Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część I.)


„Vocabularium Venedicum”

 

Wenedzi. Fot. studiopozytyw.pl.

Po cyklu „Słowianie. Słowiańszczyzna Zachodnia” dwie części, miała się pojawić część III. „Słowianie. Słowiańszczyzna Południowa”. Jednak by lepiej zrozumieć osiedlanie się Słowian na południu Europy, postanowiłem wstrzymać się z częścią III. i najpierw zamieścić część „Prasłowianie”. Słowianie potomkami Trojan”. Nie jest tak, jak piszą historycy, że Słowianie zamieszkali na południu Europy dopiero w V lub VI w. Słowianie pod nazwa Wenetów zasiedlili ziemię między Alpami a Adriatykiem już w XII w. p.n.e. Słowianie obok Etrusków należą do najstarszych ludów Europy.

Helmold (ok. 1125-1177) historyk saski, proboszcz z Bozowa w Wagrii (obecnie Bosau), autor kroniki „Chronica Slavorum” („Kronika Sławian”), przełożył Jan Popłoński, tak opisywał ziemie zamieszkałe przez starożytnych Słowian:

„Tam więc gdzie się Polska kończy, przychodzi się do bardzo rozległej krainy Sławian, którzy w starożytności Wandalami, dziś zaś Winitami albo Winulami tj. Wendami się nazywają”. Dalej: „Te to są ludy Winulów (Wendów), rozlane po krajach, ziemiach (provincias) i wyspach morza. Cały ten rodzaj ludzi, oddany czci bałwanów, zawsze, niestały i ruchliwy, trudniący się morskiemi rozbojami, z jednej, strony Duńczyków, z drugiej Sasów niepokoi”.

Wenedowie jest chyba najstarszą i najpopularniejszą wspólną nazwą dla wszystkich Słowian Zachodnich

W północnych Niemczech znajduje się region historyczno-geograficzny Wendland, obejmujący w przybliżeniu powiat Lüchow w Dolnej Saksonii wraz z okolicami. Termin „Wendland” został po raz pierwszy użyty około 1700 roku przez pastora Christophera Henninga, autora „Vocabularium Venedicum”, na określenie terenów nad lewym brzegiem dolnej Łaby, gdzie miejscowa ludność wciąż używała jeszcze języka drzewiańskiego. Największymi miastami regionu są Wustrow, Lüchow, Dannenberg i Hitzacker. Główną rzeką Wendlandu jest Jeetze, będąca dopływem stanowiącej wschodnią granicę regionu Łaby.

We wczesnym średniowieczu obszary dzisiejszego Wendlandu stanowiły ośrodek osadnictwa Drzewian. Region jeszcze u schyłku wieków średnich zachował swój słowiański charakter, a rozpoczęta w XII w. kolonizacja niemiecka przebiegała tutaj opornie, na co wpłynęły znaczne oddalenie od głównych szlaków komunikacyjnych oraz geograficzna izolacja pasmem Hohe Geest od zachodu i bagnami od południa. Do XVIII wśród miejscowej ludności przetrwał połabski język i obyczaj, przez co stanowił Wendland jedyną obok Łużyc enklawę Słowiańszczyzny w nowożytnych Niemczech. Świadectwem słowiańskiej przeszłości są w Wendlandzie liczne nazewnictwo miejscowe pochodzenia słowiańskiego oraz charakterystyczne wsie o układzie okolnicy.

Prawie wszystkie większe miejscowości w Wendlandzie mają słowiańskie pochodzenie co dokładnie widać po układzie budynków. Są one najczęściej ułożone w kształcie półkola lub podkowy wokół okrągłego placu w centrum. Stąd pochodzi nazwa „wiosek kołowych”. Szczególne znaczenie posiadał gród Weinberg w dzisiejszym Hitzacker – jak twierdzi historyk Karl-Heinz Willroth. Tutaj jego zdaniem koncentrowała się polityczna władza Wendlandu i tutaj rozwinęło się życie gospodarcze tego regionu
(https://pl.wikipedia.org/wiki/Wendland).

 

Hitzacker (Elbe) był po raz pierwszy wzmiankowany w 1162 r., a dokument założycielski miasta pochodzi z 28 lutego 1258 r. Jednak dużo wcześniej na tym miejscu osiedlili się słowiańscy Drzewianie, a mianowicie już w VIII w. zbudowali gród na miejscu dzisiejszego starego miasta. W języku drzewiańskim gród nazywał się Ljauci (Lgautztgi). Do roku 1990 przebiegała tu na Łabie granica wewnątrzniemiecka.

 

 

Pierwotne nazwy Słowian w źródłach

 

Zachodnio-północna część Jutlandii w starożytności zwała się Wandelsyssel, teraz Wendsysel t. j. siedziba Wendów, w której były osady: Waendlefolkhaert, Winaebierghaeret, a mieszkańcy zwali się Wandelboer, u pisarzy łacińskich Wandale. W tej miejscowości i teraz są miasta: Wester-Wandel, Oster-Wandel, Winaebiorg t.j. Wendski gród. Żywioł słowiański widocznie szerzył się aż do Jutlandii, ale pierwotne stosunki ludów w tym kraju pokryte są głęboką tajemnicą (Wilhelm Bogusławski, „Dzieje Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej do połowy XIII w.”, Poznań, 1889).

W źródłach najstarsza pierwotna nazwa Słowian przedstawia się w takich formach:

Enetowie (Homer), Henetowie (Pliniusz), Vindi (Corn. Nepos), Venedi (Plinius), Veneti (Tacyt), Venedae (Ptolemeusz), Venetae (Jordanis), Winidi (Fredegar), Winedi (s. Bonifacyusz), Winedae (Alfred), Venedi (Annales s. Amandi), Venetii, a tak są nazwani, około 620 roku, w Vita sancti Columbani, starożytni Norykowie, wreszcie Winithi (Annales Xantenses), czyli tak nazwani, mieszkający nad Bałtykiem, Obotryci. Ta pierwotna nazwa, którą niewiadomo jak wymawiali sami Słowianie w tych prastarych czasach, w których jeszcze nie istniała dla nich nazwa Słowian, obejmowała wielką przestrzeń od Vindeliciern, przez Vindobonę (Wiedeń) i Wenetów nadadriatyckich do Wenetów czyli Wenedów nadelbiańskich, a na Zachód aż do wyspy Vindilis (It. Ant.), znajdującej się u brzegów Wenetów w Galii, i aż do Kornwalii.

Wenedowie, Wenetowie, Wenedzi, łac. Venedi, Venedea, wg źródeł rzymskich z I-V w. (Pliniusz St. Tacyt, Ptomeleusz, i in) lud zamieszkały w Sarmacji w dorzeczu Wisły, między Bałtykiem a Górami Wenedzkimi (Karpatami). Większość badaczy identyfikuje Wenedów ze Słowianami bądź uważa ich za jedno z plemion (zachodnio) słowiańskich. Wenedowie (kochać, miłość, rodzina, pokrewieństwo, przyjaciel).

Wenetowie, łac. Veneti, w starożytności lud mieszkający między Alpami a Adriatykiem, z miastami Ateste (Este) i Patavium (Padwa); lud mieszkający w płn. zach. Galii (dziś Morbihan we Francji).

Nazwa Windi znajduje się w starożytności nie tylko na Pomorzu bałtyckim, ale i dalej na zachód: w Galii, Brytanii, Hiszpanii, gdzie były wiadome góry Vindius, w Azji za Gangesem rzeka Winda czy Wenda i grzbiet wysokich gór Windhja. Przedrostek „wind” jest prastary i spoczywa w ogólnym źródle mowy aryjskiej.

Porównując nazwę Windi, Wendi, Wenedi z nazwą Veneti nadadriatyckim Wenetom służącą, badacze utrzymują, że nazwy te są jednego pochodzenia i w ogóle oznaczają Słowian, od morza Bałtyckiego do Adriatyckiego w starożytności zamieszkałych. Z dokumentów od X do XV w. przekonujemy się, że nie tylko na ziemiach wydartych Słowianom od czasów Karola Wielkiego, ale i dalej na zachód po Wezerę w Bawarii, Szwajcarii, Tyrolu a do granic Italii krzyżowały się dwie formy nazwy Słowian: Wind, Windisch i Wend, Wendisch. Wind-gau w górach Harzu, Windisch ra nad Renem w Szwajcarii, Wintsch-gau okolica w Tyrolu nad r. Adie (Etsch), Windisch-Gratz m. w Styryi i mnóstwo wsi słowiańskich z przydaniem widisch lub wendisch (Wilhelm Bogusławski, „Dzieje Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej do połowy XIII w.”, Poznań, 1889). Słoweńcy, byli zwani też Windami.

Gdańsk, Lubeka, Wismar, Rostock, Stralsund, Królewiec, Ryga i inne miasta Hanzy były nazywane „miastami Wenedów”- „wendische Städte/vandalicae Urbes” od XIV wieku. Szwedzcy królowie używali tytułów „Suecorum Gothorum Vandalorumque rex” od XVI wieku. Terminy te są pozostałościami dawnych średniowiecznych identyfikacji Wenedów/Wandalów.

Adrian Leszczyński zadał sobie wiele trudu, i sporządził wykaz miejscowości występujących w Niemczech, Austrii, Szwajcarii o przymiotnikach „Wendisch i „Windisch”. W Niemczech nazw z przymiotnikiem „Wendisch” zachowało się kilkadziesiąt i Windisch również zachowało się kilkadziesiąt. W Austrii natomiast nazw z przymiotnikiem „Wendisch”, „Windisch” zachowało się tylko kilka.

Zapraszam na stronę:

 

 

Liga Assuwa

 

Hetyci. Fot. planeteplus.pl.

Jeszcze w XIII w. przed ur. Chrystusa Hetyci panowali prawie nad całą Azję mniejszą, z wyjątkiem sektora północno-zachodniego, lecz od około 1250 r. przed Chrystusem władza ich była stopniowo ograniczana. Król Hetytów Tuthalija IV (około 1250-1220 przed ur. Chrystusa) musiał walczyć z rewoltą, której przewodziło potężne królestwo Assuwa. Nazwa znaczy prawdopodobnie to samo co po grecki Azja. U Homera nazwa związana jest z doliną rzeki Kaistros („Iliada” 2, 461), która wypływa z gór Tmolos, płynie przez Lidię i Jonię. Roczniki Tuthaliji podają, że liga Assuwa obejmowała 22 miejscowości usytuowane od Luqqa (Licja) na południu, do Truisa na północy. Filologowie nie wykluczają, że Truisa jest tożsama z Troją. W wojnie trojańskiej po stronie Trojan brały udział 33 miejscowości. Zostały one wymienione w „Iliadzie” w ks. II. „Rejestr okrętów”. Z ludów europejskich Homer wymienia Traków i Macedończyków, którzy jednak nie przypłynęli okrętami:

„Traków prowadził Akamas i heros Pejroos.
Z ziemi, którą obmywa burzliwa toń Hellespontu”.

Z Tracji był jeszcze lud Kikonów mieszkający nad rzeką Hebros:

„Zasię na czele Kikonów, włóczników tęgich, stał Eufem
Syn Trojdzena, syna Keasa, co Dzeus go miłował”.

Z Amydon miasta Macedonii, północno wschodniej części Grecji, nad rzeką Aksolonem pod Troję przybyli Peonowie:

„Hen, z Amydonu zastępom Peonów przewodził Pyrajchmes,
Łuk obłoczysty miał każdy, a przyszli od rzeki Aksjosu,
Której rozlewny nurt najpiękniejsze na ziemi ma wody”.

Jest to o tyle ważne, że po wojnie trojańskiej Eneasz i Antenor z ludem trojańskim i Henetami wyszli z Troi i okrążając Morze Czarne przez Trację i Macedonię przyszli na obszar północnej Italii, a później część z nich dotarła na północ aż nad Bałtyk.

 

 

Dorowie i Ludy Morza

 

Wojna trojańskiej miała miejsce w latach 1193-1183 (Eratostenes), lub około 1250-1230 p.n.e. (Herodot), i ta data jest prawdziwa. Homer w „Iliadzie” prezentuje rejestr okrętów, które przybyły pod Troję. Katalog ten wymienia 164 nazw miejsc z których przybyły wojska z Agamemnonem pod Troję. Siły greckie były zgromadzone w 29 kontyngentach. Katalog Trojan jest o wiele mniejszy i wymienia jedynie 33 nazwy miejscowości, z których przybyły wojska na pomoc Troi. Oba Katalogi zostały dokładnie zbadane i istnieje pogląd, że rejestr odzwierciedla geografię polityczną z okresu sprzed wojny o Troję. Cała flota morska Greków liczyła 1186 okrętów, i jest to liczba okrętów zbliżona do floty morskiej Atlantydy Platona, która miała 1200 okrętów.

Homer – niewidomy aojda, autor eposów „Iliada” i „Odyseja”. Foto: pl.wikipedia.org.

Po wojnie trojańskiej nastąpił najazd Dorów i Ludów Morza. J. V. Luce w książce „Homer i epoka heroiczna” pisze, że ekspedycja Achajów pod Troję, pod pewnymi względami była niczym innym jak wielką grabieżczą wyprawą Ludów Morskich. Była to również wielka wędrówka ludów.

Stopniowe przenikanie plemion doryckich z obszarów nadczarnomorskich lub z Azji Mniejszej na terytorium Grecji doprowadziło pod koniec XIII w. i w wieku XII przed Chrystusem do całkowitego upadku miast i osad. Podanie głosi, że przekroczyli oni przesmyk koryncki pod wodzą potomków Heraklesa („wędrówka Dorów” lub „powrót Heraklidów”). Cywilizacja mykeńska zaczęła podupadać i faktycznie wygasła około 1100 r. przed urodzeniem Chrystusa. Wiele miejscowości zostało zniszczonych i opuszczonych. Nastąpiło katastrofalne wyludnienie. Zaludnienie około roku 1100 przed ur. Chrystusa prawdopodobnie stanowiło jedną dziesiątą zaludnienia sprzed stu lat. W Grecji nastał okres ciemny, tzw. „ciemny” w porównaniu z dawną świetnością świata mykeńskiego sprzed 1200 r. przed ur. Chrystusa, i „ciemny” także w zestawieniu z osiągnięciami ekonomicznymi i politycznymi VIII i VII w. przed Chrystusem (J.V. Luce, „Homer i epoka heroiczna”, WaiF, Warszawa 1987).

Dorowie i Ludy Morza, gdzie tylko się pojawili mordowali okoliczną ludność i wszystko niszczyli. Pod ich ciosami padło mocarstwo Hetytów, ich stolica Hattuszasz nad rzeką Halis została całkowicie zniszczona. Łupem najeźdźców padła Celicja. W Tirynsie utracił władzę Diomedes. Następca Achillesa, Neoptolemos władający Ftyją, został wygnany z kraju. Uciekł do Epiru. Wyludniła się Lakonia i żyzna Messyna. Proces ten trwał kilka pokoleń. Sytuacja ta zachęciła Dorów do powrotu na Peloponez. W 1150 r. p.n.e. Kleodajos na czele Dorów ruszył na Mykeny, ale poniósł klęskę na przesmyku Korynckim. Po dwudziestu latach, w r. 1130 p.n.e. Arystomachos ponownie powiódł Dorów przeciwko Mykenom. Również i on został pokonany na Istmie. Trzydzieści lat później Temenos i Kresfontes zwyciężyli Mykeny. Dorowie zajęli Argolidę, Lakonię i Messenię. Fenickie miasta Biblos, Sydon i Tyr poddały się i w ten sposób uniknęły zagłady. Jedynie Egipt ich odparł.

Płonąca Troja na obrazie Johanna Georga Trautmanna (1713-1769). Foto: pl.wikipedia.org.

Egipskie inskrypcje i reliefy z czasów panowania Merenptaha i Ramzesa III potwierdzają, że Egipt pozostawał pod wrogim naciskiem wywieranym przez awanturników zza morza. Przekazy Merenptaha mówią o wielkiej inwazji w zachodniej części delty w piątym roku panowania tego faraona (około 1225 r. przed Chrystusem). Głównymi najeźdźcami byli Libijczycy, lecz przyszły im z pomocą różne grupy Ludów Morskich przybyłych z północy (to jest zza wschodniej części basenu Morza Śródziemnego). Sugeruje się, że libijski wódz Meryui mógł wynająć tych „mieszkańców północy” jako najemników. W skład Ludów Morskich wchodził m.in. lud Akaiwasza, nazwa utożsamiana przez wielu uczonych z Achajwoi (Achajami/Danami) z poematów Homera. Również w ich zastępach byli Lukka (w przekazach hetyckich i ugaryckich umieszczani w południowo-zachodniej części Azji Mniejszej), niedaleko lub w samej późniejszej Licji lub Karii i Szerden (którzy wcześniej walczyli jako najemnicy po stronie Egipcjan w bitwie pod Kadesz), (J.V. Luce, „Homer i epoka heroiczna”, WaiF, Warszawa 1987).

Dorowie ludność podbitą zamienili w czynszowników na roli (periojków), lub w niewolników. System Dorów był surowy i szorstki, wszystko musiało podlegać prawu i zwyczajowi, dla jednostki nie było miejsca w tym systemie.

 

 

Wędrówki achajskich herosów

 

Homer w „Odysei” opisuje długoletnią wędrówkę Odyseusza po wojnie trojańskiej. Powszechnie przyjął się pogląd, że po wojnie trojańskiej Odyseusz nie był w domu dziesięć lat. Z opisu wynika, że Odyseusz dostał się do niewoli egipskiej, w której przebywał siedem lat. Najazd Ludów Morskich na Egipt nastąpił w 1225 r. przed Chrystusem, siedem lat po wojnie trojańskiej. Egipskie inskrypcje i reliefy z czasów panowania Merenptaha mówią, ze najeźdźcy zostali odepchnięci ze stratami idącymi w tysiące zabitych i wziętych do niewoli. Samych tylko poległych Akaiwaszów oblicza się na 1213 ludzi (Achaje).

Menelaos wrócił do domu po siedmiu latach tułaczki, w czasie której odwiedził Cypr, Fenicję, Libię i Egipt, gdzie przebywał pięć lat, i zdobył wielkie bogactwa.

Powrót Odyseusza na Itakę. Foto: pl.wikipedia.org.

Natomiast Wergiliusz w „Eneidzie” opisuje wędrówkę Trojańczyka Eneasza, który wraz z ojcem wydostał się z płonącej Troi. Oto etapy jego wędrówki: Tracja, Macedonia, po lądowaniu na Samotrace, Kreta i Delos, Kytera, Lakonia i Arkadia; stamtąd udał się na wyspy jońskie, a żeglując wzdłuż wybrzeży Epiru dobił do Butroton. Przybył wreszcie do południowej Italii, gdzie natknął się na liczne kolonie greckie. Zdecydował się więc opłynąć Sycylię. Zatrzymał się w Drepanon, gdzie umarł jego ojciec Anchiz.

Gdy wyruszył ponownie na morze, burza rzuciła go na wybrzeże kartagińskie, gdzie został uratowany przez mieszkańców Kartaginy. Tu ukazuje się mu jego matka Wenus (gr. Afrodyta), której Eneasz nie poznaje. Matka opowiada mu historię Kartaginy i Dydony. W chwili, gdy bogini odchodzi, po jej chodzie, Eneasz poznaje swą matkę. Bogini doradza mu, by szedł tam, gdzie go przeznaczenie poprowadzi. W czasie wydanej na jego cześć przez królową Dydonę uczty, opowiada on o zagładzie Troi i swej wędrówce, która trwa już siódmy rok. Podczas gdy jego towarzysze naprawiają statki, on sam korzysta z gościnności królowej, która się w nim zakochuje. Zaskoczeni podczas polowania przez burzę znajdują schronienie w jaskini, i tam Dydona zostaje kochanką Eneasza. Dydona była już zamężna, i jej mąż, król Iorbas, kiedy dowiedział się o wszystkim, oburzył się. Żądał od Jowisza (gr. Zeus), by ten usunął rywala. Jowisz, który znał wyroki losu, rozkazał Eneaszowi opuścić Dydonę, i udać się w dalszą wędrówkę. Eneasz opuścił Dydonę bez pożegnania. Dumna królowa nie zniosła tego nieszczęścia i poniżenia; rozkazawszy wznieść stos, rzuciła się w jego płomienie, żegnając przekleństwami znikający okręt swego niewiernego gościa:

„O, niechaj z prochu Dydony powstanie mściciel w przyszłości!”

Tak zginęła założycielka miasta, któremu sądzone było przez długie lata pozostawać władcą morza zachodniego. Eneasz przybył do miasta Kyme, które położone było na eubejskim wybrzeżu. Potem wyrusza na dalszą wędrówkę i przybija do miasta Kyme. Wkrótce je opuszcza i żegluje wzdłuż wybrzeży italskich w kierunku północno-zachodnim. Zatrzymuje się w Kajete. Pozostawiwszy znaczną część towarzyszy w założonym na wybrzeżu obozie, udaje się w górę Tybru, dochodząc do miasta Pallanteum, na którego miejscu później został założony Rzym.

 

 

Wędrówki Trojańczyka Eneasza

 

Liwiusz w „Historii Rzymu od założenia” pisze, że „Eneasz uciekł z ojczyzny po tym samym pogromie; ale ponieważ wyroki Przeznaczenia wyznaczały mu założenie większego państwa, przybył najpierw do Macedonii, a stąd w poszukiwaniu nowej siedziby dopłynął do Sycylii; z Sycylii zaś dotarł na okrętach do ziemi laureckiej. Również i to miejsce otrzymało nazwę Troi. Tam Trojanie wyszli na ląd; po nieskończenie długiej tułaczce po morzu nie mieli oni już prawie nic oprócz broni i okrętów. Gdy więc z okolicznych wsi zabierali, co im było potrzeba, król Latynus na czele groźnego zastępu Aboryginów, ówczesnych mieszkańców tych krain, ściągniętych z miasta i z wiosek, zabiegł im drogę, by ukrócić akty przemocy ze strony tych cudzoziemców”. Ziemia laurencka (Laurens ager) tak nazywano pas przybrzeżny od ujścia Tybru aż poza Ardeę. Eneasz nazwał je Troją.

Wyjście Eneasza z ojcem i synem z Troi. Foto: imperiumromanum.edu.pl.

Eposy Homera wywarły duży wpływ na ukształtowanie się kultury starożytnej Grecji. Rzymianie przejęli i następnie rozwinęli kulturę grecką. Jednak kultura grecka zachowywała swój prestiż, więc Rzymianie usiłowali powiązać swą historię z historią Grecji. Mity greckie i rzymskie są powiązane licznymi analogiami, głównie w zakresie problemów społeczno- politycznych. Wergiliusz (Publius Vergilius Maro, żył w latach 70-19 przed Chrystusem), rzymski poeta, napisał epos, w którym głównym bohaterem jest Eneasz. Rzymianie utrzymywali, że Eneasz, książę trojański, zdołał uciec z obleganej przez Greków Troi i stał się założycielem Rzymu. Mit o trojańskim pochodzeniu Rzymian był znany już greckim historykom już w IV w. p.n.e. Mit o Eneaszu nadał Rzymianom znamię szlachectwa, wskazując na dawne jego pochodzenie i boskie początki. Bowiem pierwszymi ich przodkami mieli być przez Eneasza Zeus (rzymski Jowisz) i Afrodyta (rzymska Wenus). Wielkość Rzymu (czy aby na pewno Rzymu?) poza tym była jakby przepowiedziana przez Homera, który w „Iliadzie” ustami Posejdona przypomina wróżbę Afrodyty:

„Losu bowiem wyrokiem ma Enej ocaleć,
Żeby nie sczezł Dardanów ród bezpotomnie, bez śladu,
Skoro Dardana najczulej miłował potomek Kronosa
Spośród wszystkich swych synów, zrodzonych z niewiast śmiertelnych.
Oto ród Priamowy do cna już obmierzł Dzeusowi,
Wkrótce więc moc Enejowa panować ma nad Trojanami,
Nad dziećmi ich dzieci i tym, co przyjdą na świat w przyszłości”.

Dardan był synem Zeusa, protoplastą rodu trojańskiego, z którego wywodził się Eneasza. Wergiliusz podjął się tak zinterpretować ten mit, by ukazać tym sposobem wielkość Rzymu i jego słuszne prawa do władzy i panowania nad światem. „Eneida” powstała pod patronatem Oktawiana Augusta i odnosi się do wielkości Rzymu pod rządami tego władcy.

Rzymski poeta Wergiliusz w „Eneidzie” pisze, że gdy Eneasz przybył do Italii, Arkadyjczycy już władali Rzymem. Następujący fragment brzmi następująco:

„Arkadajczycy tu, z rodu Pallasa,
Krocząc za królem Euandrem w pokoju
I w wojnie, miejsce wybrali; gród wznieśli
Na wzgórzach, zwąc go mianem Pallanteum”.

Według Wergiliusza łączyły Euandra z jego trojańskim gościem, Eneaszem, węzły pokrewieństwa. Rodziny ich miały wspólnego przodka, Atlasa, a w latach młodości Euander gościł w Arkadii ojca Eneasza, Anchizesa. W bitwie pod Troją Arkadajczycy walczyli jednak po stronie Greków. Według Wergiliusza Rzymianie byli potomkami Arkadyjczyków, dlatego też wiele rzymskich rodzin wywodziło swój rodowód od Julusa Askaniusza, syna Eneasza i Kreuzy. Wyszedł on wraz z ojcem z płonącej Troi i towarzyszył mu w wędrówkach. Był wnukiem bogini Afrodyty. Jest legendarnym założycielem miasta Alba Longa. Uważany jest za protoplastę rodu julijskiego, jednego z najznakomitszych rodów patrycjuszowskich, o boskim pochodzeniu. Z julijskiej linii Cezarów pochodzili Kajusz Juliusz Cezar i Kajusz Juliusz August Oktawian. Król Franków Chlodwig z Merowingów otrzymał od cesarza wschodnio-rzymskiego tytuł rzymskiego patrycjusza i konsula. W starożytnym Rzymie była to uprzywilejowana klasa społeczna, pełnoprawni członkowie gminy rzymskiej, zjednoczonej w rodach.

 

 

Antenor

 

O ile Eneasz uchodzi za rzekomego przodka Rzymian, to Antenor uchodzi za przodka Wenetów, którzy zamieszkiwali dolną część doliny Padu. Po zdobyciu Troi przez Greków wyruszył, on w towarzystwie synów poprzez Trację aż do północnej Italii. Wędrowali razem z Eneaszem, gdyż trasa jego wędrówki wiodła również przez Trację, Macedonię. Później ich drogi się rozeszły.

Homer o Antenorze pisze:

„Tam, u tej bramy, król Priam, a wraz Tymojtes i Lampos,
Pantoos, Klytios i cny Hiketaon, potomek Aresa,
Dalej dwaj mądrzy mężowie, Antenor, a z nim Ukalegon,
Wszyscy oni siedzieli na radzie, miasta ojcowie.
Starość z rąk wytrąciła im oręż, lecz mówcy to byli
Przedni, do cykad polnych podobni, co w gaju zielonym
W drzew uczepione gałęziach cykają sobie rozkosznie;
Tak to najpierwsi z Trojan na Skajskiej baszcie siedzieli…” ( Homer, „Iliada”, III, 148).

Dalej:

W Troi tymczasem zgromadził się wiec na wzgórzu warowni,
Groźny, burzliwy, u bram pałacu króla Priama.
Mądry Antenor najpierwszy przemawiać począł wśród ciżby:

„Słyszycie, Trojanie, rycerze dardańscy i wy sprzymierzeńcy!
Chcę wam powiedzieć, co serce mi w piersiach każe wyjawić:

Zwróćmy co rychlej argiwską Helenę i skarby Atrydom.
Wiodąc wciąż jeszcze bój, uroczystą łamiemy przysięgę.

Nic stąd nie wyjdzie dobrego, Więc radę moja przyjmijcie” (Homer, „Iliada”, VII, 345-350).

Antenor miał dwóch synów: „Archeloch wraz z Akamasem, w rzemiośle biegli wojennym.”

Antenor był doradcą króla Priama. Niegdyś, jeszcze przed wojną trojańską, przyjaźnił się z niektórymi przywódcami greckimi, i nawet wszedł z nimi w związki gościnności. Przed oblężeniem Troi przyjął u siebie Menelaosa i Odyseusza, którzy przybyli jako posłowie, aby załatwić spór polubownie. Homer w „Iliadzie” przedstawia go, jako osobę, która poleca Trojanom umiarkowanie. Jako zwolennik pokojowych rozwiązań usiłuje uzyskać rozstrzygnięcie poprzez pojedynek między Parysem a Menelaosem. Podczas oblężenia Troi jeden z synów Antenora zostaje ranny. Rozpoznał go Odyseusz, przeprowadzono go przez armię grecką i umieszczono w bezpiecznym miejscu. Podczas plądrowania Troi, Grecy zawiesili na drzwiach domu Antenora skórę z lamparta, aby w ten sposób wskazać, że dom ten powinien zostać oszczędzony. Antenor w końcu został uznany za zdrajcę ojczyzny, gdyż pomagał on Grekom ukraść palladion i otworzył wrota drewnianego konia żołnierzom greckim zamkniętym w jego wnętrzu.

Napisałem, że Eneasz uchodzi za rzekomego przodka Rzymian, gdyż Homer napisał „Żeby nie sczezł Dardanów ród bezpotomnie, bez śladu”. Imperium rzymskie jednak padło. Homer też napisał, że „Wkrótce więc moc Enejowa panować ma nad Trojanami”. Rzymianie nie byli Trojanami. Od Trojan natomiast pochodzą Wenetowie.

 

 

Historia dotycząca trojańskich korzeni Franków była fałszywa

 

Według podań, potomek Chlodwiga, pierwszy król Franków, Faramund miał pochodzić z królewskiego rodu Priama, którego przodkiem był Zeus. Przodkiem Eneasza też był Zeus. Legenda ta miała na celu odwołanie się do prestiżowych przodków, waloryzację dziedzictwa antycznego przez najeźdźców germańskich oraz stworzenie poczucia jedności i wspólnych korzeni, co wykorzystywane było następnie przez władców w celu mobilizowania poddanych do walki o dobra i o terytoria. W ten sposób przodkiem Faramunda był też cesarz rzymski August, czyli odwoływano się również do dziedzictwa Rzymu, czemu dał wyraz cesarz Karol Wielki. Dwa teksty, pochodzące z końca VII wieku, uznawane są za źródło legendy o powstaniu Francji. Pierwszy z nich, to kronika napisana przez Fredgara ok. 660 r. „Historia Francorum”. Autor wprowadza w niej postać Franciona, syna Frigy (Afrodyta?), brata Eneasza (brat Eneasza miał na imię Lyrnos), który tworzy silne królestwo między Renem a Dunajem. Później pokonuje Alanów i otrzymuje imię Franc lub Feroce, które oznacza „nieposkromiony”. Drugi tekst, „Gesta Regum Francorum”, wprowadza postać Antenora i młodego Priama. W mitologii greckiej Antenor, starzec trojański był towarzyszem i doradcą starego Priama. Po upadku Troi wyruszył on w towarzystwie synów poprzez Trację do północnej Italii. Uchodzi on za przodka Wenetów, którzy zamieszkiwali dolną część doliny Padu. W XIII wieku „Grandes Chroniques de France” oraz inne pisma historyczne łączą te dwie legendy, i ta właśnie podwójna wersja pozostaje popularna do XVI wieku.

Chrzest Chlodwiga I w Boże Narodzenie 496 r. roku w kościele w Reims przez biskupa św. Remigiusza (datowanie chrztu Chlodwiga wciąż pozostaje sporne)
Foto: pl.wikipedia.org.

Legenda dotycząca trojańskich korzeni Franków została utworzona w VII wieku, i była używana aż do połowy wieku XVI, a bohaterowie Troi byli uznawani w tym okresie za legendarnych przodków Merowingów. Niemniej od 1450 r. Włochy, a 1520 r. również Niemcy, odrzucają ją, przyjmując oficjalnie, że Frankowie pochodzą od Germanów.

 

 

Enetowie/Henetowie

 

Titus Livius (59 p.n.e.- 17 n.e.), rzymski historyk pochodzący z miasta Patavium (dzis. Padwa), napisał monumentalne dzieło o historii Rzymu „Historia Rzymu od założenia”.

Tytus Liwiusz. Foto: pl.wikipedia.org.

W „Ab Urbe condita”, „Przedmowa”, pisał:

Otóż przede wszystkim powszechnie wiadomą jest rzeczą, że po zdobyciu Troi postąpiono z całą surowością prawa wojennego względem wszystkich Trojan, natomiast nie zastosowano tego prawa wojennego względem dwóch, tzn. Eneasza i Antenora; raz, że byli oni związani dawnym prawem gościnności, a nadto, że zawsze przemawiali za pokojem i oddaniem Heleny.”

Według tego samego podania Antenor po różnych przygodach dotarł do najdalej w ląd wciskającej się zatoki Morza Adriatyckiego razem z pewną liczbą Enetów, którzy wygnani wskutek zamieszek wewnętrznych z Paflagonii po stracie króla Pylajmenesa (Homer, „Iliada”, V, 576) pod Troją, szukali nowych siedzib oraz nowego władcy; następnie Enetowie i Trojanie wyparli Euganejczyków, zamieszkujących tereny między morzem Adriatyckim a Alpami, i sami objęli ten obszar w posiadanie. I rzeczywiście, ta miejscowość, w której najpierw wysiedli z okrętów, nazywa się Troją i stąd okręg nosi nazwę trojańskiego; cały zaś szczep otrzymał nazwę Wenetów.

Marcin Bielski w dziele „Kronika polska” T.1, Księga 1., o Henetach pisał:

„Heneci albo Henedy (bo to wszystko jedno) był to naród sarmacki, jako Ptolomeus geograf dawny pisze, przyznając im to, że między innymi sarmackiemi narody onych jest najwięcej. A ci naprzód przyszli do Sarmacyej z Azyej mniejszej, gdzie mieszkali nad Czarnem Morzem wespółek z Paflagony, którzy też jednego języka z nimi byli według Apolloniusza i Strabona, i od nich wyszli według Solona. I tak żebym rozumiał Moschiny, którzy w przyległości z nimi mieszkali, począwszy od Kappadocji aż nad czarne morzem wszędzie. A te Moschiny Berosus Chaldejczyk, historyk dawny, kładzie wynijść od Mosocha, syna Jafetowego, powiadając tak, że od Mosocha Moschinowie w Azyej i w Europie fundowani są roku po potopie 131. Lecz Henety z Paflagony Jozefus od Ryfata, syna Gomerowego a brata Ascenesowego, mieć chce, od którego też i góry ryfejskie w Sarmacyej tem imieniem są nazwane Ale jakożkolwiek, tedy sama jedność mowy nas i Moskwę jawnie wydaje, żeśmy z jednego narodu z sobą poszli i przetoż spólnego musim bydź ojca dzieci; a podobno Mosocha możem się nie przeć wszyscy”.

Dalej:

„Tegoż poświadcza i Diodorus Siculus, tak pisząc: że paflagońskie narody szerokie pola na północy opanowali i Sarmatami się nazywali. Toż rozumiał D. Tilemanus Stella pisząc o początku narodów, gdy tak mówi: I wyszli od Czarnego Morza Henetowie i ciągnąc dalej napełnili wielką część krain północnych w Europie, i jeszcze trzymają tamte krainy, jako Ruś cet. Tenże na innem miejscu Henetami te wszystkie ludzie zowie, co naszym dziś językiem polskim mówią.

Filip Melanchton pisze: „Ród Henetów – jasne to – sąsiadował z Frygią, potem ten kraj dostał nazwę Paflagonii od Paflagona, syna Fineusza, rozsławił zaś ten lud Homer i Herodot. Potem Ptolemeusz powiedział, że Henetowie są największym ludem Sarmatów, który po zburzeniu Troi rozproszony szeroko, zajmuje dziś Polskę, Ruś i wielkie regiony od Wisły do Odry i do Łaby”.

W wojnie trojańskiej Henetowie walczyli po stronie Trojan. Homer w „Rejestrze okrętów” („Iliada”, ks. II, 843-847) tak o nich pisał:

Paflagończycy pod Pylajmenesem o piersi włochatej
Z kraju Enetów przybyli, gdzie dzikie mulice się lęgną.
Ci siedziby w Kitoros i wokół mieli Sezamu,
Nad Parteniosu brzegami mieszkali w sławnych domostwach,
W Kromnie, w Ajgialosie i w Erytinach wyniosłych”.

Wymienione przez Homera miasta: Kitoros i Sezamos znajdowały się w Paflagonii.

 

Według Herodota Wenetowie (Henetowie) przybyli ze wschodu Europy. Według Tytusa Liwiusza, przybyli wraz z Trojanami pod wodzą Antenora (i pokonali Euganejczyków). Choć przybyli zaraz po wojnie trojańskiej w XIII w. p.n.e., to pierwsze ślady Wenetów notowane są na około 950 p.n.e. Szczyt rozwoju przypadł na okres VI–IV wiek p.n.e. W IV w. p.n.e. sąsiadowali z Euganei, Carni, Lingones i Cenomani. Dopiero później udali się na północ.

Euganejczycy (łac. Euganei, gr. εὐγενής (eugenēs) „dobrze urodzeni”) – pół-mityczny przeditalski lud zamieszkujący okolice dzisiejszej Werony. Według Tytusa Liwiusza, byli pokonani przez Wenetów i Trojan. Ich potomkowie mieli osiedlić się na zachodnim brzegu rzeki – Athesis (dzisiejszej Adygi), wokół jezior Sebinus, Edrus i Benacus, i zajmowali 34 miasta, którym cesarz August miał przyznać przywileje miast rzymskich.

Sąsiadami Wenetów był lud Carni, którzy są zwykle uważani za plemię galijskie, chociaż niektórzy kojarzą je z ludami weneckimi, grupą ściśle związaną z Celtami, ale prawdopodobnie odrębną od Celtów. Carni, Lingones i Cenomani, są to prawdopodobnie nazwy regionów Carnia, Carniola i Karyntia.

W mitologii greckiej, Antenor, starzec trojański był towarzyszem i doradcą starego Priama. Po upadku Troi wyruszył on w towarzystwie synów poprzez Trację do północnej Italii. Uchodzi on za przodka Wenetów, którzy zamieszkiwali dolną część doliny Padu.

 

 

Orszak pogrzebowy Harpaliona, syna Pylajmenesa

 

Pylajmenes, król Paflagończyków, jako trojański sprzymierzeniec dowodził armią Paflagończyków podczas wojny trojańskiej. Został zabity w bitwie z ręki Menelaosa ze Sparty. Miał ze sobą syna zwanego Harpalion, który zginął z ręki Merionesa, syna Molosa.

Twierdzi się, że Pylajmenes był spokrewniony z Priamem, królem Troi, przez Fineine’a (Fineasz), ponieważ jego córka Olizone była żoną Dardanosa (https://en.wikipedia.org/wiki/Pylaemenes). Dardanos (łac. Dardanus) w mitologii greckiej i rzymskiej król Dardanii, protoplasta Trojan. Zbudował Troję i panował nad całą Troadą.

Śmierć Pylajmenesa została przedstawiona w V pieśni, pomimo to wystąpił w orszaku żałobnym syna w XIII pieśni. Jest to słynna pomyłka w „Iliadzie”, zauważona już przez komentatorów starożytnych. Homer nie dostarczył żadnych informacji o jego pochodzeniu. Inni późniejsi mitografowie wymieniają jako jego ojca, Bisaltesa (Apollodor z Aten z II/III w. n.e., Biblioteka) lub Meliusa (Diktys Kreńczyk z II/III w, n.e.?, „Wojna trojańska”). Większość współczesnych uczonych przychyla się za pierwszym imieniem.

 

Rzeczywiście Pylajmenes wystąpił w orszaku żałobnym syna. Homer tak opisał scenę orszaku pogrzebowego:

„Miłych druchów, na ziemi, jak robak, legł rozciągnięty;
Czarna zaś zeń toczyła się krew i w piasek wsiąkała.
Otoczyli go w mig wielkoduszni Paflagończycy
I dźwignęli na rydwan, by powieść w wielkiej żałości
Do świętego Ilionu. Wśród nich kroczył ojciec, płaczący
Za swoim synem, co padł i nie miał zostać pomszczony (Ks. XIII, 656-660).

 

Jeżeli Homer pisze, że w orszaku żałobnym „kroczył ojciec, płaczący”, to dlaczego jego syn Harpalion „nie miał zostać pomszczony”. Przecież jakby ojciec jego żył, to by go pomścił.

W 1868 r. F. Nietzsche, wówczas dwudziestoczteroletni profesor uniwersytetu wygłosił ku zdumieniu słuchaczy wykład, w którym dowodził, że eposy greckie „Iliada” i „Odyseja” nie są zbiorem poetów, lecz dziełem jednego autora, którym jednak nie był Homer, bo to jest imię mistyczne. Jeżeli imię autora „Iliady” jest mistyczne, to i sama „Iliada” również jest eposem mistycznym. W orszaku żałobnym Harpaliona kroczył jego ojciec Pylajmenes, ale jako duch, dlatego Harpalion „nie miał zostać pomszczony”.

Paflagonia jest jednym z hipotetycznych źródeł Veneti, a konkretniej ludów „Heneti” w Paflagonii. Grecki mit/legenda mówi, że po tym, jak Trojańczycy przegrali wojnę trojańską, Antenor migruje wraz z Heneti z Paflagonii, najpierw do Tracji, a następnie do wybrzeża Morza Iliryjskiego/Adriatyku, a wreszcie do północnych Włoch, gdzie założyli Patavium (Padwa), pierwszą osadę grecką w północnej Italii.

Herodot w jednym punkcie wspomina Veneti z Adriatyku, a w drugim odnosi się do Eneti w Illyrii, którego domniemane zwyczaje małżeńskie, jak twierdzi, doprowadziły wczesnych uczonych do połączenia Wenecji z Ilirynami. Razem migrują do końca wybrzeża Adriatyku. Historia łączy Veneti z Eneti, wspomnianymi przez Homera, Wergiliusz, w epickiej Eneidzie, odnosi się do tej samej tradycji. Mówi się, że komentarz do Wergiliusza „Eneidy”, który napisał Maurus Servius Honoratus, wskazuje na związek między Veneti a Vindelici, który jest związany z Liburniańcami z wybrzeża Istrii, a Pliniusz Starszy wspomina, że Cornelius Nepos sugeruje, że Eneti byli przodkami Veneti z Włoch. Wymienia miasta Ateste, Acelum, Patavium, Opitergium, Belunum, a ponadto sugeruje, że identyfikacja Adriatyku Veneti z Paflagonii z Enetemi prowadzonymi przez Antenora. Strabon także podaje informacje na temat ówczesnych domen Veneti, terytorium Veneti przyszło do ogłoszenia Greków w 4 c. Strabon odnotowuje, że Dionizjusz I z Syracuse, pragnący słynnych koni z Wenecji, tyran sycylijski sprzyjał miastu Adria jako partner handlowy, pomagając budować kanały łączące je z morzem i złamał monopol na handel Spina. W 303/302 p.n.e. Lacedemończyk książę Cleonymus z Sparty poprowadził flotę najemników na rzekę Brenta, która zamierzała wyrzucić Patavium, ale Veneti walczyli, a statki Spartan zostały schwytane i zniszczone. Veneti mieli dobre stosunki z Rzymem, gdyż w III w. p.n.e. weszli w przymierze z republiką rzymską.

C.d.n.

 

Stanisław Bulza

 

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2017.12.01.

Autor: Stanisław Bulza