Waldemar J. Rajca: W stołówce


 

Orwell-2006-Waldemar-jan-Rajca-blog-logo

Waldemar Jan Rajca
Waldemar Jan Rajca

Jeśli ktoś kiedyś mówił, że w socjalistycznej stołówce nie ma wyboru – to złośliwy odpowiadał, że wybór jest: można jeść, albo nie. W europejskiej stołówce, która mieści się w Parlamencie Europejskim zbudowanym na wzór biblijnej Wieży Babel, która chce zagrozić Panu Bogu – jest olbrzymi wybór wszystkiego co potrzebne jest do życia biologicznego posła, bo raczej na życie duchowe posłów – nie ma co liczyć. Zupełny uwiąd. Parlament zalewa lewactwo, które przegłosowuje, wszystko jak leci – byleby służyło zniszczeniu wszystkiego z czego Europa była kiedyś dumna.

Nie wiem ile idzie pieniędzy europejskich podatników na utrzymanie tego nonsensu, tego antyeuropejskiego wariactwa, tej głupoty nieznanej w historii, pewnie idzie to w miliardy euro rocznie – ale zaciekawiła mnie ostatnia informacja z wydatków, które ponosi Parlament Europejski przy okazji kultywowania demokracji jako narzędzia zniewalania całych narodów przy pomocy większości. Stołówka europejska jest też częścia tego narzędzia demokracji. Co w żołądku – to i na języku.

Okazało się mianowicie, że socjalna Unia Europejska, obok miliardów euro topionych w dietach, przejazdach, hotelach, wynagrodzeniach i innych sposobach wielkiego europejskiego marnotrawstwa – wydaje 2,2 miniona euro na – uwaga! – zdejmowanie winogron z szypułek kiści(??) Nie wiem czy myją grona i szypułki za kolejne 2 miliony euro, ale zdejmują z szypułek kiści. To musi być bardzo ważne zajęcie, szczególnie, że jak do stołówki runą te masy poselskie, które wygłodniałe po uchwaleniu kolejnej uchwały dotyczącej szczęśliwości na świecie, czują się zmęczone i osowiałe. Nie będą przecież oddzielać winogron z szypułek kiści. Muszą mieć gotowe! Europoseł to jest ktoś!

Ciekawe, czy w europejskiej stołówce robią kompoty – na przykład z wiśni? I ile socjalistyczna Unia Europejska wydaje milionów w euro na oddzielenie wiśni od pestki, chyba, że wiśnie i winogrona są bezpestkowe. Już zmodyfikowane i skrzyżowane – z bananami. Naprawdę fajna sprawa ta Unia Europejska, przed rozpadem której szykuje się wojsko w Szwajcarii. Bo nie wiadomo jak ta biurokratyczna lawa się rozleje i co zaleje wokół siebie? Szwajcarzy nie chcą być w tym nonsensie – wolą się porządzić sami. A na co im zmieniać ślimaka, który ma być rybą?

Co tam takie sprawy jak zdejmowanie winogron z szypułek kiści. To tylko 2,2 miliona euro. A ile kosztuje takie zażyczenie sobie przez kontrolera ZUS-u 120 000 wydruków w związku z jakąś sprawą(!!!!) Co tam stołówka – 120 000 druków – to jest coś! Nie wiem kto to będzie odbijał, bo to tylko od 2007 roku, szkoda, że nie od 1934 – kiedy piłsudczycy utworzyli tę haniebną instytucję sprawiedliwości społecznej, która tak nam dzisiaj daje wszystkim w kość.

120 000 wydruków to musi być cała półciężarówka. Do końca życia będzie miał robotę, żeby to wszystko sprawdzić czy się zgadza i czy wszystko jest w porządku. A musi być w porządku – tak jak wszystko w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Tam to jest wszystko w porządku, tylko, żeby ktoś pozbył się klientów, czyli tych wszystkich, którzy na ten przymusowy nonsens łożyli przez ostatnich czterdzieści lat. Tam to dopiero pieniądze wyciekają. A to na szkolenia do amazońskiej dżungli, a to do Azji – też na szkolenia. 48 000 ludzi żyje sobie zupełnie dobrze pracując w takiej państwowej instytucji, w której topi się przyszłość emerytów.

Nie wiem czy są stołówki w ZUS-ie, wiem, że są korty i siłownie, ale jest też catering – na przykład w Szczecinie. Każdy tamtejszy urzędnik jest wyliczony kalorycznie na 55 złotych dziennie(!!!) Cholera co trzeba zjeść za 55 złotych dziennie? Kaczka po pekińsku. Małże z perłami, może żabie udka w sosie koperkowym? A może po prostu ktoś się dzieli z tym, który prowadzi catering?

Tak wygląda Polska marnotrawna! I nie ma nic na horyzoncie, co mogłoby to zmienić…

Będzie coraz większe bagno! Chyba, że wcześniej skończą się pieniądze. Bo socjalizm zawsze się kończy, gdy kończą się pieniądze. Pozostają zgliszcza i sterty ludzkich ciał – w wersji bardziej drastycznej. Lub miliony skrzywdzonych – w wersji bardziej łagodnej.

Ale komu się uda coś wydoić – to jego.

 

Waldemar Jan Rajca
Blog Orwell 2006

 

Źródło: http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2015/10/10/w-stolowce/ , 10/10/2015

 

  • Zdjęcie główne: Budynek Parlamentu Europejskiego , styczen 2015. Fot. PIQUE Magazine / Wybór zdjęcia głównego wg.pco

 

Przeczytaj więcej felietonów Waldemara J. Rajcy  >    >    >  TUTAJ .

 

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1, 2015.10.12

Waldemar J. Rajca

Autor: Waldemar J. Rajca