Kazachstan: Beatyfikacja ks. Władysława Bukowińskiego.


parafia-kazachstan
Tajynsza, 24 IX 2016
Drodzy Przyjaciele naszej misji!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Witam serdecznie na stronie naszego Biuletynu. Ostatnio obiecałam, że powiem coś więcej o naszym już Błogosławionym ks. Władysławie Bukowińskim. Może udało się niektórym z Was uczestniczyć dzięki transmisji telewizyjnej w tej uroczystości beatyfikacyjnej…

Była to wielka uroczystość dla nas wszystkich, ale szczególnie dla Kazachstanu. Bł. Ks. Władysław Bukowiński jest pierwszym błogosławionym z tej ziemi. Chociaż jego życiowe drogi prowadziły przez Polskę i Ukrainę, a ostatecznie i Kazachstan, to właśnie Kazachstan stał się dla niego szczególnym „terytorium” uświęcenia. To tutaj oddał się bez reszty pracy duszpasterskiej posuniętej do całkowitego zapomnienia o sobie. Służył żyjącym tu ludziom, by przyprowadzić ich do Boga i dać im Boga. W tej posłudze nie przeszkodziły mu nawet łagry, do których go kilkakrotnie zsyłano. Piękne jest jego zdanie: „Gdziekolwiek byłem, widziałem głęboką celowość tego, że właśnie tam byłem”. Umiał iść do ludzi i szukać ich w ich warunkach życia. Wiedział, dlaczego został kapłanem. Do dziś żyje wielu ludzi, którzy spotkali w swoim życiu bł. ks. Władysława. Niektórzy z nich wzięli udział w jego beatyfikacji.

Do Karagandy na ten dzień przyjechali przedstawiciele wszystkich parafii kazachstańskich, ale także pielgrzymi z Niemiec, Polski (była też prezentacja z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta RP). Po Mszy św. beatyfikacyjnej o godz. 17-tej w dolnym kościele karagandyjskiej Katedry przy ołtarzu z relikwiami bł. ks. Władysława kapłani z Polski i ci, którzy pracują w Kazachstanie sprawowali dziękczynną Mszę św., w której uczestniczyli przede wszystkim Polacy, ale nie tylko. Potem delegacja rządowa złożyła kwiaty przy relikwiach.

Warto tu jeszcze wspomnieć o cudzie za przyczyną bł. ks. Władysława, który posłużył do jego beatyfikacji.

Cud beatyfikacyjny ks. Władysława Bukowińskiego
Natychmiastowe i trwałe uzdrowienie kapłana
ze skutków wylewu podpajęczynówkowego
stało się cudem koniecznym do ogłoszenia błogosławionym
ks. Władysława Bukowińskiego.
Cud zdarzył się w czerwcu w 2008 roku w seminarium w Karagandzie. Dotyczy on ks. Mariusza Kowalskiego, który podczas gry w piłkę na boisku seminaryjnym uległ wypadkowi, wskutek czego stwierdzono wylew podpajęczynówkowy. Lekarze twierdzili, że najprawdopodobniej nie przeżyje dwóch-trzech dni; natomiast jeśli przeżyje, będzie w stanie wegetatywnym, a w najlepszym wypadku, po bardzo intensywnej rehabilitacji, może dojść do jakiejś sprawności.

„Ponieważ sytuacja była bardzo poważna ówczesny arcybiskup Karagandy Jan Paweł Lenga MIC poprosił biskupa pomocniczego Atanazego Schneidera ORC, aby udał się do szpitala i udzielił księdzu namaszczenia chorych oraz warunkowego rozgrzeszenia, czyli przygotował go na śmierć. Biskup, oprócz olejów do Sakramentu Namaszczenia Chorych, wziął ze sobą kosteczkę – dziś już możemy powiedzieć, że relikwię – księdza Bukowińskiego. Jedna z niemieckich sióstr, przekonana o tym, że ten człowiek jest święty zabrała ją z pobożności w czasie ekshumacji ciała księdza Władysława z miejscowego cmentarza w 1995 roku i przyniesienia do Katedry św. Józefa w Karagandzie. Po udzieleniu sakramentów, biskup zostawił tę kosteczkę w izolatce, w której znajdował się chory kapłan” – relacjonuje ks. Andrzej Scąber, który badał sprawę cudu w procesie beatyfikacyjnym ks. Władysława Bukowińskiego.

W tym samym czasie rozpoczęto nowennę przez wstawiennictwo ks. Bukowińskiego o uzdrowienie ks. Mariusza. Modliły się karmelitanki z klasztoru w Karagandzie i księża, którzy w tym czasie przybyli na rekolekcje do seminarium z całego Kazachstanu.

Po wyjściu bp. Schneidera ze szpitala ks. Mariusz się wybudził. „Na zewnątrz stała radziecka lodówka, która bardzo głośno chodziła i przeszkadzała mu w spaniu. Wybudzony wstał z łóżka, wyszedł na korytarz i wyciągnął z kontaktu wtyczkę zasilającą prądem lodówkę. Rano przyszła pielęgniarka i zastała go przytomnego; zapytała kto wyłączył lodówkę. Odpowiedział, że on. Pielęgniarka zaczęła krzyczeć, że jemu nie wolno się ruszać, bo jest po wylewie. Ale on mówi, że ta lodówka tak mu przeszkadzała w spaniu, że wyszedł i wyciągnął wtyczkę” – opowiada ks. Scąber.

Wezwano lekarzy, którzy zaczęli wypytywać chorego o podstawowe informacje na temat jego życia, czy je kojarzy, dali mu kartkę, żeby sprawdzić czy potrafi pisać. Ksiądz odpowiadał prawidłowo i logicznie. Stwierdzono, że nastąpiła poprawa. Jeszcze przez tydzień przebywał w szpitalu w Karagandzie na obserwacji, ale już nie potrzebował żadnej interwencji lekarskiej. „Uzdrowienie było natychmiastowe i trwałe. Późniejsze badania tomografem komputerowym głowy, które zostały wykonane w Łodzi potwierdziły, że nie ma żadnego śladu przebytego wylewu krwi do mózgu” .

W procesie w sprawie cudu ks. Mariusz Kowalski był przesłuchiwany jako pierwszy. W dalszej kolejności osoby, które modliły się w jego intencji, a także ci którzy odwiedzali go w szpitalu oraz dwóch lekarzy. „Rektor Akademii Medycznej w Karagandzie, który zadeklarował się jako osoba niewierząca, ateista od urodzenia i pochodzenia żydowskiego – jego matka była Żydówką, co bardzo podkreślał – stwierdził, że jako profesor medycyny, członek wielu gremiów międzynarodowych nie jest w stanie tego wytłumaczyć przy pomocy aktualnej wiedzy medycznej. Na końcu stwierdził, że jeśli byłaby taka potrzeba, to on ateista i Żyd może jechać do Watykanu potwierdzić, że medycyna nie jest w stanie tego wytłumaczyć. On nie określał tego cudem. On mówił, że nie wierzy w żadnego Boga” – mówi wspomniany wyżej ksiądz.

Zachęcam zatem do „zaprzyjaźnienia się” z naszym nowym błogosławionym.

Serdeczne pozdrowienia od naszej Wspólnoty Księży, Sióstr i Parafian z Tajynszy.

s. Margareta

PS. Pragnę tylko dodać, że w razie potrzeby to z ojcem Alexey’em można skontaktować się zwyczajnie odpowiadając na tego maila.

s.M

 

Zobacz zdjęcia z Beatyfikacji ks. Władysława Bukowińskiego  >   >   >  GALERIA.

 

  • Na zdjęciu głównym Beatyfikacja ks. Władysława Bukowińskiego. Fot. za Misje.pl, 21 września 2016/Wybór zdjęcia wg.pco

 

Więcej informacji z Parafii Św. Rodziny w Kazachstanie na naszym portalu  >   >   >   TUTAJ.

 

Related posts

Top