Idea państwa a nasze zdrowie.


Z cyklu: ”W-138, W-139, Listy do wnuczka”.

Pierwszym krokiem w kierunku dojścia do prawdy jest informacja. 
Kochany Wnuczku!
Opowiem Tobie o tym, jak systematycznymi działaniami niszczono Naród, tworząc luźne grupy interesów. Uderzenie przyszło z najmniej spodziewanej strony, to znaczy niszczenie Polski zaczęło się od edukacji, którą zmieniono na tresurę.
Od 1773 roku mieszkańcy terenów obecnie pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem, nie posiadają własnych ośrodków naukowych, ani tym bardziej oświatowych. W wieku XVIII i XIX oświatą w Polsce zarządzał Wiedeń, Berlin i Petersburg. Tak było formalnie. Prawda jest natomiast taka, że od 1773 roku, a więc od czasu, kiedy Dupont założył w Polsce Komisję, zwaną Edukacji Narodowej, oświata w Polsce podlegała City of London Corporations, czyli państwu istniejącemu od 1320 r.  O państwie tym w Polsce się nawet nie wspomina. Już sam fakt wymazania tych informacji z polskich podręczników dobrze świadczy o prowadzonej przez tych agentów kreciej robocie w naszym państwie.
Proszę zauważyć, że w polskich podręcznikach jako jeden z głównych autorytetów tej Komisji, występuje niejaki Hugo Kołłątaj, przedstawiany jako ksiądz. I pomimo faktu, że brak jakichkolwiek dokumentów, zarówno w naszym kraju, jak i w Wiedniu, czy Rzymie, aby osobnik ten kiedykolwiek uczęszczał do jakiegokolwiek seminarium duchownego, czy otrzymał jakiekolwiek święcenia, nie przeszkadza to obecnemu Episkopatowi nadal zgadzać się na to oszustwo. Należy podkreślić, że po 1989 roku nie przeprowadzono dekomunizacji i ujawnienia agentów w Kościele.
W Polsce obecnej jakoś zapomniano o tym, że tytuły naukowe także nadawały te trzy mocarstwa aż do 1920 roku. Po uzyskaniu wolności żadnej zmiany warty nie było. Czyli, tak jak ich „wyedukowano” za przysłowiowego cara, tak nadal oświecali młodzież. Podam typowy przykład potwierdzający powyższą tezę.
W 1926 niejaki Ginet-Selman zwany w Polsce Piłsudskim dokonał przewrotu politycznego, czyli mówiąc wprost, puczu wojskowego, obalając legalny rząd. Dokonał tego puczu za 800 000 funtów otrzymanych od City of London Corpotations. Ta cała masa trolli intelektualnych opracowała do tego puczu ideologię. Już w latach 30-tych ubiegłego wieku dezinformowali społeczeństwo opowiadaniami, jaki to „święty” mąż ten naczelnik, w trosce o polskie interesy musiał dokonać przewrotu, ponieważ posłowie rzekomo nie mogli się dogadać.
A prawda jest wyjątkowo prosta.
Ginet – Selman – Piłsudski był agentem angielskim od  lat 90 – tych XIX wieku. Do wywiadu angielskiego wciągnął go jego brat Bronisław. Ginet – Selman – Piłsudski, był także agentem cesarstwa pruskiego oraz cesarstwa japońskiego. Ot, taki międzynarodowy agent wpływów. Do Warszawy w 1918 roku przywiózł go z Prus podobno ten sam oficer, który przewoził Lenina – Goldmana do Petersburga półtora roku wcześniej. Niemiecka Rada Regencyjna w Warszawie od razu mianowała go Naczelnikiem, czyli głową polityczną powstającego państwa.
Jeden z pierwszych dekretów tego agenta pruskiego, jakim był Lenin – Goldman, było podjęcie walki z powstającym państwem polskim. Kolejnym dekretem tego agenta było wyznaczenie dożywotniej pensji dla każdego niemieckiego żołnierza, który przejdzie do tworzącej się Armii Czerwonej oraz awans o jeden stopień. Przypominam, że Kijowa, tego miasta, które otrzymało prawa miejskie od króla polskiego w 1492 roku, bronił w 1920 roku gen. niemiecki Keller. Generał Rydz-Śmigły, który je zdobywał, opisywał walki jako zacięte. Najlepszym dowodem zaciętości walk jest śmierć gen. Kellera. Generałowie rzadko giną na polu walki.
Ginet-Selman-Piłsudski robił co mógł, aby dać tej nie tylko z nazwy, Czerwonej Armii, szanse. Jak opisuje płk Krzeczunowski w swoich pamiętnikach, „naczelnik” co chwilę zmieniał dowódców frontu, uniemożliwiając przygotowanie i przeprowadzenie ofensywy. Dopiero rozkaz gen. Rozwadowskiego o konieczności internowania wszystkich Żydów łącznie z pisarczykami, na początku maja 1920 roku,  pozwolił przejść Armii Polskiej do ofensywy. Akcja Tuchaczewskiego była skorelowana z Prusakami, którzy w tym samym czasie uderzyli na Polskę z zachodu. Ślązacy jednak woleli pozostać przy Polsce i w wyniku powstań przyłączyli Górny Śląsk do Rzeczypospolitej. Na Górnym Śląsku pozostały kopalnie i huty właścicieli – czyli City of London Corporation. Kilka lat trwały przygotowania i dzięki puczowi wojskowemu, w maju 1926 roku odzyskali swoje fabryki i kopalnie.
Jednym z pierwszych dekretów tego pożal się Panie Boże „naczelnika” była prywatyzacja fabryk na Śląsku.
Mało tego, chcąc się odwdzięczyć za nominacje, pozwolił na prywatyzację dopiero co utworzonego przez Grabskiego Narodowego Banku Polskiego. Bank Polski przejęła korporacja Rothschilda. W ten prosty sposób pozbawił kolejne rządy możliwości emisji pieniądza. Nie jest to nic nowego.
W 1990 roku Husejn napadł na Kuwejt i zdobył go. Przyczyna była bardzo prosta. Jakaś tam mało znana firemka od strony Kuwejtu podkopała się do największego irackiego zbiornika z ropą i bezczelnie rozpoczęła jego eksploatację. Husejn, stary agent CIA, po uzyskaniu zgody swoich mocodawców rozpoczął akcję. Biedak nie wiedział, że za sprawą kryje się sam Rockefeller. Nie piastował on w USA w owym czasie żadnych stanowisk państwowych. Rockefeller był tylko członkiem Parlamentu City of London Corporation.
Nie trzeba było długo czekać, ponieważ już po ok. 6 miesiącach międzynarodowa koalicja zaatakowała Irak i wyrzuciła go z Kuwejtu. Nie miało żadnego znaczenia, że Irak nigdy nie zagrażał USA. Pentagon po prostu wykonał polecenie City of London Corporation. Pretekstem było szukanie jakiejś tam broni. Do tego cyrku nawet zaangażowano polskich żołnierzy, którzy rzekomo znaleźli jakoweś rakiety.
Czyli, podobnie jak w 1920 r., to City walczyło w obronie swoich interesów. A że przy okazji zamordowano ileś tam tysięcy Persów. A kogo to obchodzi?
Ale mamy problem:
skoro te informacje są jawne, to dlaczego tylko w polskich podręcznikach o nich się nie wspomina?
skoro te informacje są jawne, to dlaczego „polscy” historycy je przemilczają?
 – skoro te informacje są ogólnie dostępne dla ciekawskich, to dlaczego z Selmana – Gineta – Piłsudskiego robi się bohatera „narodowego”? Inna rzecz, że jakiego narodu, skoro Rzeczpospolita była zbiorem co najmniej 4 narodów? Sam musisz sobie na te pytania odpowiedzieć, Dobry Człeku.
Podobnie w okresie rzekomego komunizmu po 1944 roku nic nie wolno było pisać o obozach koncentracyjnych dla Polaków w Anglii. Co niektórzy wspominali, o jakiś obozach, ale rzekomo tworzył je gen. Sikorski dla opozycji. Nie znam żadnego kraju na całym Bożym Świecie, gdzie jakiś najemnik mógłby tworzyć obozy koncentracyjne bez wiedzy i zgody rządu danego kraju. Dr Majewski doskonale opisuje w swoich pamiętnikach stan zdrowia pobitych żołnierzy w takim obozie na Wyspie Węży.
Odwrotnie, po 1989 roku i rzekomym zrzuceniu komunizmu, nadal nie wolno pisać o Mordach na Morzu Białym polskiej inteligencji. Nad wszystkim trzymają swoją łapę wyszkoleni agenci wpływów czasami nazywani historykami.
Już Bertrand Russel stwierdził:
„Celem edukacji powinno być zniszczenie wolnej woli, tak aby uczniowie po ukończeniu szkoły nie byli zdolni przez resztę swojego życia do myślenia, lub działania innego niż to, które można nazwać poprawnym politycznie na danym etapie”. 
W celu przyspieszenia tego procesu indoktrynacji, po 1989 roku wprowadzono w Polsce w edukacji system testowy. Ogłupianie dosięga szczytów. Burza irracjonalizmu składa się z trzech czynników: cenzury lub tajności, czyli utajniania informacji. Typowym przykładem w Polsce jest epidemia prawdziwa wydawania aktów prawnych przez tzw. elity rządowe. Podobno rządowe i samorządowe placówki wydają rocznie powyżej 27 000 aktów prawnych. Przeciętny obywatel nie ma możliwości nawet przekartkowania tylu stron papieru w okresie jednego roku. A przecież oni w następnym roku wyprodukują nowe 27 000 aktów prawnych, lub nawet więcej. Dlatego uknuto śmieszny slogan: „Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania”. Proszę zauważyć, że żaden rząd od 1920 roku nie wprowadził do szkół podstawowych przedmiotów np. propedeutyki prawa, czy wstępu do prawodawstwa. Możemy więc przyjąć, że albo aktorzy sceny politycznej występujący w sztuce napisanej w City of London Corporation zupełnie nie rozumieją tego co robią, albo celowo działają nad ogłupianiem lokalnego, mniej wartościowego społeczeństwa.
Musimy rozważyć samo pojęcie państwa. Otóż państwo to obszar zamieszkały przez ludność posiadającą wspólną pamięć historyczną, złączonych mową i tradycjami. Ludność ta tworzy zbiory polityczne, umożliwiające jej wspólne podejmowanie działań, mających zapewnić jej ochronę zarówno przed wrogiem zewnętrznym, jak i klęskami ekologicznymi.
Zastanówmy się, czy po 1944 roku istniało u nas tak zdefiniowane państwo. Przymusowy pobór rekruta, oderwanie młodych ludzi od nauki i pracy, nie służyły umacnianiu danego państwa. Wojsko był podporządkowane Układowi Warszawskiemu, czyli Moskwie. Można łatwo sprawdzić, że wydawane w owym czasie podręczniki gloryfikowały „Wielkiego Brata”. Z punktu historyczno – politycznego zawsze na czele państwa stał namiestnik reprezentujący obce interesy.
Płk NKWD – Bolesław Bierut alias Iwaniuk, alias…
Wiesław Gomułka agent Kominternu do 1932 roku
Edward Gierek agent Kominternu sprzed wojny
Piotr Jaroszewicz, generał Informacji Wojskowej córki GRU, jedna z najbłyskotliwszych karier wojskowych. W 1943 roku nauczyciel wiejski, wstępuje do Dywizji Kościuszkowskiej, a w kilka lat potem jest generałem. Napoleon to szczeniak przy „naszym” generale.
Okres hunty wojskowej, wiadomo, na czyje zlecenia działał Jaruzelski – Wolski – Margules – Słuckin etc.
Potem przefarbowane osobniki, które już powinny być społeczeństwu znane.
Mazowiecki alias Icek Dickman, Kwaśniewski alias Stolcman, Buzek alias Docent itd. Ostatnio nawet Sejm coś tam o tym osobniku uchwalił????
Sam musisz sobie odpowiedzieć na proste pytanie w jakim celu.?
I to owi osobnicy tworzyli poprzez akty prawne nowe elity intelektualne, nadając stopnie profesorskie wybranym trollom. Przykładowo: taki Jaruzelski – Słuckin w pierwszym roku stanu wojennego nadał ponad 1320 osobom tytuł profesora. Wg definicji profesorem mogła być osoba, która albo obaliła jakąś starą teorię albo stworzyła nową. Mamy prawie brygadę profesorów, a proszę mi pokazać jedną nową teorię, lub wynalazek powstały w tamtym okresie?
 21.V. 2017 r

 

    *    *    * 

 
 
Edukuj i informuj całe masy ludności..
Oni są jedyną pewną formą przetrwania naszej szeroko rozumianej wolności
 
 
 
 
 
Kochany Wnuczku!
 
Obowiązkiem państwa jest zabezpieczenie ludności przed tzw. warunkami środowiskowymi. Od 1968 roku wiadomo, że na statystycznego Polaka przypada mniej wody pitnej aniżeli na mieszkańca Egiptu. Od pół wieku żaden z tych rządów warszawskich [G.Braun] nie przeprowadził prac zabezpieczających zatrzymywanie wody po wiosennych roztopach. Od 1989 roku stan wałów przeciwpowodziowych uległ drastycznemu pogorszeniu. Nie kto inny, tylko p. prof. Balcerowicz alias Aaron Bucholz, zlikwidował strażników wałowych. W 6 lat później mieliśmy największą powódź po wojnie. Wcześniejsza taka duża powódź była spowodowana przez huntę wojskową w 1981 roku.
Jest faktem bezdyskusyjnym, że osoby zajmujące się tworzeniem programów nauczania, mają ogromny wpływ na to, jakie cele i jakimi metodami będą realizowane. Jeżeli rzeczywisty cel jest ukryty przed tymi, którzy są poddawani obróbce, to mamy do czynienia z manipulacjami. Nauczono nas nazywać to propagandą.
Proszę zauważyć, chociaż od prawie 28 lat nie graniczmy z Rosją, to polskojęzyczne gazety niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem, w czasie wojny zwane „gadzinówkami”, cały czas nas straszą atakiem złego czekisty Putnia. 
Wyjaśniam, że prasa amerykańska już kilkakrotnie podawała, że ten osobnik to obecnie już tylko matrioszka. Od Rosji dzielą nas zarówno państwa bałtyckie, Białoruś i ten dziwny twór, nie uznawany nawet przez ONZ, jakim jest Ukraina. Innymi słowy, gdyby ten Putin chciał kogokolwiek atakować, to musiałby najpierw wejść na terytoria innych państw. Przypomina mi to podobne zagrożenie, jakim dla USA była Persja. 
Proszę samemu przeanalizować prasę: wszędzie ruski czekista, opowieści z okresu okupacji sowieckiej itd. Czyli wyraźnie jest to tresowanie polskiego mięsa armatniego do nowej wojenki. 
Grupa ludzi, która może zablokować dostęp do informacji o danym wydarzeniu, jest w stanie tak manipulować wiadomościami na ten temat, żeby to pasowało do jej potrzeb.
Każde kłamstwo powtarzane odpowiednio długo, zacznie uchodzić za prawdę. W tym celu wymyślono owe miesięcznice smoleńskie. Cała sprawa ma się utrwalić w pamięci jak największej liczby osób. City of London Corporation potrzebne jest tylko świeże mięso armatnie do swoich rozgrywek.
Przypomnę, nas cały czas straszy się Rosją, a nikt z tzw. gadających głów telewizyjnych nie wspomniał, że tak naprawdę to oni się biją głównie o KOLTAN. I tutaj zostawię Ciebie, Drogi Czytelniku, sam poszukaj sobie informacji na temat Koltanu i Redonu.
 
Szkolenie jest bardzo skuteczne, ponieważ opiera się na tzw. eksperymencie Milgrama. Pan ten odkrył niepokojącą prawidłowość. Okazało się, że dwie trzecie ludzi na świecie, nawet tych najbardziej przyzwoitych, jest w stanie zamordować, nawet najbliższych, jeżeli takie polecenie otrzymają z góry. W tym celu programy szkolne ulegają ciągłej „ewolucji” w kierunku lepszej tresury. Proszę zauważyć, jakie osoby wybiera się na stanowiska tzw. rządowe, czy doradców rządowych, a to jakiegoś małolata, a to wiejską nauczycielkę, czy lekarza z POZ. Już Gołas śpiewał, że wyżej nerek nie podskoczy nikt. Trudno więc od takich ludzików wymagać samodzielnego myślenia, czy opracowania jakichkolwiek planów. Oni mogą tylko wykonywać polecenia. Niestety, nie zawsze docierają one na czas.
 
Przykładowo, jeszcze rok temu p. Minister Radziwiłł twierdził, że nie ma medycznej marihuany. A po roku jak okazało się, że największym eksporterem tego leku jest Izrael, to nagle zniknęły obawy przed stosowaniem jej w Polsce. Podobnie p. M. Posobkiewicz, robiący za Głównego Inspektora Sanitarnego, we wszystkich swoich wypowiedziach posługuje się tylko kilkoma sloganami, nie znając żadnych współczesnych opracowań naukowych. Opiera się tylko na gazetowych newsach. Konkretnie: nie wie ten biedny inaczej człowiek, że akcja WHO szczepienia przeciwko polio dzieci w Indiach w 2012 roku zaowocowała „wytworzeniem” aż 61 500 kalek. Normalnie w Indiach na polio chorowało ok. 200 dzieci. Tak, tak, właśnie po rzekomo bezpiecznych i dokładnie przebadanych szczepionkach „stworzono” armię inwalidów, oczywiście żadnych odszkodowań dla kalek nie będzie. Żaden z urzędników WHO odpowiedzialnych za tę tragedię, nie poniósł odpowiedzialności. Oni wszyscy mają immunitet.
Podległe GIS instytucje naganiają do szczepień przeciwko odrze w sytuacji, kiedy wyjaśniono, że nie ma żadnych dowodów na istnienie wirusa odry. Udowodnili to biegli przed Sądem Najwyższym w Niemczech przed 2 laty. Opisywana i szeroko nagłaśniana epidemia odry w Kalifornii dotyczyła dzieci szczepionych. Tylko 14% nie było zaszczepionych. Cała reszta otrzymała komplet szczepień.
W ogóle coraz bardziej uwidacznia się fakt braku kadr w PiS, czyli obecnym Rządzie. Stanowiska obsadzane są wg starej zasady:  Nie matura, lecz chęć szczera czyni z ciebie… ministra, dyrektora…etc. Obecny GIS został przecież mianowany przez złą Platformę. Co prawda, nie można się dziwić p. Posobkiewiczowi, ponieważ jego macierzysta uczelnia miała i ma problemy kadrowe. W ostatnim egzaminie lekarskim na trzech studentów jeden oblewał. Nie jest to nic niezwykłego. 
 
Jak wiadomo, najlepiej zapoznać się z organizacjami przestępczymi na stronach Departamentu Stanu.
Cóż my tam znajdujemy? 
Firma Merck Sharp&Dohme została ukarana z 2007 roku kwotą 4.5 miliarda dolarów, w 2011 roku dołożono jej kolejne 950 milionów. 
GSK: ostatnia kara 3 miliardy dolarów. GSK to ta sama korporacja, która zniszczyła drogą oszustwa i łapówkarstwa, o czym pisałem, dr Wakefielda. 
Sanofil – Aventis ostatnia kara w USA tylko 100 milionów dolarów, 
Novartis – ostatnia większa kara w USA to 422,5 miliona dolarów. 
Pfizer – ostatnia większa kara w USA to tylko 55 milionów dolarów.
Te właśnie firmy, dziwnym trafem, mają monopol na informację medyczną w Polsce. Na co idą pieniądze tych firm?
Okazuje się, że np. z ok. 2.4 miliarda dolarów aż 1.8 miliarda szło na bezpośrednie łapówki, a tylko 75 milionów na badania naukowe. Nie muszę tłumaczyć, że te kary muszą sobie koncerny odbić. 
 
A na kim najlepiej sobie to odbijać? 
No oczywiście zgadłeś, Czytelniku, na przymusowych sczepieniach. 
Nie kto inny, tylko p. dr Radziwiłł wydobył ponad 160 milionów na nikomu, do niczego niepotrzebną szczepionkę przeciwko pneumokokom, czyli pospolitej dwoince zapalenia płuc, chorobie XIX wieku. I to w sytuacji oczekiwania na operacje np. zaćmy ponad 2 lata, z powodu rzekomego braku pieniędzy.
 
Co nam szykuje rząd warszawski? 
Szykuje nam wprowadzenie podatku katastralnego, czyli chce wprowadzić zasadę podwójnego opodatkowania. W 1990 roku, jak zaczęto wprowadzać do obiegu pojęcie podatku katastralnego, to nawet prawnicy nie bardzo się orientowali o co chodzi. Od 2012 roku podobno wszelkie przepisy są już gotowe i tylko czekają na ustawę. Dlaczego to jest sprzeczne z obowiązującym prawem? Ponieważ jeżeli ktoś całą pensje przepije, to jest dobry obywatel, ponieważ daje zarobić urzędnikom na akcyzie i wacie. Jeżeli natomiast żyje oszczędnie i po latach zbuduje wymarzony dom, to rząd mu natychmiast przysoli takim podatkiem, że po 50 latach ten jego dom będzie go kosztował dwa razy więcej. Przecież w tym celu po „przemianach” wprowadzono wykup mieszkań, ponieważ po wprowadzeniu podatku katastralnego będzie można oskubać tych frajerów, co kupili mieszkania po raz drugi.
Otrzymałem e-maila następującej treści:
…….Kataster (podatek katastralny) będzie w Polsce wprowadzony – stawki są juz znane 0,5 % wartości od mieszkań, 1% od domów, 3% od nieruchomości wykorzystywanych na działalność gospodarczą, i 5% od niezabudowanych działek budowlanych. Podatki od nieruchomosci zatem wzrosną o około 10- 20 razy. Za domek płacimy dziś ok 300 złotych, a będziemy płacić około 5.000 PLN.
 
Tak więc wymienione przeze mnie przykłady unaoczniają fakt, że obecnie Polska jest tylko kondominium koncernów ponadnarodowych zrzeszonych w City of London Corporation. 
 
Rady Starego Dochtora.
Coraz większym problemem wśród społeczeństwa jest występowanie niedoborów żelaza. Bez wątpienia winna temu stanowi rzeczy jest przetworzona żywność i dodatki chemiczne dodawane do niej. Jak wiadomo, Główny Inspektor Sanitarny nie zajmuje się badaniem zawartości pestycydów, np. Randapu w żywności. On ma o wiele bardziej interesujące zajęcie – ściganie rodziców nieszczepiących swoich dzieci.
W  księgach można znaleźć mieszanki ziołowe, pozwalające nie tylko na zapobieganie takiej anemii, ale i jej leczenie.
Należy przygotować:
  • korzeń mniszka lekarskiego,
  • liście pokrzywy,
  • kwiat głogu,
  • owoce róży,
  • pięciornik kurze ziele,
  • liść orzecha włoskiego,
  • kwiat róży tarniny.
 
Bierzemy po ok. 20.0 gram ziół i  mieszamy je w dużym słoju. Codziennie rano, czy wieczorem wsypujemy łyżkę tak zmieszanych ziół do kubka, zaparzamy, przykrywamy mufką albo ręcznikiem i po ok. 30 minutach wypijamy. Dzieciom można ten napój posłodzić miodem. 
C.B.D.O.
Polecam na You Tube:

 

Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdańsk, 17 maja 2017 r.

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

  • Zdjęcie tytułowe: Dr Jerzy Jaśkowski, autor artykułu. Fot. You Tube / Wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2
, 2017.05.23.
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski