Dr Jerzy Jaśkowski: Ukraina. Co nam los niesie. Dziel i rządź. List do Wnuczka (Część 4.)


Polskie państwo istnieje formalnie – Minister SW.

Z cyklu: Listy do Wnuka

Przeczytaj               Część 1.                Część 2.                Część 3.

Aby pokochać – trzeba poznać,
Dlatego wymazano historię Polski” - jj

 

Kochany Wnuczku!

Od  tysięcy lat starsi i mądrzejsi wykorzystywali do rządzenia podziały etniczne. Jak ich nie było, to je tworzyli. W ten sposób po I Wojnie Światowej stworzono pojęcie mniejszości narodowych, ale tylko w tych krajach co trzeba. Na przykład do dnia dzisiejszego nie ma pojęcia mniejszości narodowych dla Polaków w Niemczech. Oczywiście, odwrotnie pojęcie mniejszości narodowych Niemców w Polsce od dawna musiało zostać wprowadzone. Potwierdza to słowa ministra spraw wewnętrznych: „Polska istnieje tylko formalnie”.

Dr Jerzy JaśkowskiNie wspomnę o schizofrenii tych wszystkich aktorów grających role polityków, którzy z jednej strony nawołują i podpierają się hasłem demokracji, czyli głosowaniem większości, a zaraz potem mówią, że mniejszości muszą mieć swoje głosy. I co najciekawsze te wydmuszki nie widzą sprzeczności w tych twierdzeniach.

Podobnie za pieniądze „zagramaniczne”  stworzono organizacje Tatarskie na Krymie, Madżilas [Majlis] jest właśnie takim narzędziem wpływów, oczywiście tego, kto płaci. Przewodniczącym został Mustafa Dzhemilew. Tak się dziwnie stało, że rodzimi przywódcy tatarscy zaczęli umierać w tajemniczych okolicznościach. Roland Kadiw, naukowiec, który poświecił się ratowaniu kultury Tatarów Krymskich, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach; Juri Osmanow, jeden z liderów ruchu Tatarów Krymskich; został brutalnie zamordowany w 1993 roku. Norick Shiri, lider tatarskiej organizacji młodzieżowej  Birlik  i wydawca gazety Głos Młodzieży został zabity w 2006 roku.

„Nowy lider” Mustafa Dzhemilew nagle zaczyna promować radykalną islamską grupę Hizb-ut-Tahrir al Islam. Grupa ta jest uznawana za organizację terrorystyczną i finansowaną z bliżej nieznanych źródeł. Zaczyna gromadzić ok. 2000 żołnierzy islamskich, za pieniądze otrzymywane z banku Tatar Imdat. Nie odosobnione są informacje, że ta terrorystyczna grupa była także dofinansowywana przez organizacje ze Stanów Zjednoczonych skąd otrzymywali także instruktorów. Okazało się, że 350 z tych żołnierzy znalazło się wśród bojówek walczących w Syrii. Od chwili wprowadzenia tych bojówek zamordowano w Syrii  już ponad 150 000 cywilów. Oczywiście, prasa polskojęzyczna tego nie nagłaśnia. Bo i po co? Ludek ma pracować, a nie myśleć.

Mustafa Dzhemilew potrafił dbać o własne interesy. W niedługim czasie przejął ok. 40 000 ha gruntów. Znamy to z Polski. Także „paru” polityków nagle stało się posiadaczami tysięcy hektarów.

Po podpisaniu tajnej umowy z ukraińskimi politykami został zastępcą członka parlamentu Ukrainy i członkiem komisji ds. finansowych.

Większości Tatarów Krymskich taka działalność M. Dzhemilew nie bardzo się podobała i zmusili go do opuszczenia Majlis w dniu 14 listopada 2011 roku, wraz ze swoim zastępcą Refat Chubarowem.

Na marginesie podam, że obecna ludność Krymu w 57% to przesiedleni tam wcześniej Rosjanie, a Tatarzy to tylko kilka procent.

Innymi słowy w zależności od daty można dowolnie formułować granice. Np. do 1772 roku to były tereny Polskie.  Miasto Kijów otrzymało prawa miejskie od polskiego króla w 1492 roku, a nie cara moskiewskiego. Twierdzenie o tym, że to rosyjskie ziemie jest tak samo poważne jak darowanie Inflant przez Zagłobę. Jeżeli więc te ziemie są obecnie rosyjskie to na zasadzie podboju. Żadnego referendum o przyłączeniu ich do Moskwy nigdy nie było. Tak więc czytając, czy słuchając wypowiedzi różnych celebrytów tj.  chciałem napisać ekspertów czy polityków od razu można ocenić ich poziom merytoryczny. Prawo Moskwy do tych ziem jest prawem siły, a nie woli ludzi. Tak więc te pokrzykiwania żółtego dziennikarstwa polskojęzycznych gazet, o konieczności wycofania wojsk rosyjskich z nad granicy służą tylko i wyłącznie dezinformacji i wzniecaniu niepokoju.

Wracając do tematu M. Dzhemilewa.  Podobnie stało się z innym agentem szeroko gloryfikowanym w Polsce, a pełniącym funkcję prezydenta Gruzji, Saakaszwilim, i jego chłopcami. Gruzini najzwyczajniej zmusili ich do opuszczeni Kraju.

Zresztą więzi pomiędzy tą marionetką, a Ukrainą są większe. Jak podała pani Catherine Ashton -UE, tzw. snajperzy na Majdanie byli finansowani przez Unię Europejską albo jej służby. Jak podał natomiast Tristan Tsitelashvili co najmniej 4 schwytanych snajperów było Gruzinami. Prowadzili ich i szkolili dawni urzędnicy Saakaszwilego – Givi Targamadze i Gia Baramidze.

Jak podawali lekarze, leczący postrzelonych, wszystkie strzały oddane zarówno do policji, jak i do kobiet i dzieci pochodziły z tej samej broni. Jest to dowód bezpośredni, że snajperzy mieli rozkaz siać zamieszanie. Nad tymi dwoma wiszą akty oskarżenia za gwałty i przestępstwa, popełnione w okresie sprawowania rządów przez Saakaszwilego. Obecnie gdzieś się ukrywają. Saakaszwili nie mógł prowadzić żadnych szkoleń terrorystycznych bez wiedzy i zaopatrzenia ze służb USA. W okresie rządów Saakaszwiliego Gruzja była głównym  miejscem handlu bronią dla rozmaitego rodzaju grup terrorystycznych.

Wbrew natomiast  temu, co podaje polskojęzyczna prasa, dziennikarze amerykańscy, którzy odwiedzali regiony rebelii  twierdzą, że nie widzieli żadnej ciężkiej broni w rękach separatystów. Legitymowali ich i zatrzymywali tylko cywile z opaskami na rękawach. Jedyną broń, jaką widzieli, to karabin maszynowy tzw. 50. [12 milimetrów] I nie widzieli żadnej dostarczanej rzekomo przez Rosję broni.

Minister Spraw Wewnętrznych Kijowa potwierdził, że zagraniczni najemnicy w zorganizowanych grupach wspomagają rząd i są wykorzystywani w akcjach z separatystami. Oficjalnie podano, że 90% armii  ukraińskiej nie chce walczyć z rodakami.

Najbardziej dobitnie określił to prof. generał William Odom, były szef NASA za prezydenta Raegana:

Ponieważ Stany Zjednoczone mają długą drogę we wspieraniu terrorystów i same stosują taktyki terrorystyczne, slogany walki z terroryzmem sprawiają, że Stany Zjednoczone stoją na szczycie hipokryzji dla reszty świata”.

Po ucieczce z Krymu M.Dzhemilew został dobrze przyjęty przez Unię Europejską i w USA. Musisz zapamiętać, Drogi Wnuczku, że tych wszystkich akcji nie robią osobnicy zwani politykami za własne pieniądze, tylko okradając podatników. Dlatego muszą co roku podnosić podatki, z powodu błędów popełnianych w czasie tych działań.

W tej sytuacji przystąpiono do realizacji drugiej części planu, to jest podziału Ukrainy.

Pomimo głośnego trąbienia przez polskojęzyczną prasę w drugiej dekadzie XXI wieku, o rewolucji na majdanie, prawda była zupełnie inna.

„Rewolucja”, którą przeprowadzano  przypominała zupełnie tą, która była w 1917 roku w Moskwie i Petersburgu. Także nagle jakieś bojówki pojawiły się w Kijowie. Nie wiadomo, kto wystawiał im paszporty, skoro Ukraińcy, mający swoje rodziny w Polsce, musieli wyczekiwać w kolejkach do konsulatów wiele godzin.

Dyrektor CIA, John Brennan, osobiście kontrolował w maju 2014 przebieg tej rewolucji w Kijowie.

Wyszło także na jaw, że USA przeznaczyło na reformy demokratyczne na Ukrainie ponad 5 miliardów dolarów, tj. 50 razy więcej, aniżeli na taką samą zmianę w Polsce.  Powiedziała to publicznie nie byle kto ale sekretarz wiceprezydenta USA pani Nuland-Kogan.  W Polsce podobno przemiany kosztowały tylko 100 milionów dolarów.  Zresztą, przez 25 lat „nowego” państwa nie ustalono, gdzie te pieniądze w Polsce ugrzęzły.

Trzeba przypomnieć także, że jednym ze sposobów finansowania tzw. opozycji są różnego rodzaju fundacje. Fundacja, jako masa majątkowa, nie potrzebuje żadnych kontroli. O sposobie wydawania decyduje fundator. Jednym z największych fundatorów był znany w Polsce z Fundacji Batorego pan Soros. Jak sam podał w wywiadzie radiowym, jego ojciec dał mu poświadczenie nazistowskie na Węgrzech w czasie wojny, gdzie trudnił się rabowaniem majątku zamożnym żydom.

Na marginesie, co stało się z takimi osobnikami, współpracującymi w rabunku żydów w Polsce? Gdzie się podziały te majątki, jak się nimi dzielono i z kim?

Soros opuścił Węgry, wraz z majątkiem, zaraz po wojnie. Założył ponad 19 fundacji charytatywnych w Europie Wschodniej i na terenach byłego Związku Sowieckiego.

Jego dziwna ucieczka z Węgier i przeniesienie majątku nie mogło odbyć się bez pomocy służb specjalnych. Jego przeszłość czyniła go idealnym kandydatem do rekrutacji przez brytyjski wywiad.

Jego dalsza działalność także wskazuje na wyjątkowo ścisłą współpracę z wywiadem. Już w 1989 roku na przykład prowadził rozmowy z ówczesnym premierem Polski – Rakowskim. A podsumowaniem  tych rozmów był  np. zakup Huty Warszawa, wartej wg ekspertów zachodnich ok. 4 miliardów dolarów, za 30 milionów dolarów, dla spółki Lucchini. Cały tzw. plan Balcerowicza, to pomysł pracownika Sorosa, Jeffrey Sachsa. W Polsce tą grabież majątku narodowego nazwano eufemistycznie terapią szokową. Balcerowicza wspierał inny intelektualista inaczej, Witold Trzeciakowski.
P.S. Moim zdaniem,  sprawa tzw. malezyjskiego samolotu jest podobna do „sprawy Smoleńskiej”

  1. Pomimo licznych kontroli na lotniskach przez 48 godzin nie potrafią podać listy pasażerów. W Polsce do dnia dzisiejszego nie podano listy 146 pasażerów, którzy rekomo mieli lecieć tym samolotem. Ujawniono tylko nazwiska 96 osób. Dlaczego?
  2. Pokazano liczne paszporty, kartki, zeszyty bez śladów ognia, a jednocześnie pokazano rzekomy samolot cały w drzazgach i palący się. Podobnie wyglądała sprawa dokumentów w smoleńskim samolocie.
  3. Pokazano osmolone kilka kawałków całkowiecie rozerwanego i palącego się samolotu, ale jednocześnie rzekome zwłoki w kolorowych ubraniach wyglądające na raczej chłopów ukraińskich aniżeli obywateli zachodnich, bez śladu ognia.
  4. Jednego z rzekomych pasażerów rozpoznano jako agenta CIA.
  5. Ilość pokazanych na fotografiach i filmikach wideo fragmentów samolotu jest podobnie skąpa jak w przypadku „Smoleńska”.
  6. Brak korelacji w porównaniu zdjęć ze „Smoleńska” ze zdjęciami samolotu malezyjskiego, a podobno oba zostały zniszczone wybuchem. Jak ktoś ma wątpliwości to w internecie są całe strony poświęcone prawdziwym katastrofom z obfitą dokumentacja fotograficzną. Nie można mieć żadnej wątpliwości, że to co się pokazuje w obu wymienionych sprawach niewiele ma wspólnego z prawdziwą katastrofą.
  7. Wniosek.

Sprawa wprowadzenia wojsk rozjemczych nabiera przyspieszenia. Jest realizowany wariant jugosłowiński. A potem co? A potem podział Ukrainy!

 

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jest jak najbardziej wskazane.

Dr Jerzy Jaśkowski 
[email protected]

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   > > > > TUTAJ  .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.07.21

Autorzy

Related posts

Top