16 sierpnia 1920 roku z frontu wycofano i internowano 17 tysięcy Żydów służących w Wojsku Polskim. Bolszewików przegoniono! Europę ocalono…


Na portalu Żydowskiego Instytutu Historycznego opublikowano z okazji rocznicy zwycięstwa Polski i powstrzymania Armii Czerwonej w marszu na Europę artykuł nieznanego autora pt. „CUD NAD WISŁĄ” NIE DLA WSZYSTKICH.

Z treści można się domyślać, że społeczność żydowska ma żal do dowództwa Wojska Polskiego, za pozbawienie szansy wykazania się w boju przeciwko sowietom w bitwie warszawskiej 1920 roku.

Autor przypomina o dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pisze o tym że od ponad 20 lat dzień ten był Świętem Wojska Polskiego, podziela ocenę, że dzięki temu zwycięstwu polscy żołnierze uratowali Europę przed jej zalewem przez Armię Czerwoną.

Autor stawia zarzut dowództwu Wojska Polskiego, że: Jednak nie wszyscy żołnierze Wojska Polskiego mogli obserwować rodzącą się niepodległość Polski z pola bitwy… (cytat za ŻIH).

Jak to obserwować? Najwidoczniej uznano, że ci co ich internowano nie sprawdzą się w okopach. Autor ubolewa, że uniemożliwiono (Żydom) obserwowanie rodzącej się niepodległości Polski z pola bitwy. Skoro nie ubolewa nad tym, że rwali się oni do walki a dowództwo udaremniło im szanse polec za Polskę to znaczy, że taki problem nie istniał.

Rozkazem Ministra Spraw Wojskowych, którym w tym czasie był gen. Kazimierz Sosnkowski, 16 sierpnia 1920 roku internowano oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego.

W obozie dla internowanych w Jabłonnie przebywało około 17 tysięcy Żydów – internowanych poborowych i ochotników, a także żołnierzy i oficerów, wycofanych z frontu (według innych opinii, była to mniejsza liczba; dokładne dane nie są znane). – czytamy w artykule ŻIH.

Zanim nadszedł ten nieszczęsny dla Żydów dzień – dzień ich internowania, 16 sierpnia – czerwona zaraza zbliżała się do bram Stolicy Polski Warszawy. Władze podejmowały szybko wiele istotnych decyzji aby stanąć zwarcie przeciwko nawałnicy komunistycznej ze Wschodu.

W tym czasie z placówki w Paryżu powraca do Warszawy – wcześniej odesłany na misję – gen. Tadeusz Rozwadowski i obejmuje stanowisko Szefa Sztabu Generalnego WP. Przygotowuje plan operacyjny powstrzymania nieprzyjaciela ze Wschodu (pl. nr 8359-III), gotowy do wykonania 6 sierpnia. Zawarty w nim był rozkaz przegrupowania wojsk „z przyjęciem wielkiej bitwy pod Warszawą”, a grupa manewrowa, skoncentrowana w rejonie rzeki Wieprz, „pod dowództwem gen. por. Rydza-Śmigłego miała energicznym uderzeniem zadać klęskę bolszewickim siłom głównym”. Plan ten podpisał „Szef Sztabu Generalnego W.P. /-/ Rozwadowski, generał porucznik”. (Cytat za OWP – Rocznica Cudu nad Wisłą).

Ponieważ łącznik przekazujący w pole plan operacyjny poległ a z ruchu wojsk sowieckich odczytano, że zamiary Wojska Polskiego są im znane, gen. Rozwadowski niezwłocznie wprowadził nowy plan.

12 sierpnia marszałek Piłsudski składa na ręce premiera Witosa rezygnację z pełnienia funkcji Naczelnego Wodza i Państwa po czym opuszcza Warszawę. Premier obawiając się o moralne odczucie takiej decyzji przez społeczeństwo i wojsko, chowa dokument do kasy pancernej i oddaje go Marszałkowi kiedy wraca do Warszawy po zakończeniu działań.

13 sierpnia rozpoczyna się bitwa.

15 sierpnia armie polskie pod Warszawą i nad Wkrą, rozbiły trzy z czterech armii wroga. Decydującą rolę odegrała 5 armia Sikorskiego, która nie dość, że wytrzymała napór 3 armii bolszewickich, to jeszcze zdołała przejść do planowanego kontrataku. Armia Czerwona rozpoczęła odwrót.(Cytat za OWP – Rocznica Cudu nad Wisłą)

16 sierpnia — w najbardziej newralgicznym momencie wojny polsko-bolszewickiej – minister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski wydał rozkaz internowania oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego. (Cytat za ŻIH)

Wróćmy jednak w czasie do miesiąca poprzedniego.

23 lipca 1920 roku, zanim wojska Armii Czerwonej dotarły pod Warszawę, w Smoleńsku Rosyjska Partia Komunistyczna (bolszewików) utworzyła Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, Polrewkom (ros. Польревком), który przemieszczał się za nacierającym frontem w pociągu pancernym.

30 lipca Polrewkom ogłosił „Manifest do polskiego ludu roboczego miast i wsi” (autorstwa Feliksa Dzierżyńskiego), który m.in. zapowiadał: utworzenie Polskie Socjalistycznej Republiki Rad, nacjonalizację ziemi, rozdział państwa od Kościoła, wzywał masy robotnicze do przepędzenia kapitalistów i obszarników, zajmowania fabryk i ziemi oraz tworzenia komitetów rewolucyjnych jako organów nowej władzy. (Cytat za Wikipedia.pl). Jednak zwycięski bój Wojska Polskiego pokrzyżował komunistom plany i koncepcja utworzenia na terenie II RP polskiej republiki rad nie została zrealizowana.

Wracając do tematu internowania żydowskich żołnierzy WP to w artykule czytamy również o tym, jak to cały świat się oburzył i przyjął negatywnie decyzje polskiego rządu o odosobnieniu żołnierzy żydowskich.

Przeciwko niej protestowały różne ugrupowania polityczne żydowskie i polskie (między innymi PPS; członek tej partii, wicepremier Ignacy Daszyński, był inicjatorem likwidacji obozu). 

W rezultacie zaistniałej sytuacji, po 25 dniach funkcjonowania, rozkazem z 9 IX 1920 r. obóz został zlikwidowany; wyjaśniono przy tym, iż przyczyną jego utworzenia była konieczność skoszarowania nadwyżki wojska. Później twierdzono, że nie chciano kierować na front ludzi, którzy nie byli w pełni przeszkoleni, co w dużej mierze było wybiegiem. W rzeczywistości, generał Sosnkowski kierował się raczej brakiem zaufania do lojalności Żydów. (Cytat za ŻIH)

Historia lubi się powtarzać. Czy dlatego przebiegły Szimon Peres występując w 2010 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie przekonywał, że nauczanie historii jest niewłaściwe, a studiowanie wojen nie ma żadnego sensu, ani greckich, rzymskich czy napoleońskich.

Zamiaru budowy komunistycznej Polski bolszewicy nie zaniechali. Dzięki spolegliwości Aliantów po drugiej wojnie światowej plan osiągnęli. Nie dokładnie ten, jaki chcieli nam zaserwować Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Feliks Kon, Józef Unszlicht w latach dwudziestych.

1 marca 1943 w Moskwie Stalin powołał Związek Patriotów Polskich (ZPP), do zarządu którego podczas czerwcowego zjazdu weszli Wanda Wasilewska (przewodnicząca), Stanisław Skrzeszewski, Stefan Jędrychowski, Włodzimierz Sokorski i Zygmunt Berling. Oni i ich towarzysze na prawie pół wieku przejeli niepodzielnie władzę na terenach Polski. Tysiące patriotów nie chcących pogodzić się z narzuconym system, uznając go za kolejną okupację, zginęło broniąc Ojczyznę przed komunizmem.

W 1950 r. prokurator wojskowy, płk. Helena Wolińska (Danielak) nakazała aresztowanie gen. Augusta Fieldorfa „Nila” – szefa „Kedywu” KG AK. Na podstawie fałszywych dowodów sąd, pod przewodnictwem sędziny Marii Górowskiej vel. Gurowskiej, po 8-godzinej, tajnej rozprawie w kwietniu 1952 r. skazał Generała na śmierć. Sąd uznał za niezbędne „całkowite wyeliminowanie oskarżonego ze społeczeństwa„. Gen. Fieldorfa powieszono 24 lutego 1953 r. w więzieniu na Mokotowie.  (za fieldorf.pl). Nie napisał o łaskę do Bieruta, zabronił tego również żonie; wyjaśnił: „Czy wiesz, dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi„.

 

  • Zdjęcie tytułowe pochodzi z cytowanego artykułu z portalu ŻIH.

 

Waldemar Glodek
www.polishclub.org

Literatura:

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.08.20 / Akt. 2018.05.12.

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek