowadzali raczej w oparciu o dane z przeszłości. Wnioski z przeszłości dawały im podstawę do oceny teraźniejszości. Obecnie stosunek ten uległ zmianie, i w oparciu o teraźniejszość ustala się prognozy na przyszłość. Trzeba jeszcze dodać, że w gospodarce planowej prognoza demograficzna stała się podstawowym elementem planowania gospodarczego. Niestety, demograficzne rachunki perspektywiczne są wykorzystywane propagandowo przez neomaltuzjan do szerzenia aborcji i antykoncepcji. Istotnym problemem jest również sprawa realności prognoz demograficznych. Problem zawiera się już w pytaniu, czy jest w ogóle możliwe, by z góry, na kilkadziesiąt lat naprzód, określić kształty przyszłych stosunków demograficznych. Niektórzy uczeni wręcz oświadczyli, że rachunki perspektywiczne nie są żadną prognozą.

Obok prognoz realistycznych, istnieją prognozy hipotetyczne, które służą zgoła innym celom. Między innymi są to prognozy ostrzegawcze, które zmierzają do pokazania perspektywy zgubnej. Jest ona oparta na założeniu niezmienności istniejących warunków płodności i umieralności, ukazuje zgubne dla państwa skutki wyludnienia lub z czym mamy obecnie do czynienia, to propagandowo szerzenie przeludnienia opartego na hipotetycznych założeniach. Tak więc nie wszystkie rachunki perspektywiczne zmierzają do ustalenia rzeczywistego stanu ludności i rzeczywistej jej struktury. Wiele państw podwyższa liczbę swych mieszkańców z przyczyn strategicznych, a mianowicie w celu zastraszania sąsiadów, by otrzymać większą pomoc lub zyskać prestiż. W tym względzie toczy się prawdopodobnie demograficzna wojna między Chinami i Indiami.

W 1994 r. w Kairze odbyła się Międzynarodowa Konferencja na temat Ludności i Rozwoju, na której miały być podjęte decyzje w sprawie stabilizacji liczby urodzeń na całym świecie. Na konferencji byli obecni przedstawiciele różnych Kościołów i związków wyznaniowych. Uczeni, wyznawcy teorii maltuzjańskiej, za wszelką cenę dążyli do przeforsowania ustawy o aborcji i antykoncepcji, które miały się stać obowiązujące we wszystkich państwach. Jednak dzięki postawie przedstawicieli Kościoła Katolickiego, islamu i judaizmu nie doszło do uchwalenia tych ustaw.

 

Rozwój ludności świata w tabelce

Poniższa tabelka przedstawia rozwój ludności świata w latach 1960 – 2000 według prognozy ONZ. Obliczenia te pochodzą z 1964 r. i wykonane zostały w czterech wariantach. Tabelka ta uwzględnia wariant niezmienności, który obrazuje dalszy rozwój świata przy założeniu linii rozwoju z lat 50. i 60. XX w. Przy takim założeniu ludność świata w 2000 doszłaby rzeczywiście do 7,5 miliarda. Jednak według danych z 2010 r. ludność świata liczyła 6866,880 mln. Według tabelki w 2000 r. wzrost byłby wysoki. W porównaniu z przewidywanym rozwojem na te lata, wbrew głoszonym poglądom o przeludnieniu, przyrost naturalny był niski. Jednak głoszone przez neomaltuzjan poglądy spowodowały, że wielu ludzi zaczęło obarczać przeludnienie świata jako winę za większość nieszczęść ludzkości; bezrobocie, głód i nędzę.

sb-tab-1-prognoza-dem

sb-tab-dem-2

Dane w tabelce pochodzą z następujących opracowań: „Nowy kalendarz krakowski na rok 1832” w Krakowie, w drukarni Józefa Czecha. Dane zaczerpnięto z „Atlas Etneographique de globe” rok 1926; „Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powszechna” Wydawnictwo „Gutenberga”, Kraków. Rok wydania: lata 20. i 30 XX w.; „Historia gospodarcza świata”, Carlo M. Cipollo, PWN, Warszawa 1965); portal

Zdumiewający jest rozwój ludności Azji, ale na ten stan składa się głównie ludność Indii i Chin. Według danych z 2010 r. Chiny liczyły 1 miliard 347 mln. ludności, natomiast w 1930 r. Chiny liczyły 406 mln. ludności, a więc w ciągu 80 lat przybyło 851 mln. ludzi. Rozwój ludności Chin musi o tyle budzić zdumienie, bo przecież w latach 1926-28 toczyła się tam wojna domowa, w latach 1937-45 wojna z Japonią, a następnie krwawa rewolucja. W wyniku tych wojen i rewolucji życie straciło ogromne rzesze ludzi. W latach 40. i 50. XX w. komuniści wprowadzili ustawę o kontroli urodzeń, a więc aborcję, antykoncepcję ale również sterylizację mężczyzn i kobiet. Więc skąd się wziął ten olbrzymi skok demograficzny? Prawdopodobnie w demograficznej rywalizacji z Indiami komuniści chińscy fałszują dane, ale prawdopodobnie czynią to również planiści w Indiach W latach 20. XX w. ludność Indii Przedgangesowych (Przednie, Wschodnie), kolonii angielskiej (cesarstwo Indyjskie) wynosiła 318 mln 885 tys., a w 2010 r. 1 miliard 183 mln ludności. Ówczesne Indie Zachodnie to Indochiny. Dziwić musi ogromny przyrost w Indiach, gdyż od lat 50. XX w. dokonuje się tam sterylizacji mężczyzn i kobiet.

Stanisław Bulza
[email protected]

Przeczytaj więcej artykułów tego autora >   >   > TUTAJ

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.15

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek