Ponad 300 w USA i 200 w UE burmistrzów podpisało zobowiązanie akcji AJC do zwalczania antysemityzmu z zerową tolerancją.


Ostatnio ponad 300 amerykańskich i 200 europejskich burmistrzów podpisało się pod akcją prezydenta AJC przeciwko antysemityzmowi. Burmistrzowie zobowiązali się do działania przeciwko antysemityzmowi z zerową tolerancją, dokładnie analizować przypadki antysemityzmu, pracować nad poszerzeniem świadomości społecznej o konieczności przeciwstawiania się antysemityzmowi, a zapewnienie bezpieczeństwa społeczności żydowskich podjęli się traktować priorytetowo.

Pod koniec marca br. American Jewish Committee  (AJC) – Komitet Żydów Amerykańskich – pozarządowa organizacja amerykańskich Żydów, mająca już swoje siedziby w Europie – w Niemczech (Berlin), Belgii (Bruksela), Francji (Paryż) i Włoszech (Rzym) – otworzyła również swoje biuro w Warszawie.

Na gali otwarcia w gmachu Muzeum Historii Żydów Polskich minister Wojciech Kolarski odczytał list do uczestników skierowany przez prezydenta Andrzeja Dudę, który za oficjalną stroną Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej poniżej cytujemy:

   *   *   *

Poniedziałek, 27 marca 2017

List prezydenta do uczestników uroczystego otwarcia biura American Jewish Committee Central Europe

Organizatorzy i Uczestnicy gali otwarcia biura

                                                                       American Jewish Committee Central Europe

                                                                   Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

                                                                       w Warszawie

Ekscelencje, Dostojni Goście, Panie i Panowie!

Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, przybyłych na galę z okazji otwarcia biura American Jewish Committee Central Europe w Warszawie. Słowa szczególnego powitania kieruję do przedstawicieli tej zasłużonej organizacji. Cieszę się, że wybrali Państwo stolicę Polski na miejsce, z którego aktywność AJC będzie promieniować na cały nasz region.

Dostrzegam głęboką symbolikę w fakcie, że dzisiejsza uroczystość zbiega się w czasie z początkiem obecności sił NATO w naszym kraju.

W okresie, kiedy Polska – odzyskawszy suwerenność po upadku systemu komunistycznego – zabiegała o przyjęcie do Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego, to w American Jewish Committee znaleźliśmy cennego sprzymierzeńca. Państwa poparcie dla naszych aspiracji przechowujemy we wdzięcznej pamięci.

Teraz zaś z radością i satysfakcją witamy na polskiej ziemi zarówno żołnierzy armii amerykańskiej, jak i reprezentantów AJC. Jestem przekonany, że w ten sposób dodatkowo umacnia się współpraca transatlantycka, której Polska zawsze była i jest gorącym orędownikiem i ważnym uczestnikiem.

Uważam również za znamienne, że obecna gala odbywa się w gmachu wspaniałego Muzeum Historii Żydów Polskich. To instytucja ogromnie istotna dla zachowania prawdy o wspólnej historii obu naszych narodów. W atrakcyjny, nowoczesny sposób ukazuje ona dzieje naszej Ojczyzny, która przez wieki była dla Żydów ziemią Polin – gościnnym, bezpiecznym domem.

Tę wyjątkową wspólnotę polityczną, którą nazywamy Rzeczpospolitą Przyjaciół, unicestwiła agresja nazistowskich Niemiec i przeprowadzony przez hitlerowców Holokaust. Ale nawet mimo nieludzkiego terroru, zbrodni i masowej eksterminacji łącząca nasze narody solidarność ocalała.

Dzisiaj znów razem budujemy wspólną pomyślną przyszłość i razem czcimy pamięć naszych wspólnych, polskich i żydowskich bohaterów. A wiedza o tym, co wydarzyło się na naszej ziemi podczas II wojny światowej i okupacji niemieckiej, upowszechnia się w świecie także dzięki staraniom American Jewish Committee. Liczę na to, że w tej bardzo ważnej sprawie obrony dobrego imienia Polski i prawdy historycznej będziemy nadal skutecznie działać razem.

Wszystkim osobom, dzięki pracy których AJC Central Europe oficjalnie inauguruje dzisiaj działalność, składam wyrazy uznania i gratulacje. Życzę Państwu powodzenia i wielu sukcesów. Niechaj dzięki wspólnym wysiłkom umacnia się przyjaźń i rozwija współpraca między naszymi narodami.

Z wyrazami szacunku i sympatii
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
 
Andrzej Duda

Komitet Żydów Amerykańskich – American Jewish Committee  (AJC – Global Jewish Advocacy) – powstał w roku 1906 z siedzibą w Nowym Jorku. Na swoim portalu organizacja informuje, że jej misją jest poprawa dobrobytu narodu żydowskiego i Izraela, a także promowanie praw człowieka i wartości demokratycznych w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.

AJC na swojej stronie pisze, że dużą wagę poświęca przeciwdziałaniu narastającej  fali antysemityzmu w Europie. Dlatego też w Parlamencie Europejskim, w obecności urzędników rządowych, dyplomatów i przywódców społeczności z całego kontynentu AJC wydało sześciopunktowy plan szczegółowo przedstawiający konkretne działania, jakie muszą podjąć rządy i przywódcy.

Dalej czytamy, że AJP wywiera także presję na administrację i Kongres Stanów Zjednoczonych, a także samorządy lokalne, aby powstrzymały narastający antysemityzm w Europie.

W odpowiedzi na propozycję AJC, członkowie Kongresu utworzyli dwustronną Grupę Roboczą ds. Antysemityzmu w celu globalnego zwalczania antysemityzmu. zwalczania  globalnie…. – czytamy na portalu.

Jednocześnie podpowiadają aby wywierać presję na swoich przedstawicielach do aktywnej działalności przeciwko antysemityzmowi.

Ostatnio ponad 300 amerykańskich i 200 europejskich burmistrzów podpisało się pod akcją prezydenta AJC przeciwko antysemityzmowi. Burmistrzowie zobowiązali się do działania przeciwko antysemityzmowi z zerową tolerancją, dokładnie analizować przypadki antysemityzmu, pracować nad poszerzeniem świadomości społecznej o konieczności przeciwstawiania się antysemityzmowi, a zapewnienie bezpieczeństwa społeczności żydowskich podjęli się traktować priorytetowo. [za: ajc.org]

 

*   *   *

 

Poniżej fragment artykułu Grzegorza Brauna na POLSKA NIEPODLEGŁA z 15 maja 2017 o narastającej presji społeczności żydowskiej w temacie roszczeń majątkowych:

 

OSTATECZNE BANKRUCTWO „RZECZYPOSPOLITEJ PRZYJACIÓŁ”

W kolejnej fazie nagonki przeciwko Polsce w sprawie roszczeń majątkowych Żydzi mają oddanych sojuszników w UE i oficjalny patronat USA. Brukselska konferencja na ten temat oznacza spektakularne bankructwo dotychczasowej dyplomacji uników i historycznych urojeń w stosunkach polsko-żydowskich. Tymczasem warszawscy politycy kontynuują w tej sprawie politykę chowania głowy w piasek, a propagandyści tradycyjnie nabierają wody w usta.

Roszczenia żydowskie, choć pozbawione jakichkolwiek rzeczywistych podstaw prawnych, historycznych czy logicznych, jednak wracają – i to „z siłą wodospadu” (by tak rzec, zapożyczając obrazowe porównanie ze starej reklamy jednego ze środków czyszczących). Na brukselskiej konferencji Europejskiego Instytutu Dziedzictwa Shoah (ESLI) poświęconej sprawie „mienia ocalonych z Holokaustu” Polska wskazana została oskarżycielskim palcem – jako główny winowajca przywłaszczeń i zaniechań, innymi słowy: jako bezwzględny rabuś i bezczelny paser usiłujący uniknąć odpowiedzialności. Aby było zupełnie jasne, że to nie żarty – w charakterze żyranta tej wersji historii wystąpił specjalny delegat rządu amerykańskiego. Jeśli się komuś naprawdę zdawało, że przez zaklinanie rzeczywistości politpoprawnymi frazesami doprowadzi do uchylenia wyroku wydanego na Polskę przez organizacje diaspory i państwo żydowskie – to sprawa ostatecznie się wyjaśnia.

Na nic zatem kolejne szopki „dialogu i pojednania” – na nic „dni judaizmu” i wyprawy „ad limina” do Tel Awiwu i Nowego Jorku. Na nic wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem i kosztowna erekcja Muzeum Historii Żydów POLIN. Na nic ahistoryczna retoryka „Rzeczypospolitej przyjaciół” prezydenta Dudy, Orzeł Biały dla Szewacha Weissa i kwiaty na grobie Jonatana Netanjahu. Na nic systematyczna wyprzedaż prawdy historycznej i manifestacyjny konformizm względem antyantysemickiej narracji w przemówieniach premier Szydło i prezesa Kaczyńskiego. Na nic kiczowate urojenia z Berkiem Joselewiczem pod Kockiem i Jankielem w Soplicowie; na nic apoteoza Karskiego i licytowanie się na „sprawiedliwych wśród narodów”. Na nic wszystkie rocznicowe szopki i żenada z żółtymi narcyzami w klapie. Na nic serwilizm, asekuranctwo i wazeliniarstwo MSZ, na nic „strategiczne partnerstwo” i „specjalne relacje” MON; na nic nawet pomocna dłoń ministra Macierewicza dla Teatru Żydowskiego. Na nic umizgi ks. dr. Rydzyka w ambasadzie Izraela i serdeczności z fałszywymi przyjaciółmi w rodzaju Jonny’ego Danielsa. Na nic nieustanne „odcinanie się” i „cięcie po skrzydłach” – na nic rytualne potępienia i pryncypialna krytyka „wszelkich przejawów antysemityzmu”. Na nic wieczne tłumaczenie, że się nie jest wielbłądem. Wszystko to na nic – bo oto zebrani w Brukseli i tak „domagają się”, a Waszyngton „ponagla”.

Cóż na to nasi etatowi specjaliści od „dialogu i pojednania”? Ano nic – jak zawsze udają, że nie ma takiego problemu. Cóż na to polskojęzyczne media? Na wszelki wypadek milczą – nie informują ani o samej konferencji, ani o przedstawionym tam „raporcie”, ani o wystąpieniu specjalnego przedstawiciela Departamentu Stanu Thomasa Yazdgerdi, który nas niniejszym oficjalnie „ponaglił” do wypełnienia zobowiązań przyjętych w tzw. deklaracji terezińskiej (od czeskiego miasteczka Terezin). Chodzi o dokument uznający prawowitość i wolę egzekucji roszczeń i uroszczeń żydowskich, który w 2009 r. sygnował w imieniu Rzeczypospolitej ówczesny szef MSZ Bartoszewski. Mało kto wówczas, poza „wołającym na puszczy” Stanisławem Michalkiewiczem, zwracał publicznie uwagę na nieuniknione, zarówno materialne, jak i polityczne konsekwencje takich działań i zaniechań dyplomatycznych. Dziś widać, jak potężne narzędzie szantażu stanowi owa deklaracja – już jako element prawa międzynarodowego uznawany przez USA i UE….

Przeczytaj cały artykuł ….

 

Źródło: POLSKA NIEPODLEGŁA, 15 maja 2017.

 

Przeczytaj więcej opracowań Grzegorza Brauna na naszym portalu >    >    >   TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.06.02.

 

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane