Nasza niepodległość


DLACZEGO 11 LISTOPADA
JEST ŚWIĘTEM NIEPODLEGŁOŚCI?

 

Dziś mija 99 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Odbywają się uroczyste obchody, modlitwy, składanie kwiatów, koncerty i akademie. Czy jednak obecna jest wśród nas prawda o przyczynach powyższych obchodów tego właśnie dnia?

11 listopada 1918 r., to data uznawana za dzień odzyskania przez Polskę niepodległości. Tego, bowiem dnia Niemcy kapitulowały, a Naród polski, w wyniku kończącej się I wojny światowej – na skutek starannego przygotowania i odpowiedniej polityki Narodowej Demokracji z Romanem Dmowskim na czele, polityki, która została zrozumiana, zaakceptowana i przyjęta przez większość polskiego narodu – był zwycięzcą w tej wojnie.

Tak, bowiem jest, że porządek powojenny i granice państw ustalają konferencje pokojowe po skończonych wojnach. Tak było w Wiedniu w roku 1815, w Poczdamie w roku 1945 i tak było w Wersalu w roku 1919. Ten ma wpływ na powojenny porządek, kto liczy się na tych konferencjach. Tylko w Wersalu byliśmy, jako Polska, reprezentowani, jako podmiot rokowań, jako jeden ze zwycięzców, mający dobry, przekonujący pomysł na powojenne urządzenie Europy Środkowej po klęsce Niemiec i Austro-Węgier.

Ta porażka Niemiec na zachodzie Europy, ich kapitulacja, stała się faktem właśnie 11 listopada 1918 r. Jednak praktycznie cała Europa Środkowo-Wschodnia, w porządku pokoju brzeskiego z marca 1918 r., była pod panowaniem państw centralnych. Gdyby Niemcy wygrały wojnę na zachodzie lub zawarły pokój kompromisowy, na wschodzie nic by się nie zmieniło. Królestwo Polskie pozostałoby państwem satelitarnym z posłuszną wobec Niemców Radą Regencyjną i pod panowaniem gubernatora Beselera.

Niemcy widząc, że przegrali na zachodzie, chcieli jednak zachować swój stan posiadania na wschodzie. Dlatego przywieźli, specjalnym pociągiem, z Magdeburga Józefa Piłsudskiego, który obiecał, że nie będzie walczył o ziemie zaboru pruskiego i oddali w jego ręce władzę w Warszawie 11 i 14 listopada. Negocjator Piłsudskiego z Magdeburga, hrabia Kessler, został pierwszym ambasadorem i dziekanem korpusu dyplomatycznego.

Chodziło Niemcom o wyeliminowanie Polski ze zwycięzców, o ustanowienie faktów wskazujących na zmianę położenia Polski, wypracowanego przez lata działalności Romana Dmowskiego, sytuującego żywotne interesy polskie po stronie koalicji antyniemieckiej. Podobne działania, również z Piłsudskim, jako narzędziem, chcące umieścić polską politykę w obozie niemieckim miały także miejsce w 1914 (próba wywołania antyrosyjskiego powstania, celem wycofania Rosji z wojny, aby Niemcy nie musiały się bić na dwa fronty) i 1916 r. (próba zagarnięcia rekruta spośród Polaków w celu odciążenia dla Niemiec frontu wschodniego, zaś przynętą miała być deklaracja dwóch cesarzy ogłaszająca „niepodległą” Polskę wykrojoną z części Królestwa Kongresowego).
Wszystkie te niemieckie knowania zostały skutecznie udaremnione, a Romanowi Dmowskiemu udało się utrzymać rydwan polityki polskiej w antyniemieckiej koalicji. Jej owoce zebraliśmy w Wersalu w roku 1919. Jednak koniecznym warunkiem polskiego zwycięstwa była kapitulacja Niemiec. Bez przegranej Niemiec oraz bez odpowiedniej polityki i przygotowania polskiego narodu, bez umiejętności trafnego wykorzystania pojawiającej się koniunktury i jej dopomożeniu, nie byłoby Polski zjednoczonej z ziem trzech zaborów i prawdziwie niepodległej.

Dzień 11 listopada 1918 r. jest zatem świętem odzyskania przez Polskę niepodległości nie dlatego, że Rada Regencyjna, z woli Niemców, przekazała władzę Piłsudskiemu w Warszawie – ponieważ tamta Polska należała do okresu zaborów, nie była ani zjednoczona, ani niepodległa – ale dlatego, że Niemcy kapitulowały przed państwami, wśród których znajdowała się Polska. Nasza niepodległość była owocem niemieckiej kapitulacji.

 

Witold Bałażak

 

Źródło: Witold Bałażak na FB , 11 listopada 2017

 

  • Ilustracja tytułowa:  Polska flaga na wietrze. Fot. Wojtek Placek, FB. / wybór wg.pco

 

 

   , 2017.11.14.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci