Stanisław Bulza: Z realnego socjalizmu do komunizmu. (Część V.)


Przeczytaj      Część I.      Część II.     Część III.     Część IV.

 

Niszczenie polskiego rolnictwa

 

Wielkie koncerny kolonizują świat

 

W 2010 r. powierzchnia pól obsiewanych odmianami genetycznie modyfikowanej soi wynosiła 73,3 mln ha. Uprawa odpornej na herbicyd soi pozwoliła w latach 1996-2009 uzyskać dodatkowo 25 mld dolarów amerykańskich. Państwami o największym areale upraw transgenicznej soi były: USA – 30 mln ha, Argentyna – 19,5 mln ha, Brazylia 17,8 mln ha.

4 czerwca 2016 r. w TVN24 BiS wyemitowano reportaż Ewy Ewart „Cargill: obfitość czy głód”. Materiał jest szokujący, bowiem ujawnia skandaliczne praktyki stosowane przez koncern Cargill, który jest amerykańskim gigantem handlu towarami spożywczymi. Kapitalizm nie wie, co to etyka, dla niego liczy się tylko zysk (Ojciec Edilberto Sena, Brazylia). Piekło na ziemi. Szok! Kto ten antyludzki koncern sprowadził do Polski?

Cargill przejmuje skup, obrót i dystrybucję wszystkich podstawowych składników w Stanach Zjednoczonych – od mięsa poprzez oliwki, po zboża. Dzisiaj ten gigant jest w centrum uwagi, ze względu na kontrowersje dotyczące niszczenia upraw, lokalnych miejsc pracy, zanieczyszczenia środowiska i wylesiania. We Francji, Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej, rolnicy i mieszkańcy biją na alarm, mówiąc o negatywnych skutkach globalnego agrobiznesu.

Cargill jest światowym koncernem zajmujący się dostawą produktów i usług dla przemysłu rolno-spożywczego, prowadzi bardzo szeroką działalność produkcyjno-handlową, (m.in. handel zbożem i roślinami oleistymi; przetwarzanie: roślin oleistych, wieprzowiny, wołowiny i drobiu; handel: bawełną, cukrem, koncentratami soków owocowych; produkcja: pasz, syropów glukozowych, a także produkcja: wyrobów stalowych, powłok chemicznych, nawozów azotowych; wydobyciem soli oraz usługi finansowe).

Międzynarodowe giganty, takie jak Cargill, ADM i Bunge kontrolują dwie trzecie produkcji soi w Brazylii.

Oblicza się, że na terenie Amazonii żyje ok. 80 tys. Indian skazanych na zagładę. Takie bezwzględne i ahumanistyczne stanowisko prezentuje m.in. pułkownik Carlos Aloisio Weber, który powiedział: „Kiedy chce się coś zrobić w Amazonii, to nie pyta się nikogo o pozwolenie. Po prostu się robi – dodając – bez względu na to, czy zasiane ziarno przemieni kiedyś tę ziemię w pustynię, czy tubylcy pozbawieni jakiejkolwiek opieki lekarskiej wymrą jak muchy. Postęp musi się dokonać” (http://wieszwal.republika.pl/pliki/kraje04.htm).glisofat,

W Puszczy Amazońskiej, która jest największą puszczą równikową Ziemi, żyje ponad 600 gatunków ptaków, setki tysięcy gatunków owadów i ponad 40 tys. gatunków roślin kwitnących. Amazonia spełnia szczególną rolę: reguluje klimat naszej planety, „pompując” wilgotne, gorące powietrze z tropików do półkuli północnej. Specjaliści uważają, że największą katastrofą ekologiczną, jaka rozpoczyna się na naszej planecie, jest postępująca zagłada lasów tropikalnych. Niszczenie puszcz tropikalnych skutkuje ogromną emisją gazów cieplarnianych do atmosfery, przyczyniając się do zmian klimatycznych. W ciągu ostatnich 40 lat wykarczowano 700 tys. km kw. Amazonii. Zazwyczaj wycinka Puszczy Amazońskiej odbywa się według tego samego schematu: Najpierw wycina się i pali lasy, w 80% przypadków nielegalnie. Następnie pojawia się hodowla bydła, a na koniec plantacje soi GMO opryskiwane groźnym środkiem chemicznym – glifosatem.

Największą rolę w globalnym biznesie odgrywają następujące korporacje: wspomniany Cargill Inc, Archer Daniels Midland (ADM/Topfer), Continental, Luis Dreyfus, Bunge, Con Agra, Pills-bury (własność Grand Metropolitan).

Kompanie te skupiają i kontrolują 90% całego światowego handlu oraz produkcji zbóż i mięsa. Uzupełniają je kompanie Unilewer i Nestles kontrolowane oczywiście przez Grand Metropolitan, a same kontrolujące z kolei produkty mleczne i mleko, walcząc zaciekle z indywidualnymi hodowcami i ich spółdzielczością.

Argentyńska organizacja pozarządowa Grupo de Refllexion Rural (GRR) oraz założycielka międzynarodowej sieci Aktion GEN-Klage, Christiane Lust przedłożyli Komitetowi ONZ ds. Praw Człowieka raport dotyczący roli rządu Argentyny we wspieraniu produkcji soi modyfikowanej genetycznie (GMO) Roundup Ready. Raport stwierdza, że wsparcie rządu argentyńskiego dla modelu rolnictwa związanego z uprawą soi GMO stanowi poważne naruszenie ekonomicznych, społecznych i kulturalnych praw mieszkańców Argentyny, rolników oraz pszczelarzy (http://gmo.net.pl/2011/12/pogwalcenie-praw-czlowieka-w-argentynie-w-rezultacie-uprawy-soi-gmo/).

Rolnicy, którzy kupują ziarno GM, są uzależniani od wielkich korporacji. Modyfikowane ziarna są bowiem opatentowane. Rolnik po zebraniu nasion z pola nie ma prawa ich wysiewać w kolejnym sezonie. Musi je kupować co roku. W przeciwnym razie grożą mu procesy sądowe i wielkie kary, włącznie z więzieniem. Musi także płacić koncernom opłaty technologiczne i licencyjne. Człowiek pozbawiony jest wolności wyboru, a z powodu wyniszczenia gleby musi kupować ziarno wraz z nawozem od Monsanto i jego pestycydami. Jest to obłąkany zaklęty krąg (http://www.himavanti.org/pl/c/artykularnia/monsanto-i-inne-koncerny-gmo-jako-lucyferyczne-sekty-biznesowe).

Innym groźnym problemem dla Puszczy Amazońskiej jest produkcja biopaliw. Jest to ten sam scenariusz pozyskiwania ziemi pod uprawę trzciny cukrowej, co pod uprawę soi GMO. Oficjalny blog Ibero American Unviversity Foundation (FUNIBER) sygnalizuje, że: „Jeśli zamiarem było uzyskanie czystszego paliwa, to w takim razie popełniamy błędy w którymś momencie procesu produkcji, ponieważ wycina się i pali lasy, aby uzyskać ziemię pod uprawę różnych monokultur, które mogą być wykorzystane przez przemysł biopaliwowy. Wycinanie i palenie powoduje wzrost emisji dwutlenku węgla, nawet większą ilość niż ta wytwarzana przez samochody”. Autochtoniczna ludność plemienia Guarani Kaoiwa z Laranjeira Nhanderu została wyrzucona ze swoich ziem, aby utorować drogę pod plantacje trzciny cukrowej. Badania NGO Reporter Brasil dokonane w 2011 r. przedstawiają raport na temat nieprawidłowości i nierówności socjalno-środowiskowych występujących u takich eksporterów etanolu, jak Cosan (spółka joint venture z firmą Shell), Greenergy International, São Martinho, Louis Dreyfus Commodities, Carlos Lyra, Copertrading, Moema/Bunge e Noble. Zanotowano przypadki niewolnictwa, nadmiernych godzin pracy, niezarejestrowanych pracowników, nielegalne wypuszczanie ścieków, nielegalne wypalanie oraz użytkowanie ziemi, należącej do ludności autochtonicznej, pod uprawę trzciny cukrowej (https://pl.globalvoices.org/2011/07/brazylia-raport-ujawnia-nieczyste-praktyki-przemyslu-biopaliwowego/).

Indianie żyją niemal wyłącznie na obszarze Amazonii i regionu Centralno-Zachodniego, jakkolwiek pojedyncze plemiona spotyka się nawet w tak zagospodarowanych stanach jak Parana czy Bahia. Na początku XXI wieku prawdopodobnie nie pozostało nawet połowy tych plemion. Wzmożona kolonizacja rolnicza po 1970 roku stała się przyczyną konfliktów z Indianami i wyniszczania poszczególnych plemion.

 

Ku przestrodze:

 

– „kapitalizm nie wie, co to etyka, dla niego liczy się tylko zysk” (Ojciec Edilberto Sena, Brazylia).

– „…wsparcie rządu argentyńskiego dla modelu rolnictwa związanego z uprawą soi GMO stanowi poważne naruszenie ekonomicznych, społecznych i kulturalnych praw mieszkańców Argentyny, rolników oraz pszczelarzy” (Raport argentyńskiej Grupo de Refllexion Rural do ONZ).

– „rolnicy, którzy kupują ziarno GM, są uzależniani od wielkich korporacji…”.

 

 

Zawłaszczanie ziemi

 

Grupa naukowców z Uniwersytetu w Wirginii i Politechniki w Mediolanie opublikowała raport, który ukazał się w „Proceedings of the National Academy of Sciences”. – W ciągu dekady zjawisko landgrabbingu (zawłaszczania ziemi) radykalnie się zwiększyło. Bezpieczeństwo żywnościowe w krajach zawłaszczających w coraz większym stopniu zależy od rolnictwa opartego na zawłaszczaniu – opowiada Paolo D’Odorico, współautor publikacji.

Z raportu wynika, że landgrabbingiem są już dotknięte 62 państwa. Prawie połowa (47 proc.) zawłaszczanych gruntów znajduje się w Afryce, równo 1/3 w Azji. W Europie najwięcej ziemi straciła Ukraina. Autorzy raportu twierdzą, że w sumie tereny uprawne, które przeszły w ręce obcych inwestorów, to w skali świata od 0,7 do 1,75 proc. wszelkich gruntów tego typu. Mało? To więcej niż trzykrotna powierzchnia Polski. Najbardziej aktywne w pozyskiwaniu nowych możliwości uprawy są Stany Zjednoczone, kraje Bliskiego Wschodu, południowo-wschodniej Azji i Europy.

Badania pokazują, że proces landgrabbingu będzie dalej narastał, a wielkie firmy będą kupowały coraz więcej ziemi w coraz większej liczbie krajów. Będzie się to odbywać głównie kosztem najbiedniejszych i najsłabszych, a rządy państw zawłaszczanych takim operacjom raczej będą sprzyjać niż wprowadzać ograniczenia. – Staramy się nagłośnić przypadki, gdzie dochodzi do wypaczeń. A także pokazać przykłady, że można działać inaczej – mówi Dorota Moran (http://forsal.pl/artykuly/705059,wspolczesny-kolonializm-korporacje-wydzieraja-ziemie-biednym.html).

Na Ukrainie Monsanto, Cargill i Dupont zainwestowały już setki milionów dolarów budując zakłady nasienne. Przez ostatnie 20 lat tworzyły silne podwaliny dla swojego biznesu w tym kraju. Widać to chociażby w składzie członków zarządu Ukraińskiego Towarzystwa Nasiennego. To stowarzyszenie, w którym znajduje się również Dupont i Monsanto, ma na celu wdrażanie „nowych technologii” i „najlepszych odmian i hybryd na Ukrainie”.

Ukraińskie Towarzystwo Nasienne chce także „brać aktywny udział w pracach legislacyjnych Ukrainy związanych z rozwojem rynku nasiennego.” A to oznacza, że międzynarodowi giganci będą mieli nie tylko możliwość wdrażania swoich technologii na Ukrainie, ale także zmiany prawa.

W 2012 r. zniesiono obowiązkowe znakowanie produktów zawierających GMO na Ukrainie. Zrobiono to w niecałe dwa lata, po tym jak obowiązek ten wszedł w życie. W 2012 r. ilość przedstawicieli Monsanto na Ukrainie podwoiła się. W 2014 Cargill wykupił 5 proc. udziałów UrLandFarming, największego posiadacza ziemi na Ukrainie (654 tys. ha). W najbliższych latach Cargill może przejąć za długi sporą część z 300 tys. ha ziemi od ukraińskiego agroholdingu Mrija (Cargill za pośrednictwem swojego funduszu CarVal Investors wchodzi w skład komitetu wierzycieli władającego w sumie 15 proc. zagrożonych obligacji Mriji z terminem wykupu w 2016 r. i 50 proc. z terminem wykupu przypadającym na rok 2018). W lutym 2016 r. koncern Cargill zawarł z ukraińską firma MB Cargo umowę, na mocy której włoży 100 mln dol. w rozbudowę portu w Jużnem koło Odessy i budowę tam terminala zbożowego o zdolności przeładunkowej 5 mln t rocznie

(https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/kolonialne-faktorie-zamiast-fabryk-na-ukrainie/

 

 

Glifosat

 

W Południowej Ameryce, gdzie ogromne obszary ziemi zostały obsadzone soją GMO odporną na glifosat z przeznaczeniem na pasze dla zwierząt na eksport do Europy, udokumentowano wiele przypadków nowotworów i fizycznych deformacji. Preparaty oparte na glifosacie powodują zamieranie większości roślin, przez co wprowadziły możliwość łatwego i taniego niszczenia chwastów, w tym wieloletnich, wcześniej bardzo trudnych do likwidacji. Zwalcza niemal wszystkie chwasty z wyjątkiem skrzypu. Stosowane są do zwalczania roślinności na torach kolejowych, likwidacji ugorów, odchwaszczania upraw sadowniczych, desykacji zbóż i rzepaku. Glifosat uzyskał szczególne znaczenie po opracowaniu roślin uprawnych modyfikowanych genetycznie, które zawierają gen kodujący syntazę EPSPS odporną na działanie glifosatu (pochodzi ona od bakterii. Umożliwia to opryski upraw tym środkiem w celu selektywnego niszczenia chwastów.

Według magazynu Current Microbiology, główny składnik herbicydu koncernu Monsanto o nazwie Roundup, glifosat może bezpowrotnie niszczyć mikrobiologię gleb, zagrażając zdrowiu całego życia. Glifosat zmienia i niektórych przypadkach niszczy drobnoustroje, od których zależy zdrowa gleba oraz korzyści z surowej i fermentowanej żywności. Niektóre bakterie niezbędne do wszczęcia kultur jogurtu, np. Lactobacillus cremoris, zupełnie zniknęły z niektórych rejonów, gdzie przedtem ich nie brakowało. Według badań, obserwowano śmierć i zakłócenie wzrostu wybranych mikroorganizmów niezbędnych dla żywności, przy stężeniach Roundupu niższych niż w rolnictwie (http://www.icppc.pl/antygmo/tag/monsanto/).

W Argentynie spryskiwanie z samolotów upraw soi środkami chemicznymi zniszczyło zbiory rolników i spowodowało śmierć hodowanego przez nich drobiu oraz innych zwierząt. Wzrósł znacznie odsetek dzieci rodzących się z wadami wrodzonymi. Ludzie cierpią z powodu bardzo dotkliwych nudności, biegunki, wymiotów i zmian skórnych na skutek kontaktu z rozpryskiwanymi herbicydami. Pojawiły się zdeformowane, niewłaściwie rozwinięte warzywa, a jeziora zapełniały się nagle martwymi rybami (Agrar Info 160 September/October 2008 p. 3).

Międzynarodowa Agencja Badania Raka (MABR) zaklasyfikowała glifosat jako substancję prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi (grupa 2A) ze względu na ograniczone dowody na zwiększanie ryzyka wystąpienia chłoniaka nieziarniczego. W 2016 roku na obradach Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa oraz WHO uznano, że glifosat jest bezpieczny dla ssaków, w tym dla ludzi w dawkach mniejszych niż 2 g/kg masy ciała.

 

 

Kolonizacja Polski przez obce koncerny

 

Wspomniany wyżej koncern Cargill rozpoczął działalność w Polsce w 1991 roku, kiedy to, po wielu latach handlu zbożem, soją, śrutą sojową i sokiem jabłkowym, firma otworzyła biuro w Warszawie w celu zbadania dalszych możliwości handlowych i inwestycyjnych. Dziś Cargill zatrudnia w Polsce ok. 1650 osób w Białymstoku, Bieganowie, Brzozowie, Dobrzelinie, Jarosławiu, Kaliszu, Kiszkowie, Krzemieniewie, Krzepicach, Osnowie, Pruszczu Gdańskim, Ropczycach, Siedlcach, Sierpcu, Skokowej, Świeciu, Tworogu, Ujeździe, Warszawie i Wrocławiu. Cargill w Polsce prowadzi działalność w następujących obszarach: żywienie zwierząt, produkcja syropów skrobiowych, glutenu oraz alkoholu etylowego, handel zbożami i śrutą sojową oraz słonecznikową, import olejów, tłuszczów roślinnych, soków i koncentratów, proszków kakaowych. 2011 r. Cargill zakończył proces przejęcia Provimi, globalnej firmy działającej w branży żywienia zwierząt. W 2008 r. Cargill zakończył budowę młyna w Bielanach Wrocławskich. W 2007 r. Cargill nabył LNB, spółkę zajmującą się produkcją premiksów, której własnością jest między innymi zakład w Kiszkowie. W 2015 r. Cargill oraz Dossche uzgodniły warunki przejęcia przez Cargill działalności w zakresie produkcji pasz, prowadzonej w Polsce przez firmę Dossche. W Polsce już 80 proc. centrali nasiennych należy do Cargill.

 

Monsanto Polska Sp. z o.o. to lokalny oddział amerykańskiego lidera w dziedzinie nowoczesnego rolnictwa i biotechnologii. Czerpiąc z ponad 100-letniego doświadczenia firmy obecnej na kontynentach całego świata, z powodzeniem funkcjonuje na polskim rynku od 1995 roku. Od lat siedemdziesiątych firma działała w Polsce w ramach Monsanto Company. Monsanto Polska to producent najskuteczniejszych środków ochrony roślin oraz hodowca nasion rzepaku ozimego i dostawca nasion rzepaku ozimego i kukurydzy wspierających rolnictwo gospodarstw wielkoobszarowych oraz rodzinnych. Działa także przez powiązane ze sobą firmy Polska Federacja Biotechnologii, Niezależna Agencja Prasowa, Koalicja na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa, GBE Polska, Komisja ds. GMO, Telewizja Polska, Gazeta Wyborcza i Komitet Biotechnologii PAN. Spółka Agora wprowadziła w swoim systemie dodawania komentarzy do artykułów filtr powodujący, że komentarze zawierające słowo „monsanto” nie mogą być dodawane.

Dowiedziono już, że Monsanto Polska ma w garści Polską Federacją Biotechnologii, Komisję ds. GMO oraz wielu nieuczciwych „naukowców”. Dostarcza rzekomo niezależne artykuły do prasy oraz wpływa na wyniki badań. Już teraz strach pomyśleć, ile rzeczy jeszcze nie ujrzało światła dziennego. Motto Monsanto to: Jeśli produkt nie spełnia norm, zmieńmy normy! Polski oddział, Monsanto Polska Sp. z o.o. od wielu lat prowadzi intensywne działania w Polsce, wpływając na naukowców, polityków, osoby decyzyjne, media. Mają nawet kontrolę nad publicznie dostępną informacją odnośnie GMO, łącznie z nieobiektywnymi i zafałszowanymi wynikami badań. To sprawia, że przeciętny Polak, albo nie ma wiedzy odnośnie GMO, albo ma wiedzę narzuconą przez w swej istocie sektę biznesową Monsanto (http://www.himavanti.org/pl/c/artykularnia/monsanto-i-inne-koncerny-gmo-jako-lucyferyczne-sekty-biznesowe).

Ekolodzy oskarżają koncern o lobbing w sprawie GMO, trucie ludzi i zanieczyszczanie środowiska. To tylko niektóre zarzuty wobec giganta, który za bardzo się tym nie przejmuje. Oponenci Monsanto wyliczają całą listę przewinień, na której znajdują się „śliskie” afery z herbicydami, Agentem Orange czy PCB. Monsanto, wraz z partnerem w chemiczną korporacją Dow Chemical, produkuje dioksyny do powstania silnie toksycznego środka Agent Orange, który został wykorzystany przez armie USA w inwazji na Wietnam. W wyniku użycia Agent Orange ponad 3 miliony osób zostało skażonych , pół miliona wietnamskich cywilów zmarło, pół miliona wietnamskich dzieci urodziło się z wadami wrodzonymi, a tysiące amerykańskich weteranów wojskowych zmarło lub choruje do dziś!

 

Grupa Bunge jest jednym z największych na świecie przetwórców nasion oleistych i wiodącym producentem konfekcjonowanych olejów roślinnych. Funkcjonuje na pięciu kontynentach (w ponad 30 krajach), prowadząc działalność w 450 zakładach produkcyjnych i zatrudniając ponad 25 tys. pracowników. W Polsce Grupa Bunge jest właścicielem firmy Bunge Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Karczewie, koło Warszawy (dawne Raisio Foods Polska). Na czele Grupy stoi Bunge Limited – spółka notowana na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych (NYSE-BG) z centralą w White Plains, w stanie Nowy Jork, w Stanach Zjednoczonych.

 

W Polsce firma Archer Daniels Midland (ADM/Topfer) zajmuje się obrotem, składowaniem, wytłaczaniem oraz rafinowaniem nasion oleistych, zapewniając w ten sposób podstawowe połączenie plonów z gospodarstwami domowymi. Firma ADM prowadzi zakład w Szamotułach, który zajmuje się tłoczeniem nasion oleistych i rafinowaniem oleju oraz zakład w Czerninie, zajmujący się tłoczeniem rzepaku i rafinowaniem oleju, a także pakowaniem tłuszczów stałych i butelkowaniem oleju. Działalność tę uzupełniają elewatory zbożowe wyposażone w urządzenia do suszenia i napowietrzania, zlokalizowane w Sławie Wielkopolskiej i Chróścinie. W roku 2010 firma ADM i koncern Princes Ltd., należący do czołowych producentów żywności i napojów, utworzyły spółkę z kapitałem mieszanym w celu poszerzenia działalności związanej z dystrybucją butelkowanych olejów jadalnych. Spółka ta łączy doświadczenie Princes w zakresie sprzedaży i marketingu z łańcuchem dostaw ADM, zapewniając odpowiedni poziom dostaw i wsparcie produktów dla głównych europejskich klientów detalicznych i hurtowych. W Gdyni ADM współprowadzi z firmą Cefetra B.V. terminal eksportowo-importowy, w którym składuje zboża i pasze zwierzęce. Przyszłe plany dotyczące tego terminalu obejmują budowę nowego składu mączki sojowej.

 

Cefetra Polska mająca swoją siedzibę w Gdyni, należy do holenderskiej grupy Cefetra B.V. działającej od 1988 r. Cefetra posiada 50% udziałów w Bałtyckim Terminalu Zbożowym w Gdyni oraz elewatory zbożowe w Dobrym Mieście, Nidzicy oraz Lęborku o łącznej pojemności magazynowej 140 tys. ton. Obrót grupy wynosi blisko 20 mln ton zbóż i produktów paszowych, z tego ponad 1.200 tysięcy ton jest realizowane w Polsce. Firma jest liderem w eksporcie oraz obrocie krajowym zbożami paszowymi.

 

Ku przestrodze:

– w Polsce już 80 proc. centrali nasiennych należy do Cargill

– Cargill przejmuje w Polsce produkcję pasz.

– Monsanto Polska ma w garści Polską Federacją Biotechnologii, Komisję ds. GMO oraz wielu nieuczciwych „naukowców”. Dostarcza rzekomo niezależne artykuły do prasy oraz wpływa na wyniki badań.

– W Gdyni ADM współprowadzi z firmą Cefetra B.V. terminal eksportowo-importowy, w którym składuje zboża i pasze zwierzęce.

 

 

Kolonizacja rynku mięsnego, spożywczego i cukierniczego

 

Niech przykładem kolonizacji będzie między innymi prywatyzacja polskiego rynku mięsnego. Najpierw zniszczono zakłady mięsne w Rawie. Następnie zakłady te zostały w 1998 roku „odkupione” od Narodowych Funduszów Inwestycyjnych przez firmę „Animex”. Później „Animex” został celowo zadłużony i sprzedany amerykańskiemu, międzynarodowemu gigantowi na rynku przetwórstwa mięsnego, jakim jest od dziesięcioleci Smith-field Foods Incorporation. Wkrótce „Animex” stał się w 75 procentach kapitału, własnością tej firmy. Jej właścicielami jest dynastia żydowskiej rodziny Luterów. Obecnie kieruje nią Joseph W. Luter III – prezes Smithfield Foods. Metodologia niszczenia polskiego konkurencyjnego rynku mięsa i przetwórstwa mięsnego, eliminacji eksportu przetworów o poszukiwanej marce, zaowocowała ostatecznie decyzją o szybkiej, nagłej likwidacji rawskich zakładów (http://www.scritube.com/limba/poloneza/Kupili-i-zamknli-Animex6458122.php).

Ciekawe, bo przecież Żydzi nie jedzą wieprzowiny. Dlaczego więc zajmują się produkcją wieprzowiny? Bo na gojach można robić dobre interesy. Henryk Pająk w kolejnej swej książce „A Naród śpi” pisze: „W amerykańskich fermach Smithfielda hoduje się przemysłowo -„obozowo” – trzodę zdegenerowaną genetycznie, karmioną przyspieszaczami hormonalnymi. W grudniu 1999 r., choć już podjęli decyzje o zagładzie „Animexu”, w periodyku Animexu zapewniali, nie ukrywając swych manipulacji w genetyce: (…) pomożemy swoim partnerom obniżyć koszty produkcji, ułatwimy dostęp do nowej genetyki…” (Henryk Pająk, „A Naród śpi”, Wydawnictwo Retro, Wydanie II).

26 września 2013 roku Smithfield Foods została przejęta przez chiński Shuanghui International Holding. Animex, warszawskie przedsiębiorstwo, jest producentem mięs i wędlin, oraz właściciele, marek Krakus, Morliny i innych.

Firma Animex, która oferuje swoje produkty pod takimi markami jak m.in. Krakus, Morliny, Berlinki, wycofuje z rynku nawet kilkanaście produktów i kilkadziesiąt partii kiełbas, kaszanek, kabanosów czy szynek.

25 września 2016 r. portal Money.pl doniósł, że w wędlinach Animex przekroczone zostały normy antybiotyku o nazwie doksycyklina. Produkty trafiły do największych sieci sklepów w Polsce. Animex swoje produkty dostarcza do: Lidla, Tesco, Auchan i wielu innych. Animex, znany producent wędlin wycofuje ze sklepów niektóre partie swoich produktów.

 

 

Lista niektórych firm spożywczych, cukierniczych i mięsnych, które zostały sprzedane:

 

Łowicz jest w posiadaniu szwedzkiego funduszu inwestycyjnego IK Investment (Agros-Nova);

Tarczyn jest posiadaniu szwedzkiego funduszu inwestycyjnego IK Investment (Agros-Nova);

Sokołów był pierwszą spółką mięsną, która w 1993 roku trafiła na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. W połowie sierpnia 2006 r. Spółka opuściła GPW. Obecnym jej stuprocentowym właścicielem jest Saturn Nordic Holding AB z siedzibą w Göteborgu, Szwecja, utworzony przez Danish Crown AmbA oraz HK SCAN Corporation;

Mleczarnia Turek jest historycznym dziedzicem przedsiębiorstwa, które powstało w roku 1925, w 1999 r. przejęła ją francuska firma Bongrain;

Winiary zostały założone w 1947 r. przez Niemca polskiego pochodzenia. W 1974 roku z linii produkcyjnej zszedł pierwszy Majonez Dekoracyjny – dziś numer jeden na rynku majonezów w Polsce. W 1994 r. spółka stała się częścią Nestlé;

Włocławek Ketchup nowym właścicielem jest firma Agros-Nova, czyli szwedzki IK Investement;

Wedel, pierwsza w Polsce fabryka czekolady, sięga 1845 r. w 1991 r. przejęta przez PepsiCo. Obecnie właścicielem jest japoński koncern Lotte Group;

Wawel został założony w 1898 r. W tej chwili największym akcjonariuszem jest niemiecki Hosta International AG. Toska powstała w 1922 r. Producent min. serka Tartare należy do francuskiej firmy Bongrain. Obecna Mleczarnia Turek jest historycznym dziedzicem przedsiębiorstwa, które powstało w roku 1925, w 1999 r. przejęła ją francuska firma Bongrain;

Pysio jest w posiadaniu szwedzkiego funduszu inwestycyjnego IK Investment (Agros-Nova);

Pikok, marka wędlin w Lidlu, dla której produkują min. firma austriacka Stastnik i Morliny, które polskie już nie są. Mimo tego produkty te otrzymały godło „Teraz Polska”. Wprawdzie jest tam akcent polski w postaci kiełbasy suchej z szynki, produkowanej przez poską firmę Madej&Wróbel, ale i tak przyznanie tej nagrody wzbudziło sporo kontrowersji i zostało skwitowane przez jednego z komentujących : „Teraz Polska jutro…Czechy”;

Morpol, firma zajmująca się przetwórstwem ryb została kupiona przez norweski Marine Harvest;

Morliny od 1999 r. właścicielem polskiej grupy Animex był amerykański gigant Smithfield Foods, aż do momentu przejęcia go przez chiński Shuanghui International Holdings’

Mieszko, firma powstała w 1993 r. W 2002 r. sprzedana holenderskiemu Central European Confectionery Holdings, od 2007 r. w rękach Alta Capital Partners;

Mazury, od 1999 r. właścicielem polskiej grupy Animex był amerykański gigant Smithfield Foods, aż do momentu przejęcia go przez chiński Shuanghui International Holdings;

Lajkonik, producent najbardziej znanych „paluszków”. Od 1993 w rękach niemieckiej firmy Bahlsen;

Krakus, od 1999 r. właścicielem polskiej grupy Animex był amerykański gigant Smithfield Foods, aż do momentu przejęcia go przez chiński Shuanghui International Holdings;

Inka, tradycje zakładu sięgają początku XX wieku. Sprzedane niemieckiej Cafea GmbH;

Hortex, firma powstała w 1958 r. Od 2006 r. należy do Argan Capital, wcześniej do Bank Of America;

Fortuna, marka jest w posiadaniu szwedzkiego funduszu inwestycyjnego IK Investment (Agros-Nova);

Drosed, przedsiębiorstwo spożywcze założone w 1957 r., od 2000 r. część francuskiej grupy L.D.C.;

Drobimex od ponad 55 lat zajmuje się produkcją kurcząt, a od ponad 35 lat rozwija produkcję wyrobów drobiowych, w tym kiełbas, szynek, parówek i pasztetów. Od 2002 roku firma należy do znanej na rynku europejskim, niemieckiej grupy drobiarskiej PHW;

Bobo Frut, historia marki związana jest z rzeszowską fabryką cukierków Alima, która powstała w latach 20. XX wieku. W latach 60. głównym produktem przedsiębiorstwa stały się soki przecierowe BOBO FRUT – do dzisiaj najchętniej kupowane przez rodziców soki dla dzieci. W roku 1991, w wyniku przekształceń własnościowych, właścicielem polskiej spółki produkującej soki BOBO FRUT stała się amerykańska firma Gerber Products Company.We wrześniu 2007 roku przedsiębiorstwo produkujące ulubione soki polskich dzieci dołączyło do grupy Nestlé;

Biedronka, sieć założona przez Polaka, od 1997 r. w rękach Portugalczyków.

C.d.n.

 

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Na zdjęciu głównym: Farmer, Francja 20 lat broniła się przed genetyczną modyfikacją roślin. Fot. Ed Alcock / NYT, 29.X.2016 / Wybór zdjęć  wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2016.11.01

Autor: Stanisław Bulza