Prof. Adam Wielomski: Czy Rosja jest Katechonem?


mysl-polska-logo

Po upadku Związku Radzieckiego społeczeństwo rosyjskie zostało rozmrożone i okazało się, że dokonana w międzyczasie zachodnia rewolucja obyczajowa jest mu całkowicie obca. Wynurzająca się z niebytu rosyjska cerkiew prawosławna mocno zaangażowała się w walkę z rewolucją obyczajową, infiltrującą Rosję za pomocą zachodnich mediów i przy wsparciu finansowym zagranicznych fundacji.

Przede wszystkim jednak w zwalczanie tej rewolucji bardzo mocno zaangażowały się rosyjskie władze. Administracja Władimira Putina traktuje liberalizm obyczajowy jako niebezpieczeństwo dezintegracji rosyjskiego narodu i utraty przezeń pojęć moralnych koniecznych dla patriotyzmu, lojalności wobec państwa. Konsumpcjonizm, liberalizm obyczajowy prowadzi do liberalizacji politycznej. Państwo autorytarne – mówiąc językiem Carla Schmitta – posiada „formę polityczną” i musi dbać o kulturowe podstawy tejże formy, której indywidualizm i prywatyzacja moralności stanowią zaprzeczenie.

Prawdopodobnie zwrot ku obronie religii i tradycyjnych obyczajów w rosyjskiej polityce wewnętrznej ma charakter motywowany wyłącznie politycznie. Jednak przyjmujący chrzest władcy średniowieczni – od Chlodwiga po Mieszka I – zapewne także kierowali się wyłącznie racjami politycznymi, co nie przeszkodziło im dokonać chrystianizacji swoich narodów, dając duchownym swobodę w nawracaniu poddanych i budowie sieci kościelnej. Zapewne podobnie jest w Rosji, której władze traktują kościół prawosławny jako narzędzie regeneracji narodu straszliwie wyniszczonego moralnie przez komunizm, pogrążonego w pijaństwie, gdzie dokonuje się najwięcej aborcji na świecie. Jest jednak faktem, że Prezydent Rosji bardzo chętnie pokazuje się w towarzystwie duchownych, publicznie modli się. Media mówią wprost o powrocie Kremla do polityki sojuszu Tronu i Ołtarza.

Obserwację tę potwierdza opozycja antyputinowska, która ma charakter radykalnie liberalny, ateistyczny i antyklerykalny. Symbolizują ją działaczki radykalnie feministycznego FEMEN-u (teoretycznie organizacja jest ukraińska, ale nabrała już charakteru międzynarodowego) czy Pussy Riot, łączące opozycyjność względem Prezydenta Rosji z antypatią dla cerkwi i chrześcijaństwa jako takiego. Wspierana przez Zachód politycznie i finansowo opozycja ma charakter liberalny tak politycznie, jak i obyczajowo, co wskazuje na powstanie u naszych wschodnich sąsiadów dwóch bloków politycznych: 1) skupionego wokół Kremla obozu prezydenckiego o charakterze prawicowym, konserwatywnym i chrześcijańskim, mimo że kierujący nim ludzie sami częstokroć wywodzą się z aparatu komunistycznego, czy wręcz służb specjalnych (Putin); 2) opozycyjnego łączącego liberalizm polityczny z fundamentalnie antychrześcijańskim światopoglądem.

W tej perspektywie Władimira Putina można porównać do Napoleona Bonapartego, który – samemu pochodząc z obozu rewolucyjnego – w imię odbudowy państwa w 1801 roku zawarł konkordat z papieżem Piusem VII, przyczyniając się do odbudowy katolicyzmu w zamian za poparcie Kościoła dla własnej osoby. Z punktu widzenia rosyjskich chrześcijan Putin jest Katechonem. Co więcej, można odnieść wrażenie, że obrona chrześcijaństwa zaczyna być w Rosji traktowana jako ważny element budowania stosunków międzynarodowych, stanowiąc przeciwwagę dla laickiej zachodniej wizji świata. To w tej perspektywie należy ocenić wizytę moskiewskiego patriarchy Cyryla w Polsce w 2012 roku, uwieńczoną podpisaniem porozumienia między moskiewskim i polskim Kościołem. W podpisanym przez patriarchę Cyryla i abpa Michalika dokumencie znaleźć możemy wyraz chęci współpracy obydwu kościołów w walce z zachodnim liberalizmem:

„Dzisiaj nasze narody stanęły wobec nowych wyzwań. Pod pretekstem zachowania zasady świeckości lub obrony wolności kwestionuje się podstawowe zasady moralne oparte na Dekalogu. Promuje się aborcję, eutanazję, związki osób jednej płci, które usiłuje się przedstawić jako jedną z form małżeństwa, propaguje się konsumpcjonistyczny styl życia, odrzuca się tradycyjne wartości i usuwa z przestrzeni publicznej symbole religijne. Nierzadko spotykamy się też z przejawami wrogości wobec Chrystusa, Jego Ewangelii i Krzyża, a także z próbami wykluczenia Kościoła z życia publicznego. Fałszywie rozumiana świeckość przybiera formę fundamentalizmu i w rzeczywistości jest jedną z odmian ateizmu”.

Z tego cytatu, jak i całego tekstu deklaracji, można wyczytać chęć stworzenia sojuszu polskiego katolicyzmu z rosyjskim prawosławiem przeciwko światu liberalnemu na wspólnym gruncie chrześcijańskiej, czyli przedliberalnej, tradycji. Trudno przypuszczać aby w Rosji, gdzie miecz duchowny zawsze był podporządkowany doczesnemu, taka wizyta i podpisanie porozumienia mogło odbyć się bez aprobaty i błogosławieństwa Kremla. Deklaracja miała głęboki sens polityczny. Przypuszczenie to potwierdziło podpisanie porozumienia o współpracy – właśnie na gruncie tejże deklaracji – przez dwóch konserwatywnych polskich parlamentarzystów (J.F. Libicki, K. Jaworski) z doradcą Prezydenta Federacji Rosyjskiej Modestem Kolerowem i posłem rosyjskiej Dumy Romanem Chudiakowem w kilka miesięcy później.

Po stronie polskiej inicjatywę tę gorąco wspierały media o konserwatywnej tendencji, opowiadające się za sojuszem z Rosją właśnie w imię antyliberalnych przekonań (min. portal konserwatyzm.pl i tygodnik „Myśl Polska”). Te same media wspierały osądzenie zespołu Pussy Riot, którego członkinie dokonały profanacji chrześcijańskiej świątyni. Media te także regularnie wyrażają zadowolenie z walki władz rosyjskich z propagandą homoseksualną, równocześnie wskazując, że opcja pro-zachodnia Polski wiąże się z, wcześniejszą czy późniejszą, koniecznością przyjęcia liberalnego ustawodawstwa w tej sprawie, faktycznie prowadzącego do moralnej degradacji rodziny i narodu polskiego oraz wyparcia się chrześcijańskiej tradycji.

Z perspektywy katolickiego konserwatysty, zalewanego przez informacje o kolejnych postępach zachodniej rewolucji obyczajowej (tak za granicą, jak i w kraju), Rosja Władimira Putina rzeczywiście ma charakter katechoniczny. Rewolucja obyczajowa trzeciej fali przetacza się przez Stany Zjednoczone, Europę Zachodnią, docierając do Ameryki Łacińskiej i Azji. Polska tradycyjna kultura jest przez nią dziś mocno atakowana, czego świadectwem są media i liberalno-lewicowi politycy. Jedynymi krajami, gdzie tradycyjne pojęcie rodziny trzyma się mocno są kraje islamskie i prawosławne, przy czym w tych ostatnich szczególnie mocno tradycyjnego modelu rodziny i seksualności bronią te systemy polityczne, które przez Zachód oskarżane są o autorytaryzm (Rosja, Białoruś). Polska znalazła się dziś w dziwnej sytuacji, gdy układy polityczne i gospodarcze (Unia Europejska) i polityczno-militarne (NATO) łączą nas z Zachodem, podczas gdy silna jeszcze tradycyjna kultura, broniąca się przed rewolucją obyczajową, łączy nas ze światem prawosławnym.

Dominujące w Polsce partie uchodzące za prawicę mają charakter romantyczny mentalnie, rewolucyjny, uczuciowy i emocjonalny. Są one spuścizną po tradycji insurekcyjno-romantycznej, a nie konserwatywnej czy choćby nawet endeckiej, co zresztą każe ich prawicowość i konserwatyzm traktować z dużym sceptycyzmem. Są one politycznie antyrosyjskie, głównie ze względów natury historycznej, co czyni je niezdolnymi do spojrzenia na Rosję z perspektywy religijno-cywilizacyjnej, co było charakterystyczne dla racjonalnie myślących o polityce konserwatystów.

Charakteryzuje je jednostronne zapatrzenie w liberalne Stany Zjednoczone, które postrzegane są jako obrońca przed Rosją, która rzekomo stanowi śmiertelne zagrożenie dla Polski. Jednak nawet i tutaj trudno tym spadkobiercom tradycji insurekcyjnej, przy całej antypatii dla Władimira Putina (motywowanej wyłącznie jego dawną przeszłością w KGB), nie zauważyć, że to właśnie w Rosji spełniane są kulturowe żądania prawicy.

Z racji emocjonalno-historycznych partie uchodzące w Polsce za prawicę (Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska, Prawica Rzeczpospolitej, Ruch Narodowy) nie są zdolne do spojrzenia na Rosję z perspektywy sojuszu cywilizacyjnego, preferując przypominanie kibitek, rozbiorów, Katynia lub insynuowania rosyjskiego udziału w wypadku prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Polska prawica wydaje się we współczesnej Rosji widzieć jedynie kontynuację Związku Radzieckiego. Te emocjonalne względy powodują, że politycy tej opcji wybierają opcję pro-amerykańską, mimo że ta ostatnia organicznie łączy się rewolucją kulturową, której partie te usiłują się przeciwstawić.

Na tle polskiej prawicy zdanie przeciwne, wpisujące się w tradycyjne konserwatywne rozumienie polityki, prezentują jedynie wspomniane konserwatyzm.pl i „Myśl Polska”, obficie czerpiące z geopolitycznego dorobku myśli Szaniawskiego, Wielopolskiego, Rzewuskiego, a także Romana Dmowskiego, dodając do tej argumentacji idee wspólnego przeciwstawienia się Polski i Rosji trzeciej fali rewolucyjnej, wymierzonej w dziedzictwo chrześcijańskie. W ten narracji Putin został podniesiony do rangi Katechona chrześcijaństwa.

Podstawowym problemem pro-rosyjskiej polskich konserwatystów jest fakt, że to, co w Polsce określane jest jako prawica, opiera się wyłącznie na postawie emocjonalnej. Prowadzi to do irracjonalnych sojuszy zachodnich lewicowych obrońców Pussy Riot z polskimi antykomunistami. Gdy na Zachodzie Władimir Putin jest przedstawiany jako homofob, to w Polsce jest kagiebistą. Czyli gdy na Zachodzie Prezydent Rosji uważany jest za przedstawiciela twardogłowej i autorytarnej prawicy, to w naszym kraju przypisuje mu się skrajną lewicowość. Ten specyficznie polski pogląd jest całkowicie mylny.

***

Z przedstawionych tutaj rozważań wynika, że pomimo 70 lat komunizmu można wskazać na ciągłość racjonalnych nadziei konserwatystów polskich pokładanych w Rosji. To wschodnie mocarstwo jest dziś, tak jak w XIX wieku, najbliższą geograficznie potęgą sprzeciwiającą się prądom rewolucyjnym płynącym z Zachodu. Część problemów z którymi zmagali się niegdyś konserwatyści zdezaktualizowała się (np. kwestia chłopska), inne jednak pozostały aktualne, a nawet można mówić o ich radykalizacji (rewolucja obyczajowa). W XIX wieku Rosja posiadała charakter katechoniczny, ponieważ przeciwstawiała się tym tendencjom nie tylko na własnym terytorium, lecz także interweniując zbrojnie – na prośbę legitymistycznych monarchów – w obronie tradycyjnego porządku. W chwili obecnej, czyli po upadku komunizmu, politykę rosyjską należy zdecydowanie uznać za konserwatywną kulturowo i skierowaną na afirmację chrześcijaństwa.

Tłumaczy to siłę zderzenia polityczno-kulturowego pomiędzy Zachodem i Wschodem, które narasta na naszych oczach po chwilowym odprężeniu po upadku ZSRR i okresie tamtejszej wielkiej smuty. Jakkolwiek ma ona swoje źródła w konflikcie mocarstw o swoją pozycję w świecie i strefy wpływów, to ma także przejaw światopoglądowy. O ile na Zachodzie trwa rewolucja obyczajowa skierowana przeciwko chrześcijaństwu, o tyle na Wschodzie mamy do czynienia z postępującą powoli kontrrewolucją, prowadzoną w sposób mądry, czyli powolny, ale konsekwentny. Spór Wschód-Zachód zaczyna oscylować wobec takich kwestii jak kwestia propagandy homoseksualnej.

Pro-rosyjska postawa jest, dla polskich środowisk konserwatywnych, wyborem o charakterze cywilizacyjnym. Można się spierać czy opcja ta jest korzystna z punktu widzenia politycznego i ekonomicznego. Trudno jednak kwestionować fakt problematyczności zachowania chrześcijańskiego dziedzictwa w ramach struktur politycznych, prawnych i – jeśli się tak można wyrazić – ideologicznych Unii Europejskiej oraz w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Tradycyjnie rozumiany konserwatyzm jest nie do pogodzenia z ideologią gender i innymi doktrynami emancypacyjnymi. Refleksja ta logicznie prowadzi do konstatacji, że Rosja stała się, dla chrześcijańskiego konserwatysty, autentycznym Katechonem.

Prof. Adam Wielomski

Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach
Końcowy fragment tekstu zamieszczonego w całości w: „Między realizmem a apostazją narodową. Koncepcje prorosyjskie w polskiej myśli politycznej”, Kraków 2015, ss. 327-362.

Fot. orthodoxpost.com
Myśl Polska, nr 8-9 (28.02-6.03.2016)
Źródło: http://mysl-polska.pl/799.
Przeczytaj więcej artykułów prof. Adama Wielomskiego na naszym portalu   >   >   >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2016.02.27

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci