Rewelacje nowego dyrektora PZH p. Grzegorza Jurczyka na temat szczepień, a wiedza medyczna.


Z cyklu; „P-260, panstwo istnieje formalnie”.

 

Przyszłość  jednostki zależy od jego zdolności do analizowania informacji i dezinformacji  z wielką przenikliwością oraz na możliwości wykorzystania jego wyobraźni i twórczej mocy w pełni. Te dwie możliwości odłożone na bok lub zniszczone we współczesnym życiu, są najważniejsze. Nie istnieje jakaś wymyślona rzeczywistość na zewnątrz, do której jednostka musi się dostosować. Jeżeli to popełni, to ginie jako podmiot. Temu „przystosowaniu” służy właśnie państwowy, powszechny system edukacji czyli tresura wzmocniona mass mediami niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem.

 

 

Jak wiadomo, od kilku ładnych lat, Polska jest państwem istniejącym pozornie. Te słowa wypowiedział nie kto inny, ale Minister Spraw Wewnętrznych, czyli osoba jak najbardziej kompetentna w tych sprawach.
Jeszcze dosadniej określił to p. minister, a obecnie Premier  Morawiecki, twierdząc w wywiadzie publicznym, że Polska należy do kogoś z zachodu.
Dalej to już malutki tylko krok, aby dokonać korelacji informacji i ustalić, kto jest tym kimś z Zachodu.
98% kapitału światowego znajduje się w City of London Corporation, tym państwie istniejącym od co najmniej 1320 roku, a formalnie nieznanym i niewymienianym w podręcznikach wydawanych w Polsce.
Wiadomo kto ma forsę ten rządzi. Wszystkie większe korporacje farmakologiczne znajdują się w City.
Ostatnie przemeblowania na scenie politycznej w Kraju wyraźnie wskazują, że pozostali na stanowiskach ci aktorzy sceny politycznej, którzy dbają o dochody City. Przykładowo, p. Minister Radziwiłł, pomimo licznych publikacji prasowych i skarg na jego działalność pozostał na stanowisku. Czy wyprowadzenie z kasy ponad 250 milionów na zakup nikomu do niczego niepotrzebnych szczepionek tylko w jednym roku, ma z tym związek?  Oczywiście, nie wiem.
Sam musisz się domśleć Dobry Człeku.
Jak podał ”Menadżer Zdrowia” z  13.04.2016 r. wielkimi literami: do Polski przyjadą amerykańscy doradcy zdrowotni. I dalej , że w czerwcu do Warszawy przyjadą najlepsi amerykańscy fachowcy, doradzając polskim menadżerom zdrowia, jak lepiej zorganizować i jak poprawić system zdrowotny.
Widzimy to wyraźnie, ponieważ zaostrzono postępowanie przeciwko lekarzom otwarcie krytykujących bezmyślne przymusowe, szczepienia preparatami nie przebadanymi wg reguł naukowych. Podobnie NIK zaostrza kontrole san-epidów pod kątem wyszczepialności. Pisałem o tym.
Ostatnio dokonano podmiany dyrektora PZH. Nowym dyrektorem został p. Gerzegorz Juszczyk, który od razu zaczął udzielać wywiadów z grubej rury:
„Szczepienia są bezpieczne, I dalej: informacje dotyczące negatywnych efektów szczepień nie mają  naukowego potwierdzenia.” Za: medexpress.pl 6890.
A p. Dyrektor od razu uwidocznił swoją niewiedzę w podstawowych tematach takich jak : epidemiologia, historia medycyny, toksykologia czy wirusologia. A przecież to wszystko były przedmioty wykładane w dobrych Akademiach Medycznych, przed laty.
 Braku elementarnej wiedzy p. Dyrektora Juszczyka udowodnię na prostym przykładzie.
Przypomnę sprawę tylko jednej szczepionki przeciwko grypie. Najpierw, corocznie inspektorzy CDC udają się do Azji w poszukiwaniu wirusa, który ewentualnie może być podstawą produkcji szczepionki, rzekomo zapobiegającej epidemii grypy. Po kilku tygodniach poszukiwań, przywożą do USA owego wirusa i rozpoczyna się produkcja szczepionki. To wszystko trwa ok 6-9 miesięcy.
Potem koncerny faramceutczne rozprowadzają ową szczepionkę po krajach europejskich.
Dlaczego po krajach europejskich?
A no dlatego, że ubogie kraje afrykańskie czy azajtyckie nie mają takiej kasy, aby się nabierać na owe cudowne szczepienia.
W czasie tych 6-9 miesięcy produkcji szczepionki, wirus rozmnażany na kurzych jajkach ulega mutacji.
W konsekwencji zupełnie nie wiadomo jakiego wirusa w danej partii szczepionek można znależć.
Jak wiadomo, pilnująca jakości szczepionek p.prof. Bucholc, nie ma specjalnego pojęcia co znajduje się w ampułkach. Wykazała to jasno w czasie wypowiedzi telewizyjnch. Wykazuje to do dnia dzisiejszego, nie zamieszczając na stronie internetowej swojego zakladu, nawet składu chemicznego szczepionek.
Tak więc z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, można stwierdzić, że rozprowadzane w Polsce szczepionki na pewno nie chronią przed zachorowaniem, nie wspominajac o tym, że wirusów grypy i paragryp jest ponad 200, a oni tworzą szczepionkę z jednego czy dwu. Ale jak możemy sprawdzić, dzięki zaangażowaniu samorządowców, systematycznie wypływają pieniądze z kraju za te szczepionki. Słynne akcje „bezpłatnych” szczepień przeciwko grypie, są bezpośrednim dowodem niskiej wiedzy merytorycznej samorządowców lub działań pozamerytorycznych dealerów szczepionkowych.
Znana znachorka warszawska p.mgr. prof. Brydak, kierująca kampanią przeciwko grypie, po 40 latach pracy, nawet nie umie odróżnić takich pojęć jak, zachorwanie na grypę od podejrzenia zachorowania na grypę.
Nie umie, lub nie chce,  podać kto z chorujących był szczepiony, a kto nie.
Ale jest trzymana nadal na stanowisku w PZH i opłacana dobrze z pieniędzy podatnika. Dodatkowo dorabia sobie współpracując z firmami produkującymi szczepionki.
Trudno się więc dziwić, że nagania do szczepień.
A tymczasem zaczęły wypływać rozmaitego rodzaju prace naukowe demaskujące szczepionkarzy.  I tak,  naukowcy z Kanady udowodnili, że osoby szczepiące się na grypę, chorują kilkakrotnie częściej i przebieg jest dużo poważniejszy, aniżeli u osób nieszczepiących się.
Podobnie zauważono, że efekt szczepień jest taki sam, jak mycie rąk, ale po myciu rąk jeszcze nikt powikłań nie opisał, a po szczepieniach podaje się ich coraz więcej. Nie wspominając o tym, że mycie rąk jest zdecydowanie tańsze od szczepień.
Szczepi się tylko ok. 5-6 % pracowników Służby Zdrowia, a podobno mamy Demokrację czyli powinna decydować większość?
Jak widzimy na tym prostym przykładzie mamy dyktaturę Trolli opłacanych przez City of London Corporation.

 

I mamy poważny problem:
jak w świetle tych jak najbardziej naukowych prac wygląda twierdzenie nowego dyrektora PZH p.Grzegorza Juszczyka o rzekomym  bezpieczenstwie szczepionek i dobrym przebadaniu?
Czy jednak koncerny faramceutyczne nie zrobiły sobie poligonu doświadczalnego z polskiego społeczeństwa?
Sam musisz pomyśleć PT Czytelniku!

 

Pamiętaj:  Leczenie jest zawsze sprawą indywidualną chorego.
Ustawy medyczne służą handlarzom i spec  – służbom,
w celu lepszego zniewolenia człowieka [politycznego/ekonomicznego].

 

Nowy p. Dyrktor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego p. Grzegorz Juszczyk zupełnie nie orientuje się w składzie szczepionek. Gdyby troszeczkę znał taki skład, to przeciez nie oszukiwałby Rodaków twirdzeniem, że  szczepionki są bezpieczne.
Przykładowo:
W USA DOPUSZCZALNY LIMIT ALUMINIUM  NA SZCZEPIONKĘ  JEST NASTĘPUJĄCY:
1 miesiąc  “0” zero aluminium,
2 miesiąc  245 pg/kg –  tj. 4900% więcej, aniżeli granice bezpieczeństwa.
4 miesiąc 171,1 pg/kg  –  tj,3422 % więcej, aniżeli granice bezpieczeństwa,
6 miesiąc 161,2 pg/kg  –  tj. 3224 % więcej, aniżeli granice bezpieczeństwa.

 

Granice bezpieczeństwa  wg FDA dla aluminium z pozajelitowego źródła np. szczepionek, wynoszą poniżej 5 pg/kg  masy ciała na dobę.
W szczepionce przeciwko grypie jest ok. 400 mcg glinu.
Przeliczając to z “polskiego na nasze”. To znaczy, że lekarz pediatra uważa, że dziecko po narodzeniu waży ok 1.5 tony lub jak ktoś woli 1500 kg. !!!
I proszę zauważyć, żadnego PT Profesora specjalisty z pediatrii, to wcale nie dziwi. Przez ostatnie pół wieku, żaden spośród nich nie zaprotestował przeciwko takiej bezmyślności!
To jakimi oni są profesorami czy ekspertami uszkadzającymi małych pacjentów?
Proszę zauważyć, żadna Izba Lekarska nie widzi problemu w takim masowym truciu dzieci.  Ale przyczepia się do ludzi ujawniajacych te fakty.
Podwójna etyka istnieje tylko w jednej cywilizacji.
Proszę zgadnąć w której?
Po urodzeniu dziecko wg kalendarza szczepień, obowiązkowego w Polsce, dostaje 73.5 pg/kg masy ciała aluminium to jest 1470% więcej, aniżeli granice bezpieczeństwa.
Szczepionka przeciwko pneumokokom, zawiera 125 mcg aluminium.
Szczepionka Hepatitis A zawiera 250 mcg aluminium.
Szczepionka HPV zawiera 225 mcg aluminium.
Szczepionka o nazwie Pentacel tzw. kombinowana zawiera  330 mcg aluminium. Może dlatego w Polsce jest taka nagonka na rodziców, aby podawali dziecku szczepionki np. 5 w jednym.
Biorąc pod uwagę średnią masę ciała noworodków można stwierdzić, że:
dziecko o masie 8 funtów, czyli poniżej 4 kg, może otrzymać maksymalnie  ok. 18.2 mcg aluminium. Po takiej dawce u większości dzieci tj. 84%, nie powinno być objawów uszkodzenia nerek czy mózgu.
dziecko o masie 15 funtów może otrzymać maksymalnie 34.1 mcg aluminium,
dziecko o masie 30 funtów może otrzymać co najwyżej 68.1 mcg aluminium.

 

Badania podawane przez FDA stwierdzają, że  ilość aluminium wprowadzona do organizmu dziecka w pierwszym roku życia, wynosi  4,225 miligramów, wg. zalecanego schematu szczepień.  Dla przypomnienia, dzienna dawka tej toksyny nie może przekraczać 5pg/kg masy ciała na dzień.  W jednej szczepionce przeciwko WZW, podawanej po urodzeniu w pierwszej dobie dziecka, jest 0.25 mg aluminium!! sic!!

 

Trzeba pamiętać, że okres połowicznego wydalania aluminium wynosi ok. 100 dni. Czyli, odstęp czasu pomiędzy jedną, a drugą szczepionką, powinien wynosić minimum 12 tygodni. Nie ma żadnych prac naukowych, które udowadniałyby, że takie komasowanie szczepień, czyli podawanie kilku szczepionek jednocześnie lub w któtkim przedziale czasowym jest bepieczne.
I proszę zauważyć, nowy dyrektor PZH Grzegorz Juszczyk także nie wie o tym. 
Od razu wyjaśnia się, kogo mianują władze rządzące naszym biednym krajem, jeszcze od Odry do Bugu, na stanowiska adminsitracyjne.
Przecież o to chodzi, aby głupi, biedny ludek nic nie wiedział. Ma płacić podatki do City.
Przecież już od wielu lat musimy płacić podatek od oddychania, czyli od dwutlenku węgla, rzekomo z powodu tzw. efektu cieplarnianego, którego nie ma. Podatek ten wynosi tyle samo, co rząd warszawski przznacza na Służbę Zdrowia. Teraz już wiesz Dobry Człeku dlaczego są kolejki do lekarzy. Najpierw pieniądze dostaje City, a dopiero reszta idzie na leczenie. Dlatego obniżono wydatki na Służbę Zdrowia z 10.5% PKB ze Stanu Wojennego do 4.5% PKB obecnie. Podobno do 2025 mają zostać podniesione do 6 %. Nikt przy zdrowch zmysłach nie może określić jakie będzie PKB w 2025 roku, kraju należącycm do kogoś z zachodu.
Musimy pamiętać, że podobnie błędnie wypowiadał się P. Dyrektor Grzegorz Juszczyk w pozostałych temtach np. odpornóść stada, czy zabezpieczenie populacji poprzez zaszczepienie 90% społeczeństwa. Gdyby znał troszeczkę temat to wiedziałby, że epidemie występują tylko w krajach, które stosują przymusowe szczepienia. W Anglii, w której wyszczepialność jest na poziomie 40% społeczeństwa, nie zanotowano żadnej epidemii. Podobnie we Francji. Epidemie ostatnio zanotowano w Rumunii, gdzie istnieje przymus szczepień.
O, ale to trzeba wiedzieć przed udzielaniem wywiadów.
No chyba, że celem takich wywiadów jest dezinforamcja Społeczeństw.
Sam musisz sobie i na to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku.
Bezwzględnie jednak możemy postawić wniosek, że prawa cywilizacji łacińskiej są wymazywane na rzecz cywilizacji bizantyjskiej, w wydaniu pruskim z domieszką turańskiej i żydowkiej.
NO!!! ale nie po to wymazano naukę o cywilizacjach z podręczników , abyś Ty coś wiedział!
Dlatego systematycznie obniża się poziom edukacji w państwowych, bezpłatnych, powszechnych szkołach. Podobnie zresztą jak w prywatnych, zmuszanych do realizacji państwowych wytycznych programów.
Podobną urawniłowkę wprowadzono poprzez NFZ w lecznictwie. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy profesorem, a stażystą. Obaj muszą realizować procedury, nie wiadomo przez kogo ustalane.

 

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 17.XII.2017 r.
kontakt: [email protected]

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

  • Ilustracja tytułowa: Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. za YT-Tagen / wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2017.12.18.
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski