Czy Polska powinna domagać się reparacji wojennych od Niemiec?


Wiele milionów Polaków zostało zamordowanych przez Niemców, zrównano z ziemia prawie doszczętnie wiele polskich miast i wsi, wprowadzono w życie redukcje populacji ludności polskiej sprowadzając pozostałych przy życiu do roli niewolników.

Czy należy się dziwić, że Polska domaga się miliardów euro reparacji wojennych od Niemiec?

Polskie władze zajmują się żądaniem od Niemiec reparacji za zniszczenia wojenne podczas okupacji naszego kraju w czasie II wojny światowej.

Polityk Jarosław Kaczyński powiedział, że „Polska oczekuje wielkich odszkodowań”.

Niemcy jednak od wielu lat zdecydowanie odmawiają wzięcia odpowiedzialności za II wojnę światową”.

Prowokacja niemiecka w małym miasteczku Gliwice w pobliżu polskiej granicy.

Tutaj, w nocy z 31 sierpnia 1939 r., Niewielka grupa nazistowskich agentów wywiadowczych, odzianych w polskie mundury, wpadła do niemieckiej rozgłośni radiowej.

Tam zaczęli wysyłać w eter różne antyniemieckie wiadomości po polsku, po czym przebranych  za polskich sabotażystów więźniów przywiezionych z obozu koncentracyjnego w Dachau rozstrzelali i okaleczyli ich ciała w taki sposób, aby uniemożliwić identyfikację.

Kilka godzin później Adolf Hitler ogłosił w Reichstagu, że incydent w Gleiwitz o który całkowicie obwinił podstępnych antyniemieckich polskich sabotażystów – był ostatnim aktem.

Wcześniej jednak siły nazistowskie były już zgrupowane wzdłuż granicy z Polską.

Następnego dnia rozpoczął się najciemniejszy rozdział w historii ludzkości.

Każdy pamięta z czasów II Wojny Światowej niezrównany heroizm, przedstawiony w formie dokumentu z Dunkierki. Jednak dla narodu polskiego wojna była koszmarem tak czarnym, tak krwawym, że żaden film nie byłby w stanie nawet uchwycić cząstki tego wielkiego horroru.

Do 1945 r. Zginęło ponad sześć milionów obywateli polskich, jedna piata populacji przedwojennej ludności. Takie miasta jak: Warszawa, Kraków, Lublin czy Grudziądz znajdowały się w dymiących ruinach. Miliony książek zostały spalone; setki bibliotek, szkół, muzeów i laboratoriów zostały zrabowane lub doszczętnie zniszczone.

W rezultacie Niemcy zrobili wszystko, aby unicestwić cały polski naród, wymazać jego kulturę, zamordować jego klasy średnie i zredukować resztę do roli niewolnictwa. I choć hitlerowcy zostali pokonani, męka Polski jeszcze się nie skończyła, bo koniec tyranii Hitlera był początkiem następnego agresora w postaci Armii Czerwonej Stalina, który przekształcił ją w zbrutalizowaną radziecką republikę.

 

Nic więc dziwnego, że wielu Polaków nigdy nie wybaczyło tego, co stało się 31 sierpnia 1939 roku. I nic nie ma dziwnego, że przywódca polskiej partii konserwatywnej PiS, Jarosław Kaczyński, żąda teraz „wielkich sum” jako reparacje od rządu niemieckiego.

Oczywiście ma to wymiar polityczny. Pan Kaczyński jest bezkompromisowym i nieskalanym nacjonalistą, który obecnie uwikłany jest w zażartą kłótnię z opozycją, która po przegranych wyborach szkaluje nową władze i donosi do UE, ze ograniczana jest demokracja, manipulowanie niezawisłością sądownictwa oraz Trybunału Konstytucyjnego i niestety trafiają te pomówienia na podatny grunt w Brukseli.

Ponadto sytuacja prawna jest bardzo mętna. Polska faktycznie zrezygnowała z prawa do reparacji od Niemców pod koniec 1953 r., Chociaż pan Kaczyński i jego sojusznicy zawsze twierdzili – nie bezzasadnie, że nie powinno to być wiążące, ponieważ wynikło to z nacisków ze strony sowieckich okupantów.

Jeśli jakikolwiek kraj zasługuje na restytucję po cierpieniach w ubiegłym stuleciu, to z całą pewnością jest to Polska. Ci którzy urodzili się po wojnie nie są nawet w stanie wyobrazić sobie okropność II wojny światowej, którą Polacy znosili po tym, jak pierwsze niemieckie czołgi przekroczyły granicę.

„Polska musi zniknąć z mapy świata” A Hitler

Intencje Hitlera od samego początku były bardzo jasne. Polska miała zostać oczyszczona z istniejącej populacji, którą uważał za podludzi, aby zrobić miejsce dla niemieckich kolonistów.

Dziesięć dni przed inwazją powiedział swoim dowódcom, że powinni; ”zabijać bez litości wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego pochodzenia lub języka”. A w marcu 1940 r. Szef SS, Heinrich Himmler, był jeszcze bardziej wyrazisty w swoich słowach; „Wszyscy Polacy znikną z tego świata. Konieczne jest, aby wielki naród niemiecki uważał eliminację wszystkich Polaków za swoje główne zadanie „.

Naziści byli konsekwentni w wykonywaniu zadań i poleceń Hitlera i Himmlera.

Kiedy 17-go września 1939 roku Armia Czerwona Stalina zaatakowała Wschodnią Polskę to okupowana przez Niemców zachodnia połowa została natychmiast poddana panowaniu terroru niespotykanemu w historii Europy.

Tylko w pierwszym miesiącu około 200 000 Polaków zostało zabitych podczas nalotów bombowych wykonywanych z pasją przez pilotów Luftwaffe a setki miast zostały bezlitośnie zamienione w kupę gruzów.

Tymczasem, gdy niemieckie czołgi ruszyły w głąb Polski na wschód, dziesiątki tysięcy polityków, urzędników państwowych, właścicieli ziemskich, duchownych i intelektualistów zostało wyłapanych i rozstrzelanych.

Na leśnej polanie w Palmirach pod Warszawą hitlerowcy wykopali masowe groby dla co najmniej kilku tysięcy osób z polskiej inteligencji.

Każdy kto osiągnął jakikolwiek sukces, był na liście w pierwszej kolejności do odstrzału: jak złoty medalista  w biegach Janusz Kusociński, który zdobył medal podczas igrzysk olimpijskich w 1932 roku w Los Angeles, ale to nie oznaczało, że inni mogli spać spokojnie;sportowcy, aktorzy, malarze czy pisarze też byli traceni tylko nieco później. Jak powiedział sam Hitler, celem było na zawsze zniszczenie polskiej elity politycznej i kulturalnej.

Nikogo nie łapano przypadkowo a był to akt zaplanowanej zagłady Polaków.

Przykład:

Wielu ludzi uważa, że Katyń to zbrodnia na polskich żołnierzach, którzy dostali się do niewoli sowieckiej wykonana przez NKWD – i to jest prawda, ale tylko kilkanaście tysięcy zamordowanych. W jednym z moich poprzednich artykułów starałem się udowodnić na podstawie dokumentów archiwalnych, że drugie kilkanaście tysięcy ofiar zostało zabitych rok później już po wkroczeniu Niemców na te tereny.

Nic w tym czasie nie mogło uratować Polski i Polaków.Wyludniano całe wsie biorąc przy tym zakładników a gdy Polacy zaczęli stawiać opór to hitlerowcy po prostu mordowali ich.

Według polskich źródeł, całkowita liczba mieszkańców zabitych w tak zwanych ćwiczeniach pacyfikacyjnych zbliżyła się do 20 000, podczas gdy ponad 500 tys. gospodarstw zostało spalonych a 8 milionów sztuk bydła i koni zarekwirowano i poddano ubojowi z przeznaczeniem dla niemieckiej armii.

Jednak strasznym faktem jest to, że pozostawanie przy życiu wypędzonych z ich domostw Polaków było niewiele lepsze niż natychmiastowa śmierć. Niemal natychmiast naziści zaczęli oczyszczać całe tereny, aby zrobić miejsce przybywającym z Rzeszy Niemcom a 2,5 mln gospodarstw; mężczyzn, kobiet i dzieci zostało bez dachu nad głowa.

Wielu zmarło z powodu zimna, głodu i chorób na drogach. Osoby, które przeżyły, były często zaganiane do 430 więzień, obozów i aresztów utworzonych w okupowanej przez nazistów Polsce a jeżeli były one zapełnione, co zdarzało się codziennie to wykonywano egzekucje na miejscu.

Maszyna nazistowska działała z niemiecką precyzją mordując masowo Polaków w dzień i w nocy!

Rzeczywiście 200 Polaków zamordowano w pierwszych nieludzkich eksperymentach, aby odkryć skutki działania gazu cyklon B, który został później użyty przeciwko europejskim Żydom w Holokauście.

„Cyklon B został wynaleziony przez Fritza Habera, niemieckiego chemika, noblistę z 1918 roku, który ze względu na swoje żydowskie pochodzenie musiał emigrować z Niemiec w 1933”

Setki księży zginęło w groteskowych zabiegach medycznych, podczas gdy w obozie Ravensbruck 74 młode Polki zginęły w przerażających eksperymentach w których pocięto ich nerwy, tkanki okaleczono szkłem a kości celowo łamano.

Ale horror na tym się nie skończył. Kolejne trzy miliony Polaków zostały przymusowo wywiezione do Niemiec jako niewolnicy, gdzie bezustannie pracowali, by służyć maszynie wojennej Hitlera.

Zakaz korzystania z transportu publicznego lub bratania się z Niemcami dotyczył Polaków, którym do czasu całkowitej eksterminacji nakazano nosić plakietki „P” i przebywali w specjalnych obozach koncentracyjnych w nędznych warunkach.

Jedna specjalna grupa niewolnicza

Wkrótce po inwazji naziści zaczęli wyłapywać tysiące nastoletnich dziewcząt i młode kobiety, niektóre nawet poniżej 15-tego roku życia i zmuszając je do pracy jako niewolnice seksualne w burdelach wojskowych.

Szwajcarski kierowca z Czerwonego Krzyża opowiadał, że w Warszawie w 1942 r. Widział niemieckich żołnierzy dokonujących ulicznych łapanek z nastawieniem na młode Polki.

Napisał, ze „najmłodsze dziewczyny były jeszcze dziećmi” i dodał, że oficerowie obmacywali każdą swoimi łapami i słyszał jak mówili – Es ist perfekt für das Bett „Ta jest idealna do łóżka”.

Jeśli chodzi o polskich Żydów, ich los był tak straszny, że żadne słowa nigdy nie będą w stanie tego wyrazić.

Dla nazistów Żydzi byli ostatecznym wrogiem, przeznaczonym tylko do likwidacji. Getto warszawskie było największym w całym imperium nazistowskim z prawie pół miliona ludźmi wtłoczonymi w obszar niewiele większy niż 1/3 km kwadratowego.

Do końca wojny (jak podaje wikipedia) zginęło trzy miliony polskich Żydów.

Zdecydowanie można powiedzieć, że żadna kwota pieniężna nie może zrekompensować takiego ludzkiego horroru i jest prawdą. Poza życiem ludzkim straty jakie poniosła Polska są jednak wymierne.

Zniszczenie i okradzenie Polski z dziedzictwa narodowego i kulturowego

Polskie źródła szacują, że naziści zniszczyli miliony książek a historycy oceniają, że niemieccy okupanci ukradli:11 000 polskich obrazów, 2800 europejskich obrazów, 1 400 rzeźb, 75 000 rękopisów, 25 000 map, 22 000 starych książek i 300 000 starych druków .

Wśród 63 000 prac wciąż brakuje obrazów Raphaela, Rembrandta, Rubensa, Durera i van Dycka. Niektóre z nich są prawdopodobnie nadal ukryte w prywatnych zachodnich galeriach czy archiwach rosyjskich muzeów, które zostały splądrowane przez Armię Czerwoną po 1945 roku z kryjówek na terenie III Rzeszy; inne niewątpliwie zostały zniszczone na zawsze.

Szkody gospodarcze Polski są niemożliwe do oszacowania

Nikt nie jest w stanie obliczyć ile Polska straciła ze względu na brak dochodu narodowego przez okres prawie 6-ciu lat a są to sumy niewyobrażalne.

Inne szkody gospodarcze są rownież niemożliwe do zmierzenia. Podczas gdy setki wiosek zostały zrównane z ziemią, stolica Polski Warszawa, została prawie całkowicie zniszczona podczas nazistowskiego represjonowania skazanego na upadek Powstania Warszawskiego latem 1944 r.

Wspaniałe biblioteki miasta zostały spalone, a pałace zniszczone, a przestrzenie publiczne stolicy doprowadzone do ruiny. Do czasu wkroczenia wojsk radzieckich do miasta w styczniu 1945 r. Niemcy zniszczyli 90% warszawskich budynków.

Moje miasto Grudziądz zostało zniszczone przez działania wojenne w 76 %.

Oczywiście później miasta zostały odbudowane niewyobrażalnie wielkim narodowym wysiłkiem i kosztem a Stare Miasto zostało skrupulatnie zrekonstruowane cegła po cegle. Mimo to nigdy stolica Polski nie odzyskała dawnej świetności, podobnie losy spotkało wiele tysięcy polskich miast i miasteczek.

Tragedia trwa, chociaż wszystko to było wystarczająco złe, ale na tym się nie skończyło, ponieważ przyszło jeszcze więcej cierpień.

Chociaż Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, by uratować Polskę, ale nic nie zrobiono w tym kierunku poza notami pisemnymi premiera UK do Hitlera a wojna skończyła się wraz z Polakami zniewolonymi przez kolejną tyrańską dyktaturę – tym razem przez Stalinowski Związek Radziecki.

Dopiero w latach 80-tych, kiedy ruch społeczny „Solidarność” zadał pierwsze poważne ciosy sowieckiemu komunizmowi, Polska zaczęła odzyskiwać wolność i dumę narodową.

Nic więc dziwnego, że nawet dziś wielu młodych Polaków wciąż odczuwa apatie do wojny i wrogość do Niemców z powodu losu ich kraju – szczególnie, gdy widzą dawnych okupantów żyjących beztrosko i w wielkim komforcie.

W Berlinie Niemcy z rozwagą podchodzą do problemu żądania przez Polaków reparacji.

Rzecznik Angeli Merkel utrzymuje, że Niemcy rzeczywiście ponoszą odpowiedzialność za wojnę, „politycznie, moralnie i finansowo”, starał się on jednak wyraźnie podkreślić, że „kwestia niemieckich reparacji dla Polski została już dawno temu legalnie i politycznie rozstrzygnięta”.

Jestem Polakiem, wiec dobrze rozumiem i z całych moich sił wspieram żądania pana Jarosława Kaczyńskiego dotyczące zadośćuczynienia finansowego dla Polski. Jednak jako osoba, która wystarczająco długo przebywała na zachodzie, pracując jako konsultant w niemieckiej firmie Siemens Australia wśród typowych Niemców, wiem i znam ich mentalność, że sprawa reparacji wojennych będzie wielkim wyzwaniem i mam obawy, że zadanie to przerasta możliwości polskiego rządu i naszych polityków, dlatego też już dawno powinniśmy zabiegać o wsparcie wielkich światowych mocarstw w celu uzyskania pomocy politycznej, prawnej „a może nawet militarnej” jeśli zajdzie taka potrzeba.

Załóżmy, że kanclerz Niemiec pani Angela Merkel zgodzi się na żądania Polski, to gdzie to się skończy i kto będzie następnym?

Może Grecy dla przykładu nagle odkryją, że oni również nie byli w wystarczającym stopniu rekompensowani za krzywdy z przeszłości?

(Wielu wrogo nastawionych mieszkańców Hellady w swoich protestach przeciwko drakońskim niemieckim restrykcjom finansowym w ostatnim czasie odnosiło się do okrucieństw dokonanych przez nazistów na tysiącach Greków w czasie wojny).

Istnieje wiele krajów na całym świecie, które mogą rozkoszować się myślą o spłatę należności od byłych gnębicieli, co może z łatwością sprawić, że Wielka Brytania czy Francja będą musiały stawić czoła ogromnym potrzebom finansowym ze strony swoich dawnych kolonii.

„W tym roku przypada 60-ta rocznica Traktatu Rzymskiego – fundamentalnego momentu w dziejach UE, organizacji, która miała na zawsze wyrzucić wspomnienia o II-giej wojnie światowej”.

Światowa globalizacja i masowa imigracja obudziły dawne urazy nie tylko w Polsce, ale także w krajach sąsiednich, takich jak Słowacja czy Węgry, gdzie migranci z Bliskiego Wschodu byli i są traktowani z otwartą wrogością.

Jestem przekonanym, że celem i kartą przetargową pana Kaczyńskiego jest uleczenie blizn przeszłości i trzymanie wielkiego argumentu (Asa na talerzu) w rozmowach z UE w celu obrony naszej niezależności i danie prztyczka w nos wtrącającym się w wewnętrzne sprawy Polski.

Od autora

Nawet po 70 lat od zakończenia wojny można znaleźć ślady niemieckiej bytności na naszych ziemiach. Dom mój w którym mieści się również Polsko-Australijska Fundacja znajduje się niedaleko Grudziądza. Po wkroczeniu Niemców w 1939 roku wypędzono prawowitych gospodarzy do Generalnej Guberni i oddano ich posiadłość SS-manowi za „zasługi na polu walki” – (nawet jego nazwisko widnieje w księgach wieczystych). Latem tego roku, gdy kopaliśmy fundamenty znalazłem pozostałość po okupantach w postaci łyżeczki przedstawionej na zdjęciu poniżej.

„Niemcy nie są w stanie zapłacić pełnego odszkodowania Polsce za zniszczenia wojenne jakie spowodowali podczas II wojny światowej, ponieważ musieliby nam oddać wszystko co mają a i tak nie pokryłoby to całkowicie naszych strat. Gdyby jednak zmuszono niemiecki rząd do wypłacenia pełnych reparacji, będzie to początek przygotowania się do wojny tak jak to miało miejsce w przeszłości światowych konfliktów”. JC

 

Joe Chal

 

Źródło: NIEPOPRAWNI.pl , 29 grudnia 2017.

 

, 2017.12.29

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci