Dr Jerzy Jaśkowski: Medycyna strachu – „grypa” = zysku?


Z cyklu: „P- 172, państwo istnieje formalnie”

Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów,  bowiem są to rządy hien nad osłami.
– Arystoteles

Jak to już udowadniałem wielokrotnie, państwowy, powszechny system obowiązkowej edukacji jest po prostu tresurą młodych ludzi w aktualnie obowiązującej doktrynie politycznej, ekonomicznej itd.

Obserwujemy to od 1944 roku.

Z małym zastrzeżeniem.

Otóż w tzw. krajach EUROPY ŚRODKOWEJ, system ten jest doskonale prowadzony przez City of London.

Proszę zauważyć; na terenie Anglii na wyspie Węży, były obozy koncentracyjne dla polskich żołnierzy wyrażających się źle o Sowietach. Doskonale opisuje warunki panujące w tych obozach chirurg dr Majewski.

Takich obozów było 6.

Okazuje sie, że opisanie tych obozów to był próg nie do przeskoczenia dla rodzimych historyków.

Ani w czasach stalinowskich ani później nikomu do głowy nawet nie przyszło zainteresowanie się tym ”zjawiskiem”. A przecież gdyby naprawdę komunizm w Polsce istniał to czyż było coś bardziej przekonywującego do złej roli zachodu do Polski jak to, że mieli  takie same obozy koncentracyjne jakie mieli Niemcy?

Podobno po 1989 roku skończył się u nas komunizm. Nic bardziej błędnego, ponieważ ostatni moskiewski generał Dukaczewski odszedł w stan spoczynku dopiero  w 2006 rok. Czyli do 2006 Służby były te same. A niedawny „pucz”  i jego obecność na mim, jest dowodem bezpośrednim kto trzyma wladzę.

I znowu, rzekomo skończyły się rządy Moskwy, ale nadal nie wolno pisać o ZBRODNI NA MORZU BIAŁYM W 1940 R. tj. zamordowaniu przez zatopienie kilku tysięcy polskiej inteligencji. A nawet specjalna Komisja Kongresu Amerykańskiego o tym wydała raport już w 1953 roku.

Ale tubylczy ludek nie ma prawa o tym wiedzieć.  Zbierając materiały do tej książki, próbowałem nawiązać kontakt z rodzinami tych pomordowanych zrzeszonych w Stowarzyszeniu  Policjantów i kompletna cisza. Żadnej reakcji.

A podobno takie obozy były także na terenie USA?!

Także żaden z rządów od 1944 roku, w teorii polskich, nie zainteresował się problemem braku wody w środkowej Polsce.  A przecież raport PAN wydany w 1968 roku już stwierdzał, że mamy mniej wody słodkiej na statystycznego Polaka aniżeli Egipcjanie ze swoimi pustyniami.

Jeszcze do początku lat 70 -tych, Wisła była spławną rzeką i mieliśmy liczne porty rzeczne. Towary do Berlina mogły płynąc kanałami.

Ale jak rządy objął gensek E. Gierek, agent Kominternu czyli instytucji konsorcjum Rothshilda, to zaczął swoje kierowanie od zlikwidowania transportu rzecznego.

Pamiętam jak sekretarz Majchrzak w Bydgoszczy kazał zasypywać kanał żeglowny. Każdy jako tako z orientowany wie, że transport wodny jest ok. 10 krotnie tańszy aniżeli kołowy. Dlaczego wiec mieliśmy być konkurencją dla zachodu?

Trzeba to było ukrócić w zarodku.

A „ ……” ludek  cieszył się z pożyczek.

Prowadząc tzw. rządowe programy edukacyjne możemy wprowadzić do obiegi społecznego dowolną bzdurę.  Aktualny dowód – SMOG.

Co najmniej dwa razy do roku, polskojęzyczne media, niemieckich właścicieli zwane w czasie okupacji „gadzinówkami” wprowadzają do obiegu, poprzez usłużnych idiotów [Goldman zwany w Polsce Leninem]  straszak zwany grypą.

Robią to najczęściej te same osoby, tzw. dwuetatowcy w rodzaju znanej znachorki warszawskiej p. prof. mgr Lidii Brydak czy dr Grzesikowskiego.

To nic, ze nie posiadają oni własnych prac naukowych na ten temat, a to co opowiadają tej prasie jest jawnym kłamstwem zaczynając od  niejakiego Jennera z którego to sklepikarza zrobili lekarza, a kończąc na tzw. zaleceniech i tworzeniu grup szczególnie nadających się do szczepień, czyli na dzieciach i starszych osobach.

Dlaczego te dwie grupy zostały wybrane do eksperymentów szczepionkarskich?

To proste.

Próby wprowadzenia szczepień wśród osób dorosłych pomiędzy 20 – 40 rokiem życia, w 1918 roku, zaowocowały epidemią na skalę globalną, z powodu której zmarło ponad 20 milionów ludzi,  a jak podaje p. L. Brydak nawet 50 milonów. Po 20 latach nazwano to „hiszpańską grypą”, chociaż powstała w Forcie Direck.

Drugi raz takiej jawnej głupoty przemysł szczepionkarski nie chce robić.

A małe dziecko jak zachoruje lub będzie miało powikłania to i tak nikt nie może powiedzieć że zachorowało, ponieważ system został uszczelniony modyfikacją ustawy o chorobach zakaźnych w 2012 roku i zdjęto z personelu medycznego obowiązek notowania powikłań.  To znaczy oficjalnie nie zdjęto ale kazano finansować osobiści zgłaszającemu.

W dodatku napuszczono Izby Lekarskie na „uspokajanie” lekarzy podających do publicznej wiadomości prace naukowe wybitnych instytucji zachodnich takich jak np. Cochrane  Database.

Nie chce być gołosłownym.

np. Przewodniczący Gdańskiej Izby dr Roman Budziński  podjął uchwałę nr 57.16 Rd/Poufne   i sam się zrobił przewodniczącym komisji stawiając mi zarzut np. że podałem do publicznej wiadomości:

wskazanie na związek szczepionki DiPeT z bezpłodnością kobiet”.

Przypomnę, związek ten bezdyskusyjnie wykazały badania Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy wykonane na prośbę  JE. Biskupów Kenijskich. Pisała o tym szeroko nie tylko prasa specjalistyczna ale i ogólnego nurtu ogłupiania.

A ten domorosły ekspert przypisuje mnie takie badania! Piszę domorosły, poniewaz w dostępnej przestrzeni naukowej, brak jakichkolwiek śladow pracy naukowej w zakresie epidemiologii, ekotoksykologii historii medycyny p. R. Budzińskiego.

Tak więc z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić ze w tej dziedzinie tj. epidemiologii, immunologii, wakcynologi i pokrewnych   p. dr R. Budziński już dawno wypadł z obiegu informacji medycznej. Jak widać nie przeszkadza mu to ukonstytuować się na przewodniczącego komisji mającej sprawdzać wiedzę u innych.

Zupełnie jak za czasów hujdejbinów czy czerwonej młodzieży z lat wczesnych 50- tych ubiegłego wieku. Ot taki Kuroń i ferajna.

Tak więc przedstawię kolejne prace jak najbardziej uniwersyteckie wskazujące, że szczepinie przeciwko gryopie dzieci i młodzieży jest nie tylko bez sensu ale  wręcz szkodliwe.

No ale to najpierw trzeba wiedzieć, ale tak to jest z zawodowymi działaczami: „nie matura a chęć szczera…….”

Otóż ukazała się praca Huong McLean, dotycząca analizy nieobecności w szkole dzieci z powodu grypy.

Jest to pierwsza tego typu praca analizująca nieobecności w szkole dzieci szczepionych i nieszczepionych z udowodnioną infekcja grypową.

Ciekawe, że od powiedzmy tylko 50 lat, kolejne akcje szczepień  „się przeprowadzało”  ale ani razu wakcynolodzy nie wpadli na pomysł sprawdzenia skutków swojej działalności.
Sam musisz zrozumieć Dobry Człeku, dlaczego tak postępują; z jednej strony namawiają, a wręcz przymus prawny tworzą, a z drugiej strony delikatnie mówiąc ”olewają” badania dotyczące tej działalności czyli szczepień.

Praca dr Huong McLeana jest pierwszym badaniem dotyczące stopy absencji dzieci szkolnych, spowodowanych przez laboratoryjnie potwierdzoną grypę.

I co się okazało.

Szczepienia przeciwko grypie nie zmniejszają liczby zwolnień – dni szkolnych, u dzieci, które zachorowały na grypę.

Badania dotyczyły lat 2012 i 2015 w Wisconsin.

Z pośród 1027 dzieci, które z powodu grypy straciły 2295 dni zajęć szkolnych z powodu chorób zakaźnych dróg oddechowych, grypa stanowiła tylko 39% przypadków ale aż  47% zwolnień lekarskich.

Aż 40% z pośród tych dzieci z grypą było szczepione przeciwko grypie.

Wyniki badań nie uległy zmianie  gdy w sezonie 2014 – 2015 szczepionka była nieodpowiednio przygotowana czyli nietrafiona.

Upadł więc mit, szeroko nagłaśniany przez wakcynologów w Polsce, jakoby szczepienie powodowało lżejszy przebieg choroby.  Zwolnienia u dzieci szczepionych były znacznie dłuższe.

Nie wyjaśniono jakie dawki witaminy D-3 otrzymywały dzieci.

Tak naprawdę nie jest to żadne odkrycie ponieważ takie same wnioski otrzymano w czasie akcji szczepienia listonoszy poczty angielskiej w 1974 roku. Oficjanie miało to zapobiegać nieobecności w pracy, a więc uszczupleniu zarobków listonoszy. Akcje musiano przerwać po paru tygodniach z powodu obawy, ze Poczta przestanie działać, z powodu epidemii grypy u szczepionych pracowników.

Inna praca z 18 grudnia 2016 roku udowadnia wprost, że szczepieni ludzi starszych nie tylko jest bez sensu ale wyraźnie szkodliwe.

Szczególnie słaba jest odpowiedź immunologiczna osób szczepionych corocznie. Ale  zysk dla producentów jest bez watpienia większy. W tym celu angażuje się naganiaczy i tworzy fundacje czy stowarzyszenia utrzymywane przez przemysł  np. Fundacja B. Gatesa.  Fundacja ta jest odpowiedzialna  za epidemię polio w Indiach. Normalnie w Indiach, na te ok. 1,5 miliarda ludzi, chorowało ok. 200 dzieci. Po akcji tej Fundacji liczba zachorowań wzrosła do 61 700 dzieci. Akcję przerwano po zastrzeleniu przez zrozpaczonych rodziców co najmniej 8 agentów tej Fundacji.

Pomimo faktu, że szczepionka w sezonie 2014 – 2015 nie była trafiona, i jej wartość terapeutyczna była bardzo wątpliwa, a skutki szkodliwe  istotne, władze medyczne USA twierdzą  ze dla osób starszych to najlepsza obrona przed wirusem.

Czyli typowa schizofrenia urzędnicza.

Z jednej strony brak efektu udowodniony.

Z drugiej strorny cały czas lansowanie tezy, ze jedyna medycyna to medycyna oparta na dowodach.

Z jednoczesnym brakiem jakichkolwiek dowodów na skuteczność wmuszanej terapii szczepionkowej.

Jak twierdzą PT Autorzy, nie jest żadnym nowym odkryciem, że szczepionka przeciwko grypie zapewnia niewielkie korzyści dla starszych ludzi, jeżeli w ogóle jakiekolwiek.

Pomimo wzrostu liczby zaszczepionych starszych osób z ok 15% w 1960 roku do 65 % w 1980 roku, śmiertelność z powodu grypy u osób starszych lawinowo wzrasta.

Narodowy Instytut Zdrowia  – NIH w USA już w 2005 roku podjął sie oceny skuteczności szczepień przeciwko grypie.

NIH postanowił raz na zawsze, jak twierdzili udowodnić, ze szczepionka przeciwko grypie zmniejsza prawdopodobieństwo zgonu z tego powodu.

Niestety wyniki wszystkich badań udowadniają coś zupełnie przeciwnego.

Pomimo lawinowego wzrostu osób zaszczepionych liczba zgonów także lawinowo wzrasta.

Mało tego.

PT Autory wyjaśniają także powód spadku liczby zgonów po słynnej epidemii z 1968 roku. Po prostu większość ludzi nabyła naturalnej odporności. Potem, po 1980 roku, notowano tzw. krzywą plaską, czyli zahamowanie liczby zgonów pomimo licznych szczepień osób pomiędzy 45 a 74 rokiem życia. A przecież teoretycznie powinna ta krzywa spadać. Szczepienia rzekomo zmniejszają śmiertelność.

Innymi słowy;

dla populacji nie było żadnej korzyści ze szczepień przeciwko grypie.

W tej sytuacji  FDA zatwierdziła w 2009 roku szczepionkę zawierająca 4 razy tyle antygenów dla grupy osób starszych, aniżeli dla pozostałych grup wiekowych.

Okazało  się to bardzo nieudaną próbą hiperstymulacji.

Co zrobili szczepionkowcy?

Wymusili w 2015 roku na dodawanie do szczepionki Skwalenu bardzo niebezpiecznego środka powodującego liczne reakcje immunologiczne w tym autoimmunologiczne.

Innymi słowy, zrobili sobie ze starszych osób darmowe króliki doświadczalne, połączone z eugeniką.

I mamy poważny problem z aktualną wiedzą merytoryczną u tzw. działaczy Izb Lekarskich. Przecież za to biorą pieniądze aby ostrzegali PT Kolegów i społeczeństwo o niebezpieczeństwie, a nie dokładali do tego własne „rence”.

Jak widać te 26 lat ogłupiania i wprowadzania medycyny rockefellerowskiej zaowocowały już takimi zmianami, że przysięga Hipokratesa to tylko kawałek papieru.

A mówi ona wręcz: Przede wszystkim nie szkodzić

Ale to wymaga wysiłku intelektualnego a nie: skóra, fura i komóra, czy odwrotnie.

Czyli co powinny robić osoby chore na grypę?

W pierwszym rzędzie powinny się starać utrzymać poziom witaminy D-3 w granicach 50 – 60 ng.

Wg mojego doświadczenia zapewnia to przyjmowanie dzienne ok 5000 UI plus co najmniej 100 mcg K-2.

W chwili ujawnienia się objawów grypy lub grypopodobnych należy przyjąć 10 tabletek węgla medycznego, lub drzewnego pokruszonego lub zmielonego. Da się to zrobić samemu. Jest ok. 50 razy tańsze.

Tak więc taką łychę tego miału należy przyjmować co 5 godzin aż kupka będzie czarna.

Potem jeszcze dwa razy.

Pamiętać należy, że węgiel nie ma żadnego ogólnego działania. Nie wnika z przewodu pokarmowego. Jest tylko odkurzaczem, pochłaniaczem toksyn.

W przypadku występowania kaszlu należy tylną ścianę gardła spryskać kwasem jabłkowym własnej roboty, z atomizera, co godzinę.

Wg, obecnego doświadczenia, po ok 24 – 36 godzinach jesteśmy zdrowi za cenę ok. 10 złotych.

NO ale to trzeba wiedzieć, a nie zajmować się „działactwem”.

A swoją drogą to nieodparcie rodzi się pytanie:

czy my jeszcze jesteśmy Narodem czy tylko grupami interesów. Przecież to trucie  i dezinformację uskuteczniają osoby z polskimi paszportami?.

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdańsk, 16 stycznia 2017

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2017.02.04

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski