Dr Jerzy Jaśkowski: Czy Polacy są jeszcze NARODEM


Wychodzi szydło z worka – smog a zdrowie.

Z cyklu : „P-173, państwo istnieje formalnie”.
(Autor opublikował artykuł w czterech częściach.
Red. PCO połączyła je i opublikowała poniżej w całości
)

 

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo
tym więcej przepisów zakazu i nakazu.
– jj

Za co nie lubię Polaków?,
Ponieważ zdrajców i renegatów biorą za
bohaterów i stawiają im pomniki”
– 
Katarzyna II

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.

Zaczynam od poważnych rozważań ponieważ ostatnie 300 lat są zdominowane przez powszechną, państwową indoktrynacje młodzieży. Skutki takiej indoktrynacji, prowadzonej przez ośrodki zagraniczne są opłakane dla ludności mieszkającej pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem.

Szczególnie zdradliwe było oddanie mass mediów w ręce obce. W ten sposób żadna myśl czy to gospodarcza czy polityczna, korzystna dla danego środowiska nie może być rozpowszechniona.

Dodatkowo sprawę gmatwa i utrudnia prawodawstwo w kraju mieniącym się państwem prawa, a sterowane przez BAR czyli instytucje zależna całkowicie od City of London.

Proszę zauważyć jak to sobie ustalili: „Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania”.

A dlaczego w szkołach nie uczy się podstaw prawa obowiązującego w Kraju?
Wiadomo!

Głupim ludkiem łatwiej się kieruje. Mają być Biologicznymi Robotami czyli podatnikami netto.

Przypomnę co to jest prawo.

W praktyce istnieją dwa prawa: Prawo Boskie – zwane Lex naturalis i prawo ludzkie zwane leksykalne lub pozytywne – ius civile.

W cywilizacji łacińskiej  pierwszeństwo zawsze miało prawo naturalne czyli Boskie.

Podstawowe przykłady prawa naturalnego to: prawo własności, prawo do życia, prawo do owoców swojej pracy, prawo do religii itd.

Prawo ludzkie czyli leksykalne to rozmaitego rodzaju przepisy wymyślane w danej chwili przez układ polityczny. Bazują na tym prawie cywilizacje azjatyckie takie jak: turańska, bizantyjska, żydowska.

Główne cechy prawa naturalnego to:

  • Prawo jest ściśle określoną wartością. 
  • Prawo wyraża dążenie do dobra, piękna, sprawiedliwości.
  • Normy moralne są dane przez Boga, wynikają z natury ludzkiej i obowiązują wszystkich.Zasady moralne są podstawą prawnych przepisów.

Główne punkty prawa ludzkiego:

  • Prawo jest ściśle określone w kodeksach.
  • Prawo nie ma związku z moralnością w większości przypadków.
  • Norma moralna traci swoją ważność, jeżeli została uchylona przez sąd.
  • W państwie istnieją zasady pisane prawa.

Czyli Prawa ludzkie to:

Prawo do życia,
Prawo do własności,
Prawo do wolności osobistej,
Prawo do owoców swojej pracy,
Zakaz tortur i niewoli.


Ale zawsze znajdują się cwaniacy, którzy chcą mieć więcej od innych ale mniej  pracować. Wymyślono więc rozmaitego rodzaju dodatkowe prawa. W celu utrzymania całej takiej kohorty urzędniczej trzeba nakładać na obywateli podatki.

Pamiętaj: Kto tworzy prawa i konstytucje, ma zamiar dzięki nim podporządkować sobie ludzi.

ABY TO ZAAKCEPTOWAĆ, musisz zrzec się wolności i przyjąć status niewolnika!

Tak skonstruowane państwo jest tylko pośrednikiem w sprzedaży twojej pracy i ciebie, rozmaitym korporacjom,  pobierając prowizję od pracy każdego z nas w postaci np. VAT-u.

Oczywiście, otumanieni osobnicy, tresowani wg programu MK-ultra nazwą „to spiskową teorią”, nie wiedzą, że  i ten termin powstał w kazamatach służb specjalnych. Tak więc każdy, kto się nim posługuje, mniej lub bardziej świadomie, przeszedł pranie mózgu w tej instytucji.

A kto słyszał o Prawie Morskim jako podstawie  stosunków międzynarodowych?

Pamiętaj; Prawo Morskie jest tak naprawdę Prawem Bankowym. Konkretnie np. ostatnio zakwestionowano płatności gotówką powyżej 15 000 złotych. Czyli najpierw od swoich ciężko zapracowanych pieniędzy musisz zapłacić podatek, wpłacając te pieniądze do Banku. Oni muszą z czegoś żyć, więc Ciebie oskubią pobierając prowizje od wpłat i wypłat. Tak stajesz się dzięki „Twojemu”  rządowi niewolnikiem bankowym.

Tak więc nie ma żadnych teorii spiskowych,  są tylko dezinformacje chroniące starszych i mądrzejszych.

A prawo Morskie liczy sobie ponad 2200 lat

Przypomnę; kasta urzędnicza w Polsce to ok. 1 300 000 ludzi a np. budowlańcy to tylko nieco ponad 800 000. Jak wiadomo, urzędnicy nie wypracowują PKB, tylko konsumują.

Przypomnę, w USA po powstaniu w 1786 roku, podatek wynosił tylko 3 % i starczał [W niektórych stanach 1%]. W czasie rozbiorów okupanci nałożyli podatek rzędu 15 – 18%. Ten piekielnik Hitler nałożył podatek rzędu 33% najwyższy w Europie,

„Dobrzy” komuniści zwiększyli go do ponad 50 %. Obecnie, jak podają różne źródła, podatek w sumie z pochodnymi, wzrósł do 80% i nadal czynione są liczne próby aby tubylczy, mniej wartościowy ludek [St.Michalkiewicz] czyli Robota Biologicznego jeszcze bardziej opodatkować.

Robi się to pod różnymi flagami, najczęściej związanymi ze zdrowiem. Starach przed utratą zdrowia jest najlepszym naganiaczem do płacenia bez szemrania.

Czy więc jesteśmy Narodem?

Jest to zasadnicze pytanie, ponieważ te podatki nakładają aktorzy sceny politycznej, grający wg scenariusza opracowanego gdzieś tam.

Przecież podatki czy to lokalne czy państwowe ustalają tubylcy.

Co więc ustalili obecnie?

A no, wymyśliła dodatkowy podatek od ogrzewania czyli przymusowe podłączanie się do tzw. centralnego ogrzewania.

A fakt, że to ogrzewanie zaraz po tej ustawce służb zwanej okrągłym stołem sprzedano koncernom zagranicznym, to nie ma już żadnego znaczenia.

Przecież jak powiedział to oficjalnie Minister Spraw Wewnętrznych jesteśmy tylko formalnie państwem.

Poniższy przykład potwierdza ten fakt z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością.

Obecna od kilku tygodni akcja walki ze smogiem jest dowodem wprost, że jesteśmy kondominium koncernów czyli City of London.

1* Po pierwsze; wprowadzono zamianę pojęć smogu z pojęciem niska emisja.”.

2* Po drugie; jednoczesne wprowadzanie przepisów zarówno przez rząd warszawski [G.Braun] jak i przez samorządy, zbieżność czasowa!

3* Po trzecie; nagłe dofinansowywanie tzw. wymiany palenisk. A skąd pieniądze? Ubiegłoroczne budżety nie przewidywały tego

4* Po czwarte; koordynacja akcji tj, zalew informacji o rzekomym smogu we wszystkich polskojęzycznych gazetach, niemieckich właścicieli, zwanych w okresie okupacji „gadzinówkami”.

5* Po piąte; mamy podobno ponad 470 wyższych szkół i brak jakiegokolwiek próby protestu przeciwko zakłamaniu merytorycznemu problemu.

Ale ad rem;

Podstawowe pytanie to czy jesteśmy jeszcze Narodem, skoro samorządy same przygotowują bicz ekonomiczny na swoich sąsiadów?.

Zmieniono definicję smogu. Smog to cząsteczki poniżej 2.5 mikrometra. Tylko takie dostają się bowiem do układu oddechowego, pęcherzyków płucnych. Wiadomo z podstaw anatomii i fizjologii, ze pęcherzyki płucne nie posiadają mechanizmu wyrzucania tego rodzaju zanieczyszczeń. Zanieczyszczenia większe zostają zatrzymane w górnych drogach oddechowych. Przeprowadzaliśmy swego czasu doświadczenia,  które wykazały, że pył takowy aby dostał się do pęcherzyków płucnych musi mieć prędkość wlotową powyżej 80 km na godzinę, co jest niemożliwe do uzyskania przez przeponę. Pyły o mniejszej prędkości przylepiają się do śluzówek w nosie lub w gardle.

Dodatkowo pyły o większych parametrach ulegają zatrzymaniu także w górnych drogach oddechowych.

Polskojęzyczna prasa drukuję ostatnio całe tomy rozmaitego rodzaju artykułów na temat smogu, jawnie przekręcając definicję pojęcie smogu z pojęciem niskiej zawiesiny. Do tego wrócę.

Smog powstaje tylko w czasie spalania przemysłowego. Tylko bowiem kominy „fabryczne” mają elektrofiltry. Elektrofiltry zatrzymują wszystkie większe cząsteczki, a przepuszczają te właśnie małe.

Tak więc wszelkie dywagacje o tym, że to niska emisja, czyli piece mieszkaniowe są przyczyną smogu jest konfabulacją eunuchów intelektualnych lub płatnych agentów wpływów.

Niska emisja z pieców domowych to zanieczyszczenia do ok. 40 metrów, czyli wysokości wieżowców.

Smog to zanieczyszczenia powyżej 100 metrów.

Szczególnie dużo występuje w mass mediach tych obcych, osób związanych z medycyną opowiadających bajki na ten temat np. w Medycynie Praktycznej tej reklamówce koncernów farmaceutycznych.

I tutaj zgadzam się w pełni z Ministrem  Radziwiłłem, że to wydumany problem w obecnej sytuacji gospodarczej Polski.

Proszę zauważyć: mieliśmy problem ze smogiem w latach 70 i 80-tych ubiegłego wieku i żaden minister zdrowia nawet nie próbował zabrać wówczas głosu w sprawie.

A obecnie np. Rynek Zdrowia z 04.01.2017 ;10.20 powołuje się na wielki autorytet w dziedzinie zdrowia Finncial Times z tytułem „Smog w Polsce groźniejszy aniżeli w Pekinie”. Jak wiadomo jest to typowa prasa „naukowa” – medyczna czy z zakresu ochrony środowiska. Ale to wydarzenie pokazuje podległości mass mediów i zależność od jednego wydawcy, o czym pisałem wielokrotnie.

Dokonajmy spokojnie przetłumaczenia tego z „polskiego na nasze”.

Po pierwsze: Minister Środowiska po 1989 roku utworzył listę 80 najbardziej szkodliwych zakładów przemysłowych w POLSCE. Nagle po tym jak p. Lewandowski alias  Aaron dokonał „prestidigitorki” i te najlepsze zakłady posprzedawał właścicielom z City of London, za co awansował do Brukseli, lista zniknęła.


Czyli mamy stan faktyczny taki:

Jak zakłady były polskie i przynosiły zysk Polakom to były szkodliwe i trzeba było obniżyć cenę sprzedaży.

Ale jak je wykupił kontrahent z City of London Corporation to od razu przestały szkodzić otoczeniu.

Jeżeli weźmiemy dodatkowo pod uwagę fakt, że kontrahenci City of London Corporation, natychmiast po wyeksploatowaniu maszyn zamykali te zakłady jako za bardzo konkurencyjne dla swoich, to praktycznie co niby ma tworzyć w tym kraju pomiędzy jeszcze Odrą a obecnie Bugiem ten smog?.

Nie widziałem żadnej chałupy z kominem 100 metrowym z elektrofiltrem. Może ktoś z Czytelnikow przyśle zdjęcie takowego obiektu jak je znajdzie?

Zdecydowana większość kopalń nie tylko została zamknięta ale i zalana. Huty kupił jakiś tam Hindus czy inny Azjata.

To co robi ten inspektor WIOS – iu dopuszczając do skażenia środowiska? Za co te WIOS – ie w ogóle biorą forsę podatnika, jak nie umieją przypilnować fabrykanta?

Dalsze uwagi na tematy smogu w Polsce  opisywane w tych mass mediach głównego nurtu dezinformacji, są tak mało poważne, że szkoda się nimi zajmować. Np. przedstawiciel Greenpeace p. Paweł Szypulski opowiada bajki poniżej poziomu szkoły średniej.

Mieliśmy bezpośredni kontakt z Greenpeacem w latach 90 – tych kiedy to przyjechali na Wybrzeże z doskonałym sprzętem znajdującym się w autobusie. Okazało się jednak, że to była atrapa. Żaden z zatrudnionych wówczas w tej organizacji ludzi nie umiał tego sprzętu uruchomić.

Nie dokonali żadnego pomiaru w Gdańsku.

A potem w „swoim” raporcie skopiowali nasze wyniki jako swoje, nie wspominając w ogóle skąd je posiadają.

Podobnie postąpili w kilka lat później w akcji przeciwko tzw. Hałdzie w Wiślince czyli GDAŃSKIM ZAKŁADOM  NAWOZÓW FOSFOROWYCH, GŁÓWNEGO TRUCICIELA W REGIONIE.

Wywiesili transparent i cała ta polskojęzyczna prasa to nagłaśniała, a wyniki badań 2000 dzieci chorych na fluorozę wykonane przez AMG nie mogły zostać prezentowane mieszkańcom.

Tak więc do tzw. akcji i merytorycznego przygotowania  pracowników Greenpeacu mam poważne zastrzeżenia i wątpliwości. Zarówno merytoryczne jak i etyczne.

Np. ulica mówiła, że jak dostaną odprawę od danego zakładu to zwijają akcje. Oczywiście to tylko gadanie ulicy.

Faktem bezspornym jest, ze zawsze dostają głos w mediach. Ot taka V kolumna przemysłu zachodniego. Ich powiązanie z tajnymi służbami wyszło na jaw  np. w 1985 roku w Nowej Zelandii czy podczas inwigilacji Nowej Ziemi.

Już do zupełnej głupoty zaliczyć można podawane przez Greenpeacowców tzw. straty bezpośrednie wywołane przez smog w Polsce wielkości ok. 50 000 zgonów. Coś się chłopcom pomieszało w główkach.

No! ale co się na tym może znać Rynek Zdrowia. Oni zajmują się przecież handlem, a nie badaniami.

Jak do tej pory brak jakichkolwiek badań na temat wpływu w Polsce zanieczyszczeń smogowych na zdrowie.

Konkretnie te wszelkiej maści informacje o wpływie zanieczyszczeń atmosferycznych na zdrowie są danymi z sufitu przez opłaconych dywersantów ekonomicznych.

Przykład: Niemcy spalają co najmniej dwa razy tyle węgla co Polska. Niemiecka elektrownia Janschwalde znajduje się przy polskiej granicy i zgodnie z ruchem obrotowym ziemi wszelkie zanieczyszczenia przylatują do Polski. W czasie odpowiednich warunków atmosferycznych dolatują do nas zanieczyszczenia nawet z dalekiej Anglii.

Czy o tym którakolwiek z polskojęzycznych gazet, niemieckich właścicieli nawet wspomniała?

No! nie wspomnę o tych ich ”ekspertach” gazetowych.

Czyli fakty są takie: nie mamy przemysłu, który powoduje smog, ale to my jesteśmy winni, a nie ten cudzoziemski przemysł znajdujący się w naszym Kraju!

No! chyba, że oprzemy się na zanieczyszczeniach ze spalarnii przeniesionych do Polski z Niemiec, najczęściej po wyeksploatowaniu.

Toż to jawna schizofrenia u rzekomo kompetentnych urzędników państwowych i samorządowych. 

Konkretnie: przykład globalnego ogłupiania społeczeństwa w tym naszym biednym kraju.

Od kilku lat te same ośrodki rozbudowują system spalarni śmieci w miastach, nawet średniej wielkości. Spalarnie są to fabryki posiadające wysokie kominy i elektrofiltry, czyli właśnie te, które tworzą smog.

I ci sami radni, bezradni, jednogłośnie zgadzają się na instalowanie takiego truciciela w swoim mieście.

  • Kto im kazał?
  • Kto ich do tego zmusił?
  • Czy też pytanie powinno być postawione odwrotnie jak mówi ulica: Ile dostali?

Nie chcę być gołosłowny.

W jednym dużym mieście, przy pomocy odpowiednich służb postawiono starą spalarnię śmieci, zdemontowana z Berlina.

To ze to zrobiły służby nie ulega wątpliwości. Miałem w rękach tzw. dokumenty oddziaływania na środowisko i była to wielka lipa, a pomimo tego zarówno WIOŚ jak i Urząd Wojewódzki i pomniejsze urzędniczyny, zatwierdziły projekt w 1997 roku.

Urzędy to w ogóle figuranci, znam przykład, gdzie zakład działał przez ponad 10 lat bez decyzji wojewody i nikt nie poleciał. Był na Liście 80 największych trucicieli Ministerstwa Środowiska. I sprawę zamieciono pod dywan. Jeszcze sobie nagrody przyznano z pieniędzy podatnika.

Balon pękł jak okazało się, że przywożą do tej spalarni dziwne odpady z Ukrainy. Kto je przepuścił przez granicę?

Oczywiście jest to pytanie retoryczne.

Temperatura spalania, szczególnie odpadów medycznych i podobnych powinna być powyżej 1100 stopni. W związku ze starociami z Berlina temperatura nigdy nie przekroczyła 600 – 800 C. W wyższej temperaturze  prawdopodobnie by się rozleciała. No i koszty specjalnego paliwa, niezbędnego do uzyskania takiej temperatury zanczaco wpłynęłyby na dochód właściciela.

Tak więc produkcja smogu, dioksyn, furanów czy WWA jest systematyczna i stała.

  • Czy Minister Środowiska coś zrobił?

Zgadłeś,  przez ostatnie 20 lat NIC!

  • Czy Główny Inspektor Sanitarny coś zrobił?

Zgadłeś,  przez ostatnie 20 lat NIC!

  • Czy odpowiedzialne urzędy coś zrobiły?

Zgadłeś, przez ostatnie 20 lat NIC!

  • Czy PT Radni Sejmiku czy miasta coś zrobili?

Zgadłeś, przez ostatnie 20 lat NIC!


Jest to także bezpośredni dowód wprost, że jesteśmy tylko kondominium korporacji przemysłowych.

Jest to także bezpośredni dowód, o bardzo niskim merytorycznym przygotowaniu tzw. posłów i radnych, ze takie brednie zatwierdzają.

Jest to także bezpośredni dowód na to, że nie jesteśmy już NARODEM, ponieważ każdy  z tych aktorów sceny politycznej,  biorący udział w tym procederze truje nawet własne dzieci.

A ostatnio jak podaje owa prasa, chcą dwie ustawy zatwierdzić czyli tzw. smogową jak i nowe normy, niszczące polski przemysł, a bez znaczenia dla zdrowa.

2* …jednoczesne wprowadzanie przepisów

Nagle okazuje się, że tematem smogu w aspekcie zdrowia zajmuje się Ministerstwo Rozwoju tzn. konkretnie p. Minister   Mateusz Morawiecki wicepremier. I dziwnym zbiegiem okoliczności akcja zaczeła się zaraz po przyjeżdzie ze „wspólnego” posiedznia listopadowego w Izraelu.  Prasa podawała, że głownymi tematami rozmow była właśnie sprawa „rozwoju”. Co prawda nie skonkretyzowano czego?

Oczywiście ta zbieżność jest zupełnie przypadkowa? Mało tego, owo Ministerstwo znalazło setki milionów na zmiany niskiej emisji – czyli palenia w kominkach, oczywiście robi to wszystko dbając o nasze warunki zdrowotne. Jak wiadomo właśnie w „tym celu” stworzono Ministerstwo Rozwoju.

Zastanówmy się tylko.

Przemysłu nie mamy, czyli nie mamy „własnego” smogu tylko w większość z importu bezpośredniego lub pośredniego.

Bezpośredni są to zakłady obce na ziemiach naszych. np. sprzedano Fiatowi Tychy ze zwolnieniem przestrzegania polskich praw. Zrobił to niejaki Olechowski agent, jak sam powiedział gospodarczy. Jak wiadomo w Polsce gospodarką zajmowały się wojskowe służby. Tak twierdził Suworow w swoich książkach.

I nagle okazuje się ze dwa albo nawet trzy Ministerstwa maja już przygotowane ustawy i odpowiednie przepisy.

Rząd warszawski na zwykłą zmianę normy potrzebuje ok. 10 lat. Nie jestem gołosłowny. Zmiana normy skażenia fluorem zawnioskowana przez nas w 1990 roku do dnia dzisiejszego nie została uwzględniona, chociaż nawet USA ma o 50 % mniejszą, a zmiany chorobowe np. niedoczynność tarczycy występuje przy skażeniu 5 razy mniejszym.

Tak więc jest to wniosek bezpośredni, ze cała akcja była przygotowywana już przez Platformę  Obywatelską co najmniej 5 lat wcześniej.

Innymi słowy: PiS to żadna opozycja tylko kontynuatorka programu Platformiarskiego.

Innymi słowy: mamy wykonywać polecenia City of London, ponieważ to właśnie specjalny bank w City realizuje te wszelkiej maści wpłaty i wypłaty dotyczące emisji dwutlenku węgla. Muszą chłopcy zarobić, piwo w pubach podrożało?.

Podobnie samorządy w tym samym czasie prowadzają rozmaitego rodzaju zakazy i wprowadzają rzekome dopłaty do wymiany ogrzewania. Jeszcze w ubiegłym roku nikt nic o tym nie wiedział. Budżety w ogóle nie brały pod uwagę jakiś dofinansowań.

Nagle przyszła na nich Jasność, jasność [Seksmisja].

A że ludek daje się oskubać, to przecież nie ich sprawa.

3* Dofinansowanie wymiany pieców.
Mamy kolejny problem.
Z jednej strony dług tego kondominium zwanego Polską, wzrósł do biliona złotych, a obecnie szastają miliardami na zupełnie zbędne inwestycje.
Proszę zauważyć, podwyżki dla emerytów to było po kilka – kilkanaście złotych. Prawda, że dla swoich wynosiły one kilka tysięcy, ale przecież niedawno Rząd ogłosił już wstępny projekt  reformy emerytalnej, że wszyscy dostaną tylko po 1000 złotych, a jak ktoś chce więcej to niech się dodatkowo ubezpiecza.
To posunięcie, przygotowanie społeczeństwa na emerytury 1000 złotowe, prawdopodobnie jest związane z przyłączeniem województw lwowskich do Polski.
Nagle dostaniemy kilka milinów emerytów z tamtych terenów. A więc trzeba będzie ich  z czegoś utrzymać. Świadczy o tym także pośrednio nagle obniżenie wieku emerytalnego w Polsce. Jeszcze, chyba dwa lata temu, ci sami eksperci oraz te same gazety twierdziły, że bez podniesienia wieku emerytalnego to świat się zawali, a przynajmniej ZUS. Ale w jednym państwie nie mogą być dwie grupy emerytów stara 67 lat, i ukraińska 60 lat.
Wiadomo, ze ten twór zabiurkowy zwany Ukrainą, którego nawet ONZ nie uznaje, już około rok temu zbankrutował. Dlatego wysłano tam p. Nowaka – tego od zegarków, z odpowiednią kasą, aby remontowano drogi regionu lwowskiego, z prawie 70 milionami euro – na Ukrainie to trzeba pomnożyć przez 25 hrywna.
Z jakich to pieniędzy chce zarówno rząd jak i samorządy dofinansowywać wymianę piecy w Polsce?
Przecież jest to jawna kpina ze społeczeństwa. Żaden rząd na świecie niczego nie produkuje. To są tylko skradzione społeczeństwu pieniądze. Innymi słowy czeka nas kolejna wielka podwyżka podatków, zarówno państwowych jak i tych lokalnych.
Proszę sobie obliczyć, „eksperci” szacują, że koszt tej wymiany tylko na Śląsku to ok. 7 miliardów. Proszę to podzielić tą kwotę  przez liczbę mieszkańców od dzieciaka w kołysce poczynając, a na staruszkach kończąc i od razu zrozumiecie ile będzie to kosztowało każda rodzinę.
Sam NFOŚiGW przeznaczył na te wymiany aż 10 miliardów. O zabezpieczenie wody na potrzeby ludności nawet nie pomyślał ale o inwestycje dla koncernów od razu.
Nieprawdaż, ze to ciekawe?
Te 10 miliardów to prawie dwa miesiące utrzymania całej służby zdrowia w Polsce. Można by kolejki wieloletnie do specjalistów skrócić. Nie! Trzeba te pieniądze dać koncernom zagranicznym.
Stąd moje pytanie: czy jesteśmy Narodem?
Nie mówię tego bezpodstawnie. Poniżej udowodnię.
Innymi słowy ceny energii muszą wzrosnąć, ponieważ to jest najłatwiejszy sposób „skubania” ludności.
Inaczej siła nabywcza pieniądza znacznie spadnie. Niby w sakiewce będzie tyle samo, a może nawet więcej, ale w koszyku po zakupach znacznie mniej.
Dlaczego pieniądze trafią do koncernów zagranicznych?
Ponieważ Rząd zmienia normy i wprowadza przepisy zabraniające używania pieców np. 4 klasy emisyjnej.
Co to znaczy w praktyce.
To znaczy, ze cała masa warsztatów rzemieślniczych zbankrutuje i przejdzie na garnuszek państwa czyli bezrobocie.
Do tej pory te wszelkiej maści piece, na biopaliwa, miał, drewno budowali rzemieślnicy. Oni nie dostaną dofinansowania na zmianę produkcji. Ludzie będą musieli kupować piece zagranicznych koncernów.
Czyli chłopcy z rządu już uzgodnili, które to koncerny dostaną dofinansowanie, poprzez wzrost sprzedaży w Polsce.
Czy to także było uzgodnione na spotkaniu w Izraelu w listopadzie 2016 r.?
Dlatego na tym spotkaniu rozważano właśnie rozwój. Nie podano tylko jakiego kraju.
Innymi słowy, mówiąc wprost, jest to kolejne skubanie polskiego społeczeństwa.
Najśmieszniejsze jest to ględzenie o dofinansowaniu przez samorządy wymiany kotłów.
A z jakiej to kieszeni owe samorządy wyciągną te pieniądze. Żaden użyteczny idiota nie wspomni [Goldman zwany w Polsce Leninem], nawet nie zająknie się nad tym problemem.
Samorząd ma dwie możliwości; albo podniesie podatki, albo z czegoś zrezygnuje.
Jak wiadomo, oficjalnie podał to GUS, ok 20% dzieci chodzi do szkoły bez śniadań. Z owego nagłaśnianego po 1989 roku podawania dzieciom szklanki świeżego mleka od krowy nic nie pozostało.
Samorządy nie maja nawet forsy na podawanie witaminy D-3 dzieciom i młodzieży, chociaż za „komuny” było to powszechne. Co zrobili z tymi pieniędzmi, nie wiadomo.
Dodatkowo od razu widać jakich to konsultantów medycznych z zakresu pediatrii, czy epidemiologii powołano. W mass mediach brylują tylko jako handlarze szczepionek. Żaden nie zaapelował do radnych, posłów o tran.
Sam musisz sobie odpowiedzieć Dobry Człeku dlaczego?
Czyli obecne działania rządu warszawskiego zmierzają do wzrostu bezrobocia i w konsekwencji do niszczenia klasy średniej w Polsce. Wiadomo, klasa średnia jest zarówno motorem postępu jak i najbardziej przeszkadzającą aktorom sceny politycznej realizującym obce cele.
Ujawnia się także miałkość merytoryczna i moralna tych 470 „wyższych” uczelni z tysiącami pracowników „naukawych”. To, ze żadnych wynalazków ani teorii naukowych nie widać, jest bezdyskusyjnym faktem.
Rocznie ponad 30 milionowe społeczeństwo patentuje nieco ponad 100 wynalazków. Trzy razy większe Niemcy patentują ponad 17500 wynalazków. A obecnie rząd warszawski tworzy prywatne wyższe uczelnie medyczne.
Proste pytanie z czego?
Jakimi kadrami zostaną one zasilone?
Dlatego owe już istniejące uczelnie milczą obecnie!
A obecnie nawet nie zająkną się nad jawnymi dezinformacjami o smogu. A przecież jeszcze 25 lat temu te dane były w podręcznikach.

4*Po czwarte; koordynacja akcji tj, zalew informacji.

Jedno co jest pozytywne w tej całej akcji to ujawnienie powiązań pomiędzy mass mediami. Otóż łatwo sprawdzić, jaka gazeta komu podlega, ponieważ piszą to samo.
Mało tego, wszystkie dmą w ten sam balon dezinformacji i popierają rządowe działania. Innymi słowy stare powiedzenie galicyjskie:„ręka rękę myje, noga nogę wspiera”

sprawdza się całkowicie w 100 lat później. Nie można się więc dziwić, ze w ważnych dla Kraju działaniach nie ma różnicy pomiędzy opozycją, rządzącymi i prasą. To jeden zespół, który dla zwykłej zmyły, od czasu do czasu dla gawiedzi, organizuje teatry w rodzaju p. Petru. To zwykła fałszywa flaga.
Ludek musi się czymś zająć.

Ale pytanie tytułowe: czy jesteśmy Narodem jest jak najbardziej na miejscu. Przecież te wszelkiej maści rozporządzenia zapadają głosami tzw. wybrańców narodu czyli radnych i posłów. Przecież trudno założyć ze są takimi idiotami, ze nie umieją przewidzieć skutków swoich decyzji.

Te mieszkania czy domki z piecami znajdują się najczęściej w starych centrach miejskich. Wymiana na nowe piece czy podłączenie do centralnego systemu to dochód dla koncernów zagranicznych, czyli te decyzje radnych o „spalaniu” to przymusowe opodatkowanie sąsiadów.
Za dwa czy trzy lata, owe koncerny z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością podniosą ceny energii i ubodzy mieszkańcy tych dzielnic zaczną się masowo przenosić do tańszych mieszkań lub nawet zostaną wysiedleni do tzw. baraków z powodu zaległości w czynszach. Z 1000 złotowej emerytury nie będzie mógł przeznaczyć 500 czy 700 złotych na ogrzewanie.
W ten prosty sposób centra, czyli najdroższe mieszkania zmienią właścicieli.
Nie jest to nic nowego, ponieważ tak po 1989 roku postąpiły firmy zachodnie przejmując np. ujęcia wody czy ogrzewanie w Polsce. Przejęcia te nastąpiły tak jak w Gdańsku z jawnym łamaniem prawa.
Niezależny wymiar sprawiedliwości nic nie zrobił w tej sprawie, a z Gdańska wypływa rocznie kilka milionów dolarów do Paryża. Ot takie dodatkowe opodatkowanie głupiego ludka.
O to, że sprawa nie dotyczy wcale zdrowia świadczą fakty.
Przykładowo: we wszystkich domach istnieje tzw. wentylacja wewnętrzna. Wszelkie zapaszki z kuchni idą do „kominów”. Najstarsze bloki czy wieżowce mają już ponad 50 lat.
A proszę mi pokazać chociaż jedną firmę czyszczącą takie systemy wentylacyjne?
Wiadomo dla każdego po ukończeniu szkoły podstawowej, że zapach to cząstki stałe.
Każda średnio kumata gospodyni wie, ze okap nad kuchenka trzeba przynajmniej raz w miesiącu wymyć z powodu brudu lepiącego się.
Ale o tym zupełnie nie wie Główny Inspektor Sanitarny. Przecież ma ważniejsze rzeczy do robienia np. handel szczepionkami.
Zwykłe oględziny czy posiewy wykazują wzrost i utrzymywanie się „syfu” bakterii chorobotwórczych w takich kominach.
Czyli jak się sąsiadowi na dole coś przypali to ten u góry o tym wie.
Podobnie te bakterie z dołu wchodzą do mieszkania u góry.
Wystarczy zobaczyć jak po roku wyglądają zsypy w wieżowcach.
Czy znacie PT państwo jakąkolwiek spółdzielnie zatrudniającą takich czyścicieli szybów wentylacyjnych?
Czy znany jest Państwu jeden przypadek czyszczenia szybów wentylacyjnych w biurowcach, szkołach czy szpitalach nie wspomnę o hotelach.
Dwa razy dostałem zapalenia płuc właśnie w hotelu po jednej nocy.
A wyobrażacie sobie Sz. Państwo ten „syf” w szybach wentylacyjnych szpitali? Przedszkoli? czy szkół?
W maleńkiej Dani jest chyba ok 2000 takich firm czyszczących szyby wentylacyjne. I mają cały czas pracę.
W Polsce mniej więcej 10 krotnie większej liczbowo od Danii powinno być ich ok. 2000.
I mamy poważny problem z takimi pseudonaukowymi towarzystwami jak Astmatyczne, Pulmunologiczne itd. itp. Żadnemu z ich przedstawicieli nie przyszło nawet do głowy pomyśleć gdzie człowiek spędza większość czasu i co z tego wyniknąć może.
Doba ma 24 godziny. Jak do tej pory żaden rząd nie zmienił tego prawidła.
8 godzin spędzamy w biurowcu,
kolejne 10-12 godzin w mieszkaniu, śpiąc itd.
dzieciaki spędzają większość czasu w pomieszczeniach. Zajęć na powietrzu nie widać.
Generalnie ludzie na powietrzu przebywają ok. 1 godziny, najczęściej w drodze z pracy i do pracy.Trzeba być kompletnie wypranym z podstawowej wiedzy medyczno-fizycznej aby widzieć największy problem w nieistniejącym smogu, a nie zauważyć trucia mieszkaniowego. To w mieszkaniach przebywamy ok.90% czasu, a nie na ulicy.

Badania nasze, domów w latach 80-tych wykazały istnienie smogu elektrycznego w większości przypadków. Ani jeden rząd w okresie ostatnich 3 dekad nic z tym nie zrobił. Ale jak koncerny zachodnie nacisnęły to maszyna obróbki Robotów Biologicznych, zwana administracją natychmiast zajęła się problemem.
I teraz musisz sobie sam Dobry Człeku mieszkający jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy NARODEM czy tylko skóra, fura i komóra?Podsumowując:

1*     akcja smog zaczęła się po wizycie Rządu z wicepremierem Morawiecki w Izraelu.
2*     zmieniono definicje pojęć. Niską emisję zamieniono na smog i odwrotnie. A pod pojęciem smog niszczy się domowe ogrzewanie.
3*     nagle ni z gruszki ni z pietruszki resort rozwoju interesuje się zdrowiem?
4*     koordynacja akcji na poziomie Rzadu i samorządów wskazuje na długotrwałe opracowanie problemu, prawdopodobnie przez poprzedni rząd.
5*      otumanianie ludności skutkami zdrowotnymi niskiej emisji.
6*     dodatkowe opodatkowanie społeczeństwa na rzecz wymiany kotłów, która to wymiana jest rzekomo opłacana przez rząd.
7*     Pytanie: czy nie realizuje się zupełnie innych celów, takich jak:
a*      zatuszowanie skutków stosowania chemtrials-u,
b*     okradzenie mieszkańców z dziesiątek milionów złotych pod pretekstem walki ze smogiem.
c*     wykwaterowanie ubogich mieszkańców z centrów miast,
d*     tworzenie wielotysięcznego bezrobocia poprzez likwidację rzemieślniczych warsztatów produkujących kotły do spalania domowego.
e*     dziwna korelacja z wyjazdami do Izraela, wskazuje na poważne traktowanie sprawy tzw. odszkodowania w programie przedsiębiorstwa Holocaustu. Przypomnę, Polska została oskarżona o konieczność zapłaty 65 miliardów. Jak wiadomo już w latach 60 spłaciliśmy te odszkodowania rządowi USA, a w 1972 roku Kanadzie. Wg umowy, kraje te przejęły dalsze spłaty.
Jak na razie oficjalnie nic nie wiadomo, ale wyprzedaż przedsiębiorstw określonym koncernom potwierdza, że już wypłaty nastepują. Przed paru laty sprzedano kopalnię Konin p. Solorzowi za podobno 80 milionów. Roczny dochód tej kopalni to 800 milionów i zatrudnienie ok. 5000 ludzi. Obecnie mamy 5000 bezrobotnych, więcej.
Obecna sprzedaż systemów ogrzewania koncernom zachodnim to także haracz, czyli spłata.
Podobnie jak sprzedaż ujęć wody w Małopolsce koncernom zachodnim powiązanym z Izraelem, po wizycie p. Kopacz w 2011.
Oddanie polskiego „rynku leków” firmie Teva z Izraela – Solorza.
Permanentne „epidemie” ptasiej grypy przed świętami i mordowanie kur w kurnikach. Głównym eksporterem drobiu jest Izrael, gdzie nie obowiązują europejskie normy środowiskowe. Nigdy nie zabrakło drobiu w supersamach czyli akcje były przygotowane znacznie wcześniej.I to by było na tyle smutnych rozważań o bycie.

 

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdańsk, 22 stycznia 2017

  • Zdjęcie tytułowe za: fot. za Ku prawdzie – blog Stanisława Olsztyna, 18.01.2017 / wybór zdjęcia wg.pco

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2017.01.21 / Aktualizacja 2017.01.22
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski