Rozpętano akcję SMOG aby Polakom nie było żal kopalń i złóż węgla oddawanych za bezcen!


Brońmy DOBRO zagarniane przez obcy kapitał za przysłowiową „złotówkę”! – Bogdan Gizoń

 

Cała prawda o węglu!

 

Trwające od dziesięcioleci debaty publiczne, a w szczególności indoktrynacje medialne o węglu doprowadziły w końcu do tego, że Społeczeństwo jak gdyby utraciło swój instynkt samozachowawczy. Natomiast wiedza naszych polityków kończy się na stwierdzeniu: węgiel jest czarny i brzydki.

Ciągła nagonka na węgiel spacyfikowała nawet ciężko pracujących na dole, a zarządzający kopalniami myślą tylko o fedrowaniu, zapominając o konieczności zbytu wyrwanego z czeluści ziemi DOBRA całego Narodu.

W całej Polsce i niestety także na Śląsku ludzie podchodzą do węgla jak do przysłowiowego jeża.

Na otrzeźwienie jednak nigdy nie jest za późno! Pozostaje więc retoryczne pytanie: co to jest węgiel i do czego służy? Fragment tego pytania wydaje się zdecydowanie prosty i oczywisty, ale czy naprawdę?
Drogi Polaku!

To co robimy z węglem jest pokoleniowym przestępstwem. Spalamy DOBRO narodowe nie dbając o przyszłe pokolenia. W tym momencie należy wrócić do głównego tematu:

„Cała prawda o węglu”.

Jest XXI wiek, który po burzliwych rewolucjach technologicznych stał się „spadkobiercą” ogromnej ilości związków chemicznych mających zastosowanie w nowoczesnych PRODUKTACH, bez których życie byłoby bardzo uciążliwe.

Okazuje się, że związków chemicznych bez pierwiastku węgla C jest około 400 000, natomiast z pierwiastkiem węgla C jest około 24 000 000. W 85% ten pierwiastek węgla C uzyskiwany jest z tego czarnego i brzydkiego węgla kamiennego!!! Poniżej w czytelnym uproszczeniu kilka przykładów.

1. GRAFEN – uzyskuje się z grafitu, a ten z węgla kamiennego;

2. STAL – wytapia się z rudy żelaza w „Układzie żelazo węgiel”. Ten węgiel to koks uzyskiwany z węgla kamiennego;

3. OPONY – produkuje się z kauczuku, sadzy i drutów korundowych. Sadza C to produkt uzyskiwany z węgla kamiennego;

4. PALIWA PŁYNNE – destylaty ropy naftowej, uszlachetniane benzenem, toluenem, ksylenem. Uszlachetniacze to produkty koksochemiczne uzyskiwane z węgla kamiennego.

Tylko te cztery podane przykłady obrazują pośrednie zastosowanie węgla kamiennego, którego przy dzisiejszym stanie wiedzy i techniki nie zastąpi NIC!

Reasumując „cały świat” oparty jest na węglu kamiennym i może nadszedł czas aby Społeczeństwo polskie w końcu to zrozumiało?

Mamy technologie wydobycia i przetwórstwa tego DOBRA, najlepsze na Świecie z tradycją niespełna trzystu lat.

Mamy przemysł chemiczny i wiele nie ujawnionych, choć sprawdzonych w skali przemysłowej nowoczesnych technologii, wyprzedzających „postępowy zachód” nawet o kilka pokoleń, patrz.: techniki plazmowe.

Na koniec kilka zdań o spalaniu lecz nie „surowego” urobku węgla kamiennego.

Przekształcając termicznie węgiel kamienny otrzymujemy stałe paliwo bezdymne nie emitujące do atmosfery szkodliwych związków, mamy gaz syntezowy (w j. polskim GAZ WODNY), oraz wiele pierwiastków i związków chemicznych koniecznych do produkcji na całym świecie w XXI wieku.

Na koniec APEL do całej Polski:

brońmy DOBRO zagarniane przez obcy kapitał za przysłowiową „złotówkę”!!!

Niestety przy współpracy z „autorytetami” polskimi wykreowanymi przez media!

Bogdan Gizdoń

*   *   *

 

Wielkie słowa uznania dla Pana Przewodniczącego Mieczysława Kościuka, że dał się przekonać niezależnym ekspertom do rozważenia scenariusza, którego wcześniej strona społeczna nie wzięła pod uwagę, a to wielka szkoda, bo szkodliwy proces przekazywania KWK „Krupiński” by się nawet nie rozpoczął.

Lepiej jednak późno niż wcale!

Cieszymy się, że swoimi wcześniejszymi komentarzami i publikacjami KOOPZN Pan Prezes Kaczyński zainteresował się skandaliczną sprawą tej kopalni i wspólnie z ZZ , Panem Wójtem Marianem Pawlas, Starostą Pszczyny Panem Pawłem Sadza i Panem Senatorem Krystianem Probierz doprowadzili do zmiany decyzji.

To wielki sukces między innymi Pana Przewodniczącego, Samorządu i Komitetów Obywatelskich oraz nielicznych parlamentarzystów, który potwierdził, że warto tak wytrwale walczyć z tymi, którzy nie służą polskiej racji stanu i w sposób tak skandaliczny marnotrawią publiczny majątek.

Mamy nadzieję, że KWK ” Krupiński” będzie punktem zwrotnym w zarządzaniu górnictwem i w końcu zacznie funkcjonować w nim nowa filozofia biznesu, oparta o nowych wartościach i Nowym Modelu Zarządzania Branżą.

10 lat wytężonej, pełnej determinacji działań nie poszło na marne !!!

Teraz najwyższy czas aby jak najszybciej dopracować Nowy Biznes Plan, który przekona nowych inwestorów reprezentujących polski kapitał, że warto zainwestować nawet 500 mln zł w tą najbardziej perspektywiczną kopalnię z wszystkich kopalń JSW, skoro obligatariusze, zarząd i ministerstwo energii nie widzą tej kopalni w swoich strukturach, ze względu na rzekomą jej trwałą nierentowność.

ROI i ROE przyszłych inwestorów będzie bardzo wysoki!!!

Szczęść Boże

W imieniu Komitetu Obywatelskiego Obrony Polskich Zasobów Naturalnych

Krzysztof Tytko, Marek Adamczyk, Bogdan Gizdoń, Roman Borec

 

  *   *   *

ARGUMENTY BIZNESOWE DLA STRONY SPOŁECZNEJ DO ZMIANY DECYZJI PRZEZ MINISTERSTWO ENERGII (NWZA) DOTYCZĄCEJ PRZEKAZANIA KWK „KRUPIŃSKI” DO SPÓŁKI RESTRUKTURYZACJI KOPALŃ CELEM JEJ LIKWIDACJI.

Pojęcie kopalni trwale nierentownej oznacza, że jest to kopalnia, która w okresie od rozpoczęcia jej budowy do czasu zczerpania jej zasobów lub wygaśnięcia koncesji na eksploatację wraz z kosztami jej likwidacji i rekultywacji terenu górniczego, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze, uwarunkowania, analizy, ryzyka oraz technologie i techniki możliwe do zastosowania – generuje ujemne zdyskontowane przepływy netto z działalności operacyjnej.

Ponad 10 lat temu w 2003 roku Skarb Państwa uznając KWK „Bolesław Śmiały” jako kopalnię trwale nierentowną podjął decyzję o jej likwidacji, z której się później wycofał i do dzisiaj kopalnia ta, funkcjonująca obecnie w strukturach PGG prowadzi swoją działalność z satysfakcjonującymi zyskami.

KWK „KRUPIŃSKI” JEST KOPALNIĄ TRWALE NIERENTOWNĄ – tak twierdzi zarząd JSW, Rada Nadzorcza, Ministerstwo Energii oraz Obligatariusze i wpływowi Interesariusze.

Polskie górnictwo z obecnej, wciąż niezwykle trudnej sytuacji, wyprowadzić może jedynie profesjonalne zarządzanie uwzględniające uwarunkowania ekonomiczne i geologiczne. Tylko brak odpowiedzialności wyjaśnia kontestowanie likwidacji kopalni Krupiński, która w ciągu ostatniego 10-lecia wygenerowała ok. 1 mld złotych strat. Czyli ok. 100 mln zł rocznie” – podkreśla Janusz Steinhoff w wywiadzie na łamach portalu www.wnp.pl

Szanowny Panie Wicepremierze,

wyniki finansowe KWK „Krupiński” za ostatnie 10 lat są wynikiem tylko i wyłącznie skutkiem nieprofesjonalnego zarządzania polegającego na niedoinwestowaniu frontu wydobywczego, inwestowania w obszary nie tworzące wartości dodanej oraz maksymalnym ograniczaniu przychodów poprzez celowe odstąpienie od wydobycia tylko pokładów węgla o najwyższych parametrach jakościowych bez przerostów kamienia i maksymalizowaniu kosztów głównie w wyniku prowadzenia eksploatacji w pokładach o najniższych parametrach jakościowych z przerostami kamienia.

Takie działania było i jest skrajnie sprzeczne z dewizą JSW SA, której mottem przewodnim eksponowanym na wszystkich firmowych dokumentach jest hasło „Wydobywamy to co najlepsze” !

Ciekawe, czy po zapoznaniu się z poniższymi faktami Pan wicepremier byłby skłonny do zmiany swojego stanowiska, które z taką konsekwencją od dłuższego czasu lansuje w środkach masowego przekazu?

Krzysztof Tytko

    *     *     *

Łukasz Masło:

Dlatego trza było sie wcześniej obudzić!!!!! Nie wiem czy pamiętacie wolne piątki w roku 2009 i problem ze zbytem koksu….od tamtej pory z tego co pamiętam nasza kopalnia i nie wiem czy Budryk tez o ile dobrze kojarzę przeszły w strategie wydobywania tylko i wylącznie węgla energetycznego który w tamtym okresie schodzil. Nie wiem jak było i jest na Budryk ale u nas niestety cały front przygotowawczy wciąż siedział w tych partiach tego gównianego niepału…zamiast już co najmniej 3 lata temu kierować sie w partie koksu. Teraz jest biadolenie bo nie ma kasy….A NO NIE MA! Jak się kasę utopilo w politycznych gierkach to skąd niby ona ma być. A wy jako organizacje związkowe juz dawno powinniscie o tym głosno mówic i walczyc ale jak się pływało z profitow w miodzie to nie ma sie co dziwić że oczy były gownem zalepione

    *     *     *

Wójt Suszca Marian Pawlas: warto ponownie pochylić się nad sytuacją kopalni Krupiński

Gdyby w kopalni Krupiński wydobywano węgiel koksowy 35, typu hard, to ta kopalnia pewnie byłaby rentowna – zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Marian Pawlas, wójt Suszca.

Jego zdaniem może jednak warto byłoby jeszcze rozważyć zainwestowanie ok. trzystu milionów złotych w kopalnię Krupiński, bo dzięki temu mogłaby ona sięgnąć po poszukiwany na rynku węgiel koksowy typu hard.

Źródło: WNP.pl -PORTAL GÓRNICZY, 26.01.2017

*     *     *

Szanowni Czytelnicy

Zamykając Krupińskiego, Jastrzębska Spółka Węglowa pozbawia się miliardowych zysków ze sprzedaży węgla koksowego typu 35” – zaznacza Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności

Zamykając dostęp panu Jarosławowi Grzesikowi do wypowiadania się, nie tylko na łamach wnp można z nawiązką te miliardowe zyski odzyskać – twierdzi Krzysztof Tytko, szef samozwańczej górniczej Solidarności

Idzie Grześ przez wieś , worek węgla niesie, a przez dziurkę węgiel ciurkiem sypie się za Grzesiem. Wszystko, co wysypie Grześ, skrzętnie zbiera i bogaci się Jerzy, a Polakom włos na głowach ze zgrozy się jeży!

Po Grzesiu do boju wkracza potężny Grzesik, przyodziany w zielono czarny dresik.

Rwie sobie włosy, których nie ma za wiele, a świat górniczy z Jarka się śmieje!

Powtarza po innych jak Ara papuga, myśląc że 35 hard, to jego wielka zasługa Sztaudyngera fraszka we mnie się wzbiera, że „zero do zera – to wielka kariera„.

Polskie górnictwo. O co walczą obce kapitały? Dlaczego KWK „Krupiński” ma upaść?

Od początku tzw. transformacji toczy się walka o górnictwo. Kolejne rządy głoszą pogląd, że wydobycie węgla w Polsce jest nieopłacalne i prowadzą tzw. restrukturyzację sektora paliwowo-energetycznego. W powszechnym odczuciu sprowadza się ona do zamykania kopalń lub do przekazywania ich w ręce prywatnych inwestorów, najczęściej niemieckich, którym eksploatacja złóż polskiego węgla – okazuje się – jednak ma się opłacać. Protesty górników są często przedstawiane w mediach, a przez to odbierane przez społeczeństwo z niechęcią, jako walka o wyłącznie własne interesy i miejsca pracy, finansowane z publicznych pieniędzy przeznaczanych na dopłaty do wydobycia węgla, który jest przestarzałym źródłem energii, zanieczyszczającym środowisko.

Taki obraz powstaje w powszechnym odbiorze informacji płynących z mediów. Rzadko jednak można zapoznać się z argumentacją drugiej strony – tych, którzy są przekonani o tym, że wydobycie węgla i pozyskiwanie z niego energii może stać się źródłem dobrobytu dla Polski. Są to specjaliści z branży górniczej, energetycznej, zarządzania kopalniami, którzy w żaden sposób nie mogą pogodzić się z tym, żeby kopalnie były w takim trybie zamykane, górnicy zwalniani z pracy, złoża węgla przechodziły w ręce cudzoziemców i przez nich były przetwarzane nowoczesnymi technologiami, które bez przeszkód mogliby stosować Polacy dla własnego dobra.

Warto wiedzieć, o co toczy się bój. Dlatego zamieszczamy zarys sytuacji na rynku „czarnego złota”, którym w takiej obfitości dysponuje Polska. Liczymy na to, że dzięki temu „przeciętny” Polak, który nie ma fachowej wiedzy na temat sektora paliwowo-energetycznego, uzyska podstawowe, ogólne informacje na temat sytuacji w tej dziedzinie gospodarki, przedstawione przez obrońców polskiej własności kopalń i złóż węgla.
Redakcja „Kuriera Wnet

Węgiel jako nośnik energii jest najtańszym paliwem na skalę globalną, nie mającym substytutu.
Polska jest właściwie jedynym krajem w Europie, który posiada zasoby węgla (ponad 90 % złóż europejskich). Do 1200 m głębokości, do której możliwa jest eksploatacja technologią tradycyjną, obecnie stosowaną, udokumentowaliśmy tych zasobów na ilość około 55 mld t. Na głębokości od 1200 do 6000 m zalega jeszcze 10 razy więcej węgla, tj. około 500 mld ton. Obecnie stosowaną technologią jest on niemożliwy do wydobycia, ale technologią podziemnego zgazowania – tak.

Europa importuje dzisiaj, głównie z Rosji, ponad 200 mln t/r węgla i około 450 mld m3 gazu ziemnego. Polska odpowiednio importuje około 10 mln t węgla i około 10 mld m3 gazu w skali roku. Posiadane przez nas ilości węgla (ponad 550 mld ton) wystarczą na zapewnienie nawet całej UE energii z gazu uzyskiwanego z węgla na kilka set lat (po dopracowaniu technologii podziemnego zgazowania)
Przejście do wydobycia energii zawartej w węglu od tradycyjnej technologii do technologii podziemnego zgazowania węgla oznacza, że koszty wydobycia będą kilkakrotnie tańsze, a więc zyski – kilkakrotnie większe. Okres eksploatacji również wydłuży się kilkunastokrotnie, bo możliwe będzie dodatkowe wydobycie energii zawartej węglu, który zalega poniżej 1200 m, dzisiaj niemożliwy do eksploatacji, a jest go 500 mld ton.
Hitler najechał na Rosję tylko z jednego powodu: ropa naftowa, gaz ziemny i węgiel, bez których Niemcy nie mogliby zapewnić sobie bezpieczeństwa energetycznego. Wojny w Iraku, Iranie, Libii toczące się pod przykrywką walki o wolność i demokrację, de facto toczą się o zasoby energetyczne tych państw.

Przejęcie przez Niemcy w sposób pokojowy (legalny) kontroli nad naszymi potężnymi zasobami utrwaliłoby ich gospodarkę jako hegemona Europy, o co walczą od 1000 lat. Zmienia się jednak taktyka – przejęcie nie w wyniku wojny, a poprzez zadłużenie sektora, z wykorzystaniem instrumentu przewłaszczenia na zabezpieczenie pod udzielone a niespłacone w terminie obligacje i kredyty. Aby zastosować taką taktykę, trzeba stworzyć warunki do zadłużenia sektora. Najłatwiej to zrobić poprzez zmniejszenie przychodów w branży (ograniczanie eksportu i maksymalizowanie importu, co ma miejsce od początku transformacji).

W 1990 roku wydobywaliśmy prawie 200 mln t węgla, z czego eksportowaliśmy około 35 mln t/r, a import był zerowy. Dzisiaj wydobywamy już tylko 65 mln ton, z tendencją malejącą, eksportujemy 6 mln, a importujemy około 10 mln t/r. W czasie, kiedy Polska ograniczyła wydobycie węgla trzykrotnie, świat trzykrotnie je zwiększył. Jak to świadczy o kompetencjach i dobrej woli tych, którzy decydują o losach branży górniczej w Polsce, czyli o kolejnych rządach i przedstawicielach strony społecznej?

Straty powiększa również narzucanie dodatkowych opłat i podatków na branżę oraz nieracjonalna gospodarka złożami i aktywami kopalń. Wszystko to prowadzi do coraz większego zadłużenia sektora u zachodnich kredytodawców. Zadłużone w ten sposób, „nierentowne” kopalnie ministerstwa „muszą” zamykać, likwidując miejsca pracy, które niestety w większości będą zbędne po zastosowaniu podziemnego zgazowania węgla.

Wtedy na arenę wchodzą „obrońcy” miejsc pracy, czyli liderzy głównych central związkowych, które walczą ponoć zajadle o utrzymanie zatrudnienia w branży. Skutek ich działań jest następujący: w 1990 roku w górnictwie pracowało około 430 000 pracowników i około 1 500 000 w jego zapleczu, a dzisiaj już tylko 65 000 w górnictwie i 300 000 na zapleczu. Liczba miejsc pracy spadła o ponad 1 600 000.
W okresie transformacji kolejne rządy na siłę i na koszt podatnika ograniczały i teraz dalej ograniczają stan zatrudnienia w górnictwie, bez odtwarzania nowych kadr, aby przygotować obcym kapitałom warunki do robienia krociowych biznesów w przyszłości po zmianie technologii wydobycia energii z węgla.

Zamiast wydawania dziesiątek mld zł na urlopy górnicze (przez 4 lata płacenie za nic nie robienie) należało tworzyć innowacyjne miejsca pracy w nowym górnictwie gazu pozyskanego z węgla, energetyce rozproszonej i wydobyciu wielu innych cennych surowców, którymi tak szczodrze obdarzyła nas natura.

„Ratując” miejsca pracy w kopalniach posiadających największe zasoby, związki zawodowe znajdują inwestorów, którzy przejmują kopalnię wraz z częścią – i tylko częścią – pracowników, którzy zostaną zwolnieniu po wdrożeniu nowych technologii. Związki triumfują, bo w odbiorze społecznym odniosły sukces, a zasoby są już pod kontrolą obcych kapitałów. Takie scenariusze cyklicznie się powtarzają. Do dzisiaj przejmuje się pojedyncze kopalnie („Silesia”, „Brzeszcze”, „Dębieńsko”, „Makoszowy”, „Krupiński”), a jutro, poprzez zadłużenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej i połączonej z Polską Grupą Górniczą-Katowickim Holdingiem Węglowym, zostaną przejęte – za jednym zamachem – wszystkie.

Aby taki proceder mógł być skuteczny, a jest – musi dojść do współdziałania władzy ustawodawczej, wykonawczej, władzy sądowniczej i Instytucji kontrolujących (NIK, Audytorzy), w uzgodnieniu ze „krytyczną” stroną społeczną, wspieraną przez tendencyjne media ale de facto legitymizującą decyzje władzy. Górnikom zaś zamyka się usta za pomocą swoistej działalności charytatywnej rządu – udzielając im tzw. urlopów górniczych. Na ich miejsce zatrudnia się za pośrednictwem zewnętrznych firm mniej wykwalifikowanych pracowników, których w dowolnym momencie można zwolnić. Taki teatr na oczach całego narodu, który kosztował podatników już setki mld zł trwa od 28 lat a będzie kosztował biliony jeżeli społeczeństwo w porę nie zostanie wybudzone z letargu. Na dobrowolną zmianę intencji woli rządzących nie ma co liczyć, tylko presja społeczna może dokonać radykalnego zwrotu w filozofii zarządzania państwem.

W przypadku likwidacji KWK „Krupiński” kolejne rządy konsekwentnie kontynuują ten proceder, przedstawiając go jako wielki sukces, podczas gdy taka działalność godzi w interes polskiej gospodarki. Liderzy ZZ oraz posłowie z koalicji rządzących mają w nim potężne „zasługi”, bo po „desperackich” walkach uratowali, wprawdzie nie na długo, ale kilkaset miejsc pracy (Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu i handlu, obecnie prezes niemieckiej spółki Silesian Coal ubiegającej się o koncesję na eksploatację polskich złóż węgla, planuje przejąć infrastrukturę kopalni Krupiński oraz 700 jej pracowników, których za kilka lat zwolni, jak zacznie zgazowywać na tej kopalni węgiel). W ten sposób społeczeństwo po cichu, bez wojny, wywłaszczane jest z najcenniejszych zasobów.

Obcy kapitał, głównie pochodzący z drukowania euro przez EBC – jak dotąd skutecznie – usiłuje przejąć polskie zasoby węgla, bo w najbliższej przyszłości ten, kto będzie miał nad nimi kontrolę, będzie czerpał niewyobrażalne zyski z zastosowania technologii podziemnego zgazowania węgla. Przeznaczenie nawet setek milionów lub miliardów € przez zachodnie kapitały, na „kampanię” skutkującą przejęciem polskich kopalń i złóż z nawiązką się opłaci, bo gra w okresie od momentu przejęcia do czasu całkowitego zczerpania naszego węgla, toczy się o biliony.

Komitet Obywatelski Obrony Polskich Zasobów Naturalnych z udziałem niezależnych ekspertów wypracował alternatywny dla rządowego projekt zagospodarowania istniejących kopalń i polskich zasobów węgla, z uwzględnieniem zarówno tradycyjnych metod wydobycia, jak i zastosowania technologii podziemnego zgazowania węgla, za pomocą polskiego kapitału. Jest możliwość powstrzymania dramatycznego upadku polskiego sektora energetyczno – paliwowego celem znaczącej poprawy standardu życia Polaków.

Potrzebna jest jednak pilna debata publiczna strony rządowej i ekspertów dla przekonania społeczeństwa o słuszności głoszonych przez niezależnych ekspertów tez, której nikt pomimo wielu starań nie chce zorganizować.

Innym rozwiązaniem jest spotkanie niezależnych ekspertów z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, który zaufał Ministrowi Energii Krzysztofowi Tchórzewskiemu i jego zastępcy Grzegorzowi Tobiszowskiemu, tak jak kiedyś zaufał Kazimierzowi Marcinkiewiczowi i Michałowi Kamińskiemu oraz wielu innym, którzy zdradzili Jego a tym samym polską rację stanu.

W poniedziałek 30 stycznia w wczesnych godzinach wieczornych z inicjatywy ZZ „Solidarność” (przewodniczącego P. Dudy odbyło się kuluarowe, długie spotkanie ministrów, parlamentarzystów i związkowców (tylko z ZZ „Solidarność”) z Panem Prezesem Kaczyńskim, której wynikiem podobno jest polecenie prezesa o wycofaniu decyzji przekazania KWK „Krupiński” do SRK. Prosiłem aby w spotkaniu tym mogli uczestniczyć niezależni eksperci do jakich się również nieskromnie zaliczam, ale tego zaszczytu mogą dostąpić tylko Ci, którzy działają na szkodę branży lub są spolegliwi nie tylko wobec tej ale każdej władzy. Pytanie rodzi się tylko jedno dlaczego nie robi się tak ważnego spotkania z otwartą przyłbicą i dlaczego nie ma informacji publicznej w tym temacie? Czyżby kolejna mistyfikacja i manipulacja celem zyskania na czasie bo alokacja pracowników z KWK „Krupiński” do innych kopalń JSW trwa. Fakty dokonane działają na korzyść „obrońców ” z ZZ „Solidarność” i Ministerstwa Energii. Psy szczekają a karawana idzie dalej!

Dlatego jest taki opłakany stan polskiej gospodarki, pomimo że PiS deklaruje, że uważnie wsłuchuje się w głosy społeczeństwa obywatelskiego a bezpardonowo robi swoje pod dyktando Komisji Europejskiej i przewodniczącego Rady Europy Donalda Tuska (wielka szkoda, że nie Trumpa!)

Prezes Kaczyński to ostatni bastion polskości, który skutecznie odcinany jest od rzeczywistości, co może skończyć się tragicznie dla naszego narodu!

Kordon Bezpieczeństwa jest jednak nie do przejścia, więc Polska zamiast być wielką, nie będzie Jej wcale!

Krzysztof Tytko

*   *   *

A jeszcze we wrześniu ubiegłego roku:

Duda: Solidarność nie zgodzi się na zamknięcie kopalni Krupiński.

Minister: To warunek restrukturyzacji.

Solidarność nie zgodzi się na likwidację kopalni Krupiński – zadeklarował w sobotę lider związku Piotr Duda. Szef śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz apelował, by pochopnie nie zamykać kopalń. Minister energii ocenił, że przekazanie tej kopalni do SRK to jeden z warunków restrukturyzacji JSW.

W sierpniu zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) zdecydował, że przynosząca straty kopalnia Krupiński w Suszcu zakończy wydobycie węgla i w pierwszym kwartale przyszłego roku trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK); nikt nie straci pracy. W sobotę związkowcy poruszyli sprawę likwidacji kopalni podczas obchodów 36. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego, z udziałem premier Beaty Szydło.

I jeszcze jedno, do pani premier i do ministrów – tak jak mówiłem, że jesteśmy waszymi partnerami, to tak mówią do was partnerzy: nie będzie zgody Solidarności na likwidację kopalni Krupiński i żadnych kopalń, które mają jeszcze złoża do wydobywania. Tylko tyle i aż tyle – powiedział na zakończenie swojego wystąpienia rocznicowego szef „Solidarności” Piotr Duda.

Przeczytaj więcej …..

Za: Dziennik.pl, 03.09.2016

 

  • Zdjęcie tytułowe fot. Tomasz Jodłowski, za: Inter / wybór wg.

 

Na podstawie strony FB Bogdan Gizdoń oraz materiałów prasowych opr. wg.PCO

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

2017.02.05

Related posts

Top