Musimy zawsze pamiętać, że twórcą tego obozu – zbrodniarzem na niespotykaną skalę było Państwo niemieckie!


apk-artur-loboda-Fundacja-Promocji-Kultury-logoPolityka pozorowana

Organizacja miesięcznic smoleńskich tak bardzo angażuje PiS, że ten nie ma już czasu by zająć się ważnymi problemami Polaków.

I z tego powodu od kilku lat krytycznie się do nich odnoszę.
Jednak między krytyką, a wrogością uzewnętrznianą przez neostalinowską dzicz nazywającą siebie „obywatele RP” – jest ogromna przepaść.
To – co zrobili 10 czerwca „protestanci” z Krakowskiego Przedmieścia – jest rynsztokiem w w bolszewickim wydaniu.
Niechaj sobie PiS organizuje nawet „dziennicę” i każdego dnia robi pochody upamiętniające zmarłych…
jeżeli z tego powodu nie utrudnia mi życia – to ich prywatna sprawa!
Od pewnego czasu zaczynam traktować „miesięczników” jako grupę folklorystyczną.
Ale TO ICH PRAWO do wyrażania własnych potrzeb!

Jednak „miesięcznice smoleńskie” zaczynają mnie irytować z całkowicie odmiennego powodu.
Nawet jak nie chcę – to po nich media lansują parszywe gęby członków KOD, albo innej poststalinowskiej hołoty!
Tego sobie nie życzę i omijam strony z tymi potworami.
Ale mam równocześnie spore wątpliwości – czy to wszystko nie jest obłąkanym spektaklem polityków.

W marcu ubiegłego roku zażądałem od pisowskiego wicepremiera, oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego informacji: czy przeznaczył publiczne pieniądze na patologie – na działalność awanturników poniżających „obrońców krzyża”, na degeneratów z Malta Festival, oraz kłamców fałszujących polską historię i obrażających Naród Polski.
I ten pisowski ŚMIEĆ nie miał odwagi odpisać na moje pytanie zadane w trybie Prawa prasowego. Co jest przestępstwem urzędniczym.
Dzisiaj ten pisowski ŚMIEĆ okłamuje Społeczeństwo mówiąc, że rzekomo „nie da pieniędzy na patologie”.
To pisowskie kłamstwo, bo Gliński te pieniądze dał dużo wcześniej!

Gdy więc widzicie awanturników atakujących osoby modlące się to wiedzcie, że to ludzie finansowani przez Piotra Glińskiego.
O fakcie tym powiadomiłem ponad rok temu zarówno Beatę Szydło – jak też Jarosława Kaczyńskiego.
Oboje nie zareagowali na moje ostrzeżenie.
Wynika z tego – że zawierucha z 10 czerwca 2017 roku jest na rękę PiS, bo ten drogą chaosu prowadzi politykę pozorowaną.

Artur Łoboda
13 czerwca 2017

Za: Polskie Niezależne Media, 13.06.2017

 

*   *   *

 

Czego nie powiedziała Beata Szydło w Oświęcimiu?

Nic tak bardzo nie rozzuchwala agresora jak ludzka słabość.
Tak zwana „opozycja totalna” już zapowiada, że po powrocie do władzy wsadzi do więzienia większość członków PiS.
I ja im wierzę.
Jeżeli przez 8 lat dopuszczali do niewyobrażalnej gangsterki organów Państwa, jeżeli nasyłali seryjnego samobójcę i z pełną bezkarnością przekształcili Polskę w „państwo teoretyczne” – to zrobią to i powybijają większość członków PiS.
Na co więc dziś czeka Zbigniew Ziobro?
Przecież obowiązujące Prawo zawiera wystarczająco dużo paragrafów opisujących przestępczą działalność Rządów PO.
Chyba, że to tylko gra pozorowana – przed oczami naiwnej gawiedzi.

Powtórzę więc jeszcze raz: nic tak bardzo nie rozzuchwala agresora jak ludzka słabość.
Jednym z dowodów na to jest reakcja zachodnich – a w szczególności niemieckich mediów na gramotną wypowiedź Beaty Szydło w rocznicę pierwszej deportacji więźniów do Oświęcimia.

Gdyby Beata Szydło powiedziała:

„Musimy zawsze pamiętać, że twórcą tego obozu – zbrodniarzem na niespotykaną skalę był Państwo niemieckie!
To samo Państwo niemieckie, które dzisiaj szantażuje nas i wysuwa groźby bezprawne.
To samo Państwo niemieckie – które nagradzało ludzi niszczących polską gospodarkę, a szykanuje polskich przedsiębiorców i polskie rodziny – na swoim terenie.

Pamięć Polaków pomordowanych w tym obozie powinna zadziałać na nas jak otrzeźwienie wobec kierowanej przez Niemcy Unii Europejskiej.
Czy przypadkiem nie popełniliśmy historycznego błędu?”

Jak Państwo myślą: jaka byłaby reakcja niemieckich brukowców na taką wypowiedź polskiej Premier?

Myślę, że byłaby zbliżona do reakcji świata polityki – wobec moich artykułów. Chociaż wiem, że je czytają – to wolą udawać, że nie istnieję.

 

Artur Łoboda
16 czerwca 2017

Za: Polskie Niezależne Media, 16.06.2017

 

    *     *     *

 

O przemówieniu pani premier trochę oczywistości

 

Cały czwartek – Boże Ciało – w komentarzach wałkowane było oburzenie pana Tuska słowami premier Beaty Szydło w Oświęcimiu, że nie powinny nigdy tam paść, że to oburzające. Chodziło mu o słowa wypowiedziane z okazji przywiezienia pierwszych więźniów POLAKÓW do obozu w Auschwitz.

Mogę panu Tusku przyznać rację. Jest jedno oburzające i kłamliwe zdanie! To z liczbą 6 000 000 zamordowanych polskich obywateli. Nie wiem skąd pani premier wzięła 6 mln ofiar? Można łatwo znaleźć w sieci dane z ostatniego polskiego przedwojennego spisu powszechnego i pierwszego powojennego. UBYŁO PRAWIE 11 mln POLSKICH OBYWATELI. To jest skala zbrodni na Polakach i Polsce. [http://polmap.pdg.pl/ludnosc.html]

6 mln podane przez panią premier może sugerować bardzo brzydką rzecz, że zginęli sami Żydzi. Czy w Polsce można podawać inną liczbę ofiar, czy 6 mln to jedyna dopuszczalna publicznie?

6 mln to liczba niejako przyspawana do pojęcia holokaust – negowanie i podważanie jej prawdziwości powoduje bardzo przykre konsekwencje od ostracyzmu politycznego przez klątwę antysemityzmu, po przypadek dra historii Dariusza Ratajczaka – śmierć [podlinkowanie PCO], która w jego przypadku jest zuchwałą zbrodnią, nieukaraną, nieosądzoną (właśnie minęła kolejna rocznica – 7).

Ja mam nadzieję, że ktoś wreszcie policzy polskie straty na skutek agresji Niemców na Polskę w 1939 roku i zamknie usta niemieckim mediom, potomkom zbrodniarzy. Trudno zrozumieć wobec faktów historycznych, czyli niemieckich zbrodni na Polakach, że to niemieckie media są najbardziej oburzone razem z Donaldem Tuskiem. Zaiste wielka jest ich buta i bezczelność. Czas najwyższy wystawić im rachunek za zbrodnie i straty materialne, żeby na zawsze zapamiętali kto był zbrodniarzem, a kto ofiarą.

Trzeba też koniecznie dodać, że panoszenie się na trenach polskich państwa niemieckiego pod wodzą Adolfa Hitlera było możliwe dzięki Anglikom i Francuzom, którzy nie wykonali układu o pomocy, oraz dzięki Związkowi Radzieckiemu, czyli przepoczwarzonej talmudycznie Rosji, która weszła w zbrodniczy sojusz z Hitlerem. Amerykanie również wiedzieli co się święci, potem wiedzieli co się dzieje w Oświęcimiu, czyli wiedzieli o wielkim ludobójstwie, wykonywanym na skalę przemysłową przez NIEMCÓW.
Jeśli więc pan historyk Tusku ma do kogoś pretensję o niestosowność przemówień w Auschwitz, nich sobie przypomni najnowszą historię sprzed 78 lat i ówczesną POLITYKĘ wielkich tego świata, którzy pozwolili Hitlerowi na mordowanie Polaków, Żydów a potem wszystkich, łącznie z niedawnymi sojusznikami. Szkoda, że pani premier Szydło nie przypomniała kto i co doprowadziło do Auschwitz.

 

Alina
16 czerwca 2017

Za: Polskie Niezależne Media, 16.06.2017

 

Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

 

Przeczytaj więcej tekstów Artura Łobody na naszym portalu   >    >    >    TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.06.17.
Artur Łoboda

Autor: Artur Łoboda