Aj, waj dyplomatów USA, Litwy, Kanady i Izraela w obronie swoich aptekarzy w Polsce.


Globalizacja, na której wejście w granice państw zezwoliła większość rządów krajowych coraz mniej podoba się ich mieszkańcom. Budowanie Unii Europejskiej nastręczało sporo trudności i gdyby nie spolegliwość liczących się polityków pewnie do jej powstania na tych zasadach nigdy by nie doszło. Dzisiaj odczuwamy na własnej skórze efekty jej działania. Banksterzy i wielkie światowe korporacje umocniły się do tego stopnia, że bez potężnego rumoru trudno im się przeciwstawić. W większości krajów rządzą marionetki, którym dla niepoznaki mieszkańców zorganizowano konkurentów, ubrano w odmienne kolory i umożliwiono realizacji własnej koncepcji wdrażania narzuconych dyrektyw. Taki dwubiegunowy, demokratyczno – republikański system istnieje w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, co można przyjąć za ocenę, że demokracja tak lansowana ma się dobrze.

Nadzieje Polaków na „dobrą zmianę” rozpływają się niczym poranna mgła. Nie mniej od czasu do czasu oddolnie wchodzą na wokandę sprawy świadczące, że jeszcze można mieć nadzieję. Do takiego pozytywnego projektu należy zaliczyć proponowane przez posłów PiS daleko idące zmiany na rynku farmaceutycznym. Mając jednak obraz wcześniejszego ostrożnego podchodzenia tej partii do spraw obrony i wzmacniania zanikającej w szybkim tempie klasy średniej, istnieją obawy czy sprawa zostanie doprowadzona, tak jak jest stawiana, do końca.

Propozycja dotyczy aptek. Oznacza ona, że jedynie farmaceuci będą mogli otwierać nowe apteki, przy czym nie mogą mieć ich więcej niż cztery. Poniżej przytaczamy dokładniejszy opis nie tylko proponowanych warunków otwarcia apteki, ale i wielkie niezadowolenie dotychczasowych aptekarzy.

W tej sprawie rejwach podniósł się można powiedzieć międzynarodowy.

Dopiero krzyk obawiających się konkurencji aktualnych liderów rynku farmaceutycznego w Polsce odsłonił nieznany do tej pory obraz do kogo to należą tak liczne w Polsce apteki. Obraz, namalowany przez artystów okrągłostołowej mafii, która jak mogła to utrudniała życie klasie średniej wspomagając prawnie i finansowo (dopłaty, ulgi podatkowe) napływ obcokrajowców nie tylko w sferze medykamentów.

W obronie interesów swoich rodaków stanęli dyplomaci z USA, Litwy, Kanady i Izraela. Idea nie podoba się Związkowi Przedsiębiorców i Pracodawców, Konfederacji Lewiatan, Związkowi Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz ministrowi finansów i rozwoju – Mateuszowi Morawieckiemu. – czytamy na łamach Polonia Christiana.

Waldemar Glodek, PCO

Poniżej wspomniany artykuł:

 

Żydzi, Amerykanie i Litwini przeciwko projektowi polskich posłów. Kto będzie mógł otworzyć aptekę?

Posłowie PiS noszą się z zamiarem dokonania rewolucji na rynku farmaceutycznym. Etatystyczne rozwiązania utrudnią otwieranie nowych aptek. Idea nie podoba się zarówno części polskich aptekarzy jak i zagranicznym inwestorom działającym na naszym rynku. W obronie interesów swoich rodaków stanęli dyplomaci z USA, Litwy, Kanady i Izraela.

Realizacja projektu posłów PiS oznaczałaby, że nowe apteki otworzą wyłącznie farmaceuci. W ich rękach mogłoby być maksymalnie do 4 placówek. Nowe punkty mogłyby powstać tylko w sytuacji, gdy w województwie apteka przypada na więcej niż 3 tys. osób. Również odległość między aptekami miałaby zostać uregulowana.

Idea nie podoba się Związkowi Przedsiębiorców i Pracodawców, Konfederacji Lewiatan, Związkowi Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz ministrowi finansów i rozwoju – Mateuszowi Morawieckiemu. To jednak nie wszystko.

Swoje wątpliwości wobec zamysłów posłów PiS zgłaszają też… obce ambasady. Jak podaje Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, reprezentujący swoje państwa nad Wisłą dyplomaci ze Stanów Zjednoczonych, Litwy, Kanady i Izraela zwrócili się do przewodniczącego sejmowej komisji ds. deregulacji dzieląc się z nim uwagami. Najbardziej nie podoba im się ograniczenie dotyczące posiadania maksymalnie 4 aptek.

O naruszaniu praw własności, zasady równej ochrony prawa oraz tworzenia szczególnych uprawnień pisała do MSZ ambasador Izraela w RP, Anna Azari. Nie ukrywa ona, że zmiana prawa może wygnać z Polski inwestorów.

„Ten brak stabilności prawnej oraz tak nagłe, arbitralne zmiany w zasadach prowadzenia działalności gospodarczej stoją w całkowitej sprzeczności z międzynarodowymi praktykami biznesowymi” – stwierdza ambasador Izraela.

W Polsce działa 69 aptek sieci izraelsko-kanadyjskiej. Litwini mają 84 placówki, zaś amerykanie dysponują 70 punktami.

Źródło: rp.pl, rynekaptek.pl

MWł

 

Za: POLONIA CHRISTIANA, 2017-02-07

 

Zdjęcie tytułowe fot. Inter. / wybór wg.pco.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2017.02.09

Related posts

Top