Od rocznicy forsowania Odry po plaże Miami


Na portalu PRAWY.pl ukazał się pod datą 30 kwietnia br. krótki wpis pt. „Cenckiewicz wściekły na prezydenta Dudę za uhonorowanie żołnierzy LWP„. Autor zwrócił uwagę na facebook’owy wpis członka Kolegium IPN Sławomira Cenckiewicza odnośnie uczczenia przez prezydenta Dudę rocznicy forsowania pod koniec II wojny światowej linii Odry z udziałem polskich żołnierzy.

Zacytuję słowa Prezydenta tam wypowiedziane za szczecińskim portalem internetowych:

Jestem tu z państwem, bo uważam, że to obowiązek prezydenta Rzeczypospolitej, zwierzchnika sił zbrojnych, by pochylić głowę i uklęknąć nad grobami tych, którzy oddali życie za ojczyznę – powiedział prezydent przed znajdującym się na cmentarzu pomnikiem poświęconym żołnierzom poległym podczas forsowania Odry i operacji berlińskiej.

Krew przelana za ojczyznę jest jedna. Krwi przelanej za ojczyznę nie wolno w żaden sposób dzielić i nie wolno w żaden sposób dzielić tych, którzy za nią polegli – podkreślił Duda.

Fakt, że wizja Polski powojennej wyobrażana sobie przez walczących żołnierzy w tamtym czasie nad Odrą  nie była jednolita.

Fakt, że pierwszy podział wśród Polaków nastąpił już w momencie wyprowadzenia Wojska Polskiego z ZSRR, co nijak się ma do postawy zwykłych żołnierzy. Była to decyzja polityków i dowódców na podstawie oceny sytuacji w realizacji danych przez Sowietów zobowiązań, analizujących rozwój wydarzeń, niekoniecznie przewidujących antypolskie intrygi i agenturalność w swoich szeregach. Na wymarszu skorzystało dużo osób pochodzenia żydowskiego, które zrejterowały z Armii gen. Andersa. Pozostały w Palestynie budować Izrael, porzucając polską drogę do Wolności pomimo posiadania naszego obywatelstwa. Żadnego wyroku za dezercję nie wydano.

Faktem jest również to, że większość, zdecydowana większość żołnierzy która nie załapała się na perski szlak miała wtedy już jedyną drogę do Polski przez Sielce i Lenino; walkę z niemieckim okupantem pod sowieckim dowództwem  do zwycięstwa. Dla nich na wyjście z łagrów Syberii innej drogi nie było. To warto sobie uzmysłowić zanim się zacznie rozważać wiele ich późniejszych tematów.

Faktem jest, że Sowieci byli dowodzący polskimi żołnierzami na froncie wschodniem. Wspomagani przez licznych żydowskich komunistów zarówno pochodzenia rosyjskiego, polskiego jak i ukraińskiego ulokowanych w szeregach NKWD. Wspierani przez grono politruków wojskowych. Oni widzieli Polskę w ramionach Stalina. Trudno posądzać rzesze Polaków  walczących pod ich dowództwem o takie same jak ich marzenia. Szczególnie nieprzyzwoite jest generalnie obciążać te formacje Wojska Polskiego w tym zwykłych żołnierzy, prześlizgiwać się jak piskorz pomiędzy ich dowódcami, politykami i agenturą, które często (ich dzieci) mają się dobrze po dziś dzień.

W tych okolicznościach podjazdówka dwóch okrągłostołowych profesorów, których o braki w znajomości historii tego okresu trudno posądzać, nie tylko jest zagadkowa, ale jednocześnie może sugerować chęć wmanewrowania Polaków  w kibicowanie walki jaka miała miejsce już przed laty na polskim ringu. Ci co nie znają zafundowanych nam powojennych rozgrywek odsyłam do literatury napisanej przez Żyda, zmarłego w 1995 roku w Izraelu:

Szerzej, scenariusz teatralnych potyczek jakie oglądamy na scenie politycznej nad Wisłą przygotowany był już w Magdalence. Wstępne  założenia do bezkrwawego przejście polskiego kapitału i zasobów naszych ziem od wschodu przez zachód zapewne zostały przyjęte już w 1985 roku, w czasie wizyty gen. Jaruzelskiego w Nowym Jorku, kiedy to pod osłoną uczestnictwa w Zgromadzeniu ONZ spotkał się z Davidem Rockefellerem w towarzystwie Zbigniewa Brzezińskiego. Okrągły stół był niejako gongiem dającym sygnał do teatralnej walki. Do tworzenia licznych dymnych zasłon i fałszywych flag dla odwrócenia uwagi od dokonywanych przekrętów. Zauważmy, że mimo deklaracji, prawie żadne śledztwo w sprawie przekrętów, nawet jak zostało rozpoczęte, nigdy nie zostało zakończone skazaniem winnych roztrwonienia polskiego majątku, winnych zaciągnięcia w imieniu Polaków w zagranicznych bankach pożyczek wielkości nie do spłacenia przez pokolenia. Nikt nie poniósł żadnej kary, a Polska została rozprowadzona po kolesiach, dając dobre perspektywy latoroślom na przyszłość. Temat jest interesujący dla amatorów bo profesjonaliści omijają go obszernym  łukiem.

Nikt nie zaprzeczy, że z tytułu posiadanych stopni naukowych i zajmowanych stanowisk pan Cenckiewicz należy do nielicznej grupy utalentowanych młodych ludzi pookrągłostołowej elity. Jego zdeterminowanie na dochodzenie do prawdy jest tak wielkie, że poświęcił bez mała cały swój talent twórczy w przekonywaniu nas co do osoby TW Bolka i jego negatywnej roli jaką odegrał w niszczeniu Polski. W mojej ocenie zapoznanie nas z meandrami związkowo-politycznych sukcesów elektryka zajęło mu zbyt wiele czasu.

Odejście od analizy działalności ważniejszych person nie dotyczy jedynie wymienionego historyka. Mamy wiele tajemniczych postaci na scenie  politycznej, gospodarczej, naukowej ale zainteresowanie badaczy, nie mówiąc o prokuratorach! jest znikome. A ci co poświęcą się tematowi i dojdą do szczegółów szubko nas żegnają.

Taki, dla przykładu TW Alek. Jegomość bawił w Belwederze dwie kadencje. Przejął schedę po TW Bolek Myślę, że jego zasług wystarczyłoby na kilka  grubszych książek niż te o elektryku. Nie mówiąc o innych tuzach bandyckiej transformacji jak TW Karol, TW Znak …. Wielu z nich objeżdża renomowane amerykańskie uniwersytety z wykładami jakiej to cudownej transformaty dokonali w Polsce. Teraz już z przetartego przez nich szlaku korzystają dzieci.

W zeszłym roku, na uroczystościach upamiętniających okrągłą rocznie kieleckich wydarzeń Prezydent RP generalnie obarczył wojsko i milicję za to co tam miało miejsce. A był to okres kiedy Żydzi szukali chętnych do emigracji potrzebnych do budowy państwa Izrael. W oskarżaniu  żołnierzy służących w wojsku do końca LWP  towarzyszy mu Antoni Maciarewicz, szef Ministerstwa Obrony Narodowej. Może właśnie nad Odrą prezydent Duda chciał przypodobać się walczącym tam polskim żołnierzom, co zripostował pan Cenckiewicz na FB….

Manipulacją medialną jest zapominanie, że do 89 roku byliśmy PRL, że wszystko było peerelowskie, wszystko. Jedno bardziej inne mniej. Kilka lat powojennych to krwawa jatka urządzona przez okupanta tym co nie chcieli zaaprobować narzuconego sowieckiego systemu, jak i morderstwa na tych co pogodzili się z sytuacją i wrócili do kraju. Wielu dokończyło żywota w ubeckich kazamatach. Po dziś dzień nie są znane ich miejsca pochówku. Zbrodniarze w całkiem dobrej kondycji zdrowotnej przyglądali się poczynaniom okrągłostołowej watachy zapewniającej im godziwą starość i pochówek z honorową asystą Wojska Polskiego. Korzystając na takich mistyfikacjach wypłynęło wiele talentów, do mieszkańców Belwederu włącznie.

Przed kilkoma laty pan Cenckiewicz podjął się dość trudnego zadania aby udowodnić szpiegowską – na rzecz PRL – działalność zmarłego  Edwarda J. Moskala, zdecydowanego lidera Polonii amerykańskiej, długoletniego prezesa dwóch największych polonijnych organizacji: Kongresu Polonii Amerykańskiej (Polish American Congress) i Związku Narodowego Polskiego (Polish National Alliance). Więcej o tym jak prof. Cenckiewicz potraktował  prezesa Moskala przed kilku laty polecam zainteresowanym:

Nie tak dawno „Grupa Inicjatywna” zajęła się budowaniem nowej polonijnej organizacji w USA o zasięgu krajowym. W odróżnieniu od stalinowskich komunistów podrzuconych zimową nocą samolotem z Moskwy do lasu w Wiązownie pod Warszawą, ta swoją działalność rozpoczęła w słońcu Miami Beach na Florydzie. Zjazd założycielski zaplanowano na 22 kwietnia w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown w Pensylwanii korzystając z odbywającego się tam IV Forum Polonijnego. Miejmy nadzieję, że inicjatywa ta nie jest podsumowaniem  kiszczakowskiego polecenia o przechwytywaniu starych polonijnych organizacji, albo też niszczenie finansowo krnąbrnych. Aczkolwiek  wśród członków „Grupy Inicjatywnej” znajduje się człowiek, który przed laty wytoczył bezzasadny proces kilku działaczom polonijnym i dwom starym organizacjom polonijnym jedynie po to żeby je zniszczyć. Proces przegrał. Dzisiaj jest wśród inicjatorów powstania nowej ogólnokrajowej organizacji polonijnej.

Waldemar Glodek
www.polishclub.org
2 maja 2017.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

   , 2017.05.02.

 

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek