Dr Jerzy Jaśkowski: Bankierzy nadal giną. Rozgrywki na giełdach?


Sto procent ludzi w Polsce posiadło umiejętność czytania i pisania,
98%  nie ma pojęcia w jakim celu.

 

fot. za piotrbein.wordpress.com
fot. za piotrbein.wordpress.com

A wydawałoby się, że zawód bankiera, to taka spokojna, ciepła profesja. Po tym jak opisałem dziwne przypadki eliminacji 9 przedstawicieli tego zawodu na świecie, w przeciągu zaledwie 2 tygodni w bieżącym roku, znów zanotowano kolejne „samobójstwa”. Czyli seryjny samobójca nadal grasuje. Ciekawe, czy w Polsce już ta czystka się zaczęła, czy jeszcze nie? A jeżeli nie, to czy dlatego, że nie było zleceń, czy dlatego, że kraj jest tak spacyfikowany, że nie warto tutaj już nic robić, „sami robią za nas, np. podwyższają sobie podatki, zaciągają nowe podwyżki w  naszych bankach itd”.

Ad rem.
Kolejnym samobójcą seryjnym był James Stuart Jr., pracownik Bank of Commerce CEO. Został on znaleziony martwy w Scottsdale w Arizonie rankiem 19 lutego. Stuart rozpoczął pracę w 1969 roku, w Citibank w Nowym Jorku, jako specjalista od pożyczek. Już w 1973 roku został wiceprezesem nowego tworu First Commerce Bancshares NBC Co oraz prezesem i dyrektorem generalnym Narodowego Banku Handlowego w 1985 roku. Miał 3 synów i 4 córki. Zginął następnego dnia po tym, jak rzucając się z 30 piętra Charter Hause w Hongkongu, zginął Li Juncie, pracownik JP Morgan.

Kolejnym  seryjnym samobójcą był Edmund [Eddie] Reilly lat 47, rzucający się o godzinie 6.00 rano pod koła pociąg, na stacji kolejowej Long Island [w innym doniesieniu była to stacja Syosset]. Był pracownikiem Grupy inwestycyjnej Midtown New York City, firmy Vertical Grupa Manhattan.

Jak do tej pory ostatnim był Kenneth Bellando lat 28, analityk bankowości w JP Morgan. Podobno skoczył rano 12 marca z 6 piętra, ale niektórzy to kwestionują. Bellando był analitykiem  banku JP Morgana i synem Jana Bellando, dyrektora wykonawczego i finansowego Conde Nast. Brat Kenneta, Jan, był dyrektorem ds. inwestycji u JP Morgan. Oceniał ryzyko inwestycji.

Znalazłem także informacje, że zgon nastąpił o godzinie 22.30. Pracował także w Levy Capital Partners.

Jak sugerują dziennikarze, ich nagłe zgony mogą być powiązane z malwersacjami bankowymi.

Ostatnio New York Business Journal podał, że Fang Fang lat 48, wiceprzewodniczący bankowości inwestycyjnej u JP Morgan na Azję, nagle i niespodziewanie przeszedł na emeryturę.

W listopadzie ubiegłego roku JP Morgan wycofał 3 miliardy dolarów z China Everbright Bank Co z Hong Kongu.

Być może ma to związek z ugodami, jakie musiał zawrzeć JP Morgan, płacąc 1.7 miliarda dolarów, za zamknięcie afery Bernarda Madoffa z 2009 roku. Ten klient JP Morgana naciągnął tysiące inwestorów na kilkaset milionów, lub kilkadziesiąt miliardów dolarów. Madoff został skazany łącznie na 150 lat.

Już we wrześniu 2012 roku, JP Morgan musiał zapłacić 920 milionów dolarów kary, za spowodowanie  strat rzędu sześciu miliardów dolarów.
Ugody były tak zawarte, że nie orzeczono jednoznacznej winy banku i nikt z kierownictwa nie został ukarany. Brak orzeczenia winy uniemożliwia indywidualnym klientom o staranie się o odszkodowania.

Jednocześnie agencja Bloomberg poinformowała o innej ugodzie na 13 miliardów dolarów, za wprowadzanie klientów w błąd. Także tutaj bank wymigał się od orzeczenia winy i skazania kogokolwiek z kierownictwa.

Podsumowując, osiem największych amerykańskich firm finansowych, do których należą: JP Morgan, Wells Fargo, Bank of America, Citigroup, Goldman Sachs, US Bancorp, Bank of New York,  Mellon i Morgan Stanley, kontrolowane są przez 10 akcjonariuszy, którzy posiadają 4 firmy: BlackRock, State Street, Vanguard i Fidelity.

Jest to tzw. „wielka czwórka”.

Słynny FED jest kontrolowany w całości przez te 4 prywatne firmy i to one kontrolują politykę monetarną całego świata.
Kontrolują bez żadnych demokratycznych bzdur w rodzaju wybory, głosowanie etc. Większość z nich tworzy tzw. światowe, lub lokalne kryzysy, w bardzo prosty sposób: zwiększając, lub ograniczając ilość pieniądza na danym rynku.

Bezpośrednim prezesem FED był np. Alan Greenspan, poprzednio członek zarządu Morgan Guaranty Trust Company, a przed Greenspanem, szefem FED był Paul Volcker, ekonomista z banku Chase Manhattan Bank, należącego do Rockefllerów.

A politycy? Politycy są marionetkami wyższego rzędu w tym teatrze lalek. Wbrew temu, o czym uczą nas historycy, świat nie zmienia się pod wpływem hetmanów, czy królów, ale pod wpływem bankierów. Dlatego o tym się nie uczy w szkołach.

Powtarzam: państwowy system oświaty został wprowadzony po to, by za Twoje, ciężko zarobione pieniądze, Twoje dzieci były indoktrynowane w określonym kierunku. Ot takie Pawki Morozowy. Musisz to zrozumieć Szanowny Czytelniku. Dopóki jeszcze czytać umiesz.

„Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa” Frederic Joliot-Curie

PS. Co jakiś czas znajdujemy w mediach szczególnie „prawicowych” sformułowania „polska racja stanu”. Nieodparcie nasuwa się pytanie, a przez kogo opisana czy sformułowana została ta rzekomo polska racja stanu?
Przecież  praktycznie od 1920 roku nie ma ŻADNEJ POLSKIEJ RACJI STANU.
Przewrót majowy w 1925 roku dokonał się za pieniądze wywiadu angielskiego. Te 800 000 funtów ówczesnych, Józef Piłsudzki alias Ginet alias Selman pokwitował i 200 000 niewykorzystanych  funtów zwrócił,  na co pokwitowanie znajduje się w Brytyjskim Ministerstwie.
Tamta „polska racja stanu poniosła kompromitację całkowitą w 1939 roku.
Po 1945 do 1990  byliśmy polskojęzyczną republiką, ale bardziej spacyfikowaną aniżeli Priwislanny kraj [w Priwislannym kraju gubernatorem był generał armii,  a w Ludowej już tylko pułkownik NKWD Bierut alias Tomasz alias…..] i wypełnialiśmy polecenia Sowietów.
Po 1990 roku do  2006 r. nikt nie opracował „polskiej racji”. Chyba nikt poważnie nie traktuje wysyłania chłopców do krajów arabskich jako polskiej racji stanu.
A wiec powtarzam: w cywilizacji łacińskiej mówimy ja, moim zdaniem
w cywilizacjach azjatyckich mówimy my……Polacy powiedzieli, Polacy zrobili itd.

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jak najbardziej wskazane.

Dr Jerzy Jaśkowski
jerzy.jaskowski@o2.pl

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego > > > > TUTAJ  .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.28

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek