Dramat trzeźwych entuzjastów 2


Tekst dziś późniejszy nieco, bo fatalnie się czułem z rana, a przede mną jeszcze spotkanie, więc musiałem trochę poleżeć. No, ale już mi lepiej. Wczoraj w nocy dowiedziałem się, że Mateusz Morawiecki został premierem, a dziś z rana przeczytałem tekst Toyaha o przemyślnych planach Jarosława Kaczyńskiego związanych z Morawieckim właśnie. Od razu mi się zrobiło gorzej. Dziewczęta i chłopcy, możecie mi nie wierzyć, ale Mateusz Morawiecki to jest ten pan, który chce zastąpić na stanowisku p.o. króla Polski Lejba Fogelmana. Jarosław Kaczyński zaś tylko mu w tym przeszkadza. Wszelkie więc dywagacje nad planami tych trzech osób plus Beata Szydło, zmierzające do konkluzji, co oni razem chcą nam zrobić dobrego, by Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostaniej, są warte funta kłaków. Mechanizm jest taki – jeśli się kogoś awansuje w sytuacji kryzysowej albo przymusowej, to ten ktoś z automatu staje się zarządcą zasad gry. I przeważnie wyznacza nowe. W świecie gangsterów kończy się to zwykle usunięciem starego bossa, który nie zrozumiał nowych czasów i uwierzył, że będzie wieczny. Ten nowy dostaje nowe gwarancje i nowe wspomaganie, otacza się nowymi ludźmi, którzy muszą zapracować na nowo na jego łaskę. Starzy zaś idą w odstawkę. To nie jest tak, że premier jest kukłą. Jeśli do tej pory mówiło się o konflikcie pomiędzy prezydentem a prezesem, to teraz dojdzie nam nowy konflikt – pomiędzy premierem a prezesem. Marowiecki został premierem w myśl wcześniejszych grubo ustaleń i to właśnie było celem dobrej zmiany. Po co on tym premierem został dowiemy się wkrótce. Ja jestem na 100 procent przekonany, że nie z tego powodu, by poprawić nam cokolwiek. Ktoś może powiedzieć, że ja mam uraz do Morawieckiego, bo mi przez niego Janke ukrył blog na pół roku. Może mam, może nie mam, ale fakt pozostaje faktem. Facet wkracza do polityki i jest osłaniany medialnie przez tak zwanych wybitnych publicystów, czyli przez takie autorskie zero jak Igor Janke wyznaczone na to stanowisko przez nie wiadomo kogo. No, a jeśli tak, jeśli zmuszeni jesteśmy wierzyć w to, że Janke to autor, to może także zmuszeni jesteśmy wierzyć, że Morawiecki to polityk? Nie macie takiego wrażenia? Ja mam.

Morawiecki został premierem wyznaczonym przez Jarosława Kaczyńskiego, ale on nie będzie robił polityki Jarosława Kaczyńskiego, będzie robił swoją politykę, a raczej politykę tych, którzy go wychowali. To jest pewne. Mianowanie Morawieckiego to ustępstwo. Toyah pisze, że został on mianowany, żeby usunąć Macierewicza. Jeśli prezes i Beata Szydło nie potrafią usunąć ministra obrony to znaczy tyle jedynie, że on ich może usunąć. Na jakiej więc podstawie sądzimy, że Morawiecki będzie posłuszny Kaczyńskiemu, a nie wejdzie w porozumienie z Macierewiczem ( rzeczywiście czy rzekomo wrogim prezesowi i Beacie) i obaj nie zrobią porządku według własnych zasad? Premier z gwarancjami międzynarodowymi i taki minister wojny będą działać razem. Wesoło będzie jak nie wiem co. Ja sobie przypominam jak Morawiecki, jeszcze jako prezes WBK przysłał do mnie takiego emisariusza, żeby zaproponować mi sfinansowanie kolejnej książki. To było po napisaniu pierwszego tomu Baśni. Ja oczywiście aż podskoczyłem z uciechy, poszedłem do tego WBK i jak głupi opowiedziałem temu chłopakowi o czym będzie kolejny tom. Oczywiście nie był to zestaw patriotycznej apologetyki, jak się wydawało Morawieckiemu, który w takich treściach widział jakiś sens. Było to coś zgoła innego. Oczywiście żadnych pieniędzy nie dostałem, a II tom Baśni wydałem na własne ryzyko licząc na to, że druk sfinansuje się ze sprzedaży. Udało się. Trudno po tych niewielkich, ale znaczących doświadczeniach, mieć jeszcze jakieś złudzenia wobec Mateusza Morawieckiego. Przypomnę też, że jego wejście do polityki poprzedzone zostało wydaniem humorystycznej bardzo książki zatytułowanej „Twierdza” napisanej przez Igora Janke. Książka ta ma pewien charakterystyczny rys, ona jest adresowana nie do rzeczywistego czytelnika, ale do czytelnika takiego jakim go widzą Igor Janke i Mateusz Morawiecki. Już po kilku stronach przekonujemy się, że ten czytelnik to kretyn. Nikt nie może spokojnie czytać o tym, że na politechnice we Wrocku zrobili potajemnie ckm z zamiarem użycia go w przyszłym antykomunistycznym powstaniu. Jeśli ckm, to od razu na scenę wkracza minister Macierewicz z tą charakterystyczną pewnością siebie w oczach, minister, który wszędzie był, wszystko widział i wszystko wie. Wie na przykład, że Polacy muszą mieć w każdego gminie pomnik smoleński, bo bez tego nie zostaną prawdziwymi patriotami. Myślę, że pan minister przyklasnął jak dziecko w obie dłonie, kiedy tylko przeczytał w książce Jankego o tym cekaemie. To są bowiem klimaty, które on hołubi w sercu, które go rozgrzewają i będzie próbował, wcześniej lub później nas także do nich przekonać.

Jeszcze raz więc – Mateusz Morawiecki idzie po władzę prawdziwą, a to znaczy, że pierwszą rzeczą jaką zrobi będzie wydostanie się spod kurateli Jarosława Kaczyńskiego, a być może nawet trwałe tegoż Kaczyńskiego usunięcie. Taki manewr udać mu się może tylko wtedy kiedy będzie miał zdecydowanych sojuszników takich jan Antoni Macierewicz, o którym można wiele rzeczy powiedzieć, ale z całą pewnością nie to, że ma on jakieś wahania.

Wy na to rozpoczynacie dyskusję o tym, że zmiana na stanowisku premiera spowodowana jest chęcią osłonięcia prezydenta Dudy, czy może wykreowaniem Beaty na prezydenta stolicy, a następnie Polski. Ci ludzie, o których dziś mówimy nie współpracują ze sobą. Oni walczą i to walczą naprawdę. Ktoś Kaczyńskiemu podsunął Morawieckiego, a on się musiał na jego kandydaturę zgodzić, teraz zaś realizuje kolejne punkty umowy. Jaki będzie tego koniec nie wiemy. Czekajmy nań w spokoju.

Trochę lepiej się czuje więc chyba pojadę na rynek zobaczyć jak tam jarmark bożonarodzeniowy. O 19.00 pogadanka. Zapraszam.

Gabriel Maciejewski

Źródło: Baśń jak niedźwiedź – BLOG LITERACKI, 8 grudnia 2017

 

  • Ilustracja tytułowa: Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczynski. Fot. za: polskieinformacje.pl  / Wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2017.12.16.

Autor: Gabriel Maciejewski