Dr Jerzy Jaśkowski: Nasze życie, a korporacje bankowe.


bank11

Z cyklu: „Państwo istnieje formalnie”.

 

Urzędnik nie ma Ojczyzny, jemu wszystko jedno,
gdzie on jest i co on robi. 
Urzędnik to nawet duszy mieć nie może.
Bo czy może mieć duszę maszyna do pisania? M.R.
Dlatego Unia EUROPEJSKA tak zwiększa liczbę urzędników. jj

 

Dr Jerzy Jaskowski. Fot. Inter.

Dr Jerzy Jaskowski. Fot. Inter.

Od wielu już lat staram się uświadomić PT Czytelnikom, że tzw. powszechna państwowa edukacja nie służy podnoszeniu oświaty społeczeństwa, ale tylko i wyłącznie tresurze niewolników. Produkt takich uczelni ma umieć przeczytać instrukcję i ją wypełnić. Stąd tak nagłaśniane jest tworzenie rozmaitej maści procedur. Jest to szczególnie szkodliwe w medycynie, albowiem nasza genetyka stwarza nieskończoną ilość kombinacji, a to jest stanowczo za dużo dla rozumu urzędniczego. Powszechna „państwowa” edukacja absolutnie zabrania kojarzenia faktów.

System tak powszechnej edukacji wprowadził koło roku 1520 Hohenzollern, tworząc uniwersytety państwowe. Przypomnę, że Jan Kochanowski swoją „Odprawę posłów” pisał nie dla polskiego króla, ale dla księcia Prus. Podobnie Mikołaj Rej brał pieniądze od księcia Prus.

Całkowite rozbicie edukacji nastąpiło po wprowadzeniu Komisji Edukacji Narodowej w 1772 roku, której głównym celem było wyprodukowanie „internacjonalisty”, czyli człowieczka, który będzie wypełniał polecenia odgórne, bez względu na to, od kogo one będą płynęły. Zdziwienie więc budzi faktwychwalania tej instytucji przez Kościół Katolicki. KEN powstała dziękirabunkowi majątku Zakonu OO Jezuitów, przy pomocy agentów obcych krajów, takich jak ksiądz z nazwy, kołłątaj, czy biskup massalski. Wydaje się, że powinno być regułą pisanie nazwisk zdrajców mała literą.

Żaden z „naszych” tzw. królów, czy to Jagiellonowie, czy elekcyjni [Wazowie, czy Sasi, byli lennikami Habsburgów] nie byli na tyle mądrzy, żeby się orientować, że nie da się rządzić tak dużym krajem [około miliona km kwadratowych, czyli dzisiejsza Francja i Niemcy łącznie], bez ludzi wykształconych. Uniwersytety w Polsce zakładali obcokrajowcy: Jadwiga Andegaweńska, czy Stefan Batory.

W ten prosty sposób rozpoczęły się zmiany cywilizacji łacińskiej na bizantyjską w wydaniu pruskim, plus turańskim.

Tak „wyedukowany”, czyli wytresowany ludek, będzie spełniał wszelkie odgórne polecenia. Skutki takiej indoktrynacji doskonale opisuje największa polska pisarka XIX i XX wieku, Maria Rodziewiczówna.

Namawiam, aby w każdym Polskim Domu było co najmniej kilkanaście jej powieści historyczno – obyczajowych, pokazujących upadek, zarówno moralny, jak i ekonomiczny, społeczeństwa pod zaborami.

Wracając do tematu korporacji.
Otóż brak tzw. elit, których resztki wymordowano w zbrodniach Katyńskich. Przypomnę, że w latach II Wojny Światowej wymordowano 76% polskich profesorów, 56 % polskich lekarzy, 27% polskich nauczycieli i inżynierów. Do dnia dzisiejszego nie odrobiliśmy jakościowo tej straty, pomimo, że minęły już 3 pokolenia od zakończenia wojny.

Zamiast jakości, mamy ilość, czyli przy 35 milionach ludzi, posiadamy aż 470 tzw. wyższych uczelni, w większości  prywatnych, które w porywach publikują tylko 100 – 150 patentów rocznie, a Niemcy, naród 90 milionowy, przy 80 wyższych uczelniach mają około 17000 patentów. Komentarz jest zbyteczny dla osób myślących. Wiadomo, zgodnie z prawem Newtona masa ciągnie w dół.[ prof. B.Wolniewicz]

jj-moralnosc-demokrcja-indywidualizm

 

No, ale kto by się tym przejmował z tuziemskiej „elity”?

Musimy pamiętać także, że w okresie ostatniego pokolenia lud nad Wisłą został pozbawiony nie tylko oświaty centralnie kierowanej, ale także dostępu do bieżącej informacji. Jak podano do publicznej wiadomości, cała prasa i mass media są w rękach zagranicznych [z wyjątkiem 6 „parafialnych” gazetek].

Zdecydowana większość tzw. witryn internetowych służy tylko i wyłącznie dezinformacji.

Społeczeństwo zostało podzielone na klasy. O najniższej decyduje szkoła podstawowa. Dzieci w wieku 12- 13 lat, a grupa ta stanowi koło 80% populacji, jest przeznaczona do prac fizycznych. Innymi słowy, dla rządzących cała sprawa polega na zagospodarowaniu wolnego czasu tych 80%. Jest to stosunkowo proste i tanie, wystarczy piwo i telewizja. Do wytworzenia takiego stanu rzeczy jest potrzebna tresura w szkołach. Jest to tzw. bezstresowe wychowanie, bezcenne w szkołach, sześcioletnia szkoła podstawowa itd.

Około 15% populacji stanowią strażnicy tej niższej grupy. Zagospodarowanie ich czasu wolnego jest droższe, trzeba im więcej zapłacić, aby mogli iść do kina, teatru, czy na widowiska sportowe.

Najwyżej w regionalnych państewkach są ludzie mający trzymać kontrolę nad tą piramidą i stanowią oni 3-5 % ludzi. Nazywani są warstwą rządzącą w celu dodania im splendoru, a praktycznie są aktorami sceny politycznej, grającymi określone role na określonym etapie. Ta wyższa zapłata to jacht, samolot, wczasy na Bahama, emerytura resortowa albo unijno – oenzetowska. Grupa ta nie musi być specjalnie wyedukowana, ale musi być posłuszna i wypełniać wszelkie polecenia bez szemrania. Choćby były najgłupsze. Sprowadza się to głównie do uchwalania ustaw, mających konkretne cele, wyznaczane przez starszych i mądrzejszych. W związku z tym, że nie jest to grupa specjalnie wyedukowana, co można sprawdzić na stronach internetowych, uchwały są wielokrotnie zmieniane. Te zmiany noszą nazwę nowelizacji. Aktorzy ci chwalą się ile to nowelizacji musieli w ciągu roku przegłosować. Tak jakby ta ilość miała świadczyć o ich pracowitości, a nie wręcz przeciwnie.

O tym, że całością rządzi ktoś zupełnie inny, świadczy poniższy schemat.

 jj-brain-watch

Najpierw te 6 milionów obywateli tworzących PKB [z 30 milionowego narodu], musi wpłacać podatek w wysokości ustalanej przez aktorów sceny politycznej. Jest to typowe dla cywilizacji bizantyjskiej, szczególnie w wydaniu pruskim. Urzędnicy, to co pozostało po podzieleniu między siebie, przeznaczają na oświatę, czy służbę zdrowia. To przecież urzędnicy ustalają liczbę i rodzaj przedmiotów na poszczególnych uczelniach. To oni podają liczbę godzin z danego przedmiotu. To oni opracowują tzw. testy, czyli klapki na mózg dla uczących się. Przecież taki absolwent musi się w okresie tych lat edukacji zupełnie odzwyczaić od kojarzenia faktów. Musi tylko odpowiadać na pytania. Najlepiej: tak – nie.

Takim przedmiotem jest choćby marketing. Marketing popularnie jest zwany systemem naukowym oszukiwania ludzi, czyli wciskania obywatelom nikomu do niczego niepotrzebnego towaru. Ale jest mały problem. Mamy uczelnie państwowe, a przedsiębiorstwa prywatne. Czyli za pieniądze podatnika przygotowujemy automaty dla prywatnych korporacji, najczęściej zachodnich. W jakim celu? Przecież te korporacje i tak są zwolnione z podatków i cały zysk wywożą za granicę.

Taki adept marketingu, aby się wykazać, musi w danym przedsiębiorstwie zwiększyć sprzedaż, czyli zyski. Może to robić w rozmaity sposób, byle tanio i szybko. Pracodawca czeka na dochód. Jeżeli nie nastąpi on w odpowiednim czasie, to zwalnia takiego „specjalistę”.

Co robi nasz „specjalista”? Ma dwie drogi, albo wymyślić jakiś slogan reklamowy, znaleźć atrakcyjny towar, albo, co jest znacznie prostsze, przekonać urzędnika do wprowadzenia odpowiedniej ustawy. Jak wiadomo, jest też zdecydowanie tańsze i szybsze, a popularnie nosi nazwę lobbingu. O nazwie gwarowej nie wspomnę, aby nie być posadzony o sianie defetyzmu. Na jednym z forów taki specjalista od marketingu leków chwalił się, że dysponuje czterdziestu tysiącami złotych na łapówki miesięcznie, na obszar równy kilku powiatom.

Stąd mamy tak częste nowelizacje ustaw.

No, żeby wszystko grało, to jeszcze muszą być przepisy wykonawcze do tych ustaw, czyli na przykład zalecenia do San-epidów, aby karały rodziców nie szczepiących dzieci, czy lekarzy nie wywiązujących się z realizowania ilości szczepień, czyli tzw. poziomu wyszczepialności.

W ten prosty sposób, tanio, ponieważ jest to robione za społeczne pieniądze, osiąga się odpowiedni zysk, który zostanie przedstawiony poniżej.

Jak to udowodniło minione 25 lat, krajem rządzą banki, a właściwie korporacje finansowe.

Teoretycznie w Polsce istnieje równość wobec prawa, ale dziwnym trafem, uchwalony przez ludzi z Wiejskiej Kodeks Bankowy jednoznacznie stwierdza, że donos, czyli pozew bankowy, musi być rozpatrzony w terminie 3 dni od daty złożenia, a normalnego obywatela skarga na bank może być odkładana ad calendas graecas.

Takie stawianie „równości” prawa pozwala korporacjom bogacić się w sposób zupełnie bezkarny.

Poniżej podam produkcję pieniądza przez kilka największych banków. Jest to bardzo ciekawa lektura.

Bank – aktywa produkcja wirtualna  – wzrost w procentach:

PMorgan – 2.5 biliona – 68 biliona 2720 %
City Bank – 1.894736 – 59.944502 3158%
Goldman Sachs – 0.915705 – 54,564516 6067%
Bank of Am – 2.152533 – 54.457605 2477%
Morgan Stanley – 0.83148 – 44.946153 5613%

Deutsche Bank – produkcja wirtualna 5 razy większa aniżeli PKB Europy i mniej więcej równa PKB całego świata. Czyli jeden bank wypuścił 100 razy więcej, aniżeli posiadane lokaty w tym banku.

Pięć największych banków USA dzierży 42% wszystkich kredytów, a 6 największych banków to już  67% kredytów.
Czyli jak to ładnie mówią prasowe trolle: „Są te banki za duże aby upaść”.

W sumie banki posiadając koło 8.3 biliona dolarów potrafiły wyprodukować aż 282 biliony pustych pieniędzy, czyli 3399 % więcej aniżeli posiadają.

Co to znaczy? To znaczy, że tak naprawdę, Szanowny Czytelniku, masz nie sto złotych w kieszeni, ale 2,5 złotego. Oczywiście przy obecnych cenach. Czyli jesteś wydmuchany na zero. Możesz sobie kupić tylko chińskie, z proszku, piwo, bo na kupno normalnego z chmielu już Ciebie nie stać. Dlatego stanowisz aż 80% ludności zamieszkującej nad Wisłą.

Dodatkowo trzeba podkreślić, że tzw. Bazylea III, uchwalona w 2005 roku, pozwala bankowi zająć te twoje 2,5 złotego w dowolnej chwili, kiedy to rada nadzorcza danego banku stwierdzi braki w kasie. Dopiero po zagarnięciu Twoich pieniędzy  dany bank może wystąpić do państwa o dofinansowanie.

Nie jest to żadna teoria, ponieważ dokładnie tak zrobiono na Cyprze, zagarniając koło 70% oszczędności zwykłych obywateli. Żeby się nie burzyli, to wysadzono im, poprzez wybuch 90 kontenerów załadowanych dynamitem, jedyną elektrownię odsalającą wodę morską. Ta biedna wyspa ma bowiem za mało wody pitnej. Nie mieli więc mieszkańcy Cypru wyboru, mogli tylko albo się buntować i umierać z pragnienia albo zgodzić się na rabunek.

I wracając do edukacji i oświaty. Mamy co najmniej kilkadziesiąt witryn zajmujących się ekonomią, ale czy którakolwiek pisze o tych sprawach i defraudacjach banków?

A sytuacja jest prosta. Rady Nadzorcze banków wyznaczają pensje sobie i dyrekcji. W Polsce to ponad sto tysięcy złotych miesięcznie, czyli 3 letnie pobory statystycznego obywatela w jeden miesiąc. Jeżeli zysk, czyli oszukanie klientów, nie przyniesie tej kwoty, to zawsze można zagarnąć wkłady klientów i wyjść na swoje. Proszę, zauważ, że w latach 70. ubiegłego wieku wkłady oszczędnościowe były oprocentowane na 3%.

Obecnie Twoje pieniądze są oprocentowane na 0,01%, ale jak ty pożyczasz swoje pieniądze z banku, to płacisz 10 – 20% odsetek. Przy pożyczce mieszkaniowej za same odsetki mógłbyś kupić jeszcze jedno mieszkania.

Tak więc będziesz niewolnikiem, spłacającym te odsetki do końca swojego zawodowego życia.

I żaden wykształcony w „polskich wyższych uczelniach” ekonomista Ciebie nie oświeci w tym temacie. Mało tego, żaden tzw. polski ekspert rządowy nie podaje innego rozwiązania.

A w takiej małej Wenezueli prasa pisze natomiast wprost, że w siedzibie Banku Światowego w Nowym Jorku, na czwartym piętrze znajduje się siedziba Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych. Kto w Polsce o takiej instytucji w ogóle słyszał?

Ta tajemnicza instytucja jest częścią Konwencji ICSIS, która weszła w życie już w październiku 1966 roku i zrzesza 150 państw. Zadaniem ICSID jest swobodny przepływ międzynarodowych inwestycji. Czyli ICSID nadzoruje pozornie niezależne trybunały, odpowiedzialne za rozstrzyganie sporów pomiędzy prywatnym inwestorem, a danym rządem.

Jak twierdzi Robert Bisso z Social Watch, korporacje zawarły ponad 2000 umów dwustronnych i regionalnych, pozwalających im inwestować w sposób jaki chcą, bez zwracania uwagi na lokalne prawa.

ICSID jest zupełnie nieprzejrzystym trybunałem, działających wbrew konstytucyjnym prawom regionalnych państewek.

Na przykład korporacja zakupuje kopalnię arsenu i odpady wrzuca, bez oczyszczalni, do pobliskiej rzeki. Zachorowalność w okolicy wzrasta 10-krotnie. Lecz koszty leczenia musi pokrywać dany kraj, zysk wycieka w nieznanym kierunku. W ten sposób od 1968 roku niszczono wody w Chinach i od 2008 roku przedsiębiorstwa amerykańskie wycofują się do RPA, Namibii, Rodezji, itd. Dlatego Żydzi w 2012 roku wykupili jeden milion kilometrów kwadratowych Patagonii od Argentyny, jako regionu z najczystszymi wodami na świecie.

Załatwiono także sprawę producentów szczepionek w 2011 roku, zwalniając ich z obowiązku wypłacania odszkodowania za powikłania występujące u szczepionych osób. Podstawa prawna jest nieznana, ale poszkodowanej rodzinie nie wolno dochodzić swoich roszczeń od producenta szczepionki.

A poza tym jest demokracja i równość wobec prawa, o czym stale Ciebie, Szanowny Czytelniku, zapewniają użyteczne trolle, pracujące w branży politruków, to jest, chciałem napisać, dziennikarzy renomowanych mass mediów.

 

Dr Jerzy Jaśkowski 
[email protected]      

Fot. Serfin.pl  / wybór fot. wg.pco

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   > > > > TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.11.13

Related posts

Top