Izabela Brodacka Falzmann: Bezprawie i niesprawiedliwość


We wtorek 17 stycznia zmarła w domu opieki w Radości sędziwa pani Danuta Hofman. W domu opieki znalazła się nie z własnej woli lecz skazana na pobyt w nim przez urzędy i administrację. Jak powszechnie wiadomo pacjenci przymusowo oddani do domu opieki  przeżywają tam najwyżej kilka miesięcy.

Izabela Brodacka Falzmann
Fot. naszeblogi.pl

Pani Danuta Hofman pochodziła z przedwojennej inteligenckiej rodziny. Jej ojciec Franciszek Ksawery Latawiec był zawodowym wojskowym, kapitanem dyplomowanym Wojska Polskiego , uczestnikiem walk 1914- 1920 roku, a matka nauczycielką. Rodzice sprzedali dom na oficerskim  Żoliborzu i w 1933 roku przenieśli się do dużego mieszkania w Śródmieściu, przy ulicy Noakowskiego 12. Dali odstępne właścicielowi kamienicy i w ten sposób stali się jego właścicielami. Taka forma współfinansowania nieruchomości była przed wojną bardzo popularna.

Pani Danuta była sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim. Opiekowała się rannymi w szpitalu powstańczym przy ulicy Wilczej.  Po wojnie pracowała w Polskiej Akademii Nauk. Dwa pokoje w ich mieszkaniu zajęła dokwaterowana im rodzina, ale po pewnym czasie ta rodzina się wyniosła.  Pani Danuta wyszła za mąż za Jana Nepomucena Hofmanna.

W latach dziewięćdziesiątych Pani Hofman wystąpiła o wykup swego mieszkania ale otrzymała odmowę. Rodowici Warszawiacy najczęściej pod byle pretekstem otrzymywali odmowę wykupu własnych przedwojennych mieszkań zrabowanych dekretem Bieruta, podczas gdy prominentnym komunistom i ich progeniturze masowo sprzedawano za grosze  zrabowane prawowitym właścicielom lokale.

Na przykład  w Alei Róż czy Alei Przyjaciół a także przy Szucha 16. Burmistrz Rutkiewicz wbrew przepisom ustawy  z 1985 roku przyznającej wówczas lokatorom wyłączność prawa wykupu zajmowanych mieszkań powprowadzał do kamienicy przy Noakowskiego 12 osoby , które nigdy tam nie mieszkały sprzedając im bezprawnie cudze mieszkania.

9.10.2000 roku kancelaria Nobel Investment zgłosiła zastrzeżenia do propozycji sprzedaży lokali w kamienicy przy ulicy Noakowskiego 12. Do tej kamienicy zgłosili roszczenia spadkobiercy Feliksa Korycińskiego oraz Marii Korycińskiej – Kulina, którym 70% tej nieruchomości sprzedał Leon Kalinowski aktem notarialnym 18 lipca 1952 roku. Ta sprzedaż była przestępcza co stwierdził sąd w 1953 roku.

Roszczenia rzekomych spadkobierców do kamienicy przy ulicy Noakowskiego 12 zostały odkupione przez spółkę Plater reprezentowaną przez słynnego adwokata, niejakiego N., niedawno zatrzymanego w sprawach oszustw reprywatyzacyjnych.  W skardze kasacyjnej do Naczelnego sądu Administracyjnego w Warszawie rzeczony N. pisze:  „spółka wywodzi swój interes prawny z umów sprzedaży praw i roszczeń do przedmiotowej nieruchomości zawieranych przez kolejne podmioty począwszy od osób będących dawnymi właścicielami nieruchomości przy ulicy Noakowskiego 12 w Warszawie, skończywszy na umowie w której stroną była już sama Spółka”.

Wywodzi dalej, że forma prawna kolejnych umów była właściwa  (umowa zawarta przed notariuszem) zatem skutkiem prawnym powinno być przejście nieruchomości na nabywcę. Do tych czynności prawnych N zalicza akt notarialny z dnia 15 lutego mocą którego niejaki Leon Kalinowski nabył prawa do nieruchomości będącej przedmiotem sporu. Leon Kalinowski zasłynął udziałem w przejęciu kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16, odzyskanej potem i sprzedanej z zyskiem przez rodzinę urzędującej prezydent miasta Warszawy.

Prócz tej kamienicy przetrwały wojnę także dwa sąsiednie budynki należące do rodziny Oppenheimów i Regirerów: przy Noakowskiego 10 i 12.

Bezpośrednio po zakończeniu wojny nikt z dawnych właścicieli kamienic nie pojawił się w Warszawie. Z początkiem 1945 roku administrację budynków  zaczęło sprawować państwo, które w styczniu zawarło pierwsze umowy najmu z lokatorami komunalnymi.

W sierpniu 1945 roku na posadę w Służbie Bezpieczeństwa, w randze, jak sam to stwierdzał w zeznaniach sądowych – majora – został przyjęty Leon Kalinowski, syn Bonifacego i Leonardy z domu Keller, ur. w roku 1902 w Warszawie. Jego ojciec, Bonifacy’, był woźnym Sądu Hipotecznego w Warszawie.

Od czasu wstąpienia Kalinowskiego do Służby Bezpieczeństwa zaczyna się jego niezwykła aktywność na rynku nieruchomości pożydowskich. W sierpniu 1945 roku, wspólnie z  notariuszem z Brzezin Łódzkich, Janem Norbertem Wierzbickim, dokonuje on fałszerstwa pełnomocnictwa (na swoje nazwisko) do pełnego dysponowania majątkiem rodziny Oppenheimów i Regirerów. Pełnomocnictwo zostało antydatowane na dwa dni przed wybuchem wojny.

Fakt, że Kalinowski przesiedział za swoje „czynności prawne” dobrych parę lat i że sąd nakazał  wykreślenie z wykazów hipotecznych wpisów dotyczących sprzedaży Leonowi Kalinowskiemu nieruchomości przy ulicy Noakowskiego 12 zupełnie nie zainteresował zarówno pana N. jak co gorsze kolejnych urzędów.

Wyrok skazujący Leona Kalinowskiego na 4 lata pozbawienia wolności zapada w I instancji w październiku 1948 roku.
W marcu 1949 roku L. Kalinowski składa apelację od wyroku. W wyniku apelacji, w maju 1950 roku, wyrok zostaje w całości utrzymany w mocy. Dodatkowo sąd apelacyjny orzeka karę pozbawienia Kalinowskiego praw publicznych na 3 lata.
Z więzienia  Kalinowski praktycznie już nie wyszedł aż do śmierci w 1965 roku.

Na  jego oszustwach opierali się jednak skutecznie  beneficjenci oszukańczego procederu przejmowania cudzych kamienic. Nikt nie reagował na skargi lokatorów tych kamienic.

Przed śmiercią pani Hofman była nękana pomówieniami o rzekome duże ilości hodowanych kotów. Każdy pretekst był dobry żeby jej się pozbyć. W dwa dni po śmierci pani Hofman 19 stycznia jej mieszkanie zostało niezwykle brutalnie opróżnione z mebli i pamiątek wyrzuconych po prostu na śmietnik.

Nikt nie zatroszczył się o ewentualnych spadkobierców. Zdjęłam ze ściany mały wojskowy ryngraf. Jest u mnie dla nich w depozycie.

Losy pani Danuty Hofman jak w soczewce pokazują losy prawdziwych Warszawiaków, walczących o swoje miasto w Powstaniu, pozbawionych przez komunę własności i brutalnie eksterminowanych przez władze III RP.

 

Izabela Brodacka Falzmann

 

Źródło: NASZEblogi.pl, 02.15.2017

  • Na zdjęciu tytyłowym: Warszawa-Śródmieście, ul. Stanisława Nowakowskiego. Fot. Szczebrzeszynski / www.diobina.eu / wybór zdj. wg.pco

 

Więcej felientonów pani Izabeli Brodackiej Falzmann na naszym portalu   >   >    TUTAJ .


Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.02.19

 

Izabela Brodacka Falzmann

Autor: Izabela Brodacka Falzmann