Stanisław Bulza: Merowingowie, symbole i wtajemniczenia masońskie w powieści „Władca Pierścieni” (Część I)


„Władca pierścieni” J. R. R. Tolkiena a Merowingowie

John Ronald Reuel Tolkien (1892-1973) był angielskim filologiem, pisarzem, profesorem uniwersyteckim. Sławę przyniosła mu powieść „Władca Pierścieni”, którą pisał przez ok. 17 lat, m.in. w czasie II wojny światowej. Wydano ją w Wielkiej Brytanii w latach 1954-55. W połowie lat 60. XX w. „Władca Pierścieni” stał się fenomenem wydawniczym w krajach anglosaskich, a następnie na całym świecie. Książkę przetłumaczono na dziesiątki języków. W Polsce ukazała się w latach 1961–1963, a następnie w 2001 i w 2002 r.

Autor w 1911 roku z trzema kolegami, założył pół-tajne stowarzyszenie, które nazywało się „TCBS”. Po opuszczeniu szkoły, członkowie pozostali w kontakcie. Czy był masonem? Choć był katolikiem, mógł być równocześnie masonem (ryt szkocki). W powieści użył kilka masońskich symboli, które raczej są znane wysoko wtajemniczonym. Tolkien w Przedmowie twierdzi, że książka nie ma ukrytego przesłania. Pisze: „Co do ukrytego znaczenia czy „przesłania” – nie zamierzałem zawrzeć niczego takiego w niniejszej historii, która nie jest alegoryczna, ani aluzyjna”. Choć treścią książki jest misja mająca na celu zniszczenie Jedynego Pierścienia, który został wykuty przez Władcę Ciemności w Orodruinie, to jej głównym przesłaniem jest odzyskanie królewskiego tronu przez Aragorna, potomka dawnych królów Zachodu. W książce przeplatają się wątki z opowieści arturiańskich, legend o Graalu i templariuszach, baśni braci Grimm „Królewna Śnieżka”, masońskich wtajemniczeń, podań o Marii Magdalenie, oraz historii o Merowingach. Książka jest zwiastunem powrotu na tron Merowingów.

 

Przodek Aragona i ostatni król z Merowingów

Tolkien o ostatnim królu, przodku Aragorna, pisze: „W dniu koronacji Aragorna namiestnik Faramir przyniósł z Rath Dinen koronę Eärnura, ostatniego króla, który dni swoich dokonał wiele, wiele pokoleń temu”.

Ostatnim królem z dynastii Merowingów, ale z bocznej linii, z tzw. „gnuśnych królów” z fr. „les rois faineants” był Childeryk III, który objął panowanie w 743 r., ale już osiem lat później, w 751 r., został zdetronizowany i zamknięty w klasztorze przez majordoma Pepina Małego (ok. 715-768) protoplastę dynastii Karolingów, syna Karola Martella.

Przyjmuje się jednak, że ostatnim królem z prostej linii Merowingów był Dagobert II, który był wnukiem Dagoberta I. W 656 r. został zamknięty w klasztorze. Później poślubił Matyldę, księżniczkę celtycką, a po jej śmierci w 670 r. poślubił Gizelle de Razes, córkę hrabiego Razes i prawnuczkę wizygockiego króla. W 675 r. został królem. Cztery lata później, 23 grudnia 679 roku, król wybrał się na polowanie w lesie w pobliżu Stenay, leżące u stóp Ardenów. Około południa będąc zmęczony położył się, by odpocząć, pod drzewem obok źródła. Gdy usnął, jeden ze sług, który działał z rozkazu Pepina, podkradł się do niego i wbił mu włócznię w oko. Był ostatnim królem w prostej linii z Merowingów. Ciało Dagoberta natychmiast po zamordowaniu zostało pochowane w Stenay w kaplicy królewskiej kościoła Świętego Remigiusza. W 872 roku Dagobert został kanonizowany i jego zwłoki ekshumowano i przeniesiono do innej świątyni. Zyskała ona nazwę kościoła Świętego Dagoberta.

W 1069 roku książę Lotaryngii, dziad Godfryda de Bouillon, wziął kościół pod swoją opiekę, przyłączając go do pobliskiego opactwa Gorze. Po zamordowaniu Dagoberta władza przeszła w ręce majordomów pałacu (łac. „maior domus” dosł. „starszy domu”). Kościół Katolicki przestał popierać Merowingów i swoje poparcie przeniósł na Karolingów. Stąd prawdopodobnie Merowingowie stali się wrogami Kościoła. Zakon Prieure de Sion powstał, aby zemścić się na Kościele Katolickim. Stąd wielka nienawiść masonów do Kościoła. Prieure de Sion chroni też potomków Merowingów i dąży do ustanowienia ich panowania.

 

Septymania

W Prieure de Sion utrzymują, że Sigisbert IV, książę Razes, to syn Dagoberta II z dynastii Merowingów, oraz wywodzą od niego wiele francuskich i angielskich rodów, a w szczególności dom Lotaryński. Po śmierci ojca Sigisbert schronił się w klasztorze, a następnie do 17 stycznia 681 roku przebywał w Rhedae, stolicy Razes. Sigisbert IV nie odegrał żadnej roli w historii rodu, ale miał syna Teodoryka. Poślubił on siostrę Pepina Małego, króla frankońskiego, Aldę, która była ciotką cesarza Karola Wielkiego. Był uznanym królem w Septymanii, kraju zamieszkałym przez Żydów, na pograniczu Francji i Hiszpanii. Była to starożytna prowincja Galia Narbonensis, zwana Septimanią w V i X wieku. Nazwa pochodziła od stacjonowanego tu legionu rzymskiego (Septimani). Obejmowała kraj między Garroną, Sewennami, Rodanem i Morzem Śródziemnym. Główne miasta to: Narbonne, Tuluza, Carcassone, Rodez, Rhedae (Rennes-le-Chateau), Barcelona, Pampeluna (Steven Sora, „Zaginiony skarb Templariuszy”, Bellona).

W regionie tym znajdowało się największe skupisko Żydów na południu. W 39 r. po urodzeniu Chrystusa cesarz rzymski Kaligula skazał Heroda Antypasa na wygnanie do Galii (Francja), gdzie zaraz umarł. Prawdopodobnie największa fala Żydów przybyła do Galii po podboju dokonanym przez cesarza rzymskiego Tytusa, który w 67 r. zdobył dwa najpotężniejsze miasta judejskie położone nad jeziorem Genezareth: Tarycheje na północy i Gamalę na południu. W 70 r. Tytus zburzył świątynię Salomona w Jerozolimie. W 73 r. padła twierdza Masada nad Morzem Martwym. Obrońcy popełnili samobójstwo, aby nikt z żywych nie dostał się w ręce Rzymian. Po powstaniu Bar Kochby w latach 132-135 przeciwko cesarzowi Hadrianowi liczba uciekinierów do Galii wynosiła już dziesiątki tysięcy.

W tamtych czasach Żydzi otrzymywali ogromne majątki w różnych częściach Francji oraz wizygockiej Hiszpanii. W Marsylii Żydzi byli tak liczni, że miasto to nazwano „miastem żydowskim”. Dawniej Marsylia była nazywana Massilia, i uchodziła ona za najstarsze miasto w Galii. Już w VI w. przed ur. Chrystusa jej porty odwiedzali greccy i feniccy żeglarze. W Troyes na północy i w Narbonne na południu Żydzi założyli swoje szkoły kabalistyczne. Narbonne było europejską stolicą średniowiecznej kabały. Kabaliści z Narbonne wydają się być odpowiedzialnymi za podżeganie do wojen krzyżowych, w celu znalezienia w Jerozolimie między innymi świętych tekstów, które zostały tam ukryte. Przez wiele wieków były niedostępne ze względu na panowanie w Palestynie Rzymian, a następnie muzułmanów. Gdy Jerozolima została zdobyta, templariusze prowadząc prace wykopaliskowe odkryli ponoć tekst „Sefer ha-Bahir”, który przywrócił utraconą tradycję mistyczną, i uczynił rewolucję kulturalną w średniowiecznej kabale. Częścią tej rewolucji kabalistycznej były legendy o Graalu, które zawierają opowiadania o Merowingach (Król Rybak), templariuszach, katarach, i ich tajemniczych obrzędach.

Cesarz Karol Wielki czynił wszystko, by przyciągnąć więcej żydowskich imigrantów do południowej Francji. Dokument z czasów cesarza Karola Wielkiego mówi o „kupcach żydowskich i innych” i świadczy o ich przynależności do klasy średniej. Pieczęć Karola Wielkiego nosiła napis „Rex Salomon”, (Steven Sora, „Zaginiony skarb Templariuszy”, Bellona). Natomiast w Hiszpanii wizygockiej począwszy od VI w. synody podejmowały uchwały skierowane przeciw Żydom. W 694 r. XVII synod na wniosek króla Egika uchwalił, że Żydzi hiszpańscy zostają wywłaszczeni z wszelkiej własności. Stało się tak, gdyż do króla doszły alarmujące wieści, że Żydzi w niektórych częściach świata podnieśli bunt przeciw władzom chrześcijańskim i w odwet wielu buntowników poniosło śmierć. Z „wyznań” hiszpańskich Żydów wynikało, że Żydzi ci wstąpili w przestępcze porozumienie ze swoimi współwyznawcami z Afryki Północnej, która już znajdowała się pod panowaniem islamskim.

Kilkanaście lat później muzułmanie znajdą w Żydach hiszpańskich najpewniejsze oparcie w czasie podboju Półwyspu. Kiedy muzułmanie od 711 r. podbijali Hiszpanię, Żydzi witali Arabów jako wybawców. Pod rządami muzułmanów Żydom wiodło się znakomicie. Maurowie traktowali ich łaskawie, mianując często zarządcami zdobytych miast, takich jak Kordoba, Granada i Toledo. Popierali żydowski handel, który szybko nabrał wielkiego rozmachu. W wielu miastach, nie wyłączając Kordoby, mauretańskiej stolicy Hiszpanii, przeważała ludność żydowska. Na początku VIII wieku Maurowie przebyli Pireneje i wkroczyli do Septymanii. Stała się ona niezależnym księstwem mauretańskim ze stolicą w Narbonne, tylko nominalnie podległym emirowi z Kordoby. Stąd Maurowie poczęli wyruszać na północ, zdobywając nawet miasta głęboko położone na terytorium Franków, takie jak Lyon (Steven Sora, „Zaginiony skarb Templariuszy”, Bellona).

 

Potomkowie Dagoberta

Nawałę mauretańską powstrzymywał majordom Karol Młot, dziad Karola Wielkiego. W 738 roku zmusił on Maurów do odwrotu. Zaczął oblegać Narbonne, które było bronione zarówno przez Maurów, jak i Żydów. Miasto okazało się niepokonane. Dopiero jego syn, Pepin opanował całą Septymanię i w 759 roku zdobył Narbonne. Ponoć Pepin zawarł z żydowskimi mieszkańcami pakt, na mocy którego mieli oni uznać biblijny rodowód jego sukcesji monarszej i udzielić mu pomocy przeciw Maurom. W zamian Pepin zobowiązał się dać Żydom w Septymanii prawo do założenia niezależnego księstwa i posiadania własnego władcy. Mieszkańcy Narbonne obrócili się nieoczekiwanie przeciw muzułmanom, pozabijali ich i otworzyli bramy oblegającym Frankom. W 768 roku powstało w Septymanii księstwo żydowskie. Jego władca został oficjalnie uznany za króla żydowskiego. W romansach zwie się go Aymery, a według ocalałych kronik po przyjęciu go w poczet frankijskiego możnowładztwa przybrał imię Teodoryk lub Thierry. Został on uznany przez Pepina oraz przez kalifa Bagdadu za „nasienie królewskiego domu Dawida”.

Teodoryk, syn Sigisberta i jego żona Alda mieli syna Guillaume z Gellone (Wilhelm z Gellone) lub Wilhelm Akwitanii. Urodził się w Septymanii około 750/755, a zmarł w 815 roku. Był hrabią Tuluzy, księciem Akwitanii i markizem Septymanii. Przyjął on również tytuł hrabiego Razes (Rennes-le-Chateau i otaczający go obszar). Otrzymał tytuły, które prawnie należały do potomków Dagoberta. Był on zarówno Żydem, jak i Merowingiem, uznawanym za przedstawicieli królewskiej linii krwi Dawidowej. Był kuzynem i najwierniejszym wasalem cesarza Karola Wielkiego od strony matki. Jego córkę poślubił Ludwik, syn Karola Wielkiego. To on włożył uroczyście koronę na skronie Ludwika, który miał wtedy powiedzieć: „Panie Guillem… to twój ród wywyższył mój”. Jako chrześcijanin walczył z muzułmanami. Był zdobywcą Nimers i Orange, stąd pisał się Guillaume d’Orange (Wilhelm Orański). W końcu został zakonnikiem i ufundował klasztor benedyktynów w Gellone, nazwany później ku jego czci Saint-Guilhem-du-Desert, gdyż znajdował się w okolicy dzikiej i bezludnej, w rejonie Montpellier. Wolfram von Eschenbach uczynił go głównym bohaterem poematu „Willehalm”. Został kanonizowany w 1066 roku pod nazwą św. Guilhem.

Najstarszy syn i następca Wilhelma z żony Guibourgii to Bernard, książę Septymanii. Inni potomkowie to Herybert, Bera i Teodoryk. Bernard został cesarskim szambelanem i pozycją ustępował tylko cesarzowi z linii Karolingów. Od 829 r. był najważniejszym mężem stanu Franków, ożenił się z córką Karola Wielkiego, Dhuadą, w cesarskim pałacu w Aix-la-Chapelle w czerwcu 824 r. Mieli dwóch synów: Williama (ur. w grudniu 826 r.) i Bernarda (ur. w marcu 841 r.). William został wybitnym dowódcą wojskowym, a Bernard II kontrolował Akwitanię, rywalizując z królem Ludwikiem II o władzę i wpływy w regionie.

Do 886 roku „kwitnący pęd merowińskiej winorośli” zdążył się już przeobrazić w wielkie, rozgałęzione drzewo genealogiczne. Wnukiem Sigiberta IV był Sigibert VI, który znany był pod mianem księcia Ursusa. Około 879 roku został oficjalne uznany za króla. Próbując odzyskać należne mu dziedzictwo, zorganizował powstanie przeciwko królowi Francji, Ludwikowi II. Książę Ursus i jego zwolennicy w 881 roku zostali jednak pobici w bitwie opodal Poitiers. Ród Plantardów stracił podobno wszystkie swoje posiadłości na południu Francji, choć wciąż posiadał tytuły księcia Rhedae i hrabiego Razes. Książę Ursus zmarł podobno w Bretanii. W IX wieku linia Guillema de Gellone wydała pierwszych książąt Akwitanii. Połączyła się także z książęcym domem Bretanii.

Sigisbert IV i jego potomkowie używali nazwisko Plantard, co oznacza „żarliwie kwitnący pęd”, (Steven Sora, „Zaginiony skarb Templariuszy”), ale też bezpośrednimi potomkami mieli być Gotfryd i jego brat Baldwin de Bouillon (królowie Jerozolimy). Wzajemne małżeństwa między domem Lotaryngii i dziedzicami Merowingów sprawiły, że w żyłach Gotfryda z Bouillon płynęła królewska krew, gdyż jego dziadkiem był Hugon de Plantard, przezywany Długim Nosem, który był potomkiem w prostej linii Dagoberta II i Guillema de Gellone. Godfryd przez małżeństwo swej prababki z Hugonem de Plantardem, wywodził się w prostej linii z rodu Plantardów i posiadał w swoich żyłach merowińską krew. Dalsze małżeństwa włączyły do tej linii krwi rodziny z Alzacji, Lotaryngii i Habsburgów.

W 1143 roku w mowie adresowanej do króla Ludwika VII Piotr Czcigodny z Cluny potępiał Żydów z Narbonne za rozpowszechnianie informacji, że mieszka wśród nich król. W 1144 roku pewien mnich z Cambridge imieniem Teobald mówił o „głównych książętach i rabbich żydowskich, którzy mieszkają w Hiszpanii i zbierają się w Narbonne, gdzie spoczywa królewskie nasienie”. W latach 1165-1166 Benjamin z Tudeli, sławny kronikarz i podróżnik, donosił, że w Narbonne „są mędrcy, magnaci i książęta, na których czele stoi (…) potomek domu Dawida, jak to podano w jego drzewie rodowym”.

 

Kamienny orszak dawno zmarłych królów i starotestamentowi przodkowie Merowingów

W książce Tolkiena, w stolicy Gondoru, Minas Tirith, w wielkiej sali, „pomiędzy kolumnami trwał nieruchomy zastęp wykutych w zimnym kamieniu postaci. Był to orszak dawno zmarłych królów”.

We Francji najwcześniejsza gotycka fasada dwuwieżowa powstała w przebudowanym w 1132 roku kościele opactwa Saint-Denis z bazyliki karolińskiej. Kościół został konsekrowany w 1144 roku. W portalowych ościeżach umieszczono dwudziestu wyniosłych, szczupłych, przypominających kolumny postaci. Tradycja dopatrywała się w nich wizerunków królów francuskich, stąd nazwanie podobnych portali „królewskimi”. W rzeczywistości wyobrażać one miały starotestamentowych przodków Merowingów.

Obowiązek ukrywania tożsamości i pochodzenia  

Główny bohater powieści „Władca pierścieni”, Aragorn, potomek starodawnych królów Zachodu, ukrywał przed innymi swą tożsamość i pochodzenie. Dopiero wędrując z przyjaciółmi z Bractwa Pierścienia przez krainę Marchii Rohanu, zapytani przez Éomera, Trzeciego Koniuszego Marchii Rohanu: „Kim jesteście?”. Aragorn, wydobywając Andurila, miecz, odpowiedział: Jam jest Aragorn, syn Arathorna, a zwą mnie także Elessar, Kamień Elfów. Należę do rodu Dunedainów, jestem potomkiem króla Gondoru, Isildura, syna Elendila. Oto zaś miecz, co złamany, na nowo jednak jest przekuty i gotów do boju!”.

Obowiązek ukrywania pochodzenia i tożsamości nakłada na potomków Merowingów Graal. Z Lotaryngią związana jest opowieść o Lohengrinie (Gerin Lotaryńczyk), legendarnym rycerzu Graala. Opowieść o nim pochodzi z anonimowego poemaciku francuskiego „Rycerz łabędzia” (fr. „Le Chevalier au cygne”) z XIII w. Bohater ten występuje między innymi również u Wolframa von Eschenbacha (około 1170–1220) w „Parsifalu”. W tym poemacie Lohengrin jest synem Parsifala, który później zostaje rycerzem Graala. Przebywał na tajemniczej, mistycznej górze o nazwie Monsalwat, na której ukryty jest Graal w postaci drogocennego kamienia. Później stamtąd został przywołany do Antwerpii, aby stanąć w obronie księżniczki Elzy z Brabantu (Brabancja jest krainą historyczną w północnej Belgii, której głównym miastem jest Bruksela) przeciw wasalowi jej ojca Telramundowi, i jego żonie, czarownicy Ortrudzie. Udaje się tam przez morze na łodzi ciągnionej przez łabędzia. Po przybyciu pokonuje Telramunda i poślubia Elzę pod warunkiem, że żona nie zapyta go nigdy o pochodzenie, imię i miejsce, z którego przybył. Jednak gdy pewnego dnia rycerz powrócił z wojny do domu, żona, z namowy hrabiny de Cleves, zadaje mu pytanie, na które, zgodnie ze ślubem złożonym Graalowi, Lohengrin musi odpowiedzieć w obecności ludu. Po udzieleniu odpowiedzi, łabędź, który był zaczarowanym przez czarownicę Ortrudę bratem Elzy, Godfrydem, przybiera z powrotem ludzką postać. Potem Lohengrin odpływa, aby zniknąć na zawsze. Zostawił żonę i dziecko. Według podań dzieckiem tym był przodek Godfryda de Bouillon, dowódca wyprawy krzyżowej i zdobywca Jerozolimy.

Wolfram von Eschenbach w „Parsifalu” pisze, że Graal, czy też ród Graala, przyzywa na służbę postacie z zewnątrz, by je wtajemniczyć w głęboki sekret. Jednocześnie wysyła służących mu ludzi w szeroki świat, by działali w jego imieniu, czasem nawet po to, by wstępowali na tron, albowiem Graal najwyraźniej posiada moc kreowania królów:

„Dziewice zostają wyznaczone, by opiekować się Graalem… Taka była wola Boga i dziewice służyły Graalowi. Graal wybiera jedynie szlachetną kompanię. Rycerze pobożni i mężni wybrani są, by go strzec. Nadejście wysokich gwiazd przynosi owym ludziom wielki smutek, młodym i starym jednako. Zagniewanie Boga na nich zbyt długo już trwa. Czy kiedyś poznają, co to wesele? (…) Powiem ci coś jeszcze, czemu możesz dać wiarę. Podwójny los jest częstokroć ich udziałem; pożytek dla nich i z nich. Przybywają tam do nich dzieci szlachetnie urodzone i piękne. A jeśli jakaś ziemia swego pana straci, a ludzie tam uznają palec Boży i nowego pana szukają, dany im jest jeden z Graalowej kompanii. I winni go dwornie traktować, albowiem błogosławieństwo Boga go chroni” (Michael Baigent, Richrd Leigh, Henry Lincoln, „Święty Graal. Święta Krew, przeł. Robert Sudół, Książka i Wiedza, Warszawa 1994 r.).

Z powyższego fragmentu wynika, że w przeszłości ród Graala ściągnął na siebie gniew Boży. Wyrażenie „zagniewanie Boga na nich zbyt długo już trwa” może odnosić się do wydania Piłatowi, a następnie ukrzyżowania Jezusa Chrystusa.

Ród Graala w czasach opisywanych przez Wolframa von Eschenbacha (XII wiek) musi bezwzględnie przestrzegać pewnych reguł, na przykład utrzymywać w sekrecie swoje pochodzenie i tożsamość. Odpowiedni fragment brzmi następująco:

„Mężów (z rodu Graala) wysyła Bóg w skrytości, dziewice odjeżdżają otwarcie (…) Takoż dziewice wysłane są od Graala w otwartości, mężowie zaś w tajemnicy, tak żeby pewnego dnia mogli mieć dzieci, które same służbę dla Graala rozpoczną, a służąc mu, powiększą jego kompanię. Bóg uczy ich, jak to czynić” (Michael Baigent, Richrd Leigh, Henry Lincoln, „Święty Graal. Święta Krew, przeł. Robert Sudół, Książka i Wiedza, Warszawa 1994 r.).

Kobietom wychodzącym za mąż za nieznajomych wolno wyjawić kim są. Mężczyźni natomiast muszą to utrzymywać w ścisłej tajemnicy, nie mogą nawet dopuścić do zadawania pytań na temat ich pochodzenia, jak na przykład Gerin Lotaryńczyk. Ukrycie pochodzenia i nazwiska jest sprawą najważniejszą, bowiem poeta powraca do niej pod koniec poematu:

„Na Graalu napisane zostało, że każdy templariusz, którego palec Boży wyznaczył panem nad ludem cudzoziemskim, winien pytań o swe imię i ród zakazać, a ludziom zapewnić panowanie prawa. A jeśli pytanie takie zadadzą, pomocy jego więcej mieć nie będą” (Michael Baigent, Richrd Leigh, Henry Lincoln, „Święty Graal. Święta Krew, przeł. Robert Sudół, Książka i Wiedza, Warszawa 1994 r.).

To jest oczywiście źródło dylematu Gerina Lotaryńczyka, syna Parsifala, który spytany o pochodzenie, musi opuścić żonę i dziecko. Jak można wnosić, to Gerin Lotaryńczyk był Żydem. Przodkowie Godfryda de Bouillon utrzymywali swe pochodzenie w tajemnicy.

Według Wolframa, Kyot de Provence odnalazł historię Graala w kronikach rodu Andegawenów, a i w żyłach Parsifala płynęła andegaweńska krew. Jest to o tyle interesujące, że Andegawenów łączyły ścisłe związki z templariuszami i z królestwem jerozolimskim, gdyż hrabia Andegawenii, Fulko, od 1120 roku był templariuszem, a w 1129 roku poślubił bratanicę Godfryda de Bouillon, Melisandę, i został królem Jerozolimy.

Prieure de Sion powstał do ochrony potomków Merowingów oraz ustanowienia ich panowania. Wolfram von Eschenbach w „Persiwalu” twierdzi, że istniała wśród rycerzy Graala tajna organizacja, która mogła wybierać i detronizować królów. Z pewnością taką organizacją jest Prieure de Sion.

W 1252 roku Henryk III, król Anglii, odważył się przeciwstawić templariuszom i zagroził, że skonfiskuje niektóre z ich posiadłości: „Wy, templariusze, posiadacie tak wiele swobód i przywilejów, tak wiele ziem, że rozsadza was duma i pycha. Zatem to, co zostało pochopnie podarowane, musi być odebrane, co nieroztropnie nadane – musi być odwołane”. Na to mistrz zakonu odpowiedział: „Co rzeczesz, o królu? Usta twe nie powinny wypowiadać tak gwałtownych i nieopatrznych słów. Jak długo będziesz czynić sprawiedliwość, tak długie będzie twoje panowanie. Jeśli zaś ją pogwałcisz, przestaniesz być królem”. Mistrz popisał się w stosunku do króla wielkim zuchwalstwem, gdyż jego odpowiedź była groźbą. W tym czasie templariusze czuli się już tak silni, że otwarcie głosili, iż mogą usunąć niewygodnego monarchę.

Dla Prieure de Sion, który jest strażnikiem merowińskiej krwi, Graal jest między innymi obowiązkiem ukrywania pochodzenia i tożsamości oraz sposobem zdobycia władzy, gdyż ma moc kreowania królów. Jeżeli jakiś templariusz (Merowing) zdobędzie władzę nad ludem cudzoziemskim, to przede wszystkim musi zakazać pytań o swoją prawdziwą tożsamość i pochodzenie. Oznacza to, że jeżeli ktoś będzie dociekliwy i będzie pytał o pochodzenie prezydenta czy członków rządu, będzie uznany za antysemitę, i będzie ścigany prawem.

 

Merlin a Gandalf

Merlin jest związany z arturiańską rycerską legendą Okrągłego Stołu. Przedstawiany jako bajeczny mędrzec, który żył w VI w. w górach Szkocji. Towarzysz książąt bretońskich w walce z barbarzyńskimi najeźdźcami, bard podnoszący swymi pieśniami rycerstwo na duchu, bohater i patriota, kolejno mag, prorok, poeta i wojownik. Merlin był doradcą Uthera Pendragona, a następnie wychowawcą i doradcą Artura. To on przyczynił się do ogłoszenia Artura królem, gdy ten wyciągnął ze skały Miecz Kamienia. Merlinowi przypisuje się szereg proroctw dotyczących przyszłości Brytanii. Robertde Boron w XII w poemacie „Merlin”, przedstawia go jako syna demona i dziewicy. Jest wcieleniem dwoistej natury ludzkiej, wewnętrznej walki między dobrem i złem, duchem i materią. Odnajduje wreszcie spokój dzięki miłości do czarodziejskiej Viven (Pani Jeziora).

W książce Tolkiena występuje czarownik Gandalf Szary, który odkrył, że pierścień będący w posiadaniu hobbita, Froda, jest w istocie Pierścieniem Jedynym. Był członkiem Bractwa Pierścienia. Podobnie jak Merlin służył radom rycerzom Okrągłego Stołu i królowi Arturowi, tak i Gandalf służył swoją radą i pomocą Bractwu Pierścienia. Dla Aragorna niósł proroctwo:

„O Elessarze, gdzie są Dunedainowie?
Czemuż twojego rodu siedzibą pustkowie?
Czas już bliski, gdy wstaną Zapomnianych mary,
Lecz z Północy przybędzie przedtem Orszak Szary.
Pisana ci wędrówka wśród ciemności nocy:
Prostej drogi ku morzu martwe strzegą oczy.

(przeł. Marek Gumkowski)

To wreszcie Gandalf umieścił koronę na głowie klęczącego Aragorna.

 

Menora

Symbolem templariuszy była gwiazda pięcioramienna, pentagram, znak magiczny, który używany był już w starożytności jako symbol tajemnicy, rzekomy symbol powodzenia, wszechświata, zdrowia, jak również tajnych stowarzyszeń. Miał zastosowanie w magii. Był symbolem Demeter, nazywanej Wielką Boginią, i pitagorejczyków. Gwiazda ta w rytuałach okultystycznych symbolizuje Szatana. W chwili kasacji Zakonu Templariuszy, gwiazda ta ułożona na dziedzińcu zamku Tomar w Portugalii została podpalona. Płomienie wychodziły z jej ramion. W elementach architektonicznych budowli, jakie wznosili templariusze, widnieją stylizowane pentagramy.

Godłem Gondoru było Białe Drzewo, a wokół niego Siedem Gwiazd się unosiło, zwieńczonych koroną. „A gwiazdy płonęły w świetle słonecznym, klejnotami je bowiem wyhaftowała Arwen, córka Elronda”. Godło Gondoru mogło wyobrażać menorę, siedmioramienny świecznik, który jest symbolem Izraela umieszczanym na paszportach, na urzędach państwowych. Ten ozdobny świecznik był używany przez Żydów w Przybytku i Świątyni Jerozolimskiej.

Aragorn nosił pośrodku czoła błyszczącą gwiazdę, która była przytwierdzona do cienkiego srebrnego diademu. Autor jednak nie wyjaśnia, czy była to gwiazda pięcioramienna, czy sześcioramienna?

 

„Czarny kamień”

Aragorn z Szarym Zastępem idąc „Traktem Umarłych”, przed północą, w ciemnościach niemal równie nieprzeniknionych jak mrok, który panował pod ziemią, udało im się osiągnąć wierzchołek Erech. Tolkien pisze: „Groza śmierci od dawna otaczała tę górę i jej okolicę. Na jej szczycie trwał czarny kulisty kamień, który wznosił się na wysokość mężczyzny, aczkolwiek do połowy był zakopany w ziemi. Wydawał się czymś nie z tego świata, jakby spadł z nieba, w co zresztą, niektórzy wierzyli – ci jednak, którzy zachowali wiedzę o Zachodnim Ladzie, powiadali, że Isildur wydobył go z ruin Numenoru i umieścił na Erech wkrótce po przybyciu do Śródziemia. Nikt z ludzi mieszkających w dolinie nie śmiał osiedlić się w pobliżu, ani choćby zbliżyć się do kamienia, powiadano bowiem, ze jest to miejsce, gdzie w czasach trwogi schodza się ludzkie cienie, krążą wokół kamienia i naszeptują”. Aragorn z Szarym Zastępem rozłożyli się obozowiskiem wokół Głazu, ale mało kto potrafił się zdrzemnąć z powodu trwogi, jaką rodziły straszliwe cienie zalegające wokół wzgórza. W starożytności przy czarnym kamieniu odprawiano szalone obrzędy ku czci Attisa.

 

Orgiastyczny kult Kybele

Czarny kamień był symbolem bogini Kybele, która zwykle nazywana była Wielką Macierzą. Główna jej świątynia, otoczona lesistymi górami, znajdowała się w mieście Pessinunt we Frygii. Przez miasto przebiegał od niepamiętnych czasów trakt zwany Królewską Drogą, pełniło więc funkcję nie tylko ważnego ośrodka religijnego, ale i handlowego. W sanktuarium czarny kamień, statua, która nie była tradycyjnym posągiem przedstawiającym Boginię, lecz raczej jej archaicznym symbolem. Mówiono o nim, że spadł z nieba, najprawdopodobniej był to meteoryt, oprawiony w srebro, na kształt kobiecej figury. Świątynią zarządzali kapłani, zwani korybantami, którzy stanowili potężną kastę. Odprawiali oni szalone obrzędy ku czci Attisa, w których czcicieli doprowadzali się do samookaleczenia. Attis, kochanek Agdistisa, istoty dwupłciowej, został dotknięty przez nią szaleństwem. Za namową Agdistisa pozbawił się męskości w czasie jednej z orgiastycznych scen, pociągając swym przykładem widzów. Mit ten jest tylko przetworzeniem scen, które rozgrywały się istotnie w azjatyckim kulcie Kybele. Attis był jej oblubiencem. Frygia leżała w Azji Mniejszej pomiędzy Bitynią a Myzją. Na jej terytorium wznosiła się Troja. Łańcuch górski w Troadzie nazywał się Ida frygijska, główne szczyty: Gargaron i Kotylos były poświęcone bogini Kybele.

Celtowie w III w. przed ur. Chrystusa, po nieudanej wyprawie do Italii, najechali Grecję, gdyż dowiedzieli się, że w świątyni Apollona i wyroczni w Delfach znajdują się wielkie skarby. W 279 roku spalili Delfy. We Frygii zetknęli się z kultem bogini Kybele. Celtowie, którzy zajęli tę miejscowość, nie odważyli się jednak dotknąć skarbów świątyni, gdyż kapłani w odprawianych ceremoniach budzili ogromny strach.

Z Azji Mniejszej kult Kybele rozprzestrzenił się po całym świecie greckim, następnie w świecie rzymskim. W Pergamonie zbudowano świątynię ku czci tej bogini. Odprawiano tam misteria Attisa. W 204 roku przed ur. Chrystusa senat rzymski zdecydował się sprowadzić z Pessinuntu „czarny kamień”, symbol bogini, i wybudować dla niej świątynię na Palatynie. Kybele odgrywała ważną rolę z powodu kultu orgiastycznego, jaki się wokół niej rozwinął i dotrwał do późnych czasów cesarstwa rzymskiego. Później kult Kybele występował w Galii. Mircea Eliade w książce „Historia wierzeń i idei religijnych” twierdzi, że wśród licznych imion Artemidy w innych językach czczono frygijską Kybele.

Wolfram von Eschebach w „Parsifalu” pisze: „Oprócz strażników, którymi są templariusze, pieczę nad Graalem dzierży pewien ród. Ma on wiele odgałęzień, których członkowie, często nic nie wiedząc o sobie, pororzucani są po całym świecie. Inni żyją w Munsalvaesche, gdzie mieszka wiele zagadkowych postaci: opiekunka Graala, która go nosi podczas ceremonii, Repanse de Schoye (Reponse de Choix, czyli Wybrana Odpowiedź). Jest również Anfortas, czyli Król Rybak, pan na zamku, ranny w genitalia i w rezultacie bezpłodny albo nieśmiertelny (Michael Baigent, Richrd Leigh, Henry Lincoln, „Święty Graal. Święta Krew, przeł. Robert Sudół, Książka i Wiedza, Warszawa 1994 r.). Jak można się domyślić, to templariusze odprawiali orgiastyczny kult Kybele. Podczas szalonych tańców, król Anfortas pozbawił się męskosci.

 

„Królewskie ręce uzdrawiają”   

W książce „Władca pierścieni” król Aragorn z Gandolfem i innimi weszli do Domu Uzdrowień, gdzie leżeli Faramir, Eowyn i Merry, wcześniej uznani za zmarłych. Dla nich ostatnia nadzieja wiąże się właśnie z Aragornem, który uzdrawiał przez nałożenie rąk na głowę chorego. Tak bowiem brzmiały słowa mądrej Iorety z Gondoru: „Ręce króla uzdrawiają i po tym właśnie poznacie prawowitego władcę”. Aragron uzdrowił Faramira. Wówczas Ioreta powiedziała: „Król! Król Najprawdziwszy! Czyż nie mówiłam? Królewskie ręce uzdrawiają!”. Następnie Aragorn udał się do łoża, na którym leżała Eowyn, księżniczka Rohanu. „Nachylił się i spojrzał w jej twarz, białą jak lilia, a przecież zimną jak lód. Ucałował ją jednak w czoło i cicho zawołał: – Eowyn, córko Eomunda, ja ci mówię: zbudź się, gdyż poległ twój nieprzyjaciel. Ona, chociaż nie drgnęła tak jak Faramir, niemniej zaczęła oddychać głęboko, tak że widać było pod białym prześcieradłem, jak unoszą się i opadają piersi. Aragorn uzdrowił również ją. Potem udał się łoża, na którym leżał Merry. Aragorn po raz trzeci złożył dłoń na czole chorego. Merry gwałtownie otworzył oczy i zawołał: – Jestem głodny! Która godzina?

Dar uzdrawiania przez położenie rąk posiadali Merowingowie. Grzegorz z Tours żyjący w VI wieku stwierdził, że wodzowie frankijscy z żeńskiej linii sigambryjskiej nie byli szeroko znani ze swojej kultury ascetycznej, niemniej ta wyedukowana dynastia wywodziła się z „pierwszej i najszlachetniejszej linii ze swej rasy”. Argotta była spadkobierczynią sigambryjskich Franków, gdyż ojciec Argotty, Genobad, władca Franków, był ostatnim męskim potomkiem ze swojej linii, dlatego też następnym władcą Franków w Galii został syn Faramunda i Argotty, Klodiusz (ur. ok. 395, zm. 447 lub 449 r.), zwany Długowłosym lub Włochatym (Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa, przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).

Skąpe informacje o czynach Klodiusza zawierają dzieła Grzegorza z Tours i Sydoniusza Apolinarego. Wiadomo że w początkach panowania zamieszkiwał miejscowość Dispargum skąd najechał w 431 r. krainę Artois. Jednak został pokonany przez Aecjusza, głównego dowódcę sił rzymskich w Galii. Nie zniechęciło go to jednak i wkrótce uderzył na Cambrai (łac. Cameracum) skąd opanował większość terenów aż po Sommę, po czym w niedługim czasie, przeniósł stolicę do Tournai. Przypuszczalnie był jednym z pierwszych królów Franków salijskich.

Natomiast jego syn Meroweusz uchodzi za legendarnego protoplastę rodu Merowingów. Większość historyków jest zgodna, że Meroweusz stał na czele Franków, jako jednego z plemion germańskich sprzymierzonych z Rzymianami, podczas bitwy na Polach Katalaunijskich w 451 r. zakończonej zwycięstwem zachodnio-rzymskiego wodza Aecjusza nad Attylą, wodzem Hunów. Meroweusz miał odziedziczyć wiele magicznych i nadprzyrodzonych zdolności, które następnie były dziedziczone przez potomków. Z racji jakiejś cudownej właściwości ich krwi potrafili jakoby uzdrawiać przez położenie rąk (Michael Baigent, Richrd Leigh, Henry Lincoln, „Święty Graal. Święta Krew, przeł. Robert Sudół, Książka i Wiedza, Warszawa 1994 r.). Meroweusz i jego kapłańscy następcy mieli w sobie coś nadzwyczajnego, gdyż otaczał ich wyjątkowy kult i byli szeroko znani ze swojej ezoterycznej wiedzy i umiejętności okultystycznych.

 

Królowie „zza morza”

Aragorn przed włożeniem korony na głowę przypomniał słowa Elendila, swojego przodka: „Zza Wielkiego Morza przybywam do Śródziemia i tutaj żyć będziemy ja i moi potomkowie aż do końca świata”.

Meroweusz uchodzi za legendarnego protoplastę rodu Merowingów. Meroweusz miał mieć dwóch ojców, najpierw ziemskiego, Klodiusza, a gdy królowa Argotta, pochodząca z Turyngii, była w ciąży i kąpała się w morzu powtórnie zapłodnił ją jakiś potwór morski Neptuni Quinotaun similist. Nazwa dynastii sugeruje pochodzenie zarówno od wyrazu „matka” jak i „morze”. W tym wypadku może chodzić o połączenie się dwóch rodów poprzez małżeństwo matki Meroweusza. Autorzy książki Święty Graal i Święta Krew piszą, że „być może Frankowie weszli w alians dynastyczny z jakąś linią, prawdopodobnie „zza morza”, której reprezentant dla określonych powodów został w opowiesci przemieniony w morskiego stwora”.

 

Biały płaszcz

Aragorn w czasie koronacji „ubrany był w czarną kolczugę ze srebrnym pasem, na nią zarzucił śnieżnobiały płaszcz, który pod szyją spinał zielony, z daleka lśniący kamień, głowę zaś miał odkrytą i tylko pośrodku czoła błyszczała gwiazda przytwierdzona do cienkiego srebrnego diademu. U jego boku szli Éomer, król Rohanu, książę Imrahil oraz Gandalf, wszyscy odziani na biało…”.

Templariusze składali przysięgę ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Byli zobowiązani nosić krótko przystrzyżone włosy, ale nie wolno im było golić zarostu, co ich wyróżniało spośród ówczesnych rycerzy, z których większość się goliła. Wikt, ubiór i rozkład dnia poddane były ścisłym regułom, zgodnie z klasztornymi i rycerskimi zwyczajami. Wszyscy członkowie zakonu musieli nosić białe habity i peleryny, wkrótce zastąpione białymi opończami. „Nikomu nie wolno nosić białych habitów lub posiadać białych płaszczów (…) z wyjątkiem Rycerzy Chrystusa”. Tak mówiła reguła zakonu, podkreślając symboliczne znaczenie tego ubioru. „Wszystkim rycerzom, którzy złożyli śluby, na zimę i lato dajemy (…) biały strój, aby ci, którzy zostawili za sobą mroczny żywot, wiedzieli, że mają oddać się Stwórcy poprzez czyste i jasne czyny”. W 1146 roku templariusze obrali za swój znak czerwony krzyż, o czterech promieniach równej długości rozszerzających się od środka, nie rozwidlonych u końca.

Cdn. / Część II.

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-1

, 2016.02.10

Avatar

Autor: Stanisław Bulza