Dr Jerzy Jaśkowski: Jak trują się kobiety.


Z cyklu: „PZ – 50, przeczytaj i zapamiętaj”

 

 

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie,
to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie jak dusza niewolnika.”
– Thomas Jefferson

 

 

 

 

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.

Tak właściwie to zastanawiałem się, czy obecny artykuł umieścić pod hasłem „Państwo istnieje formalnie”, czy też w cyklu „przeczytaj i zapamiętaj”. Problem jest złożony, ponieważ z jednej strony, dotyczy zdrowia bezpośrednio, a z drugiej organizmu zwanego państwem. Teoretycznie państwo jest to stwór polityczny, mający regulować zasady życia zbiorowego danej populacji. Jak to staram się uzmysłowić od wielu już lat, Polska jest tylko kondominium koncernów bankowych, w którym realizują swoje cele różne koncerny przemysłowe.

Wystarczy przytoczyć tylko kilka tekstów ustaw zatwierdzonych na Wiejskiej. Przykładowo Prawo Bankowe jednoznacznie stwierdza, że skarga banku na obywatela musi być rozpatrzona w okresie 3 dni, a skarga obywatela na bank, jak Bozia da. Prezydent DUDA podpisał ustawę, która karze fałszerza faktur podobnie jak zwyrodniałego mordercę.
Kredyty frankowe są kolejnym przykładem naciągania Polaków przez banki. Żaden kredytobiorca nigdy nie widział ani jednego franka szwajcarskiego, ale płaci jak za franka. W Polce podobno prawnym środkiem płatniczym jest złoty. I jest to z rzekomo godne z prawem. Wystarczy?
Ochrona obywateli przez instytucje rządowe praktycznie nie istnieje. Wprowadzana  liczba aktów prawnych rzędu ponad 27 000 rocznie, całkowicie likwiduje jakąkolwiek możliwość legalnego działania kogokolwiek w Polsce. Nie ma możliwości teoretycznych zapoznania się obywateli z tymi aktami. Pomimo sloganu „nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania”, instytucja rządowa jaką jest bez wątpienia Ministerstwo Oświaty, nawet nie pomyślała o tym, aby w szkołach średnich wprowadzić przedmiot pt. „Podstawy prawa w Polsce”, czy podobnie brzmiący. A niby w jakim celu? „Osłami łatwiej się rządzi”. Zawsze można bowiem znaleźć paragraf, który jest przeciwny innemu aktowi prawnemu.
Najlepszym dowodem takiego zamieszania są tzw. kobiece organizacje. Wmawia się Paniom, że organizacje kobiece mają dużo do powiedzenia i najważniejszym ich zadaniem jest właśnie kariera zawodowa plus wzrost płac. Czyli praktycznie wygląda to tak. Z jednej strony mamy trąbienie różnych trolli o tym, że Polska jest państwem prawa i państwem demokratycznym, a z drugiej strony stwarza się limity stanowisk obsadzanych przez kobiety. Tworzy odpowiednie listy wyborcze itd. Czym się te panie tak generalnie zajmują?
Niestety, realizują one tylko i wyłącznie, mniej lub bardziej ”świadomie”, plany opracowane gdzieś tam, a mające na celu wzrost sprzedaży jakiś tam koncernów. Proszę zauważyć, prawie 90% pracowników Służby Zdrowia to panie. Podobnie w Sejmie aż roi się od kobiet. Czego one nie wymyślają! Ostatnio taka jedna Pani, z litości nie będę wymieniał jej nazwiska, jako wielką zasługę przypisywała sobie ustawę o zdrowiu publicznym.
Abstrahując od faktu, że jak długa jest historia pisana Ziemi, to zdrowie zawsze było sprawą indywidualną, zawieraną w ramach umowy cywilno-prawnej pomiędzy lekarzem, a pacjentem, a publiczne zawsze były domy zwane burdelami. Burdele to bardzo dochodowe i prowadzone żelazną ręką przedsiębiorstwa. Tworzenie Publicznej Służby Zdrowa jest niczym innym jak wprowadzaniem cywilizacji bizantyjskiej w wydaniu pruskim do naszego łacińskiego obszaru cywilizacyjnego.
Doskonale to opisał już przed prawie 100 laty prof. Feliks Koneczny. Jak widzimy, obecnie w Kraju pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem, znajomość twórczości jednego z największych umysłów epoki nie jest znana i o dziwo, Ministerstwo Oświaty wcale się tym nie przejmuje, że młode pokolenia nie będą znały tradycji. Jest to prosty sposób doprowadzający do wynarodowienia.
Wracając do kobiet i trucia. Otóż już kilka razy pisałem o braku reakcji instytucji rządowych na trucie środowiska Randapem. Ani Minister Zdrowia, ani Minister Środowiska, ani Minister Sprawiedliwości nie widzą nic zdrożnego w masowym truciu społeczeństwa. Ciepłe posadki są najważniejsze. Kto tam będzie się mieszał do interesów wielkich koncernów, takich jak Monsanto-Sygenta, czyli w konsekwencji Du Point? A to, że te kohorty kobiet w Sejmie, radach samorządowych, czy medycynie nic nie robią i jak świnki doświadczalne dają się zatruwać, to już inna para kaloszy. Podobnie jak zbiorowe milczenie wszelkiej maści Towarzystw Ginekologicznych, Onkologicznych, czy Pediatrycznych, nie wspominając o Izbach Lekarskich.
Powinniśmy się więc zastanowić, jaka jest ich rola w zasiadywaniu w organach przedstawicielskich. Przecież na pewno nie jest to dbanie o zdrowie swoje i swojego potomstwa, o zdrowiu facetów, kochanków, czy mężów, nie wspominam.
Przechodząc do Randapu, ukazały się prace, jak najbardziej oficjalnego, uniwersyteckiego nurtu, udowadniające, że glifosat, czyli środek podstawowy w Randapie, znajduje się już wszędzie. O tym, że jest w moczu i mleku kobiet karmiących, pisałem wcześniej. Wiadomo, że jak taka matka karmi dziecko rakotwórczą substancją, to nie może być ono zdrowe.
Oczywiście instytucje państwowe w Polsce nie przeprowadzają badań na zawartość glifosatu, ani żadnego innego pestycydu, czy herbicydu. A niby w jakim celu? Niech się……..[wpisać proszę właściwe słowo] truje.
Badania wykonane na Uniwersytecie w La Plata udowodniły, że glifosat jest już wszędzie:
• w wacikach medycznych i kosmetycznych,
• chusteczkach higienicznych także dla dzieci.
• tamponach i podpaskach.
• gazie opatrunkowej.

Dla osób niezorientowanych: tampony i podpaski kobiety trzymają w kroczu, a tam, jak uczy doświadczenie, zawsze jest wilgotno, ciepło i jest tarcie. Powoduje to, że glifosat przechodzi od śluzówki pochwy, a tym samym do organizmu. Naukowcy znaleźli glifosat w 85% badanych próbek, jego metabolit AMPA w 65% badanych próbek. Glifosat został zakwalifikowany przez WHO jako prawdopodobnie substancja rakotwórcza.

Okazuje się, że cała bawełna produkowana w Argentynie jest bawełną odporną na Glifosat, czyli GMO. Niestety w Polsce jest to samo. Bawełna GMO jest gorszej jakości, jej włókienka są krótsze i częściej rwące sie, tym samym prawdopodobieństwo pozostania w pochwie większe.
Badania były prowadzone nie w celu wykrycia glifosatu, tylko w celu znalezienia produktów tzw. kontrolnych, czyli czystych, nie zawierających tej trucizny. Jak twierdzi czołowy ekspert tej grupy dr Medardo Acila Vazquez, naukowcy byli ogromie zdziwieni wykrywając glifosat w gazikach opatrunkowych. Przecież lekarze kładą te gaziki z rakotwórczą substancja na rany.
Międzynarodowa Agencja Badań [agenda WHO] nad rakiem w ubiegłym roku zmieniła kwalifikacje glifosatu z „możliwie” rakotwórczy na „prawdopodobny” czynnik rakotwórczy. I proste pytanie, która z Szanownych Pań, Panienek, czy Matron o tym wie? O tym, że te kobitki w samorządach są tam dla dekoracji, najlepiej świadczy przykład Barcelony. Radni w Barcelonie zakazali stosowania Glifosatu przez służby komunalne, właśnie w trosce o zdrowie dzieci. Wynika to z prostego faktu, że Randap jest doskonale rozpuszczalny w wodzie i długo utrzymuje się w środowisku, zanieczyszczając wody podskórne. Randap jest toksyczny zarówno dla organizmów wodnych, jak i dla zwierząt gospodarczych.
W związku z faktem, że patent na glifosat wygasł w 2000 roku, obecnie jest on sprzedawany pod różnymi nazwami na całym świecie. Jak widać, naszych radnych – bezradnych, zdrowie zupełnie nie interesuje. Oni wolą potem narzekać na konieczność umierania z powodu raka. No cóż, takich mamy ekspertów, jakich nam starsi i mądrzejsi wyedukować pozwolili.
100% społeczeństwa w Polsce posiadło umiejętność czytania i pisania 
 
 98% nie wie zupełnie w jakim celu.

c.b.d.o.

 

 

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdańsk, 10 marca 2017 r.

 

P.S. Znowu pojawiają się na ekranie mojego komputera takie napisy:

ale poza tym mamy wolność internetu.

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Na zdjęciu tytułowym: Strajk kobiet  / wybór zdięca wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2
, 2017.03.15.
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski

  • Kasia

    Matko… Wlos sie ja glowie jeży…. S noz w kieszeni otwiera.