Stanisław Żaryn: Rosyjskie macki w Polsce


Stanisław Żaryn.  Fot. biznesalert.pl
Stanisław Żaryn.
Fot. biznesalert.pl

W ostatnich dniach prorosyjska narracja w Polsce stała się bardzo widoczna. Goście programów publicystycznych oraz media prezentują coraz częściej rosyjski punkt widzenia: „Krym jest już stracony”; „NATO przespało 15 lat”; „Wejście Polski do Paktu było błędem”; „Nie jest najlepszym rozwiązaniem drażnienie Putina” – te tezy, które prezentują rosyjski punkt widzenia, sprowadzają się do jednego wniosku: przed projektem Putina nie da się obronić, a Zachód jest zdany na jego decyzje. 

Szeroki front rosyjskich lobbystów pokazuje, że Polska została objęta szczególną aktywnością Kremla. Niestety, nie staje się to przedmiotem skutecznej aktywności polskich służb. Działalność osób szerzących rosyjską propagandę powinna być objęta kontrolą kontrwywiadowczą. Jest bowiem jasne, że promowanie treści zgodnych z interesami obcych krajów jest niebezpieczne. Patrząc na realia polskiej debaty publicznej, widać, że mamy do czynienia z zaniedbaniem służb i instytucji zajmujących się bezpieczeństwem narodowym. Inaczej zgody na prorosyjską recydywę w mediach nie można nazwać.

Staje się to jasne, gdy prześledzimy fragment „Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego RP”, jaką przygotował BBN. Jeden z rozdziałów wskazuje na znaczenie mediów dla bezpieczeństwa państwa. „Między mediami a bezpieczeństwem narodowym występują wielorakie relacje (…). Współczesne media są nie tylko podstawowym źródłem opisującym pojawienie się zagrożenia, ale również przekazującym ewentualne wskazówki dotyczące działań i zachowań wobec zaistniałych zdarzeń, w sposób znaczący wpływając na postawy swoich odbiorców” – czytamy. Jeśli służby tolerują, że media przesycone są prorosyjską narracją to znaczy, że działają na szkodę bezpieczeństwa Polski.

Być może jednak to nie przeoczenie, ale celowe działania. Bowiem promocję rosyjskiego punktu widzenia widać nie tylko w mediach. W Polsce wyraźnie są zwiększane wpływy rosyjskie, mentalne korumpowanie Polaków oraz promocja rosyjskiego punktu widzenia. W wielu przypadkach dzieje się to wręcz jawnie. Tak było, gdy w 2011 roku Gazprom postanowił sfinansować stypendia dla doktorantów, którzy zajmują się relacjami polsko-rosyjskimi. Młodzi naukowcy mają otrzymywać spore pieniądze, a ich wyniki pracy trafiają do rosyjskiej spółki.
Gazprom, biznesowe ramię Kremla, w 2012 roku zaczęła coraz mocniej wchodzić w polską kulturę, stając się mecenasem działań kulturalnych. Co roku, również w terminach symbolicznych dla naszej historii, odwiedza Polskę wojskowy Chór Aleksandrowa, który promuje sowiecką symbolikę pod płaszczykiem działań kulturalnych. Wojsko zresztą jest pod stałym nadzorem rosyjskich wojsk. A to za sprawą niezrozumiałych decyzji, by systematycznie wzmacniać wymianę myśli wojskowej między Polską i Rosją. Na początku 2013 najważniejsza polska uczelnia wojskowa, Akademia Obrony Narodowej podpisała umowę, w ramach której Rosjanie mają przyjeżdżać do Polski, szkolić żołnierzy. W tym samym roku polski BBN podpisał ze stroną rosyjską porozumienie o współpracy w dziedzinie wojskowości. Do spotkań polsko-rosyjskich miało dojść również w czasie krwawych zamieszek w Kijowie. Wtedy rozmawiano o otwartości podczas organizowania ćwiczeń wojskowych. To również rosyjscy wojskowi przeprowadzili w ostatnim czasie inspekcje w 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej. Rosja robi wiele i na różnych szczeblach, by formować ludzi znających, czułych i przychylnych wobec rosyjskiego punktu widzenia.
Na razie nie widać, by Polska się szczególnie opierała rosyjskiej penetracji. To niezrozumiałe w świetle przytoczonej powyżej Księgi stworzonej w BBN, ale już szalenie groźne w kontekście przyjętej w 2010 roku nowej doktryny wojskowej Federacji Rosyjskiej, która wśród cech współczesnych konfliktów zbrojnych wskazuje  „wcześniejsze prowadzenie działań o charakterze walki informacyjnej, zorganizowanych w celu realizacji interesów politycznych bez użycia siły wojskowej, następnie zaś – w celu wywołania pozytywnej reakcji światowej społeczności na wiadomość o użyciu sił zbrojnych”.
Ostatnie wydarzenia wskazują jasno, że Polska stała się obiektem agresywnych działań Rosji, które zgodnie z rosyjskimi dokumentami są częścią doktryny wojskowej. Występy rosyjskich lobbystów w mediach, coraz szersze oddziaływanie Rosji na Polskę i polskie społeczeństwo musi być interpretowane jako element działań wojennych prowadzonych przez Kreml. Na razie zapewne Moskwie chodzi o neutralizację polskiej działalności na kierunku wschodnim. Jednak nie wiadomo, jakie będą dalsze cele Putina. Fakt, że ma on w Polsce silną grupę wspierającą jego politykę, musi być brany pod uwagę. Rosyjskie macki są niebezpieczne.

Stanisław Żaryn

Źródło: http://www.tygodniksolidarnosc.com/pl/810/stanislaw-zaryn.html , 21.03.2014

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.28

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek