Reforma Górnictwa w wydaniu PiS, zjednoczona prawica i jej skutki dla losu narodu


W Polsce, ze względu na posiadanie potężnych zasobów węgla nie ma i już nie będzie bardziej innowacyjnego PROJEKTU pod względem możliwości generowania olbrzymich zysków w przyszłości (nawet w okresie setek lat), jaki jest w sektorze paliwo-energetycznym, chemicznym i branżach pochodnych opartego na podziemnym zgazowaniu węgla skonsolidowanym z energetyką rozproszoną. To Nasz największy Narodowy Potencjał Rozwojowy. Przekazanie tego biznesu wartego setki bilionów złotych obcym byłby największą z możliwych kategorii – ZDRADĄ STANU!. Haniebny proces jest już na etapie ostatecznego domykania. Najbliższe kwartały będą rozstrzygające! .

 

Poniżej fakty, które potwierdzają powyższe tezy:

1. W listopadzie 2015 roku, pomimo bycia 8 lat w opozycji PiS przejęła kontrolę nad sektorem paliwowo-energetycznym bez gotowego Planu Naprawczego. W deklaracjach przed wyborczych twierdzono, że Program Restrukturyzacji jest dopracowany i od razu będzie wdrażany dlatego pod żadnym pozorem nie chciano brać pod uwagę rozwiązań Programu Obywatelskiego, który był przeciwieństwem do n/w aspektów „Reformy Górnictwa” w wydaniu PiS. Na przełomie roku 2018/2019 wiadomo będzie dopiero, który Program wytrzymał próbę czasu, jeśli Nasz to wątpliwa, bo pyrusowa będzie to satysfakcja, gdyż wtedy będzie już za późno na ratowanie najbardziej strategicznego sektora kapitałami polskimi.

2. Nie dotrzymano również publicznych obietnic przedwyborczych wypowiedzianych w styczniu 2015 roku w Rudzie Śląskiej przed jedną z potencjalnych kopalń do zamknięcia przez najbardziej kluczowych polityków Prawa i Sprawiedliwości, która brzmiała „Jeśli uda się tylko zwyciężyć w wyborach i uda się Prawu i Sprawiedliwości dojść do władzy, to środki przeznaczone przez koalicję PO-PSL w kwocie 2.5 mld zł na likwidację kopalń będą przeznaczone na inwestycje, na rozwój, dla przyszłości i będziecie mieli pracę. (….) Będą przeprowadzone audyty zewnętrzne, (…), zostaną wyeliminowane patologie”. PiS faktycznie zwyciężyło w wyborach i doszło do władzy by w konsekwencji nie 2.5 ale 8 mld zł przeznaczyć nie na inwestycje a na likwidację najlepszych kopalń zostawiając przy życiu najgorsze, likwidując tysiące miejsc pracy. Audyty wykonano z 3 miesięcznym opóźnieniem przez audytorów, którzy ze względu na konieczność kontynuacji działań przez następców poprzedniej ekipy zmuszeni byli być sędziami w własnej sprawie. Patologie pod okiem audytorów wywodzących się z PiS oraz nowego wymiaru sprawiedliwości i prokuratury nabrały niespotykanego dotąd rozmiaru.

3. Nie dopracowano ostatecznie Bilansu i Miksu Energetycznego do roku 2030 lub przynajmniej 2025, co skutkuje do dzisiaj brakiem jednoznacznej wizji zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Po dwóch latach rządzenia w tym zakresie jest wielki chaos i bałagan. Nikt nie wie ile GW mocy będzie niezbędne w poszczególnych latach oraz jakimi nośnikami energetycznymi i w jakich ilościach te moce będą zasilane ?. Nikt nie wie co będzie przyszłością polskiego sektora – tradycyjna energetyka zawodowa opalana węglem wydobytym metodą tradycyjną czy energetyka rozproszona napędzana syngazem uzyskanym w procesie podziemnego zgazowania węgla?. Nikt nie wie jakimi instrumentami wspierana będzie energetyka w okresie przejściowym – rynkiem mocy czy kontraktami różnicowymi?. Nikt nie wie jaka będzie struktura kapitałowa sektora paliwowo-energetycznego od której zależy czy Polska będzie wielka, czy nie będzie jej wcale.
Wszyscy jednak wiedzą, bo politycy nam to prawie codziennie powtarzają, że nie ma powodów do obaw, wszystko jest i będzie w najlepszym porządku a sektor będzie na wskroś innowacyjny i nowoczesny. W świetle przełomowych technologii wiadomo, że sektor nowoczesny i innowacyjny będzie, bo być musi. Szkoda tylko, że nie wiadomo w czyich rękach on będzie?, a Prawo i Sprawiedliwość takich deklaracji publicznej złożyć nie zamierza.

4. Nie wykonano rzetelnego i terminowego audytu spółek węglowych przejmowanego majątku po 8 latach rządów koalicji PO-PSL (brak protokołu zdawczo – odbiorczego) co uniemożliwiło wychwycenia braków i rozliczenia poprzedników z „uszczuplenia” majątku głównie z węgla oraz z maszyn i urządzeń. Dlatego ME zorientowało się dopiero po roku czasu, że brak jest nadwyżki około 20 mln t węgla. Takie są skutki braku protokołów zdawczo – odbiorczych na dzień przejęcia majątku przez nowych zarządzających. Węgiel znikł, winnych brak. „W ministerstwie zorientowaliśmy się, że nie ma tej nadwyżki węgla na rynku na przełomie lat 2016/2017, kiedy Agencja Rezerw Materiałowych uruchomiła skup węgla na zapasy strategiczne” – powiedział Krzysztof Tchórzewski na łamach wnp.pl, który za takie karygodne zaniechanie i zaniedbanie powinien zapłacić głową.
Zamiast surowej kary i wykluczenia – w tydzień po zamknięciu najbardziej perspektywicznej kopalni w Polsce jaką była i nadal jest KWK „Krupiński” spotkało go wielkie wyróżnienie na gali liderów świata energii i produkcji, bo uhonorowano go tytułem „Człowieka Roku” za budowę silnego Ministerstwa Energii oraz konstruktywny dialog z stroną społeczną. Stronę tą, od ponad 2 dekad reprezentuje tylko kilku, ciągle tych samych liderów związkowych, o których względy zabiegają Inwestorzy chcący prywatyzować zamykane kopalnie.

5. Nie dokapitalizowano do wymaganej wielkości spółek PGG i KHW (kapitał własny w pasywach był znacznie niższy od wymaganych standardów) by nie mając zdolności kredytowej ograniczyć w PGG i KHW możliwość odtworzenia frontu wydobywczego, który gwarantowałby spółkom rentowność. Taka alternatywa (właściwa struktura kapitałowa spółki) znacząco utrudniałaby przejęcia kopalń przez spółki energetyczne i ulokowane w nich prywatne kapitały. Zmniejszyłaby również rolę wierzycieli w kapitałach własnych, którzy w ostateczności będą „zmuszeni” zamienić wierzytelności na akcje tym bardziej, że PGG sp. z o.o. planuje w roku 2018 przekształcić się w spółkę akcyjną!

6. Nie dokonano wyceny złóż (węgla i metanu) w poszczególnych kopalniach zalegających do głębokości 1200 m biorąc pod uwagę 2 różne technologie, jedna wycena wg wydobywania węgla metodą tradycyjną a druga wycena wg technologii wydobywania energii zawartej w węglu poprzez zgazowanie podziemne. Po wykonaniu rozpoznania otworami głębokimi wycena powinna być skorygowana.
Nie ujęto więc najcenniejszego majątku spółek surowcowych jakim jest złoże, któremu w aktywach bilansu spółek węglowych przypisano wartość zero. Aktywo to, nie wzięte w ogóle pod uwagę, jest o wiele ważniejsze od aktywów w postaci gruntów i budowli oraz maszyn i urządzeń, które są dominujące w obecnych bilansach kopalń. Spółka bez aktywa jakim jest węgiel jest nic nie warta, bo bez niego nie może kontynuować działalności gospodarczej i generować przychodów. Pominięcie tego zapisu księgowego w bilansie spółek miało i ma nadal podwójne bardzo istotne znaczenie, którego już prawdopodobnie nie można naprawić w myśl zapisów KSH, z którego wynika, że 75 % kapitału musi wyrazić zgodę na podwyższenie kapitałów własnych.

7. Po pierwsze umożliwiło straszenie środowiska górniczego upadłością spółek i utratą 50 000 miejsc pracy z powodu braku kapitałów własnych, które wcześniej zabiegami księgowymi zostały zmniejszone a ich resztki skonsumowane, prowadząc wiele lat działalności ze stratą celem pokrycia ich kapitałami własnymi. Gdyby aport SP w postaci wniesionych złóż do KW i KHW został prawidłowo wyceniony, zapisany i zarejestrowany w podstawowym sprawozdaniu finansowym jakim jest bilans, to pomimo poniesionych wielomiliardowych strat, spółki te nadal dysponowałyby wystarczającymi kapitałami własnymi nie zagrażającymi kontynuacji prowadzenia działalności gospodarczej.

8. Taki stan rzeczy skutkował rzekomą pilnością nowelizacji ustawy górniczej, która przygotowywana była i uchwalana w pośpiechu w styczniu 2015 roku bez uzasadnienia ekonomicznego i konsultacji społecznej. Polegała ona na „bezzwłocznym i koniecznym” przekształceniu Kompanii Węglowej w PGG, co faktycznie nastąpiło dopiero w kwietniu 2016 roku czyli po 15 miesiącach od daty podjętej uchwały z fatalnymi skutkami, które w całej rozciągłości objawią się dopiero w przyszłym roku.

9. Po drugie – brak wyceny złóż i brak ujęcia ich wartości w aktywach bilansu umożliwił, przy bardzo niskim dokapitalizowaniu w stosunku do wielkości spółki PGG istotne zwiększenie udziału kapitału własnego spółek energetycznych, które zainwestowały własne środki w PGG w formie udziałów. W przypadku zamiany wierzytelności na akcje, PGG bez wyceny złóż zostanie „połknięta” przez kapitały zagranicznych kredytodawców i akcjonariuszy mniejszościowych PGE, Energa i Enea.

10. Tymi finezyjnymi zabiegami księgowymi skarb państwa w spółkach energetycznych, które być może wchłoną najlepsze kopalnie z upadającej PGG utraci w nich kontrolę. Kopalnie te przed „restrukturyzacją” były w strukturach KW i KHW, w których skarb państwa miał 100 % udziałów. Tak więc za podwójną gardą i w ukryciu przed opinią publiczną, w sposób skrajnie cyniczny, kapitałami obcymi prywatyzuje się sektor, decydujący o być albo nie być polskiej gospodarki mogącej budować zamożność Polaków. Jeszcze gorszym rozwiązaniem byłaby sytuacja, w której spółki energetyczne sprzedałyby ME w zamian za umorzenie akcji SP w tych spółkach, zużyte moralnie i technicznie aktywa generujące obecnie prąd i ciepło. Spółki energetyczne (PGE, ENERGA, ENEA, TAURON) miałyby wtedy czyste pole do generacji prądu w kogeneracji z ciepłem w energetyce rozproszonej napędzanej syngazem uzyskanym z podziemnego zgazowania złóż, które też byłyby już pod ich kontrolą. Tym sposobem błękitny, niebotyczny biznes XXI wieku byłby w rękach kapitału zagranicznego a schyłkowy biznes wieku XX byłby kosztem SP związanym z długotrwałą likwidacją i rekultywacją terenu po byłych elektrowniach i elektrociepłowniach.

11. Dlatego dla realizacji tego wrogiego przejęcia nie wymieniono pełnomocnika d/s restrukturyzacji górnictwa z poprzedniego rozdania jakim był Pan Wojciech Kowalczyk. Ponadto sprowadzono do KHW nowego prezesa w osobie Pana Tomasza Cudnego z spółki Tauron Wydobycie, w której rządzą już akcjonariusze mniejszościowi (może niemieccy?) a nie SP, który ma już tylko około 30 % akcji prawdopodobnie zastawionych pod inne transakcje, co w przypadku ich niepowodzenia groziłoby całkowitym jej przejęciem. Po „zwinięciu” KHW i połączeniu go z PGG Pan T. Cudny został mianowany („wygrał” konkurs) na prezesa i dzisiaj rządzi w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, w której są kopalnie o największych i najcenniejszych zasobach węgla, przeznaczone do sprzedaży. Nowy zarząd KHW powołany w czerwcu 2016 zasilił również Pan Bronisław Gaj przechodząc z marszu do KHW jako wiceprezes ds. produkcji z stanowiska dyrektora technicznego w PG „Silesia”, spółki z kapitałem niemieckim.

12. Nie rozpoczęto w polskich zagłębiach węglowych wierceń na głębokość poniżej 6000 m celem celowego nie dokumentowania wielkości złóż zalegających w piętrze od 1200 do około 6000 m, których rozpoznanie kilkudziesięciokrotnie zwiększyłoby naszą bazę zasobową węgla, nadającego się do efektywnego i ekologicznego zgazowania.

13. Nie wykonano studium wykonalności dla podziemnego zgazowania węgla, zgodnie z zaleceniami dla Ministra Energii zapisanej w znowelizowanej w grudniu 2015 roku ustawy o funkcjonowaniu górnictwa na lata 2007 – 2015 a uprzednio zatwierdzonej przez prezesa RM z PiS w wrześniu 2007 roku. Ustawa ta obowiązywała bez zmian w ciągu 8 lat rządów PO-PSL. Politycy tych 2 opcji zwalczających się opcji politycznych w niczym nie zgadzają się, oprócz pełnej zgody w „reformowaniu” sektora paliwowo-energetycznego. Czy nie jest to zastanawiające?
Nie rozpoczęto na skalę przemysłową wdrażania technologii podziemnego zgazowania węgla w formie Instalacji Pilotażowej na skalę przemysłową zlokalizowanej w najkorzystniejszych warunkach w Polsce, by społeczeństwo przed przejęciem nad nim kontroli nie dowiedziało się o korzyściach i wielkości polskiego potencjału rozwoju, którego nie dałoby się już ukryć w niedalekiej przyszłości. Rozpocznie się rozważać implementację tych technologii dopiero po upadku spółek górniczych czyli w latach 2019-2020.

14. Z tych względów w 2014 roku wycofano koncesję dla firmy australijskiej „LINC ENERGY”, która w Zagłębiu Lubelskim miała dokonać pierwszej próby zgazowywania węgla pod ziemią. Godnym podkreślenia jest fakt, że polscy najważniejsi politycy przy każdej okazji mówią o nowoczesnym, innowacyjnym górnictwie, które nie wiadomo z jakich powodów ma dopiero zafunkcjonować od roku 2018, nie mówiąc nic społeczeństwu na czym ta innowacyjność i nowoczesność ma polegać ? i dlaczego czyste technologie węglowe decydujące o dekarbonizacji nie mogły być wdrażane od momentu przejęcia władzy czyli już od 2016 roku, o co tak usilnie zabiegaliśmy!.

15. Nie skorzystano z prawa udzielenia odpowiedzi notyfikacyjnej w języku polskim by ukryć przed społecznością górniczą i całą opinią publiczną skandalicznych faktów wynikających z „Programu Naprawczego”, który de facto był i jest Programem Likwidacyjnym.

16. Aby maksymalnie przyśpieszyć likwidację polskiego górnictwa dotyczącego węgli energetycznych, którego wydobyciem głównie zajmuje się obecna PGG, wysłano tysiące górników na urlopy górnicze pomimo chronicznego braku frontu wydobywczego, niezbędnego do generowania przychodów i zysków w przyszłości zamiast ograniczenia zatrudnienia zbędnej administracji, która generuje tylko koszty powiększające straty spółki. Zlikwidowano w JSW SA najbardziej perspektywiczną do generowania zysków Kopalnię Krupiński a pozostawiono kopalnie generujące straty jak np. KWK „Śląsk”, „Wujek” i inne, które nie mają już szans na rentowność. Generacja kosztów i likwidacja przychodów to główny cel restrukturyzacyjny okresu transformacji, który realizowany jest świadomie i planowo i w pełnym zakresie!.

17. Nie przetłumaczono Decyzji KE dotyczącej notyfikacji z dnia 18 listopada 2016 roku, która udzielona została tylko w języku angielskim za aprobatą ME, w której są złowrogo brzmiące zapisy w punkcie 3. Objective and Scope of the Notification: To assist the closure by 31 December 2018 of the coal mining companies remaining in operations in the Polich coal sektor.
W zapisie tym nie wspomina się nic o zamykaniu tylko nierentownych kopalń, co może oznaczać, że po to połączono wszystkie kopalnie z KW i KHW w jedną strukturę organizacyjną jaką jest niewydolna spółka PGG, by po propagandowym sukcesie roku 2017, wygenerować w 2018 roku straty, by za jednym zamachem postawić w stan likwidacji wszystkie wchodzące w jej skład zakłady górnicze.
Nie zdziwił bym się również, gdyby pod w 2018 roku w JSW SA wystąpiły takie nadzwyczajne okoliczności, które spowodują, że nagle spółka z wysoko rentownej generować będzie straty i czekać ją będzie ten sam los co PGG. Tymi okolicznościami najprawdopodobniej będą : drastyczny spadek wydobycia, spadek cen nie będących relacją popytu i podaży oraz dalsze, wysokie odpisy aktualizujące dotyczące szybu Bzie i całej podziemnej, drążonej infrastruktury udostępniającej celem dotarcia do węgla, którego z powodu wystąpienia nagłych, „nie dających się przewidzieć” złych warunków geologicznych – górniczych nie opłacało się będzie wydobywać!.

18. Pomimo deklaracji, nawet nie podjęto starań o zablokowanie importu z Rosji, który paradoksalnie będzie musiał być zwiększony tegorocznej zimy, bo PGG nie zdoła wydobyć nawet tego, co sobie sama zaplanowała.

19. Dokonano olbrzymich (około 3 mld zł) odpisów aktualizujących zamykając rok 2015 (ostatni rok rządów P0-PSL) stratą ponad 4.5 mld zł nie stawiając nikomu zarzutów o niegospodarność za nietrafione decyzje inwestycyjne w poprzednim okresie. Uczyniono to tylko dla celów propagandowych, aby pokazać społeczeństwu jak dzięki „nowatorskiemu” zarządzaniu „dobra zmiana” poprawiła wyniki w branży, pomimo że są one tylko i wyłącznie efektem wzrostu cen. Nie zrobiono nic w zakresie poprawy płynności głównych procesów technologicznych związanych z wydobyciem węgla i procesów pomocniczych, które procesy podstawowe stabilizują.

20. Nie wszczęto w prokuraturach postępowań wyjaśniających w wyniku wielu zawiadomień skierowanych przez audytorów i pełnomocnika akcjonariusza mniejszościowego JSW SA, pomimo bezsprzecznych faktów o rażącej niegospodarności zarządzających.

21. Nowy zarząd KHW (Prezesi T. Cudny i B. Gaj) powołany w czerwcu 2016 roku (8 miesięcy po objęciu władzy przez PiS) zobowiązał się publicznie na Komisji Parlamentarnej ds. Energii, do skierowania zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na dużą skalę przez poprzedni zarząd kierowany przez Pana Zygmunta Łukaszczyka i Artura Trzeciakowskiego – czego do dnia dzisiejszego nie uczynił. Dobrymi chęciami piekło jest wydrukowane!

 

Reforma Górnictwa w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości prowadzona jest w sposób krańcowo skandaliczny, wręcz kryminalny i ma dokończyć niszczycielskiego dzieła rozpoczętego już w 1989 roku przez rząd Unii Demokratycznej kontynuowanego przez kolejne rządy UW, PSL, AWS, SLD, PiS, PO-PSL, by w setną rocznicę odzyskania i „świętowania” niepodległości przypadającą w okresie sprawowania władzy pod rządami PiS, położyć nieodwołalnie na obydwie łopatki strategiczną branżę, celem świadomego oddania narodu polskiego pod kuratelę mądrzejszych i silniejszych nacji.

Jeśli to nastąpi, skazując na pokolenia zdecydowaną większość Polaków na narodowość II kategorii bez zorganizowanego już państwa, to głównym sprawcą polskiej tragedii narodowej, nie będzie Pan Krzysztof Tchórzewski i Pan Grzegorz Tobiszowski, osoby prawdopodobnie wynajęte przez lobbystów reprezentujących wrogi kapitał, którzy jako wytrawni gracze „wzorcowo” odegrali swoje niechlubne role w epilogu dramatu pod tytułem „Polska Transformacja”. Winnym będzie Pan Prezes Jarosław Kaczyński, który poprzez kadrowe propozycje dla Pani Premier, do tej najważniejszej w gospodarce roli celowo ich desygnował, zawierzył a nie kontrolował.

Wielka, nie do powetowana będzie to szkoda, bo PiS tak skutecznie reformuję państwo w prawie wszystkich innych istotnych obszarach funkcjonowania państwa, dzięki czemu w sondażach, prawie bezkrytycznej bo pełnej zaufania opinii publicznej, ciągle umacnia swoją pozycję wśród polskiego społeczeństwa.

 

Czynić w gospodarce więcej zła niż dobra i przebywać w niebie to diabelska sztuka!

Wrażliwość rządu PiS na krzywdę ludzką, wyrażona w hojnych wydatkach budżetowych w imię sprawiedliwości społecznej to bardzo ważna, konieczna i jak najbardziej słuszna sprawa, tym bardziej że finansowana jest z środków rozkradanych wcześniej przez „biznesmenów” wspierających dziś zakotwiczone w szeregach KOD-u elity PO-PSL, Nowoczesnej i rządowej administracji, którzy taką bezkarną okazję im zorganizowali.

Okazja czyni złodzieja, ale złapanie go celem odebrania mu łupów i rozdania ich biednym bez wymierzenia mu kary to bezprawie wynikające prawdopodobnie z oczekiwania, że przyszła władza też tak potraktuje poprzedników. Chyba, że jedyną karą ma być utrata zaufania społecznego a nie kara kodeksowa. PiS mówi o ponad 200 mld zł rozkradzionych pieniędzy przez tysiące firm a złapanego winnego nie ma ani jednego.
PO-PSL nie mogło pozostawić dla PiS lepszej spuścizny, którą tak łatwo naprawić by bez większego wysiłku zyskiwać sobie na systematycznym wzroście poparcia społecznego.

Potęga Prawa i Sprawiedliwości, co jest bardzo niepokojące a nawet zatrważające nie buduje się na możliwościach wykorzystywania silnych stron polskiej gospodarki, której PiS prawie nie zauważa a na słabościach i patologiach gospodarczych poprzedników i na dalszym zadłużaniu państwa pomimo okresowych propagandowych nadwyżek budżetowych.

Empatia, choć to bardzo pozytywna cecha charakteru, szczególnie tak deficytowa i zbawienna w naszej rzeczywistości, związana jest wyłącznie z sprawiedliwymi decyzjami rządu dotyczącymi wydawania środków publicznych na szlachetne cele, które nie wymagają jednak pracy organicznej w przeciwieństwie do zarabiania.

Istotą gospodarki i priorytetem dla rządu PiS powinno być zarabianie, bo ono głównie odbudowuje kapitał, zamożność i godność Polaków, a nie co prawda pożyteczne i celowe rozdawanie środków uzyskanych z zablokowania złodziejstwa, bo to jest fundamentalny obowiązek państwa i psia powinność rządzących.

Główną miarą oceny władzy w obszarze zarabiania, powinna być jego silna i mierzalna determinacja do przeciwstawienia się wrogiemu i potężnemu międzynarodowemu „status quo”, który krępuje i uniemożliwia Nam wykorzystanie naszego olbrzymiego Narodowego Potencjału Rozwoju celem jego przejęcia kosztem Polaków. Jak zerwać z klientelizmem i wszechobecną poprawnością polityczną jako głównymi przywarami, które wykrwawiają nasz kraj?. Tej odpowiedzi udzielić mogą tylko obywatele, bo poza nimi władza nikogo się nie boi.

W tym jednak obszarze, wymagającym przede wszystkim silnej intencji woli służenia narodowi, strategicznego, długofalowego myślenia oraz porządkowania spraw wg hierarchii ważności i biznesowej zapobiegliwości trzeba ze smutkiem, a nawet zgrozą stwierdzić, że obecny rząd nie ma się czym pochwalić a wręcz należy go przykładnie ganić, póki nie będzie za późno. „Kontrola jest najwyższą formą zaufania”, „Pańskie oko konia tuczy”, „Jeśli chcesz żyć w demokracji to stale patrz władzy na ręce”. – korzystajmy więc garściami z tych mądrości w obronie naszych interesów.

Władza wyżywi się sama i świetnie jej to wychodzi, szczególnie gdy ma możliwości kupowania sobie dużego elektoratu w imię dobrej sprawy, szczególni gdy są one tak silnie wzmocnione bezkarną manipulacją i propagandą sukcesu, by nigdy SZYDŁO NIE WYSZŁO Z WORKA.

Najlepszym dowodem na taką surową ocenę obecnego rządu jest sposób reformowania sektora paliwowo-energetycznego oraz skupiania swojej głównej aktywności i poświęcania swojego cennego czasu na wyjazdy zagraniczne kluczowych polityków celem wręcz nawoływania Inwestorów zagranicznych do inwestowania w Polsce, ograniczając nam w ten sposób możliwość bogacenia się.

Strategia ta prowadzi wprawdzie do cywilizacyjnego skoku w postaci nowoczesnej infrastruktury, głównie komunikacyjnej, z której przede wszystkim korzystać będą obcy (Narodowy Port Lotniczy, drogi) ale prawie niezauważalnie jest skutecznym parawanem ukrywającym dalszą postępującą kolonizację naszego kraju, bo zmierza do przejęcia naszych środków i czynników produkcji jakimi są nieruchomości, fabryki i zasoby naturalne przez obce kapitały.

Do rozruszania Narodowego Potencjału Rozwoju polskich kapitałów nie brakuje, które przez ostatnie dwa lata częściowo zostały już alokowane w obszary nie tworzące najwyższych wartości dodanych np. w odkupienie 30% aktywów Banku PKO SA za około 10 mld zł, odkupienie aktywów energetycznych od EDF za około 5 mld zł, odkupienie elektrowni Ostrołęka za ponad 1 mld zł, zainwestowanie prawie 1 mld zł w budowę bloku energetycznego w elektrowni Jaworzno, której właścicielem jest „Tauron” SA, spółka z utraconą nad nią kontrolą przez SP, w którą inwestuje się pieniądze podatnika. Nie zamknięcie KWK „Krupiński” i zainwestowanie w nią około 1 mld zł wygenerowałyby nie do podważenia zyski na poziomie 10 mld zł. To tylko jeden z bardzo wielu namacalnych przykładów jakie potencjały bogactwa związane z możliwością wykorzystania dopracowanych już na skalę przemysłową innowacyjnych technologii tkwią w sektorze.

Druga część kapitału polskiego w ilości ponad 100 mld zł zamrożona jest w Otwartych Funduszach Emerytalnych, które zamiast zasilać kapitałowo wątpliwe zagraniczne spółki giełdowe, zainwestowane powinny być w pewny biznes jakim jest nowy na wskroś nowoczesny sektor paliwowo-energetyczny oparty na podziemnym zgazowaniu i energetyce rozproszonej. Taka alokacja środków finansowych należących do polskich emerytów miałaby najwyższą z możliwych stóp zwrotu z zainwestowanych kapitałów. Bezcenny biznes jednak, krok po kroku, za coraz to intensywniejszą zasłoną propagandy sukcesu przy bierności skorumpowanej opozycji i mediów głównego nurtu oddaje się trudno zauważalnie dla statystycznego wyborcy kapitałom obcym.

Ważny czynnik produkcji jaką jest praca w takim scenariuszu będzie tylko pracą nakładczą nie odbudowującą polskich kapitałów i polskiej własności, co jest sprzeczne z głównymi deklaracjami Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której miliony Polaków bezgranicznie zawierzyło, bo gwarancją dla niej był Pan Prezes Kaczyński. Cel uświęcił środki. Czy tylko w taki sposób będzie można wygrywać następne wybory?
Zaufanie i wiarygodność zdobywa się długo mozolną oraz wytrwałą pracą jak to miało miejsce i mam nadzieję ciągle ma w przypadku Pana Prezesa. Zaufanie i wiarygodność traci się jednak w jednej chwili i jest już nie do odzyskania, jak to miało miejsce w przypadku Lecha Wałęsy.

Tą chwilą niebawem będzie moment, w którym polskie społeczeństwo uzmysłowi sobie, co na pokolenia bezpowrotnie utraciło w wyniku ukartowanego w najdrobniejszych szczegółach i prawdopodobnie uzgodnionego z naszymi władzami zamachu na polską suwerenność gospodarczą celem pozbawienia kontroli skarbu państwa nad polskim sektorem paliwowo-energetycznym. Rota przysięgi obejmuje nie tylko przedstawicieli władzy, którzy formalnie ją sprawują. Dotyczy ona również Liderów Partii, którzy pełnią ją w sposób nieformalny, dlatego powinna ich również dotyczyć w formie:

„Obejmując urząd Lidera Partii Rządzącej uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli będą dla mnie najwyższym nakazem”. Tak mi dopomóż Bóg.

J . . . . . . . K . . . . . . . .

Jeszcze nie jest za późno i wszystko można naprawić bez uszczerbku dla Pańskiej i PiS-u reputacji a z wielkim pożytkiem dla Polaków. Wystarczy tylko wola oraz odwaga naprawienia i ukarania zła, które panoszyło się w elitach PO – PSL ale również panoszące się obecnie pod skrzydłami Orła Białego symbolizującego znak firmowy Prawa i Solidarności.

Tak Nam dopomóż Bóg.

Polskie Społeczeństwo

 

Krzysztof Tytko

 

 *  *  *  *

 

Komu zależy na zniszczeniu „Kopalni Krupiński”? Co dalej z węglem, naszym czarnym złotem?

Źródło: wRealu24.pl, 25.09.2017

 

Materiały nadesłane: Bogdan Gizoń, 16 października 2017.

 

  • Ilustracja tytułowa: Posiedzenie klubu PiS w Rudzie Śląskiej, 12 stycznia 2015 r. Przemawia Krzysztof Tchórzewski. Przy stole prezydialnym od lewej: Piotr Naimski, Antoni Macierewicz, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński, NN, Marek Kuchciński, NN, Grzegorz Tobiszewski. Zdjęcie pochodzące z portalu RudaSlaska.com.pl publikujemy za zgodą redakcji z dn. 19.10.2017. / wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.10.21.

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane