Spisek przeciwko Polsce (Część III.)


Przeczytaj:   Część I.     Część II.

 

 

Likwidacja konkurencji

 

Ali Agca wskazując tzw. „trop bułgarski” obarczył winą za zamach KGB, ale jednocześnie wskazał na Mafię Turecką, która była powiązana ze służbami bułgarskimi. Posłużono się Ali Agcą, aby zniszczyć lub przejąć Mafię Turecką. Claire Sterling w swojej książce „Anatomia zamachu” cytuje tureckiego dziennikarza Orsana Oymena. Opublikował on w „Milliyet artykuł w czterech odcinkach, które ukazały się 11, 12, 13, 14 lipca 1982 r. Ali Agca zaczął zeznawać w czasie przesłuchań trwających od 1 do 7 maja 1982 r. Przedstawione przez niego rewelacje zajęły ponad 100 stron maszynopisu. Niewiadomo jakim sposobem Orsan zdobył te materiały, gdyż źródła informacji nie mógł wyjawić. Prawdopodobnie przekazał mu je ktoś z DIGOS i SISMI.

Oto fragment z artykułu Orsana: „Zbrodniarz scharakteryzował osobiście organizację, która go wynajęła. Była to Mafia Turecka. „Ojcowie” przemycali broń i papierosy przez Bułgarię do Turcji i na Bliski Wschód. Mieli oni powiązania z mafią międzynarodową, sięgającą swoimi wpływami od Turcji i Bułgarii, aż do Szwajcarii i Londynu. Zawiązując spisek przeciw papieżowi posłużyli się idealistami tureckimi – Szarymi Wilkami. Szefami Mafii, i „pracodawcami” Agcy byli Abuzer Ugurlu i Bekir Celenk, z którymi zamachowiec spotkał się w Sofii”.

W latach 70. i na początku lat 80. XX wieku w Europie ścierały się interesy dwóch organizacji mafijnych, a mianowicie Mafii Tureckiej i sycylijsko-amerykańskiej mafii Cosa Nostra, która była powiązana z nazistowską lożą P-2. Obie grupy przestępcze raczej ze sobą nie współpracowały, ale też nie wchodziły sobie w drogę, przynajmniej do czasu, kiedy to Cosa Nostra postanowiła przejąć interesy mafii tureckiej. Pod koniec lat 70. i 80. XX wieku Turcją wstrząsały akty przemocy na niespotykaną dotąd skalę.

Abuzer Ugurlu, ojciec chrzestny” mafii tureckiej. Fot. za: it.wikipedia.org

Mafia Turecka, która posiadała w różnych państwach duże wpływy, zajmowała się przemytem broni i narkotyków. Mafia działa przez komórki i członkowie się nie znali. Posiadała ona „serdecznych przyjaciół” zarówno wśród celników i policjantów na wszystkich szczeblach organizacyjnych obu tych służb. Ojcem chrzestnym mafii tureckiej był Abuzer Ugurlu.

W Turcji pod koniec lat 70. XX w. i w 1980 r. terroryści torpedowali wszelkie programy reform gospodarczych, które miały na celu zaprowadzenie stabilizacji ekonomicznej. Do Turcji napływały bezprecedensowe ilości broni. Naziści świadomie i na masową skalę podsycali terroryzm w Turcji. Dążono do tego, aby wreszcie wojsko przejęło rządy. Wreszcie 12 września 1980 roku szef sztabu sił zbrojnych Turcji, generał Kenan Evren, ogłosił, ze dowództwo sił zbrojnych powołało Radę Bezpieczeństwa Narodowego i przejęło kontrolę nad rządem. Po masowych aresztowaniach terrorystów w Turcji szybko powrócił porządek.

21 marca 1981 roku Abuzer Ugurlu, „ojciec chrzestny” mafii tureckiej został aresztowany. Aresztowano wówczas wielu członków Mafii Tureckiej, ale chyba jej nie zniszczono, a przejęto. Według danych Ahmeta Altana, szefa brygady do walki z narkotykami w Istambule, w samym tylko 1982 roku wyekspediowano z Turcji szlakiem prowadzącym przez Bułgarię do państw zachodnich trzynaście ton heroiny.

 

 

„Operazione Gladio”

 

Na żadnym etapie śledztwa nie powiązano zamachu na Papieża Jana Pawła II z nazistowską lożą P-2, z Cosa Nostrą, tajną Specjalną Organizacją Wojskową „Operazione Gladio powiązaną z CIA, oraz z tureckim oddziałem „Gladio”, znany jako Counter-Guerrilla (poniżej).

Operation Gladio

W 1990 roku sędzia Felice Casson z Wenecji natrafił w archiwach włoskich tajnych służb wojskowych w Rzymie na dokumenty tajnej Specjalnej Organizacji Wojskowej „Operazione Gladio”. Przeglądając dokumenty zwrócił uwagę na to, że organizacja „Gladio” może być powiązana z włoskimi neofaszystami. Sporządził akt oskarżenia przeciwko szefowi włoskiego wywiadu wojskowego SISMI oraz skonfiskował w jego rzymskim biurze akta osobowe kilkuset członków siatki dywersyjnej. Szef włoskich tajnych służb SISMI (podejrzewanych o sterowanie organizacją) tłumaczył się tym, że siatka składała się z działających niezależnie od siebie licznych komórek, które były trudne do kontrolowania.

24 października 1990 roku premier Giulio Andreotti potwierdził w Izbie Deputowanych istnienie przy NATO „Operazione Gladio”, tajnej organizacji wojskowej, podkreślając, że Włochy nie były jedynym państwem, na terenie którego były rozmieszczone tajne oddziały wojskowe. Andreotii ujawnił, że włoskie służby wojskowe w 1957 roku wstąpiły do ściśle tajnego organu Comite Clandestine de l’Europe Occidentale, który został utworzony przez USA, Francję, Belgię i Grecję. Komitet był odpowiedzialny za kierowanie operacją „Gladio” (nazwa od gladiusa, krótkiego miecza rzymskiego o szerokiej, obosiecznej głowni, przeznaczony do walki w zwarciu). Włochy przystąpiły do tej tajnej organizacji wojskowej za ministra obrony Paola Taviani (minister w latach 1953-1958). Tajna operacja CIA w Europie została stworzona na wypadek inwazji sowieckiej na Europę, ale też, jak w przypadku Włoch, do przeprowadzenia zamachu stanu w przypadku powołania komunistycznego rządu. Choć tajne komórki antykomunistycznego ruchu istniały we wszystkich państwach NATO, ale włoski oddział operacji pod nazwą „Gladio” został ujawniony pierwszy. Premier Giulio Andreotti zbagatelizował problem, twierdząc, iż większość agentów „Gladio” jest już w wieku emerytalnym, a magazyny organizacji w ostatnich latach opróżniono. Operacja „Gladio” podobna była w celach do przestępczej organizacji stworzonej przez CIA o kryptonimie „Operation 40” w USA (poniżej).

Herb „Gladio”, pod hasłem „Silendo sługi libertatem” Fot. za: it.wikipedia.org

Giulio Andreotti w swoim wystąpieniu w Izbie Deputowanych wyjaśnił, że każdy szef rządu był informowany o istnieniu „Gladio”, ale były socjalistyczny premier Bettino Craxi (premier w latach 1983-1987) twierdził, że nie był poinformowany o jego istnieniu, a był premier Giovanni Spadolini z partii republikańskiej i były premier Arnaldo Forlani (premier w latach 1980-1981) twierdzili, że nic nie pamiętają. Tylko były premier Francesco Cossiga (premier w latach 1979-1983) potwierdził istnienie „Gladio”, dodając, że był nawet dumny i szczęśliwy pomagając w jego tworzeniu, kiedy był ministrem obrony narodowej. Po tym stwierdzeniu Cossigi rozpętała się polityczna burza, i zostały złożone wnioski o jego odwołanie z funkcji prezydenta (prezydent od 1985 roku). Na trzy miesiące przed wygaśnięciem kadencji Cossiga w kwietniu 1992 roku sam ustąpił.

W 1949 roku CIA przyczyniła się do powołania włoskiego tajnego wywiadu sił zbrojnych o nazwie SIFAR, którego personel składał się z części z byłych członków tajnej faszystowskiej policji Mussoliniego. Później zmieniono nazwę na SID.

W 1948 roku został stworzony przez Belgię, Francję, Holandię, Luksemburg, Wielką Brytanię wojskowy pakt brukselski. 4 kwietnia 1949 roku powstało NATO. W jego skład wchodziły państwa skupione w wojskowym pakcie brukselskim oraz USA, Dania, Islandia, Norwegia, Portugalia, Włochy i Kanada. W 1952 roku do NATO przystąpiła Turcja i Grecja, w 1955 RFN, w 1982 roku Hiszpania. Inicjatorem powołania NATO były Stany Zjednoczone. Równocześnie CIA, poprzez NATO, współpracując z różnymi zachodnioeuropejskimi agencjami wywiadowczymi, utworzyła sieć tajnych organizacji wojskowych, które były odpowiedzialne za dziesiątki tragicznych ataków terrorystycznych w Europie Zachodniej w latach 60. 70. i 80. XX wieku.

Na początku 1950 roku Stany Zjednoczone rozpoczęły szkolenie „żołnierzy” z tych oddziałów w Europie Zachodniej, by w razie inwazji sowieckiej przygotować ich do działań zwiadowczych i dywersyjno-sabotażowych, do utrzymywanie łączności z dowództwem i sojusznikami w wolnych krajach, organizowanie tras przerzutów, niszczenie ważnych dla okupantów obiektów, dokonywania zamachów na jego newralgiczne punkty, składy, transporty, węzły łączności, itp. CIA finansowała i organizowała te grupy, które później działały w strukturach wywiadu wojskowego państw Europy Zachodniej w koordynacji z NATO. Szkolenia organizowano w odludnych rejonach Włoch, na opustoszałych wysepkach i w górach. Powstały nawet tajne obozy szkoleniowe, a kraj był usiany skrytkami z wyposażeniem dla dywersantów z Gladio. Według danych ujawnionych w latach 90. XX wieku we Włoszech istniało 139 takich zamaskowanych magazynów zwanych „nascos”. Znajdował się w nich sprzęt i wyposażenie niezbędne do prowadzenia rozpoznania, sabotażu, działań propagandowych oraz radiostacje i najrozmaitsza broń: od noży, granatów, pistoletów, przez broń automatyczną, po działa bezodrzutowe i moździerze. Broń była pozbawiona numerów i w większości pochodziła z zagranicznych wytwórni, co miało pomóc w jej zakonspirowaniu.

Operacja „Gladio” wisiała nad państwami Zachodnimi niczym miecz Damoklesa siejąc niepokój w czasach pokoju. Oto niektóre z nich:

– w Turcji w 1960 roku zorganizowano zamach stanu, w którym zginął premier Adnan Menderes;

– 21 kwietnia 1967 roku w Grecji dokonano wojskowego zamachu stanu. W latach 1967-1974 w Grecji władzę sprawowała faszystowska junta wojskowa. Na wzór „Gladio” w Grecji stworzono organizację o kryptonimie „Owcza Skóra”, która dysponowała siecią kryjówek z bronią zlokalizowanych w jaskiniach, piwnicach gmachów publicznych i w podziemiach wiejskich kościołów. W jednym z opracowań na temat czarnej strony zimnej wojny czytamy: „Tajną siatkę dywersyjną uaktywniono w Grecji. Pucz greckich generałów w 1967 roku – operacja „Prometeusz” – była formą realizacji opracowanych wcześniej tajnych planów NATO na wypadek komunistycznej inwazji. Oddziały specjalne, których użyto tam do błyskawicznego opanowania ważnych punktów i internowania politycznych przeciwników, podlegały wcześniej pułkownikowi Papadopulosowi, który stanął na czele junty wojskowej;

– w 1971 roku w Turcji dokonano wojskowego zamachu stanu;

– w 1977 w Hiszpanii przeprowadzano masakrę w Madrycie;

– w 1980 roku w Turcji miał miejsce kolejny wojskowy zamach stanu;

We Włoszech organizacja „Gladio” była zaangażowana w co najmniej trzy plany zamachów stanu:

– w 1964 roku plan „Solo” organizowany przez faszystowskiego komendanta karabinierów Giovanniego di Lorenzo;

– w 1970 roku plany zamachu stanu przez faszystę Junia Valeria Borghese („Czarny Książę”);

– w 1980-1981 plany zawładnięcia krajem przez lożę nazistowską P-2.

 

Mediolan, wnętrze Narodowego Banku Rolnego po ataku 12 grudnia 1969 r. fot. it.wikipedia.org

Strategia napięć” polegała na manipulowaniu i kontrolowaniu opinii publicznej za pomocą strachu, propagandy, dezinformacji, wojny psychologicznej, prowokacji i działań terrorystycznych pod fałszywą flagą.

Budynek Narodowego Banku Rolnego na Piazza Fontana. Zdjęcie z dnia 12 grudnia 2007 roku w trzydziestą ósmą rocznicę masakry. Wieńce są składane po lewej stronie przez instytucje i obywateli, aby pamiętać o ofiarach masakry.

Vincenzo Vinciguerra, prawicowy terrorysta, podczas swojego procesu w 1984 roku, nadmienił, że wiedział o istnieniu „Gladio”. Organizacja ta była zaangażowana w „strategię napięć” (wł. „tensione della strategia”), która rozpoczęła się od zamachu 12 grudnia 1969 w National Bank Rolny w Mediolanie, w którym zginęło 17 osób, a rannych zostało 88 osób. Drugą bombę znaleziono w biurze włoskiego Banku Handlowego w Piazza Della Scala. Tego dnia bomby wybuchły w Rzymie i Mediolanie. Trzydzieści lat później, podczas procesu prawicowych ekstermistów, generał Giandelio Malett, były szef włoskiego kontrwywiadu, twierdził, że masakra była przeprowadzona przez tajne oddziały wojskowe i terrorystów na polecenie CIA, aby zdyskredytować Włoską Partię Komunistyczną.

2 sierpnia 1980 r. na stacji kolejowej w Bolonii, miał miejsce najpoważniejszy akt terroryzmu, jaki miał miejsce w Włoszech po drugiej wojnie światowej , uważany przez wielu za jeden z ostatnich aktów „strategię napięć” przez Gladio. W ataku zginęło 85 osób, a ponad 200 zostało rannych.

Bolonia, sierpień 1980 r. Dworzec na którym w wyniku zamachu Gladio zginęło 85 osób. Fot. za: bibliotecapleyades.net

Amerykański wywiad był poinformowany z wyprzedzeniem o zamachach bombowych, ale nie poinformował władz włoskich. W 2000 roku były włoski Secret Service Generalny stwierdził, że CIA „wyraziła milczącą zgodę na szereg ataków bombowych we Włoszech w latach 1960-1970”. Zamachy były przeprowadzone przez terrorystów powiązanych z faszystami.

Gazeta włoska “Paesa Sera”: Masakra w Bolonii.

W byłych państwach „Osi” (sojusz państw faszystowskich), a więc w Niemczech, Włoszech i Japonii utworzono pod koniec lat 60. XX wieku organizacje terrorystyczne, takie jak ugrupowanie Baader-Meinhof w Niemczech – później znane jako Frakcja Czerwonej Armii (RAF), Czerwone Brygady we Włoszech i Zjednoczona Czerwona Armia w Japonii. Oprócz tych terrorystycznych organizacji, w Belgii pod auspicjami belgijskich służb specjalnych, utworzono skrajnie prawicowe ugrupowanie, w którego skład weszło kilku czynnych zawodowo policjantów, prawicowi fanatycy, włącznie z faszystowską partią Westland New Post (Nowy Posterunek). Organizacja dokonała cały szereg brutalnych napadów, które dały im miano „morderców z Brabancji”. We wrześniu i listopadzie 1985 r. uderzyli oni na kilka domów towarowych oraz maczali palce w politycznym zabójstwie belgijskiego ministra. Ich celem było wytworzenie atmosfery strachu i zdestabilizowanie belgijskiego rządu, który zaczął skręcać na lewo. Później wszyscy znaleźli schronienie w Izraelu.

Mario Moretti. Jeden z założycieli Czerwonych Brygad. Fot. za: World News

Wydaje się, że organizacją „Gladio” we Włoszech sterował Henry Kissinger. W 1974 roku, kiedy Aldo Moro, jako premier Włoch, był z wizytą w USA, sekretarz stanu USA, Henry Kissinger, mu groził: „Musisz porzucić swoje wysiłki, aby doprowadzić wszystkie siły polityczne w kraju do bezpośredniej współpracy … lub będzie musiał zapłacić wysoką cenę za to”. W 1978 roku Czerwone Brygady porwały i następnie zamordowały byłego premiera Włoch, wybitnego polityka partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Aldo Moro. „Gladio” jako organizacja antykomunistyczna nie chciała dopuścić do tego, by partia komunistyczna udzieliła poparcia rządowi Aldo Moro, a w końcu może nawet weszła w skład rządu włoskiego. Jeden z założycieli Czerwonych Brygady, przywódca organizacji, Mario Moretti, w czasie porwania Aldo Moro, pracował dla włoskich i amerykańskich służb wywiadowczych.

 

Włoski rząd w 2000 roku opublikował 300-stronicowy raport w sprawie operacji Gladio we Włoszech, dokumentujący współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. W raporcie stwierdzono, że USA były odpowiedzialne za „strategię napięć”. Badając dlaczego sprawców zamachów bombowych we Włoszech rzadko aresztowano, oświadczono, że „te zamachy i masakry dokonywane przez terrorystów były organizowane lub wspierane przez ludzi w obrębie włoskich instytucji państwowych, którzy byli związani ze strukturami wywiadowczymi Stanów Zjednoczonych”.

 

Przy okazji wykrycia „Gladio”, okazało się, że praktycznie wszystkie zachodnie kraje europejskie posiadały zakonspirowane siatki grup specjalnych: we Francji działała ona pod kryptonimem „Tęcza” lub „Róża Wiatrów” i została według nadzorującego ją szefa DGSE (ex-SDECE) rozwiązana w 1990 roku, w Hiszpanii była to organizacja „Red Quantum” kierowana przez wywiad wojskowy SECED, w Grecji „Owcza Skóra” tajnej służby KYP, w Niemczech „Stay behind” („Pozostań z tyłu”), w Turcji Counter-Guerrilla itd. Organizacje te nie działały tylko w państwach członkach NATO, bowiem podobne, ściśle współpracujące z poprzednimi, funkcjonowały także w krajach neutralnych, a mianowicie w Szwajcarii (P-26), Austrii, Finlandii i Szwecji. Wszystkie powstawały dzięki pomocy USA, a siatka niemiecka do roku 1956 tj. do czasu gdy przejęła nad nią kontrolę BND, była kierowana przez wywiad amerykański.

 

———————————————————

Allen Welsh Culles, CIA. Fot. za en.wikipedia.org

Allen Dulles na łonie CIA stworzył organizację do zadań specjalnych o nazwie „Operation 40”. Głównym obszarem działalności tej organizacji były Karaiby, w tym Kuba. 4 marca 1960 roku na statku pływającym pod banderą belgijską nastąpiła eksplozja. Statek wiózł broń i amunicję dla sił zbrojnych Kuby. W wybuchu zginęło 75 osób, a ponad 200 zostało rannych. Później funkcjonariusz Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego (G-2), Fabian Escalante, powiedział, że był to pierwszy sukces „Operation 40”. W końcu Operation 40 przekształcił się w zespół morderców. Jeden z członków grupy Franc Sturgis, stwierdził: „Ta grupa zabójców (Operation 40) działała na zamówienie, aby dokonywać zamachy na członków rządów, armii, liderów partii politycznych obcego państwa, a w razie potrzeby również na członków własnego rządu, którzy będą podejrzani o działalność agenturalną na rzecz obcego państwa. W tym szczególnym czasie byliśmy zaangażowani w sprawy Kuby”.

 

 

Counter-Guerrilla tureckim oddziałem Gladio

 

Mehmet Ali Agca należał do Counter-Guerrilla w końcu lat 70. XX w. (https://en.wikipedia.org/wiki/Counter-Guerrilla). 25 listopada 1979 roku, Ali Agca w nocy wymknął się z celi, przebrał się w mundur wojskowy i przedostał się przez kilka zaryglowanych i dobrze strzeżonych drzwi wewnętrznych, następnie przeszedł główną bramę wejściową i spokojnie opuścił więzienie. Ucieczka ta była starannie przygotowana i kosztowało dużo pieniędzy. Po ucieczce Agcy aresztowano kilku żołnierzy i oficerów. Turcja obok Włoch jest najbardziej penetrowanym państwem przez CIA. Jeżeli Ali Agca był członkiem Counter-Guerrilla, to wojskowi przygotowali mu ucieczkę.

Stambuł, Turcja. 6-7 września 1955. Pogrom skierowany przeciwko ludności chrześcijańskiej. Fot. pappaspost.com

Turcja przystąpiła do NATO w 1952 roku, i prawdopodobnie w tym czasie powstał turecki oddział „Gladio”, znany jako Counter-Guerrilla. Uważa się, że w 1955 roku, że członkowie Counter-Guerrilla podłożyli bombę w konsulacie tureckim w Salonikach w Grecji, co doprowadziło w nocy z 6 na 7 września 1955 roku w Stambule do pogromu skierowanego przeciwko ludności chrześcijańskiej (szczególnie greckiej i ormiańskiej) oraz żydowskiej oraz innych miast Turcji. Według greckich źródeł zniszczono wtedy 4,5 tysiąca greckich domów mieszkalnych, 3,5 tysiąca greckich przedsiębiorstw, 90 obiektów religijnych, 36 szkół w 45 miejscowościach. Liczba ofiar śmiertelnych wyniosła, według różnych źródeł, od 11 do 15 osób. Wskutek pogromu (oraz okoliczności, które go wywołały) bardzo nasiliła się fala emigracyjna ludności greckiej i żydowskiej z terytorium Turcji. W 1960 r. wojsko tureckie obaliło rząd Adnana Menderesa, a on sam został oskarżony o podsycanie nienawiści przeciwko mniejszości greckiej i stracony rok później.

 

Członkowie Counter-Guerrilla, pod koniec lat 70. XX wieku w ramach „strategii napięć” przeprowadzali ataki terrorystyczne, które miały sprowokować wojsko do przejęcia władzy.

 

1 maja 1977 r. Konfederacja związkowa DISK (Konfederacja Postępowych Związków Zawodowych Turcji) odbyła się na placu Taksim w Stambule z udziałem pół miliona uczestników. Niezidentyfikowani ludzie strzelali do tłumu i zabili 36 osób. Sprawcy nigdy nie zostali schwytani.

Sześć studentów (Hatice Özen, Cemil Sönmez, Baki Ekiz, Turan Ören, Abdullah Şimşek, Hamit Akıl i Murat Kurt) zginęły, a 41 zostało rannych na Wydziale Farmacji Uniwersytetu w Stambule po ataku w dniu 16 marca 1978 r. Napastnikami byli członkowie Szarych Wilków . Postępowanie zostało uchylone w 2008 roku ze względu na przedawnienie.

W dniach 23-24 grudnia 1978 r. zginęło 111 osób z Alevi. Nieoficjalne liczba ofiar była znacznie wyższa. Później ogłoszono stan wojenny, a następnie zamach stanu z 1980 roku.

Ostatecznie wojsko przejęło władzę 12 września 1980 roku. W kartotekach policji liczba zarejestrowanych incydentów o podłożu terrorystycznym i dywersyjnym, jakie wydarzyły się w ciągu ostatniego roku przed dojściem wojskowych do władzy, wynosiła ponad 23 tys. 2812 osób zostało w tym okresie zabitych. Pod koniec lata 1980 roku w całym kraju ginęło każdego dnia średnio 28 osób. 19 lipca 1980 roku były premier Nihat Erim, człowiek powszechnie szanowany, został zastrzelony przez trzech mężczyzn i kobietę. Podczas jego pogrzebu zamordowany został Kemat Türkler, przywódca radykalnej federacji związkowej DISK. W ciągu pierwszych 18 miesięcy administracji wojskowej zebrano lub oddano na policji ponad 800 tys. sztuk broni palnej. Większość z tego stanowiły pistolety, ale w tym było ponad 64 tys. karabinów o wielkiej sile rażenia, ponad 6 tys. pistoletów automatycznych oraz ponad 8 tys. dubeltówek. Terrorystom zabrano ponad 6 tys. pistoletów automatycznych i karabinów maszynowych, jak również 24 wyrzutnie rakietowe. Znaleziono także ponad 5 mln amunicji do wszystkich tych rodzajów broni, jak również blisko 23 tys. bomb, granatów, min i innych ładunków wybuchowych.

Wśród zarekwirowanej broni były radzieckie kałasznikowy, belgijskie karabiny piechoty G-1 i G-3, amerykańskie karabiny M-1, niemieckie i francuskie mauzery, brytyjskie steny, amerykańskie karabiny maszynowe, niemieckie MP-5. Wśród pistoletów: belgijskie browningi, czeskie vizory, włoskie beretty, hiszpańskie astry i lamy, niemieckie walthery, amerykańskie Smith and Wesson, tureckie pistolety z arsenału wojskowego w Kirikkale. Władze tureckie szacują wartość całej broni i amunicji na 300 mln dolarów, a pomoc dla terroryzmu w latach 1975-1980 wymagała środków finansowych z zewnątrz wartości co najmniej 1 miliarda dolarów (Paul B. Henze, „Spisek na życie papieża”, Wydawnictwo Fakt, Warszawa 1991).

W pierwsza rocznicę przejęcia władzy przez wojsko generał, a potem prezydent Kenan Evren tak podsumował sytuację:

 

Za sprawą wzmożonych działań dywersyjnych i propagandowych, zaplanowanych i kierowanych zza granicy, społeczeństwo tureckie znalazło się na krawędzi rozpadu…Tak zwani przywódcy…odważyli się zakładać organizacje terrorystyczne, by kontrolować i złamać nasz kraj…przenikając do…stowarzyszeń, szkół, związków zawodowych, partii politycznych i instytucji politycznych” (Paul B. Henze, „Spisek na życie papieża”, Wydawnictwo Fakt, Warszawa 1991).

 

W Turcji na łonie Counter-Guerrilla powstała tajna nacjonalistyczna organizacja powiązaną z rządowymi jednostkami bezpieczeństwa i wojskowości o nazwie Ergenekon. Organizacja jest oskarżana o morderstwa na tle politycznym i religijnym, zamachy oraz handel narkotykami. Jej nadrzędnym celem było wprowadzenie destabilizacji w kraju, a ostatecznie – zmuszenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (Milli Güvenlik Kurulu, MGK) do zdelegalizowania obecnie rządzącej konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP) i powrót do idei kemalizmu. Partia została powołana do życia 14 sierpnia 2001. Na jej czele stanął ekonomista Recep Tayyip Erdagan, polityk zdelegalizowanej Partii Cnoty. 10 sierpnia 2014 został prezydentem Turcji. Ergenekon istniej. W nocy z 15 na 16 lipca 2016 r. miała miejsce nieudana próba wojskowego zamachu stanu przez grupę tureckich wojskowych średniego szczebla.

Organizacja Ergenekon jest podejrzana o organizację zamachu na 3 chrześcijańskich misjonarzy w Malatyi w 2007 roku, zamach na ormiańskiego publicystę Hranta Dinka w tym samym roku, zamordowanie katolickiego księdza Andreę Santoro w Trabzonie w 2006 roku oraz zamach bombowy na siedzibę gazety „Cumhuriyet”.

21 marca 2008 roku zostało aresztowanych 13 osób. Wśród aresztowanych między innymi byli: publicysta İlhan Selçuk, rektor Uniwersytetu w Stambule – Kemal Alemdaroğlu, Doğu Perinçek – lidera Partii Pracy oraz Adnan Akfırat, redaktora należącej do tejże partii gazety „Aydınlık”. 20 października 2008 rozpoczął się proces przeciwko 86 osobom oskarżanym o przynależność do organizacji. Postawiono ich w stan oskarżenia pod zarzutem podsycania zamieszek, organizowanie zamachów na intelektualistów, polityków, sędziów, wojskowych i przywódców religijnych, z ostatecznym celem obalenia rządu przez planowany zamach stanu w 2009 roku. Znaleziono też broń, która była zmagazynowana w lesie pod Ankarą. 25 km od centrum tureckiej stolicy, policjanci odkryli w lesie cały arsenał zakopany w specjalnych smołowanych papierowych workach. Były to duże ilości broni palnej, materiałów wybuchowych i amunicji. Znaleziona broń może być potwierdzeniem podejrzeń, że tajna organizacja Ergenekon przygotowywała w Turcji zamach stanu.

Zaraz po atakach 11 września 2001 roku na World Trade Center Sibel Edmonds została zatrudniona przez FBI, jako tłumaczka z języka tureckiego i perskiego, do spisania nagrań rozmów między agentami tureckiego wywiadu a ich kontaktami w USA. To ściśle tajne informacje, ale Edmonds została zwolniona z tajemnicy w ramach procesu kongresmana o branie pieniędzy od Turków. Zeznawała 8 lipca 2009 roku na temat swej wiedzy z tych podsłuchów. Wywiad z nią opublikował „The American Conservative” w listopadzie 2009 roku. Edmonds ukazuje obraz gigantycznej korupcji z udziałem czynników rządowych USA. Handel bronią, tajemnicami wojskowymi i technologicznymi, narkotykami, wiedzą wywiadowczą, przekupstwo, łapownictwo, zbieranie haków, szantaże. Zaangażowane są w to wszystkie wywiady USA, Turcji, Izraela, Pakistanu i krajów Azji Środkowej (Maciej Gierych, „Opoka w Kraju”, nr 72 (93), kwiecień 2010).

W Turcji w ciągu ostatnich pięciu lat wystąpiło 14 poważnych ataków terrorystycznych, w wyniku których zginęło ponad 120 osób, w tym kilkunastu zagranicznych turystów.

listopad 2003, Stambuł – 30 zabitych, 146 rannych w zamachach na dwie synagogi;

listopad 2003, Stambuł – 32 zabitych, ponad 100 rannych w atakach na bank HSBC i konsulat brytyjski;

lipiec 2005, Kusadasi – 5 zabitych (w tym dwie zagraniczne turystki);

czerwiec 2006, okolice Antalyi – 4 zabitych, 28 rannych;

sierpień 2006, Marmaris – 21 rannych, w tym 10 Brytyjczyków;

sierpień 2006, Antalya – 3 zabitych, 87 rannych;

Istnienie tych tajnych sił wojskowych NATO pozostawało w ścisłej tajemnicy przez cały okres zimnej wojny aż do 1990 r. Czy te organizacje się rozwiązały? Prawdopodobnie nie! Przez cały okres zimnej wojny wrogiem dla Amerykanów był ZSRR. Po jego upadku wrogiem jest Rosja. Dlatego należy sądzić, że organizacje wchodzące w „strategię napięcia” (wł. tensione della strategia”) po 1989 r. zostały jeszcze bardziej rozbudowane.

 

 

Licio Gelli

 

W 1949 roku CIA przyczyniła się do powołania włoskiego tajnego wywiadu sił zbrojnych o nazwie SIFAR, którego personel składał się z części z byłych członków tajnej faszystowskiej policji Mussoliniego. Później zmieniono nazwę na SID.

Legitymacja Licio Gelli z 1941. Fot. za: bibliocapleyades.net

Pod koniec II wojny światowej, dawnemu współpracownikowi hitlerowców, Licio Gelliemu, groziło więzienie za działalność w czasie wojny, ale udało mu się uciec przez przyłączenie się do US Army Counter-Intelligence Corps. Licio Gelli zaczynał karierę w tajnych służbach Benita Mussoliniego. Potem był porucznikiem w dywizji SS Hermann Göring, a po wojnie organizował przerzut nazistowskich zbrodniarzy do Ameryki Południowej. Był wielkim mistrzem loży nazistowskiej P-2. Za pośrednictwem Banku Ambrosiano, Gelli zaopatrywał w broń swoich przyjaciół, jak dyktatora Argentyny Juana Perona i rządzącą w Nikaragui rodzinę Somozów. Był też blisko związany z wieloletnim premierem Włoch Giuliem Andreottim.

W 1950 roku Licio Gelli został zwerbowany przez SIFAR. W 1969 roku Gelli nawiązał bliskie kontakty z gen. Alexandrem Haigem, który wówczas pełnił funkcję doradcy wojskowego dyrektora Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Henry Kissingera. Za pośrednictwem tej sieci, Gelli został głównym pośrednikiem między CIA a generałem De Lorenzo, szefem SID.

17 marca 1981 roku policja przeszukała willę Licia Gellego, mistrza loży masońskiej P-2 i głównego klienta Banku Ambrosiano. W jego rezydencji koło Arezzo w Toskanii znaleziono listę, na której znajdowały się nazwiska najbardziej wpływowych ludzi we Włoszech, którzy byli członkami loży P-2 (Propaganda Due). Lista zawierała 962 nazwiska, ale stwierdzono, że co najmniej tysiąc nazwisk może być nadal ukrytych, gdyż przejęta lista rozpoczyna się od numeru 1600, co sugeruje, że pełna liczba członków loży P-2 jest nadal ukryta. Lista zawierała wykaz wszystkich szefów tajnych służb, 195 funkcjonariuszy z różnych służb zbrojnych, (12 generałów karabinierów, 5 policji finansowej Guardia di Finanza, 22 armii, 4 z lotnictwa i 8 admirałów), a także 44 członków parlamentu, ministrów i 3 sekretarzy partii politycznych, sędziów prowadzących kilka prefektur i szefów policji, bankierów i przedsiębiorców, dziennikarzy i nadawców. Tak dla przykładu, sekretarzem organizacyjnym P-2 był dowódca karabinierów generał Franco Picchiotti. Do loży należał pretendent do włoskiego tronu Wiktor Emanuel, oraz szefowie wszystkich trzech służb wywiadowczych, a także Silvio Berlusconi, premier Włoch.

Loża P-2 skupiła w swym ręku ogromną, niekontrolowaną przez nikogo władzę. Niczym ośmiornica miała swoje macki w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Ameryce Łacińskiej, Hongkongu, Francji, Niemczech, Luksemburg. Prowadziła też rozległe interesy w Europie Wschodniej, co w czasach zimnej wojny było czymś raczej niecodziennym. Była zamieszana w spekulacje finansowe, pranie brudnych pieniędzy, handel narkotykami, morderstwa. Wspierała włoskich neofaszystów i argentyńskie „szwadrony śmierci”. Powiązanych z nią terrorystów z organizacji „Zbrojne Komórki Rewolucyjne” (NAR) szkolono w palestyńskich obozach w Libanie, broni i pieniędzy dostarczał im dyktator Libii, a cele podsuwali agenci włoskich służb specjalnych (Jakub Mielnik, „Bank Pana Boga”, „Wzrastanie”, grudzień 2003).

Uważa się, że Loża P-2 była „mózgiem” wielu brutalnych operacji terrorystycznych, mających na celu sianie chaosu i zastraszenie społeczeństwa.

W lipcu 1982 roku na lotnisku w Rzymie podczas przeszukania walizki córki Gelliego znaleziono nowe dokumenty. Dwa dokumenty „Protokół w sprawie sytuacji we Włoszech” („Protokół sulla situazione Italiana”) oraz „Plan demokratycznej Rebirth” („Piano di Rinascita democratica”) były postrzegane jako program polityczny loży P-2. Według tych dokumentów, głównym wrogiem Włoch była Włoska Partia Komunistyczna (PCI) i związki zawodowe. Celem Gelliego było utworzenie nowej elity politycznej i gospodarczej Włoch i wprowadzenie rządów autorytarnych. W dojściu do celu Loża P-2 zalecała szeroką korupcję partii politycznych, mediów i związków zawodowych.

Przywódcy Loży P-2, naziście Licio Gelliemu, udowodniono utrudnianie dochodzenia w sprawie masakry w Bolonii, jak też gigantyczne oszustwa finansowe. Licio Gelli przez lata unikał wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie w 1998 roku aresztowano go we Francji, gdzie pielęgnował kwiatki doniczkowe w luksusowej willi w Cannes. Policja znalazła w jego doniczkach ponad 160 kilogramów złota. Skazano go na 10 lat więzienia (karę odbywał w swej luksusowej willi w Toskanii). Nie lepiej skończyli jego dawni znajomi. Bankier mafii Michele Sindona został otruty cyjankiem we włoskim więzieniu kilka lat po śmierci Calviego. Za kraty trafili też „Frank Dusiciel” i dwaj inni mafiosi podejrzewani o zamordowanie Calviego. Do więzienia poszło też kilku szeregowych terrorystów NAR. Zdemaskowani aferzyści kończyli żywot, „popełniając samobójstwo”, tak jak na przykład pułkownik Luciano Rossi ze służb tajnych. Kulisy zamachu w Bolonii, największej zbrodni powojennych Włoch, również nie zostały wyjaśnione. Zapoczątkowane z wielkim rozmachem śledztwo w sprawie Loży P-2 (objęto nim łącznie 562 loże i 18 tys. masonów Wielkiego Wschodu Włoch) szybko ugrzęzło w miejscu.

Licio Gelli figuruje na „Początkowej liście Członkostwa Kawalerów Maltańskich”, którego pełna nazwa brzmi „Suwerenny Wojskowy Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego z Rodos i Malty” (wł. „Sovrano Militare Ordine Ospedaliero di San Giovanni di Gerusalemme di Rodi e di Malta”), znany również pod nazwą Suwerenny Wojskowy Zakon Maltański (SMOM), Order of Malta czy Knights of Malta. Zakon ten zajmuje się nie tylko pomocą medyczną, ale również polityką. Na tej liście występują nazwiska wielu znanych polityków. Na liście tej figuruje również nazwisko szefa SISMI, generała Giuseppe Santovito, który też był członkiem loży P-2.

 

 

Neokolonializm

 

Fryderyk Nietzsche (1844-1900) był pierwszym filozofem, który postawił pytanie: Dlaczego koniecznie prawda? Dlaczego nie ułuda, czynnik będący dotąd potężną dźwignią w życiu człowieka, ułuda zakrywająca człowiekowi nagie otchłanie bytu, dająca mu ponętny pozór prawdy, kołysząca go w sen nad lęku pełną przepaścią nicości.

Od 1989 r. karmi się Polaków kłamstwami. Celem zamachu na Papieża była destabilizacja Polski. Były turecki minister spraw wewnętrznych, Hasan Günes (minister od 16 stycznia 1979 r. do 5 października 1979 r.) który prowadził śledztwo w sprawie wcześniejszych zbrodni Agcy, powiedział:

„Moim zdaniem, celem tych intryg na Zachodzie jest sprowokowanie powstania w Polsce i oderwanie jej od Układu Warszawskiego”… Żaden z konspiratorów nie chce udzielać wywiadów prasie. Obawiają się oni nie tylko zdemaskowania ich wcześniejszych zbrodni. W dalszym ciągu popełniają zbrodnie dzisiaj i planują je także na dzień jutrzejszy. Spisek CIA nie skończył się. Trwa nadal” (Paul Henze, „Spisek na życie papieża”).

15 stycznia 1981 roku papież Jan Paweł II przyjął na specjalnej audiencji przewodniczącego Solidarności Lecha Wałęsę. Fot. za: se.pl

Za sprawą Zbigniewa Brzezińskiego przyjęto, że Polska w latach 1944-1989 była państwem komunistycznym, a Solidarność była antykomunistyczna. Jest to kłamstwo. 15 stycznia 1981 r. Lech Wałęsa został w Rzymie przyjęty przez Ojca Świętego. Wałęsa i Papież wygłosili krótkie przemówienia. Wałęsa podkreślił niepolityczny charakter „Solidarności”: „Nas sprawy polityczne nie interesują. Papież Jan Paweł II odpowiedział: „Działalność związków zawodowych nie ma charakteru politycznego, nie powinna być narzędziem działania nikogo, żadnej partii politycznej – aby mogła w sposób wyłączny i w pełni samorządny skupić się na wielkim dorobku społecznym ludzkiej pracy – i ludzi pracy”. Tak jak i Papież oraz Lech Wałęsa. Prymas kardynał Stefan Wyszyński twierdził, że Solidarność była ruchem „odnowy moralnej i społecznej”.

Winą za zamach obarczono Bułgarów i KGB. W 1989 r., za sprawą Z. Brzezińskiego, Polska przyjęła politykę proamerykańską, a wraz z nią kłamstwo o zamachu na Papież Jana Pawła II przeprowadzonym rzekomo przez Bułgarów i KGB. Kłamstwo to powoduje, że Polacy są wrogo nastawieni do Rosji. O ile ktoś nie wierzy, że USA przejęły wpływy w Polsce, to ku przypomnieniu tekst poniżej.

To Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w pokomunistycznej Europie Środkowo-Wschodniej poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem

Następne kłamstwo to reformy Balcerowicza. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”. Naród polski został oszukany. Następne kłamstwo to szerzony kult Piłsudskiego jako bohatera, a nim nie był. Kolejne, to sukces gospodarczy.

Tak jak po 1945 r., tak samo po 1989 r. Polska stała się obszarem walki prowadzonej w sferze ideologicznej, tożsamości narodowej, kulturowej, historycznej, religijnej i moralnej, oraz ekonomicznej. Polska padła ofiarą neokolonializmu.

Współcześnie coraz bardziej terminy „imperializm” i „kolonializm” używane są na określenie przestarzałego systemu dominacji w Afryce lub gdzie indziej. Jednak powszechnie używane zaczyna być wyrażenie neokolonializm. W obecnym czasie, w wielu państwach, pod szyldem demokracji i wolności mniejszość panuje nad większością Władza jest osiągana przez nich przez zamachy stanu, rewolucję, intrygi, korupcję i oszustwa. Rządy w byłych koloniach są co prawda sprawowane przez krajowców, lecz rzeczywistą władzę sprawują ci, co posiadają w swoich rękach banki, handel, środki masowego przekazu, środki komunikacji i transportu, przemysł, a także sprawują kontrolę nad wydobyciem surowców. Krajowcy głównie stanowią tanią siłę roboczą i są silnie uzależnieni od pracodawcy, który przeważnie jest obcy. Bezrobocie, głód i nędza, choroby są spowodowane przez nową formę kolonializmu.

Po 1989 r. tak też stało się w Polsce. Polski robotnik został silnie uzależniony od obcego pracodawcy, by przeżyć kredyt zaciąga w obcych bankach, a zakupy robi w obcych hipermarketach. I niech ktoś powie, że to nie jest neokolonializm.

W Polsce dezindustrializacja (odprzemysłowienie) nastąpiła po roku 1989 r. Jest ona przeciwieństwem industrializacji (uprzemysłowienia); czyli procesu w którym następuje zanik tradycyjnych gałęzi przemysłu, zwłaszcza ciężkiego. W miejsce przemysłu zwiększa się znaczenie sektora usług. Niszczenie polskiego przemysłu było ideologiczne, bo niszczono przemysł narodowy.

Program Sorosa, który wdrażał Balcerowicz, polegał głównie na podporządkowywaniu polskiej gospodarki zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i radom harwardzkiego profesora Jeffrey’a Sachsa. „Terapia szokowa” zastosowana przez Sorosa, Sachsa i Balcerowicza była oszustwem, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali 4 czerwca 1989 r. swoje głosy na „Solidarność”. Naród polski został oszukany.

Ostatecznie przy patronacie Sorosa, i za pieniądze jego fundacji, Jeffrey Sachs rozpoczął opracowywanie ostatecznej wersji planu. W swej książce „Koniec walki z nędzą. Zadania dla naszego pokolenia” pisze: „W maju 1989 roku ponownie pojechałem z Sorosem do Polski. Spotkaliśmy się z przedstawicielami rządu i ponownie z ekonomistami z Solidarności” (Jeffrey Sachs, „Koniec walki z nędzą. Zadania dla naszego pokolenia”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006). W czerwcu już po wyborach kontraktowych, wraz z przedstawicielem Międzynarodowego Funduszu Walutowego Davidem Liptonem, w redakcji informacyjnej „Gazety Wyborczej”, Sachs opracował ostatecznie plan szokowej transformacji. J. Sachs pisze „Pracowaliśmy całą noc do świtu, a w końcu wydrukowaliśmy piętnastostronicowy tekst, w którym przedstawiliśmy zasadnicze koncepcję i planowany chronologiczny porządek reform”. Tekst ten przedstawił następnego dnia Jackowi Kuroniowi. „Dobre, to jest dobre – powiedział Kuroń – chodźmy do Michnika”. Oprócz kluczowej akceptacji przez „triumwirat „Solidarności”, jak Sachs nazywa Michnika, Kuronia i Geremka, koncepcję przedstawiono Wałęsie. Kluczowy dla przyszłości Polski projekt szokowej transformacji gospodarki, zastał zaakceptowany przez samozwańczą trójkę doradców „Solidarności”, będących ignorantami ekonomicznymi, zarówno z wykształcenia, jak i doświadczenia zawodowego, a następnie uzgodniony z nic z tego nie rozumiejącym elektrykiem z zawodu i przywódcą związkowym z wyboru.

Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Adam Michnik. Fot. Arch/TGF

Przedsiębiorstwa polskie, które były konkurencyjne dla zachodnich, były wykupywane przez kapitał obcy, i następnie były doprowadzane do bankructwa, w niemałym stopniu było to także efektem „doradztwa” serwowanego przez wysoko opłacanych doradców zagranicznych, nierzadko powiązanych z konkurencją zagraniczną. „The Economist” pisał na ten temat: „Pesymiści obawiają się, że te firmy państwowe, które nie znikną, mogą poważnie zagrozić polskiej reformie gospodarczej i jej polityce”. Dlatego bardzo niepokoiły ich dobre wyniki osiągane przez niektóre przedsiębiorstwa państwowe. Sprzedawano polskie firmy, które dobrze prosperowały. Zniszczono stocznie i gospodarkę morską.

Realizacja niszczenia polskiego przemysłu zasadniczo uprzywilejowywała kapitały i gospodarki państw wysoko rozwiniętych kosztem rodzimej gospodarki i polskiego społeczeństwa. W latach 90. XX w. doprowadził on do załamania popytu wewnętrznego, zalania rynku krajowego importowaną produkcją, upadku zadłużanych polityką finansową przedsiębiorstw państwowych i wyprzedaży najlepszych z nich w ręce głównie kapitałów państw zachodnich, silnej pauperyzacji większości społeczeństwa i skokowego wzrostu bezrobocia. Przez cały okres transformacji wydawano przepisy ułatwiające opanowywanie gospodarki polskiej przez kapitał obcy. Przepisy regulujące proces prywatyzacji, przepisy podatkowe (zwolnienia od podatków), ustawa o lobbingu z 2006 r. (dająca możliwość zalegalizowania lobbingu kapitału zagranicznego), wyodrębnione strefy ekonomiczne (obszary kraju dla których ustanawiano odrębne przepisy odnośnie pozyskiwania działek budowlanych, pomocy publicznej, zwolnień podatkowych i innych form pomocy).

Polska stała się obszarem handlowym dla zbycia zachodnich towarów. Napływ obcych towarów na rynek Polski był olbrzymi. Skutkiem był upadek polskich firm.

28 kwietnia 1991 r. obrady Zarządu Głównego SN wydał następujące oświadczenie: „Stronnictwo Narodowe z niepokojem śledzi sytuację na rynku wewnętrznym, gdzie wskutek nadmiernie z liberalizowanej polityki importowej obce towary konsumpcyjne, w tym także tandeta i towary bliskie przeterminowania np. z rezerw strategicznych, a także towary dotowane, wypierają towary produkcji rodzimej, w tym rolne. Zjawisko to pogłębia kryzys gospodarczy w Polsce i pogarsza sytuację producentów rodzimych, grozi zamarciem całych gałęzi produkcji przemysłowej i upadkiem rolnictwa a także powoduje wzmożony drenaż dewiz z Polski. Stronnictwo Narodowe, które opowiada się za polityką gospodarczą pobudzającą rozwój produkcji rodzimej, domaga się wprowadzenia odpowiednich ceł importowych nie tylko na towary rolne ale dla ochrony całego rynku wewnętrznego. Jednocześnie Stronnictwo Narodowe wzywa wszystkich rodaków, aby dokonując we własnym zakresie wyborów konsumpcyjnych kierowali się potrzebą ochrony rodzimego wytwórstwa: „kupujmy tylko polskie towary!”.

Janusz Lewandowski – Aaron Langman jeden z ideologów totalnej wyprzedaży Polski. Fot. padre.info.pl

Pierwszy minister przekształceń własnościowych Waldemar Kuczyński z Unii Wolności, szybko odszedł, bo wraz z premierem Tadeuszem Mazowieckim w grudniu 1990 r., ale zdążył przygotować ustawę o restrukturyzacji i prywatyzacji, i przygotował przedpole dla swojego następcy Janusza Lewandowskiego z KLD, potem UW, obecnie PO, ministra w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego (1991) i Hanny Suchockiej (1992-1993). To Lewandowski stał się znakiem firmowym prywatyzacji, zarzucano mu potem wielokrotnie łamanie prawa przy przekształceniach własnościowych, zaniżanie wartości sprzedawanych zakładów. Do sądu trafiła sprawa prywatyzacji dwóch krakowskich spółek: Techmy i KrakChemii, ale po wielu latach i kilku procesach obecnego eurodeputowanego PO uniewinniono.

Przesądzającym wszakże na pokolenia skutkiem planu było stworzenie możliwości przeprowadzenia prywatyzacji majątku państwowego w formule latynoamerykańskiej w postaci wyprzedaży, aż do skali rozbioru gospodarczego, enklaw nowoczesności i rentowności zagranicznym korporacjom za 4,5 -5% ich wartości odtworzeniowej, jak to oszacował Kazimierz Z. Poznański (K. Z. Poznański, Wielki przekręt. Klęska polskich reform, Warszawa 2004).

ONZ, New York – 3.X.2011 – George Soros i Jeffrey Sachs. Fot. MG

Niemiecko-Amerykański publicysta F. William Engdahl pisze w swoim artykule „Krótka historia korupcji – gdy miliarderzy uprawiają politykę”: „Kto zna historię fundacji Sorosa – Open Society Fundation w Europie Wschodniej i na całym świecie od końca lat 90-tych, ten wie, że rzekome filantropijne projekty promujące demokrację z lat 90-tych w Polsce, Rosji lub na Ukrainie umożliwiły Sorosowi dosłownie splądrowanie byłych krajów komunistycznych. Wspierał go wtedy Jeffrey Sachs, profesor na Harvardzie, który namówił post-sowieckie rządy do natychmiastowej zamiast stopniowej prywatyzacji i otwarcia na wolny rynek”.

Na ironię losu zakrawa fakt, że dopiero dwa lata temu spłaciliśmy dług Gierka, zaciągnięty głównie na mieszkalnictwo i przemysł, który został zniszczony lub sprzedany po 1989 r.

Według zapewnień Balcerowicza, bezrobocie związane z prywatyzacją i restrukturyzacją przemysłu miało wynosić tylko 400 tys. Na koniec 1990 r. bezrobocie wzrosło w ciągu roku z zera do około 1,1 mln, a stopa bezrobocia wynosiła 6 proc., następnego roku bezrobocie wynosiło już 11,5 proc., w 1993 r. 15,7 proc., w 1994 r. 16 proc. Polaków było bez pracy. W marcu 2012 r. stopa bezrobocia wynosiła 13,3 proc. a na początku 2013 r. już ponad 14 proc. i rośnie. Tyle statystyki, ale w rzeczywistości prawie 5 mln Polaków było bez pracy. Brak perspektyw dla młodych ludzi, choćby uzyskanie jakiejś pracy, niekoniecznie zgodnej z posiadanym wykształceniem, czy kwalifikacjami. Ponad 2 mln młodych Polaków pracuje w Anglii, Irlandii i Szkocji, Norwegii w Niemczech i Finlandii. Czy taka ma być przyszłość Polaków? Jest to skandal! Na miejsce Polaków (tania siła robocza) sprowadza się Ukraińców, którzy pracują za jeszcze mniejsze pieniądze niż Polacy.

 

 

NATO w Polsce

 

Oficjalne powitanie amerykańskich żołnierzy w Polsce. Przemawia premier Beata Szydło. Fot. za polskieradio.pl

Polska jest w NATO. Jesienią 1993 r., po 49 letnim pobycie, pożegnaliśmy wojska sowieckie, które stacjonowały w Polsce wbrew narodowi polskiemu, i po 24 latach wolności, na własną prośbę, witamy wojska amerykańskie. Tylko że w tej sprawie, naród nie miał nic do gadania, bo decyzja został podjęta ponad narodem, w lożach masońskich. W tak ważnej sprawie powinno odbyć się referendum. 14 stycznia 2016 r. odbyło się w Żaganiu oficjalne powitanie amerykańskich żołnierzy z III Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej w Polsce. Beata Szydło podkreśliła, że przybycie wojsk USA to wielkie święto dla Polski. Powiedziała: „To wielki dzień, kiedy możemy na polskiej ziemi powitać żołnierzy amerykańskich, reprezentantów najlepszej, najsilniejszej i najwspanialszej armii świata”. Pobyt wojsk amerykańskich w różnych państwach zabezpiecza CIA, również w Polsce. Czy Polskę czeka taki sam los, jakiego doświadczyły Włochy i Turcja?

W wywiadzie udzielonym 8 czerwca 2014 r. dla wPolityce.pl Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział: „Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja”. Zmierzamy ku cywilizacji turańskiej.

 

Przeczytaj: Część IV.

 

Stanisław Bulza

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.05.13.

 

Autor: Stanisław Bulza