Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków. (Część IV.)


Przeczytaj:     Część I.      Część II.       Część III.

 

 

Saga „Heimskringla” o Wenedach i pierwszych królach Szwecji.

 

Snorri Sturluson według Christiana Krohga (1852–1925). Foto: pl.wikipedia.org

Snorri Sturluson (1179-1241) islandzki poeta, historyk, polityk i przywódca, był autorem sag: „Edda” i „Heimskringla” („Krąg ziemi”), sięgające zdarzeń sprzed naszej ery.

„Przegląd poznański” o podaniu Snorri Sturlusona „Heimskringla” pisał (pisownia oryginalna): „Według tych podań, po ubu stronach rzeki Tanaquis, Wanaquisl, Wan, płynącej na południu ku Morzu Czarnemu leży kraj Wanaland, Wanahelm, Wenedów. Na wschód mieszkali Alanie – było ich miasto Asgard. Panował nad nimi Odin otoczony 12 doradcami. Powstały wojny między Wannami a Asami. Zawarto pokój, a zakładnicy Wannów Niard i Frey – nasamprzód kapłani Asów – później bogowie ich, odbierali cześć. Freya córka Niarda piastowała także kapłaństwo i wyuczyła Asów czarnoksięstwa. Frey był bogiem słońca, dawca wszelkich dóbr ziemi – a Freya, inaczej Wanadis, bóstwem miłości – piękna, łagodna, lubiąca śpiew i kwiaty, wlewająca do serc ludzkich najczystsze uczucia. Kwasir także Weneda, nauczyciel ludzi, na wszystko dawał odpowiedzi.

Strona rękopisu „Heimskringli”. Foto: pl.wikipedia.org

Wannowie mieli własne pisma Wenda-Runir. Nawet ze Skandynawii jej mieszkańcy utrzymywali z Wenedami przyjazne stosunki. Dopiero po Chrystusie rozwinęła się sporność Wenedów i Gotów. Jakże dziwna zgodność podań Timeusza i podań północnych!” Z tych ostatnich podań okazuje się wyraźnie, że Wannowie ród wyższy, oświecony, niejako boski, niemieckiemiu szczepowi dał pierwsze obyczajowe wykształcenie („Narody na ziemiach słowiańskich przed powstaniem Polski”, „Przegląd poznański”, Tom 19, od str. 362, Poznań 1854). Wymieniony Kwasir to Kvase z podania Snorri Sturlusona. Liczba 12 miała u Słowian także znaczenie.

 

Poniżej fragmenty „Heimskringla”:

1.Położenie krain: „Opowiada się, że koło ziemskie, które rasa ludzka zamieszkuje, poszarpane jest licznymi zatokami, którymi wielkie morza wchodzą w głąb lądu z zewnętrznego oceanu. Wiadomo, że wielkie morze przechodząc przez Narvesund sięga lądu Jerozolimy. Z tego samego morza długa zatoka morska rozciąga się na północny wschód, nazywana jest Morzem Czarnym i rozdziela trzy części ziemi z których wschodnia część nazywana jest Azją, a zachodnia przez jednych zwana jest Europą, przez innych Eneą”.

Objaśnienie: Czy Enea, nazwa Europy, pochodzi od Enetów (Homer), czyli Wenetów/Wenedów? W źródłach najstarsza pierwotna nazwa Słowian przedstawia się w takich formach: Enetowie (Homer), Henetowie (Pliniusz), Vindi (Corn. Nepos), Venedi (Plinius), Veneti (Tacyt), Venedae (Ptolemeusz), Venetae (Jordanis), Winidi (Fredegar), Winedi (s. Bonifacyusz), Winedae (Alfred), Venedi (Annales s. Amandi), Venetii.

 

Dalej: „Po południowej stronie gór leżących poza zamieszkanymi ziemiami płynie przez Swithiod rzeka, której właściwa nazwa brzmi Tanais, lecz z dawna zwana jest Tanaquisl, lub Vanaquisl, a która wpada do Morza Czarnego. Kraj ludzi żyjących nad jej brzegami zwie się Vanalandem lub Vanaheimem, a rzeka rozdziela trzy części świata, z których leżąca najbardziej na wschód zwie się Azją, a najbardziej na zachód Europą” (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

„Odyn wędrowiec” – Georg von Rosen. 1886 r.

Objaśnienie: „Po południowej stronie gór…”, czyli po południowej stronie Karpat. Rzeka Tanais to Don (ros. Дон, starożytny Tanais) – rzeka w południowej Rosji. Długość – 1950 km, powierzchnia zlewni – 422 000 km², średni przepływ – 935 m³/s. „Kraj ludzi żyjących nad jej brzegami zwie się Vanalandem lub Vanaheimem”, czyli po obu stronach rzeki leży kraj zwany Vanalandem lub Vanaheimem. Tereny rzeki są zajmowane przez Wannię i nazywane są Vanaland lub Vanaheim. Nie wykluczone, że byli to Wenedowie.

 

4. O wojnie Odyna z ludem Vanalandu: „Odyn wyruszył z wielką armią przeciw ludowi Vanalandu, lecz był on dobrze przygotowany do obrony swego kraju, tak że zwycięstwo przechodziło z rąk do rąk, a obie strony niszczyły kraj i ponosiły dotkliwe straty. Wyczerpane wojną obie strony zgodziły się spotkać, by zawrzeć pokój i wymienić zakładników. Lud Vanalandu wysłał swych najlepszych mężów, Njorda Możnego i jego syna Freya. Lud Asalandu posłał człowieka imieniem Hone, którego uważano za mogącego uchodzić za wodza, jako że był dobrze zbudowanym i przystojnym mężczyzną. Razem z nim posłano człowieka wielkiego zrozumienia zwanego Mime. Z drugiej strony lud Vanalandu posłał najmędrszego spośród siebie – człowieka imieniem Kvase. Teraz, gdy Hone przybył do Vanaheimu został przez wszystkich uznany za wodza, a Mime miał dla niego dobrą radę na każdą okazję. Lecz gdy Hone stawał w tingu czy przy innych spotkaniach, a Mime nie mógł być przy nim, to gdy zwrócono się do niego z jakąś trudniejszą kwestią, Hone miał tylko jedną odpowiedź: „Teraz niech wypowiedzą się inni”. Tak, więc lud Vanalandu zaczął podejrzewać, że został oszukany przy wymianie zakładników. W związku z tym wzięli Mimego, ścięli mu głowę i posłali ją ludowi Asalandu. Odyn wziął tę głowę, posmarował ziołami aby nie zgniła i wypowiedział nad nią zaklęcie. Odtąd mógł z nią rozmawiać i odkrywać dzięki niej liczne tajemnice. Odyn uczynił z Njorda i Freya kapłanów świątyni i zostali oni Diarami ludu Asalandu. Córka Njorda Freya była kapłanką świątyni i pierwsza pokazała ludowi Asalandu sztuki magiczne, jakie były w użyciu i w modzie wśród ludu Vanalandu. Ponieważ Njord pochodził z ludu Vanalandu poślubił swoją własną siostrę zgodnie z prawem tej krainy, ich dziećmi byli Frey i Freya. Lecz w Asalandzie zabronione były małżeństwa między tak bliskimi krewnymi” (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

Objaśnienie: „Lud Asalandu” to lud Troady (poniżej).

Freya. Bogini wegetacji, miłości, płodności, magii, wojny. Foto: pl.wikipedia.org

8. Prawodawstwo Odyna: „Odyn wprowadził to samo prawo w swoim kraju, które było w mocy w Asalandzie. Zostało wprowadzone tym prawem, że wszyscy martwi powinni zostać spaleni. Należy ich złożyć na stosie, a potem prochy wsypać do morza lub pochować w ziemi. W ten sposób, mówił Odyn, każdy pójdzie do Valhalli z tym dobytkiem, jaki wraz z nim został spalony na ziemi. Dla godnych mężów powinien zostać usypany kopiec ku pamięci, a wszyscy inni wojownicy, którzy wyróżniali się męstwem powinni zostać uczczeni stojącą skałą. Ten zwyczaj przetrwał długo po czasach Odyna. W zimowym dniu powinna zostać złożona ofiara krwi, by zapewnić dobry rok, a w środku wiosny dla dobrych zbiorów, trzecia ofiara letniego dnia dla zwycięstwa w bitwie. Ludy całego Swithiodu płaciły Odynowi skat albo pogłówne. Lecz w zamian za to bronił on kraju przed wrogami i zamieszkami oraz pokrywał koszty składania ofiar za dobry rok (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

Objaśnienie: Asaland to Troada (poniżej). Zwyczaj palenia zwłok, jak i pochówku, oraz sypanie kopca, pochodził z Troi. Jak wyglądał taki pochówek? Homer w księdze XXIV opisał pogrzeb Hektora:

 

„Rzekł, a oni zaprzęgli do wozów woły i muły
I za murami zebrali się śpiesznie przed grodu bramami,
Przez dni dziewięć dźwigali ogromne drzewa naręcza,
Skoro zaś po raz dziesiąty Jutrzenka rozbłysła śmiertelnym,
Wtedy płacząc wynieśli śmiałego ciało Hektora, wokół stosu Hektora.
Na szczycie je stosu złożyli i ogień zażegli pod drzewem.
A gdy ze świtu zrodzona różanopalca Jutrzenka
Znowu powstała, zgromadził się lud wokół stosu Hektora.
Wówczas wszyscy pospołu skupili się w jednej gromadzie
I nasampierw skrzącym się winem gasili płomienie
Wszędzie, gdzie zbiegła moc ognia na stosie; a potem Hektora
Białe kości zbierali ze zgliszcz jego bracia i druhy,
Lamentując, a łzy im gorące spływały po licach.
Kości w miękkie spowiwszy całuny z purpury, w złocistą
Urnę włożyli, a tę w głęboki dół opuścili.
Który głazy sporymi przykryli gęsto na wierzchu.
Szybko wznieśli mogiłę, stawiając straże dookoła
Z lęku, że ruszą przed czasem goleniozbrojni Achaje.
Gdy usypali zaś kurhan, wrócili do miasta gromadnie
I na wspaniałą zebrali się stypę, by godnie ucztować
W króla Priama pałacu, co był Dzeusowym potomkiem.
Tak to grzebali Trojanie Hektora, kiełzacza rumaków”
(Homer, „Iliada”, ks. 24).

 

W Szwecji w Kungagraven w Kivik w 1748 roku odkryto kurhan z epoki brązu. Jego powstanie datowane jest na lata pomiędzy 1300 a 1000 r. p.n.e. Pod nasypem kurhanu o średnicy 75 m za znaleziono podłużną komorę grobową o wymiarach 4,4 × 0,9 m wykonaną z płyt kamiennych, pokrytych rytami.Ryty przedstawiają scenę ofiarowania, z zatajonym krzyżem (symbol słońca), zwierzęta, łodzie, topory bojowe.W komorze grobowej nie znaleziono żadnych szczątków ludzkich, ani darów grobowych.Przypuszcza się, że kurhan z Kivik został obrabowany, najprawdopodobniej w niedługim czasie po jego usypaniu.

Kiviksgraven w Kivik. Kopiec kamienny. Foto: en.wikipedia.org

10. O śmierci Odyna. Odyn zmarł we własnym łożu w Swithiodzie. A kiedy był bliski śmierci uczynił znak na swym ciele końcem włóczni i powiedział, że udaje się do Godheim, by powitać tam wszystkich swych przyjaciół a wszyscy dzielni wojownicy dołączą do niego. Szwedzi wierzą, że poszedł do dawnego Asgaardu i żyje tam wiecznie. Wtedy zaczęła się wiara w Odyna i wzywanie jego imienia. Szwedzi wierzą, że pokazuje się on im przed wielkimi bitwami. Jednym daje zwycięstwo, innych wzywa do siebie rozstrzygając ludzkie losy. Odyn został spalony a na jego stosie złożono wielkie bogactwo. Wierzono, że im wyżej wzbija się w powietrze dym, tym wyżej wyniesiony jest ten, czyj stos płonie a będzie tym bogatszy im więcej majątku zostanie spalone razem z nim (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

11. O Njordzie: Njord z Noatun był zatem jedynym władcą Szwedów. Kontynuował składanie ofiar i był nazywany drotem albo władcą przez Szwedów i otrzymywał od nich scatt i dary. W tym czasie panował pokój i dostatek a lata były tak dobre pod każdym względem, że Szwedzi wierzyli, że Njord panuje nad mnożeniem się zwierzyny i pomyślnością ludzi. W tym czasie wszyscy diarowie albo bogowie pomarli i zostało dla nich uczynione poświęcenie krwi. Njord zmarł w łożu z choroby, a przed śmiercią zrobił sobie szczytem włóczni znak dla Odyna. Szwedzi spalili go i wszyscy płakali nad jego kopcem grobowym (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

Kiviksgraven w Kivik. Kopiec kamienny. Foto: en.wikipedia.org

12. Śmierć Freya: „Frey przejął królestwo po Njordzie i był nazywany drotem przez Szwedów, którzy płacili dla niego podatki. Frey był tak jak ojciec szczęśliwy w przyjaźniach i polowaniach. Frey wybudował wielką świątynię w Upsali, uczynił tam swą siedzibę jako wodza i dał świątyni wszystkie podatki, kraje i dobra. Od tego czasu po dziś dzień Upsala jest stolicą. W tym czasie rozpoczął się pokój Frodego, a w całym kraju zbierano dobre plony, co Szwedzi przypisywali Freyowi, który był bardziej czczony niż inni bogowie. Ludzie znacznie się wzbogacili w tych dniach dzięki pokojowi i dobrym zbiorom. Żoną Freya była Gerd, córka Gymisa, a ich syna nazywano Fjolne. Frey był nazywany drugim imieniem Yngwe, które to imię uważano za imię honorowe, tak że jego potomkowie zostali nazwani Ynglingerami. Frey zachorował, a gdy choroba objęła jego ramię, jego ludzie przedsięwzięli plan. Wznieśli wielki kopiec, w którym umieścili drzwi z trzema dziurami. Gdy Frey umarł pochowali go w grobowcu, lecz przez trzy lata utrzymywali jego śmierć w tajemnicy przed Szwedami. Wszystkie podatki wrzucano do grobowca, przez jedną dziurę złote, przez drugą srebrne, a przez trzecią miedziane monety. Pokój i dobre zbiory utrzymywały się” (http://www.jlukaszewski.republika.pl/yngling1.html).

 

 

Asgarda to Troja

 

Nie tylko Słowianie są potomkami Trojan, ale również Skandynawowie pochodzą od Trojan. We wstępie do „Eddy” Snorri Sturluson oferuje euemeryzowaną i chrześcijańską interpretację mitów i opowieści swoich przodków. Asgard, jak przypuszcza, jest ojczyzną Asów (pojedynczych Ás) w As-ia, tworząc etniczne połączenie etymologicznie między trzema „As”; to znaczy, że Æsir byli „mężami Azji”, a nie bogami, którzy przenieśli się z Azji na północ, a niektórzy z nich zawierali małżeństwa z ludami już tam przebywającymi. Interpretacja Snorriego z XIII wieku zapowiada XX-wieczne poglądy na migrację indoeuropejską ze wschodu. Snorri dalej pisze, że Asgard jest krajem bardziej płodnym niż jakikolwiek inny, obdarzony również wielką ilością złota i klejnotów. Odpowiednio, Æsir przewyższał wszystkich innych ludzi siłą, pięknem i talentem.

Snorri Sturluson proponuje lokalizację Asgardu (stolica krainy Asalandu) w Troi, centrum ziemi. Było to 12 królestw i 12 wodzów. Jeden z nich, Múnón, ożenił się z córką Priama, i przez jej syna Tróra (wymowa Thor). Został wychowany w Tracji. W wieku 12 lat był bielszy niż kość słoniowa, miał włosy jaśniejsze niż złoto i mógł podnieść 10 skór niedźwiedzi na raz. Eksplorował daleko i szeroko. Jego ojciec, Odyn, przeprowadził migrację na ziemie północne, gdzie żony i wiele dzieci zamieszkiwali całą Azję na północ. Jednym z synów Odyna był Yngvi, założyciel Ynglingar, wczesnej rodziny królewskiej ze Szwecji. Asaland to Troada.

———————————————————————————-

Euemeryzm jest podejściem do interpretacji mitologii, w której zakłada się, że doniesienia mitologiczne pochodziły z prawdziwych wydarzeń historycznych lub osobistości.

 

 

Walhalla (Troja) – kraina wiecznego szczęścia

 

Walhalla w islandzkim manuskrypcie z XVII wieku. Widoczny Hajmdal strzegący bramy. Foto: pl.wikipedia.org

Walhalla, Valhalla (staronord. „Valhöll” – komnata, pałac poległych) – w mitologii nordyckiej miejsce przebywania poległych w chwale wojowników (tzw. Einherjerów), których z pola bitwy zabierały walkirie, a na progu Walhalli witał ich Bragi. Walhalla to kraina wiecznego szczęścia.

Walhalla znajduje się w Asgardzie (Troja), a dokładniej w Gladsheim i należy do głównego boga Normanów, Odyna. Pałac o 540 bramach, przez które jednocześnie mogło przejść 800 wojowników idących ramię w ramię. Najstarszą bramą jest wiecznie otwarta Walgind. Na zachód od niej wisi przybity do ściany wilk, którego dziobie orzeł. Ściany pałacu Odyna pokryte są złotymi włóczniami, a sufit złotymi tarczami. Ławy obłożone są zbrojami wojowników, którymi Walhalla jest wypełniona. W Walhalli całymi dniami toczą się nieustające bitwy, a wieczorem wszyscy ucztują. Przyrządzany jest dzik Sahrimnir w kotle Eldhrimnir przez kucharza o imieniu Andhrimnir. Rogi z miodem podają walkirie, pije się również mleko kozy Heiðrún. Wojownicy piją, jedzą i ćwiczą, aby w chwili końca świata stoczyć ostateczną bitwę ze złem u boku Thora.

Sugestie indoeuropeistów wskazują na możliwy związek etymologiczny staronordyckiego „val-höll” ze słowiańskim Welesem, z tocharskim (A) „walu” – „śmierć”, greckimi (W)ēlýsion pedíon – „Polami Elizejskimi”, hetyckim „wēllu” oznaczającym łąki w zaświatach (Wikipedia).

 

 

Elizjum

 

Starożytni łączyli Eleusis z Elizjum, królestwem zmarłych, miejscem gdzie po śmierci przebywali niektórzy herosi. Według Wergiliusza, który w „Eneidzie” opisał wędrówkę Eneasza po zakamarkach piekieł, Elizjum to kraina bezkresna, gdzie nieliczni tylko przebywają, ale najpierw każdy musi ponieść kary jego manom przeznaczone w Krainie Cieni, miejsce pobytu zmarłych, gdzie władcą jest Hades. Wergiliusz pisze, że kiedy Eneasz zstąpił do piekieł doszedł do skrzyżowania: „Oto miejsce, gdzie się droga rozdwaja: ta na prawo wiedzie do grodu Plutona i do Elizjum, gdzie nasz cel – lewa jest dla grzeszników, skazanych na kary w otchłani Tartaru”. Pluton to gr. Hades. Jednymi z pierwszych, którzy udali się na Wyspy Błogosławione, byli herosi, bohaterowie walk pod Tebami i Troją. Wielu zaznało śmierci, ale innych Zeus wysłał na Wyspy Błogosławione, gdzie władcą ich stał się Kronos. Pod wpływem orfizmu Elizjum przestaje być wyłącznie przywilejem herosów, a staje się dostępne dla dusz pobożnych i „wtajemniczonych” (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”). Ze względu na tych, którzy dostąpili wtajemniczeń eleuzyńskich, Elizjum nazywane jest też Wyspą Błogosławionych i Szczęśliwych. Wtajemniczenia eleuzyńskie miały wtajemniczonym pomóc osiągnąć Elizjum.

We Francji nazwą Elisii Campi (łac. pola elizejskie) określano starochrześcijańskie cmentarzysko wielkich rozmiarów nad dolnym Rodanem, które z czasem zaczęto uważać za pole walk, stoczonych w tym miejscu z Saracenami. Stanowi ono wątek popularnej francuskiej epopei bohaterskiej, nazwanej Aliscans, wysławiającej czyny Wilhelma z Orange (Akwitania). We Francji w 1848 roku Pałacem Elizejskim nazwano siedzibę prezydentów. Został on zbudowany w 1718 roku. Jedna z głównych ulic Paryża nazywa się Aleją Pól Elizejskich.

 

 

Wyspy Szczęśliwe

 

Celtowie wierzyli w reinkarnację oraz w nieśmiertelność duszy. Wierzyli też w życie w zaświatach. Raj w mitach celtyckich jest mistyczną wyspą na zachodnim oceanie. Wyspy na Atlantyku były w mniemaniu Celtów zamieszkane przez bóstwa, duchy zmarłych królów lub bohaterów. W I w. po Chrystusie Plutarch powołując się na relację Demetriosa pisze, że na zachód od Brytanii znajdują się odosobnione wyspy, bezludne lub słabo zaludnione, noszące imiona bogów lub królów. Demetrios odbywał podróż do owych wysp z nakazu cesarstwa i kiedy przybył do jednej z nich, rozpętała się nagła burza, którą mieszkańcy tej wyspy określili jako starcie między potężnymi duchami. Wyjaśnili mu też, że w tej części świata znajduje się wyspa, na której więziony jest Kronos wraz z licznymi duchami i półbogami, pozostającymi na jego służbie. Według mitów greckich, Kronos mieszkał na Wyspach Szczęśliwych (poniżej). Początkowo był władcą herosów, bohaterów wojny z Tebami i Troją, później też wtajemniczonych w Eleusis, i następnie druidów z Tuatha de Danaan. Pom przegranej bitwie pod Tailtiu, Tuatha De Danaan zostali zmuszeni do przeniesienia się do siedzib podziemnych, „sid”, gdzie żyją otoczeni wspaniałościami Krainy Zaświatów. Pod ziemią stworzyli istne królestwo bogów. Ze swego podziemnego świata na Wyspach Szczęśliwych nadal kontrolują zjawiska nadprzyrodzone.

 

 

Königsgrab Seddin

 

Według Tytusa Liwiusza, Wenetowie/Henetowie przybyli wraz z Trojanami pod wodzą Antenora (i pokonali Euganejczyków). Choć przybyli zaraz po wojnie trojańskiej w XIII w. p.n.e., to pierwsze ślady Wenetów notowane są na około 950 p.n.e. Szczyt rozwoju przypadł na okres VI–IV wiek p.n.e. W IV w. p.n.e. sąsiadowali z Euganei, Carni, Lingones i Cenomani. Dopiero później udali się na północ. Świadczy o tym odkryty w Niemczech w 1899 r. grobowiec z epoki brązu. Grób z obrządkiem ciałopalnym jest pochodzenia południowo-iliryjskiego. Został zbudowany pod koniec IX w. p.n.e. lub w pierwszej połowie VIII w. p.n.e. Nad komorą grobową usypano potężny kopiec. Tak zmarłych chowali Trojanie.

W 1899 r. pracownicy w Hinzebergu niedaleko Seddina odkryli jeden z najbogatszych grobowców późnej epoki brązu w północnej Europie. „Grób królewski Seddyn” znajduje się około 11 km na północny wschód od Perleberg, na południowy zachód od wsi Seddin, powiat Prignitz. Miejsce grobowe jest jednym z najważniejszych zabytków wczesnej epoki brązu w Brandenburgii. Komnata była pierwotnie pokryta starannie wygładzonym glinianym tynkiem, który miał czerwoną wijącą się farbę. Nad komorą, która nie znajduje się dość pośrodku wzgórza, zbudowano potężny kopiec, tzw. „Hinze Berg”. Zespół okopów powstał w pierwszej połowie VIII wieku p.n.e.

Według legendy, jest to grobowiec króla o imieniu Hinz. Znalezione artefakty trafiły do Muzeum Märkische Provinzialmuseum w Berlinie. Od 2000 r. na Königsgrab prowadzono nowe intensywne badania archeologiczne. Monumentalny grób został zbudowany pod koniec IX wieku p.n.e. O średnicy 64 metrów i wysokości około 10 metrów wzgórze grobu wyróżnia się spośród wszystkich innych zachowanych grobów w północnych Niemczech. Komora grobowa z licznymi cennymi akcesoriami jest również wyjątkowa w swojej wielkości i konstrukcji, a prawdopodobnie wzorowana na modelach południowoeuropejskich. To wszystko wskazuje na niezwykle wysoki status społeczny mężczyzny.

Legenda głosi, że w Prignitz król nazywał się Hinz, który był popularny, i był sprawiedliwy.Kiedy umarł, jego ludzie postanowili zachować przynajmniej wspomnienie tego wiernego władcy i wznieśli prawdziwie królewski grobowiec.W trzech różnych urnach zostali pogrzebani: król jego żona i wierny sługa. Potem usypano potężne wzgórze wokół grobu, aby nikt nie mógł zakłócić pokoju władcy.W grobowcu znaleziono trzy urny, cztery inne naczynia ceramiczne, miecz z brązu i różne małe znaleziska.

Grób z obrządkiem ciałopalnym i brązami jest pochodzenia południowo-iliryjskiego. W nowożytnej nauce Wenetów uważano za Ilirów na podstawie słynnego „Illirion Eneto” Herodota (I, 196). Skoro więc Wenetowie byli Ilirami — sądzono — to musiały nimi być również wszystkie plemiona wschodnioalpejskie. Dzisiaj określenie Herodota interpretuje się inaczej — „iliryjscy Enetowie” mieszkali w Macedonii i sąsiadowali z Triballami oraz Dardanami. Już samo określenie „iliryjscy Enetowie” świadczy, że Herodot przeciwstawiał ich Wenetom nadadriatyckim, gdyż gdzie indziej pisze wyraźnie (V, 9): „Enetoi oi en to Adrin” („w pobliże Enetów nad Adriatykiem” — tłum. Seweryn Hammer). Grobowiec więc należał do władcy Wenetów, czyli Słowian.

Grobowiec został zbudowany pod koniec IX w. p.n.e. Przybycie więc Wenetów na obecne terytorium Niemiec nastąpiło prawdopodobnie w IX w. Potem doszli aż do Jutlandii, a następnie do Skandynawii. Wenetowie byli budowniczymi okrętów i dobrymi żeglarzami, o czym pisze Juliusz Cezar w „O wojnie galijskiej”.

 

 

Wendsyssel

 

Zachodnio-północna część Jutlandii w starożytności zwała się Wandelsyssel, teraz Wendsysel t.j. siedziba Wendów, w której były osady: Waendlefolkhaert, Winaebierghaeret, a mieszkańcy zwali się Wandelboer, u pisarzy łacińskich Wandale. W tej

miejscowości i teraz są miasta: Wester-Wandel, Oster-Wandel, Winaebiorg t j. Wendski gród. Żywioł słowiański widocznie szerzył się aż do Jutlandii, ale pierwotne stosunki ludów w tym kraju pokryte są głęboką tajemnicą (Wilhelm Bogusławski, „Dzieje Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej do połowy XIII w.”, Poznań, 1889).

Adam z Bremy (ok. 1075) nazywa Vendsyssel Wendila, (ok. 1100) nazywa to Wendel, w islandzkiej literaturze Vendill. Pochodzi z tego etniczna nazwa wændlar, duński vendelboer, który jest częścią nazwy „syssel”. W duńskim spisie powszechnym (Kong Valdemars Jordebog, ok. 1231) Wændlesysæl, Wendelsysel, Wændil.

Według historyków i lingwistów, nazwa Vendsyssel może pochodzić od plemienia Wandali. Syssel to starożytna forma regionu administracyjnego. Vendel (Old Danish „Wændil”) to także starożytna nazwa samego Limfjord.

 

 

Słowianie i Normanowie

 

Kronikarze irańscy pisali, że Normanowie to jedno z plemion słowiańskich. Może inaczej: Słowianie i Normanowie mieli wspólnych przodków, a mianowicie Paflagończyków i Trojan. W książce „Renesans islamu” Adama Meza (1869-1017), szwajcarskiego uczonego, ucznia Jakuba Burckhardta, profesora Uniwersytetu w Bazylei, autor omawia kulturę świata muzułmańskiego w X wieku. Daty zostały podane podwójnie; w latach naszej ery i w latach hidżry. Na przykład 967/356 oznacza 967 naszej ery, któremu odpowiada w kalendarzu muzułmańskim rok 356. Ciekawy jest fragment o północnych Słowianach.

Drugim wielkim osiągnięciem X/IV wieku było włączenie rosyjskiej północy w krąg kupieckich kontaktów. Stosunki z nimi istniały już wcześniej. Z IX/III wieku datuje się wykaz handlowych dróg „rosyjskich” tzw. normandzkich kupców. „Jest to jedno z plemion słowiańskich. Z najdalszych regionów kraju Słowian przewożą oni nad morze greckie skórki bobrów i futra czarnych lisów, a także miecze. Władca grecki bierze od nich dziesięcinę. Czasami przypływają Donem, rzeką Słowian, przejeżdżają przez Chamlidż, stolicę Chazarów, których władca pobiera od nich dziesięcinę, i udają się nad Morze Kaspijskie, a tam już wysiadają, gdzie chcą. Czasami na wielbłądach przewożą swoje towary z Dżurdżanu do Bagdadu, gdzie za tłumaczy służą im słowiańscy rzezańcy. Twierdzą, że są chrześcijanami i dlatego płacą pogłówne”> (Ibn Churdazbich, Kitab al-mamalik, s. 154; Ibn al-Fakich, Kitab al-Buldan, s.271).

Dalej Adam Mez pisze: Z drugiej strony, w IX/III wieku na słowiańskiej północy doszło do wielkiego niepokoju wywołanego wyprawami Normanów, którzy w latach 883/270, 910/297 i 912/300 – tym ostatnim razem ponoć na 500 statkach po 300 ludzi – płynęli Wołgą w dół do Morza Kaspijskiego, grabiąc i paląc po drodze. W roku 969/358 zniszczyli nawet stolicę Chazarów. Z tego względu skończyły się ich pokojowe wizyty na terytorium muzułmańskim. A jednak tak samo jak dawniej perscy kupcy nadal przybywali do Chazarów, którzy stali się teraz pośrednikami w handlu towarami pochodzącymi z północy. Jedynym towarem eksportowym produkowanym w kraju Chazarów był klej rybi, natomiast pozostałe rzeczy, takie jak miód, wosk, file i skórki bobrowe sprowadzali z północy. Na niewolników – główny towar Europy – monopol miał handel żydowski, choć w roku 965/356 do Pragi, głównego miejsca handlu niewolnikami w Europie, przybywali w roku 965/356 muzułmanie z kraju Turków, Żydzi i Turcy. Przywozili oni towary i bizantyjskie złote monety, wywożąc stamtąd niewolników, cynę i futra bobrowe (Adam Mez, „Renesans islamu”, przełożył Janusz Danecki, PIW, Warszawa 1981).

O irańskich autorach: Ibn Khordadbeh czy Ibn Khurradadhbih, „Kitab al-Masalik wa’l-mamalik” (perski do „Księgi sposoby i prowincji”) to pochodzący z 10 wieku po ur Chr. Kartograficznych dzieło Estakhri. To jest od 2015 częścią światowego dziedzictwa kultury w Niemczech. Książka opisuje następnie społeczno-pewne warunki ekonomiczne, kulturowe i polityczne w krajach islamskich – z Indii do Afryki. Najstarszy perski egzemplarz znajduje się w Bibliotece Narodowej Iranu w Teheranie, najstarszy arabski rękopis książki w Research Library Gotha. Nominacja została złożona przez Komitet Narodowego Iranu i wypracowane z udziałem Research Library Gotha Uniwersytetu w Erfurcie (Wikipedia).

Drugi kronikarz Ibn al-Fakih był irańskim autorem „Geografii” w języku arabskim zatytułowany „Kitāb al-buldan” napisany około roku 903.

Szwedzcy królowie używali tytułów „Suecorum Gothorum Vandalorumque rex” od XVI wieku. Terminy te są pozostałościami dawnych wczesnośredniowiecznych identyfikacji Wenedów/Wandalów.

 

 

Herby szlachty polskiej a runy skandynawskie

 

Franciszek Piekosiński, „Rycerstwo Małopolski w dobie Piastów 1200-1366” o podobieństwach runów skandynawskich do herbów ruskich i do najdawniejszych znaków na pieczęciach szlachty polskiej pisał (pisownia oryginalna):

Dwadzieścia lat temu, kiedym w rozprawie „O powstaniu społeczeństwa polskiego w wiekach średnich i jego pierwotnym ustroju” (Kraków 1881) po raz pierwszy ogłosił zapatrywanie moje na pierwotny ustrój naszego społeczeństwa. W siedem lat później, w rozprawie „O dynastycznem szlachty polskiej pochodzeniu” (Kraków 1888) rozprowadziłem szczegółowiej moje zapatrywanie. Obejmowało ono dwie teorye:

  1. iż tematami najstarszych herbów szlachty polskiej są runy skandynawskie, niemniej
  2. iż średniowieczny ustrój ojczyzny naszej opiera się na podboju.

Przeciw mojej teoryi o runach oświadczył się najprzód prof. Małecki w pracy swej „Studya heraldyczne”, w nowszych znowu czasach p. Adam Boniecki w dziele „Herbarz polski, tom I”, z młodszych zaś uczonych p. Wł. Semkowicz do tegoż samego zdaje się należeć obozu. Otóż winienem tu objaśnienie. Kiedym wystąpił z moją teoryą o runach skandynawskich w herbach szlachty polskiej byłem jeszcze nowicyuszem na polu runologii. Rzecz miała się następnie.

Kiedy byłe Towarzystwo naukowe krakowskie zaprosiło mię do naukowego współpracownictwa nad kodeksem dyplomatycznym mogilskim (1862) i wskutek tego wszystkie starożytne dokumenta pargaminowe tego klasztoru dostały się do rąk moich, zetknąłem się po raz pierwszy w mem życiu z najstarszemi pieczęciami szlachty polskiej, jak wojewodów krakowskich Marka I, Marka II Klimunta i Mikołaja, Warsza kasztelana krakowskiego, Mściwa wojewody wiślickiego i innych. Uderzyło mnie wtenczas, że chociaż było wiadomem notorycznie iż owi dostojnicy należą częścią do rodu Swiebodów-Gryfów częścią do rodu Rawiczów, przecież na pieczęciach ich me widniały herby Gryf lub Rawicz, lecz jakieś zgoła niezrozumiałe znaki, nad których znaczeniem napróżno sobie głowę łamałem.

Tymczasem zdarzyło się, że gdym raz zaszedł do biblioteki Jagiellońskiej, dyrektor Estreicher, który mię zawsze swą przyjaźnią zaszczycał i pomagał mi w moich naukowych usiłowaniach, ilekroć zaszła tego potrzeba i o ile mógł, wręczył mi jakąś małą broszurkę i powiedział: „Przeglądnij to sobie, może ci się na co przyda”. Schowałem broszurkę do kieszeni i pobiegłem do domu. Przyszedłszy do domu przekonałem się, że to była mała popularna rozprawka Oberlandera o runach skandynawskich, w niemieckim języku napisana. Przewracając kartki tej broszurki, natrafiłem na futork runiczny skandynawski, w którym mnie zaraz uderzyło rażące podobieństwo run do owych licznych zagadkowych herbów ruskich o których się nie wie, co przedstawiają i do owych najdawniejszych znaków napieczętnych szlachty polskiej.

Powziąłem więc myśl, że owe najstarsze znaki pieczętne szlachty polskiej z run skandynawskich początek swój biorą. Gdy jednak broszurka Oberlandera nie nosiła na sobie cechy pracy naukowej, przeto zacząłem się dowiadywać, jakieby było najlepsze dzieło o runach skandynawskich, z któregobym mógł pewniejszych o runach nabrać wiadomości. Doniesiono mi ze Szwecyi, że najlepszem bezwarunkowo dziełem naukowem o runach jest niedawno wydane dzieło L. F. Wimmera: Runaskriftens Oprmdelse og Udyikling i Norden (1874).

Zapisałem sobie zaraz to dzieło. Pokazało się atoli, że dzieło to acz niedawno wydane, już było w handlu księgarskim w zupełności wyczerpane. Musiałem się przeto udać na drogę antykwarską i po roku czekania doszedłem wreszcie do posiadania jednego egzemplarza tego dzieła. Pokazało się jednak, że dzieło to napisane w języku szwedzkim czy też duńskim, było nawet przy pomocy słownika niezrozumiałem, tak, że z jego treści zgoła korzystać nie mogłem i tylko doskonałe wizerunki kamieni runicznych do dzieła tego dołączone, dały mi poznać runy skandynawskie w ich najpoprawniejszych kształtach.

Otóż potwierdziło się moje przekonanie, że w herbach szlachty polskiej a zwłaszcza ruskiej z runami skandynawskiemi mamy do czynienia.

Jednakowo fakt, żem treści dzieła Wimmera nie mógł poznać, nabawiało mnie trwogą o trafności mego przypuszczenia. Zestawiłem przeto wszystkie runy z herbów szlachty polskiej i ruskiej i z najdawniejszych pieczęci szlachty polskiej, odczytałem takowe, spisałem kwestyonaryusz i prosiłem Akademii Umiejętności, iżby takowy przesłała do opinii najznakomitszemu archeologowi skandynawskiemu, uczonemu europejskiej sławy, Sophusowi Mullerowi, sekretarzowi królewskiego Towarzystwa starożytników północy w Kopenhadze. Akademia podjęła się chętnie pośrednictwa, przesłała kwestyonaryusz p. Millerowi, od którego za kilka tygodni nadeszła odpowiedź, że on ten kwestyonarysz zbadał wspólnie z najznakomitszym runologiem skandynawskim L. F. Wimmerem, że to są rzeczywiście runy skandynawskie i poprawnie odczytane zostały. Dopiero mając tę opinię dwóch najznakomitszych starożytników skandynawskich w ręku, nie wahałem się już dłużej wystąpić z moją teoryą runiczną.

Łaskawi czytelnicy zrozumieją, że ja wobec opinii zwłaszcza Wimmera niewątpliwie najznakomitszego runologa skandynawskiego, muszę uważać kwestyę run w herbach szlachty polskiej i ruskiej jako stanowczo na korzyść mojej teoryi rozstrzygniętą i przesądzoną, i nie potrzebuję zgoła liczyć się z przeciwnem zdaniem polskich uczonych, choćby nawet bardzo poważnych, ale ostatecznie nie fachowych runologów i że dyskusyę nad tym przedmiotem mogę uważać za zamkniętą (Franciszek Piekosiński, „Rycerstwo Małopolski w dobie Piastów 1200-1366”, Kraków 1901).

 

 

Związki Polski ze Skandynawią

 

Świętosława (Zygfryda) (ok. 968-1014), córka Mieszka I. i Dobrawy, w sagach skandynawskich występująca jako Sygryda Storrada zwana Dumną, małżonka Eryka Zwycięskiego (zm. 995), króla Szwecji, a potem Swena I Widłobrodego, króla Danii, matka między innymi Olafa III, króla Szwecji, i Kanuta Wielkiego (995-1035), króla Danii i Anglii. Była najpierw królową Szwecji, później także Danii i Anglii.

Thietmar z Merseburga wspomina, że córka Mieszka I, a siostra Bolesława Chrobrego, wyszła za mąż za Swena Widłobrodego i urodziła mu dwóch synów, Haralda II i Kanuta Wielkiego. W przekazie tym nie ma jednak żadnej wzmianki na temat jej imienia. Thietmar miał prawdopodobnie największą wiedzę spośród wszystkich średniowiecznych kronikarzy na temat wydarzeń mu współczesnych, ponadto był dosyć dobrze zaznajomiony z sytuacją w Polsce i Danii w tamtym czasie.

Saum-Æsa-Svend (Svend I Tveskæg, Swen Widłobrody (ok.960-1014) – syn Haralda Blåtand i Gunhildy (szwedzka Gyrith) albo Tove, córka księcia Obodrzyców Mściwoja (ojcostwo Haralda nie budzi u historyków wątpliwości), król Danii ok. 985/6-1014; podejmował liczne wyprawy na Anglię, też z Olavem Tryggvasonem; przywódca pogańskiej opozycji przeciw ojcu, żonaty wielokrotnie, m.in. ze Świętosławą, córką Mieszka I, z którą miał dwóch synów, królów Haralda II i Knuda Wielkiego.

Harald Sinozęby (duń. Harald Blåtand 911-987), król Danii w latach 958–987 i Norwegii w latach 974–985, syn Gorma Starego i Tyry, ojciec Swena Widłobrodego.

Skandynawowie najwyraźniej nazywali księcia Mieszka I: „Burisleif/Burislafr, konung of Windland”, ale w „Jómsvikinga saga” pomylili Mieszka I z Bolesławem Chrobrym. Szczególnie interesujący jest tutaj termin „Windland” używany do opisu Polski.

Windlandia, Windland – Polska, kraj rządzony przez Mieszka I. W sagach skandynawskich polskiego księcia nazywano „Burisleif” lub „Burislafr”, potężny konung Windlandii. Sagi islandzkie podają m.in. że jarl Jomsborga Sigvaldi żonaty był z księżniczką polską z Windlandii.

Henry Wadsworth Longfellow (1807-1882), amerykański poeta, filolog i tłumacz napisał poemat pod tytułem „Królowa Sygryda Storråda”, którego pierwsze wersy to:

„Królowa Sygryda Storråda usiadła dumnie i wysoko
W komnacie, z której spoglądała na łąkę i zagrodę.
O serce najdroższe,
Czemu ogarnia cię żal taki?”

 

 

„Jómsvikinga saga”

 

Henry Wadsworth Longfellow (1868). Fot. Julia Margaret Cameron in 1868. Za: pl.wikipedia.org

„Jómsvikinga saga” (Saga o Jomswikingach, Saga o wikingach z Jom) powstała na Islandii nie później niż na początku XIII w. Poniżej fragmenty w tłumaczeniu Jana Woluckiego (czerwice 2011 r.) dotyczące panowanie Mieszka I. i jego córki Świętosławy:

Rozdział 12. „Wypada teraz opowiedzieć, co wydarzyło się podczas podróży jarla Håkona. W czasie rejsu powrotnego do Norwegii przybył on do Gotalandii, i jak tylko tam przybył, zszedł na ląd w różnych miejscach, i zaczął siać zniszczenie, i odesłał on wszystkich kapłanów i nauczycieli, których cesarz dał mu do towarzystwa, by ochrzczić lud w Norwegii. Håkon nie chciał, by szli oni z nim dłużej. W czasie najazdu dowiedział się o największej świątyni pogańskiej w Gotalandii, kiedy jeszcze pogaństwo tam panowało; w świątyni tej było sto pogańskich posągów. Håkon zawładnął całym bogactwem, które tam się znajdowało, a ci, którzy pilnowali świątyni i miejsca ofiarnego, uciekli, a niektórzy zostali zabici. Håkon zawrócił następnie do swych łodzi z łupem, niszcząc i paląc wszystko, na co natrafił po drodze, i miał on przeogromne bogactwa, gdy przybył do łodzi”.

 

Król Harald naradzał się teraz ze swymi najmądrzejszymi ludźmi. Król stał [z łodziami] przy wyspach Solund, i groził, że uda się na Islandię, by pustoszyć ją, i tak pomścić poniżające satyry, które wszyscy mieszkańcy tworzyli o królu Haraldzie, w zapłacie za kradzież, jakiej dokonał zarządca Birger zajmując nielegalnie towary pewnych Islandczyków, i dlatego, że król nie chciał dać rekompensaty za rabunek, gdy mu o nim doniesiono. Ten wiersz tak był ułożony:

Żądny krwi Harald,
Morderca Słowian,
Zmiękł niczym wosk, w niemocy,
Gdy jak ogier posuwał pokrywaną klacz;
Uległy Birger
U bogów ziemi w niełasce,
Przez wszystkich oglądany, jak w klaczy
Skórze mu się nie udało.

Rozdział 23. „… W tym czasie panował nad Windlandią król, który nazywał się Bolesław. Nie był on zachwycony napadem Palnatoke, gdyż słyszał on o nim, że był on zwycięzcą niemal wszędzie, gdzie pustoszył, i był on najsłynniejszym wikingiem swego czasu, i uważano, że przewyższał wszystkich mądrością i zdolnościami, tak że większości ciężko było stawić mu opór. Gdy Palnatoke zszedł tam na ląd, i Bolesław dowiedział się o jego przybyciu, i jego zamiarach, wysłał król, zanim ktokolwiek wpadł na to, swych ludzi do niego, zaprosił do siebie, i polecił mu powiedzieć, że pragnąłby zawrzeć z nim pokój i przyjaźń. Do zaproszenia dodał on, że chciałby on mu dać tę prowincję lub królestwo ze swego kraju, co zowie się Jom, by osiadł on tam na stałe, i ten kraj chciał mu dać, by przede wszystkim był on zobowiązany bronić ziemi króla i królestwa.

Bolesław zaprosił Palnatoke – Palnatoke został lennikiem „Bolesława” (faktycznie to Mieszka I), otrzymał on wydzielone z państwa lenno i dochody z niego, w zamian za co został zobowiązany do obrony peryferiów rozległego państwa; Skandynawowie w wielu miejscach Europy stanowili zaciężne wojska (m.in. Anglia, Bizancjum, Ruś), również Mieszko I i jego następcy mieli drużyny waregów, co potwierdzać mogą znaleziska broni skandynawskiej na Ostrowiu Lednickim (musieli go bronić jeszcze w 1038 roku w czasie najazdu Brzetysława) oraz liczne pochówki typu skandynawskiego na terenie Wielkopolski; prawdopodobnie większość z kilkutysięcznej armii Mieszka I, dzięki której zbudował on państwo polskie, była Skandynawami, wg niektórych historyków Mieszko I sam mógł być waregiem.

Krótko potem zmarł Palnatoke, i dla wszystkich była to wielka strata, i tu kończy się opowieść o jednym z największych bohaterów. Wezwano króla Bolesława – król musiał po śmierci Palnatoke wybrać nowego zarządcę lenna i odebrać od niego przysięgę wierności, jako że dowódcy Jomsborga byli jego wasalami”.

Rozdział 35. Sigvald wyruszył teraz z zamku i udał się do króla Bolesława. Król miał trzy córki, które wspomina saga: najstarsza nazywała się Astrid i była bardzo piękna i mądra; druga po niej nazywała się Gunhild, a najmłodsza Geira; tę poślubił Olav Tryggvason.

Gdy Sigvald przybył teraz do króla, dał mu do wyboru, albo nie pozostanie on dłużej w Jomsborgu, albo król powinien mu dać swą córkę Astrid za żonę. Odpowiedział mu na to król: ”Zdecydowałem już,” powiedział on, ”że córkę wydam za kogoś znaczniejszego niż ty, ale może być dla mnie koniecznością zatrzymać ciebie na zamku [jomsborskim]; dlatego będziemy musieli się zastanowić wszyscy razem, co będzie dla nas najlepszym wyjściem.”

Król udał się teraz do swej córki Astrid, i spytał ją, co ona myśli o tym małżeństwie, gdyby miała wyjść za Sigvalda; „i chciałbym”, powiedział on, „byśmy podjęli rozsądną decyzję, aby Sigvald i Jomswikingowie nie musieli opuszczać zamku, bowiem potrzebuję ich tam szczególnie do obrony kraju”. Astrid odpowiedziała ojcu: „Gdybym miała powiedzieć ci prawdę, ojcze!” powiedziała ona, „nigdy bym nie chciała wyjść za Sigvalda; ale nie powinieneś jednak mu odmawiać, lecz daj mu nadzieję na tych warunkach, jakie postawię: powinien on, by osiągnąć cel i ożenić się ze mną, uwolnić kraj ze wszystkich danin, które dotąd płacone były królowi duńskiemu, zanim pójdzie w moje ramiona, albo powinien dostarczyć tutaj duńskiego króla Svenda, tak że miałbyś go w swej mocy.”

Król przedstawił teraz żądania Sigvaldowi, po czym zawarli o tym umowę, zgadzając się, że powinna zostać wypełniona przed upływem trzeciego Julu, lecz gdyby Sigvaldowi nie udało się wykonać zadania w tym terminie, to cała umowa traciła ważność.

Rozdzial 36. „…Gdy nadszedł czas, wyruszyli Jomswikingowie w podróż, i król Svend z nimi, na uroczystości, i odprawiono tak wspaniałą pod każdym względem ucztę, że nikt nie pamiętał, by kiedykolwiek miała miejsce znaczniejsza uczta w Windlandii.

Opowiadają, że panny młode pierwszego dnia miały głowy nakryte tak, że nikt nie mógł prawie zajrzeć im w twarz, lecz następnego ranka były zadowolone, i zdjęły swe welony. Król Svend przyglądał się dokładnie obu siostrom, bowiem nie widział żadnej z nich przedtem na przyjęciu, i znał ich piękno i ogładę jedynie z opowiadań Sigvalda; i mówią teraz, że królowi się najbardziej podobała ta żona, którą dostał Sigvald, ten lis, i uważał, że była ona zarówno piękniejsza jak i miała większą ogładę niż jego [własna] żona, i król odkrył, że Sigvald nie zawsze mówił prawdę, i że przyjaźń Sigvalda do niego nie była wcale szczera; i król przejrzał teraz, po tym jak rozmawiał ze swymi ludźmi, cały jego plan, lecz nie pozwolił teraz, jak sprawy tak stały, by ludzie zauważyli coś, lecz korzystał ze wszystkiego, co było możliwe, dla pomnożenia swej godności i uznania, i pocieszał się tym, że trzecia część Windlandii przypadała mu teraz po śmierci króla Bolesława. Gdy wesele się zakończyło, wyjechał król Svend ze swą żoną Gunhildą, i zabrał trzydzieści łodzi ze sobą stamtąd, i znaczną drużynę oraz wiele kosztowności, a Sigvald wyruszył ze swoją żoną Astrid do Jomsborga (http://www.freewebsite-service.com/jomsvikingasaga/SAGA+O+WIKINGACH+Z+JOM.php).

 

 

Kanut I. Wielki

 

Knut Wielki, portret z XIV w. Foto: pl.wikipedia.org

Kanut I Wielki (Knud, Knut), syn Swena Widłobrodego i Zygfrydy, córki Mieszka I, ukończył po śmierci ojca (1014 r.) podbój Anglii, uporządkował stosunki wewnętrzne, zagospodarował kraj, co stało się podstawą dobrobytu państwa. W 1018 r. po śmierci brata Haralda odziedziczył Danię, w 1023 r. podbił Sambię, 1028 r. Norwegię, 1026 r. odbył pielgrzymkę do Rzymu, gdzie cesarz Konrad II odstąpił mu marchię szlezwicką.

W dniach 25-26 marca 1996 r. Królowa Elżbieta II i książę Filip odwiedzili Polskę. Na Nadzwyczajnym Posiedzeniu Sejmu RP 26 marca 1996 r. w swoim przemawieniu królowa Elżbieta II między innymi powiedziała:

„…Utrzymywane przez nas na przestrzeni wieków kontakty dynastyczne, handlowe polityczne były bogate i zróżnicowane. Jeden z mych bardzo dalekich przodków, król Kanut, był siostrzeńcem waszego króla Bolesława Chrobrego”.

 

 

Szwedzi na tronie polskim

 

Król Polski Zygmunt III marzył o zdobyciu korony carskiej dla siebie. Foto: pl.wikipedia.org

W 1587 roku koronę polską otrzymał podczas wolnej elekcji Zygmunt III Waza (1566-1632), syn króla szwedzkiego Jana III i Katarzyny Jagiellonki (poniżej). Był wychowany w atmosferze absolutyzmu i nietolerancji. Został wybrany królem polskim za sprawą Zamoyskiego i jego stronników. Obranego jednocześnie przez część szlachty arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, Zamoyski pobił go i wziął do niewoli pod Byczyną, oraz zmusił go do zrzeczenia się tronu. Ambicją Zygmunta III był tron szwedzki, w zamian za który chętnie by odstąpił polski, stąd nieustanne knowania z Habsburgami. Obie jego żony, Anna (1592) i Konstancja (1605), były Habsburżankami, poślubił je wbrew ostrej opozycji Zamoyskiego i szlachty. Prześladowania protestantów zraziły do niego obóz reformacyjny, a unia brzeska – ludność ukraińską. Rokosz Zebrzydowskiego, szczytowy wyraz niezadowolenia szlachty z rządów Zygmunta III, choć złamany pod Guzowem w 1607 r., przekreślił dalsze próby reform. Polityka zagraniczna króla pozostająca po wpływem europejskiej reakcji katolickiej, kierowanej przez papieża i Habsburgów, była sprzeczna z interesami kraju: awanturnicza wyprawa do Rosji, próba nawrócenia protestanckiej Szwecji, udział w wojnie z Turcją po stronie Habsburgów. Wacław Potocki w „Wojnie chocimskiej” pisał z ironią o królu, że jak opowiadano w obozie chocimskim, w czasie najkrwawszych walk spokojnie polował na zające pod Lwowem, bo mu „psie gony milsze niż sława dobra i całość korony”.

Bitwa pod Chocimiem, obraz Franciszka Smuglewicza. Foto: pl.wikipedia.org

27 września 1605 r. została stoczona bitwa w czasie polsko-szwedzkiej wojny o inflanty w latach 1600-1611. Przyczyną bitwy były zmagania o „dominium Maris Baltici”. Dodatkowym czynnikiem była walka o tron szwedzki między Karolem Sudermańskim a Zygmuntem III Wazą. Podczas wojny polsko-rosyjskiej 1609-1618 miała miejsce 4 lipca 1610 r. bitwa pod Kłuszynem. Hetman Stanisław Żółkiewski wkroczył do Moskwy. W obliczu klęski bojarzy zdetronizowali cara Wasyla Szujskiego i obwołali carem królewicza polskiego Władysława, syna Zygmunta III, plany te jednak udaremnił Zygmunt, który chciał korony dla siebie. Postępowanie króla oburzyło bojarów, i wywołali oni powstanie przeciw wojskom polskim, w końcu wynieśli na tron Michała Romanowa. Późniejsze wysiłki króla nie doprowadziły do pożądanych dla niego rezultatów. W 1618 r. zawarto z Moskwą 16 letni rozejm w Dywilinie, który oddawał Polsce utracony w 1611 r. Smoleńsk oraz Nowogród Siewierski, Newel i Czernihów.

Bitwa pod Kłuszynem, obraz Szymona Boguszowicza. Foto: pl.wikipedia.org

Wspaniałe zwycięstwa oręża polskiego pod Kircholmem, Kłuszynem czy Chocimem nie poprawiły uczuć szlachty dla polityki króla, a rozprężenie aparatu państwa uwidaczniało się coraz częściej. Po pożarze Wawelu, Zygmunt III podjął w 1596 r. przebudowę zamku w Warszawie na rezydencję królewską, i ostatecznie osiadł tu wraz z dworem w 1611 r.

Król protegował malarstwo, muzykę, złotnictwo, utworzył galerię obrazów, powiększył kolekcję arrasów, zbudował rezydencję w Ujazdowie, przebudował północne skrzydła zamku wawelskiego.

 

 

Potop szwedzki

 

Król Jan Kazimierz (1609-1672) panował w latach 1648-1668, wstąpił na tron po śmierci brata Władysława IV w okresie buntu Chmielnickiego. Mimo bohaterskiej obrony Zbaraża, następnie zwycięstwa pod Beresteczkiem w 1651 r., nie zdołał stłumić buntu i upokorzyć Kozaków.

Józef Brandt, „Pochód Szwedów do Kiejdan”. Foto: pl.wikipedia.org

W 1655 r. nastąpił najazd Szwecji na Polskę w czasie II wojny północnej (1655–1660). Formalnie zakończył go pokój w Oliwie zawarty w 1660. Wojna ta prowadzona była nie tylko przez Szwecję, w czasie wojny zmieniały się zarówno sojusze, jak i siły obu stron. Była ona kontynuacją wcześniejszych wojen prowadzonych przez Rzeczpospolitą, miała także swoje korzenie w sporze o tron Szwecji zapoczątkowanym jeszcze przez króla Zygmunta III Wazę. Najazd wojsk szwedzkich odbył się jednocześnie z agresją Moskwy, która wypowiedziała Polsce wojnę w styczniu 1654 r. oraz po spustoszeniu Ukrainy w czasie powstania Chmielnickiego, które wybuchło w 1648 roku. Potop szwedzki pokazał słabość organizacyjną Rzeczypospolitej, a najeźdźca skuteczność swoich działań uzyskał m.in. poprzez kolaborację ze Szwedami części elit Rzeczypospolitej w 1655 roku. Do wojny z osłabioną Polską skłaniał króla szwedzkiego Karola Gustawa zdrajca Hieronim Radziejewski. Szlachta w złudnej nadziei zyskania pomocy przeciw Moskwie i Kozakom poddała się Szwedom prawie bez oporu (kapitulacja pod Ujściem). Radziwiłłowie w Kiejdanach podpisują akt poddania królowi szwedzkiemu. Karol Gustaw za cenę oddania Wielkopolski i niezależności Prus Książęcych wciągnął do walki elektora brandenburskiego, oraz księcia siedmiogrodzkiego, Rakoczego, któremu przyrzekł Małopolskę, Mazowsze i Litwę. Rakoczy łupił kraj, chwilowo opanował nawet Warszawę, ale niewspierany przez Szwedów musiał rozpocząć odwrót, w czasie którego doznawał ciężkich porażek. Wreszcie Karol Gustaw musiał uchodzić.

Franciszek Kondratowicz, „Oblężenie Jasnej Góry 1655”. Foto: pl.wikipedia.org

Potop szwedzki zachwiał potęgą Rzeczypospolitej, ale jej nie obalił. „Polska była zniszczona – dziki wróg Szwed, Brandenburczyk, Siedmiogrodzianie, Wołosi, Kozacy, palili, grabili, tratowali, wszędzie pustkowie zostawiając, – dwory szlacheckie w popiołach, zamki spalone w gruzach, jak straszydła stały, miasta jak otwarte groby. Zator śmierci drzwiami i oknami wpadał do prostych chałup wieśniaczych. Trupy na podściółce opuszczenia, boje gryzły ziemię, zagłada jak ptak drapieżny zawisła nad tą częścią Rzeczypospolitą, która bez Krakowa, Poznania, bez Prus, Litwy, Polesia, Wołynia, Podola, Ukrainy, broniła swego życia, i zdołała sama bez obcej pomocy uporać się z wrogami mimo rozterek wewnętrznych, mimo zwątpienia ludzi „małej wiary” (Ludwik Kubala).

W 1660 r. król Jan Kazimierz zawarł pokój ze Szwedami, w którym Polska zrzekła się pretensji do Inflant aż pod Dźwinę. Wojnę z Rosją zakończył pokój Andruszowski w 1667 r., w którym Polska odstąpiła Smoleńsk, Siewierz, Czernichów i całe południowe Zadnieprze. Próby króla naprawy ustroju nie tylko się nie powiodły, lecz stały się przyczyną rokoszu Lubomirskiego w 1666 r., w którym król został pobity pod Mątwami w 1666 r. i z tego powodu ogłosił amnestię rokoszan. Zniechęcony ciągłymi nieszczęściami, które za jego panowania nawiedziły Polskę i zniszczyły ją gospodarczo, zrzekł się w 1668 r. tronu polskiego, wyjechał do Francji i osiadł w opactwie St. Germain.

 

 

Radziwiłłowie

 

Ród Radziwiłłów był najpotężniejszym rodem magnackim na Litwie. W Polsce dominacja rodu rozpoczęła się od małżeństwa króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną. Ród wydał szereg ludzi wartościowych, wybitnych dowódców, a także kilku rokoszan i zdrajców powodowanych wygórowanymi ambicjami, butą i bogactwem rodu. Mikołaj zwany Rudym (1512-1584), brat Barbary Radziwiłłówny, hetman wielki litewski, od 1553 roku wojewoda wileński, w 1564 roku przeszedł na kalwinizm i stał się protektorem i głową różnowierców. Utworzył w Birżach ośrodek reformacji na Litwie i wyższa szkołę kalwińską. Janusz Radziwiłł (1612-1655) był najpotężniejszym magnatem swej epoki, i przywódcą kalwinów litewskich. Oddawał się pod opiekę cesarską, wiązał się z Hohenzollernami, spiskował z Wołoszczyzną i Siedmiogrodem. Za jego sprawą poseł Siciński po raz pierwszy zerwał sejm przez liberum veto. W czasie najazdu szwedzkiego podpisał akt poddania się królowi szwedzkiemu, zerwania unii polsko-litewskiej i uznania protektoratu Szwecji nad Litwą. Jego brat Bogusław walczył po stronie szwedzkiej pod Warszawą i Prostkami. Brał udział wraz z J. Rakoczym w układach o rozbiór Polski. W 1657 roku w Polsce uzyskał amnestię. W XVIII wieku wpływy Radziwiłłów w Polsce się zmniejszyły. W XIX wieku kilkakrotnie spowinowaceni byli z Hohenzollernami, posiadali znaczne wpływy na dworze pruskim. Radziwiłłowie do 1831 roku wydali 1 kardynała, 3 biskupów, 21 ministrów i 37 wojewodów. Z tego rodu wywodzi się Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia.

 

 

Czudowie

 

Ciekawostka: Czudowie wymierające resztki potężnych niegdyś Finów nadbałtyckich, z których pozostali tylko Wepsowie czyli Czudowie północni, mieszkający na wsch. od jeziora Ładoga, oraz Wotowie, czyli Czudowie południowi, w Ingermanlandji.

Kwennaland, Kwenland, tj. północno-wschodnia kraina Szwecji, po czuchońsku Kajnu, Kajana, a lud Kajnulaiset, jest niezawodnie Wenland, ziemia Wannów. Wanda, rzeka w Finlandii niedaleko Helsingfors, dowodziłby, ze nawet tam dochodziły kiedyś słowiańskie posady, domysł mocno prawdopodobny, albowiem, o ile wiadomo, między Czudami a Słowianami zachodziły zawsze przyjazne stosunki („Przegląd poznański”, Tom 19, od str. 362, Poznań 1854). Helsingfors to obecne Helsinki. Vantaa (szw. Vanda) rzeka i miasto oraz gmina w Finlandii.

Jakieś związki Polski z Finami zapewne były. Katarzyna Jagiellonka (szw. Katarina Jagellonica, fin. Katariina Jagellonica) (1526-1583) była najmłodszą córką króla Zygmunta I Starego i Bony Sforzy. W wieku 36 lat, 4 października 1562 w Wilnie poślubiła księcia Finlandii Jana, późniejszego króla Szwecji Jana. Zamieszkała wraz z mężem w Turku, gdzie prowadziła własny dwór. Król Szwecji Eryk XIV, podejrzewając Jana o spiskowanie z Polską, 12 sierpnia 1563 zdobył Turku i uwięził parę książęcą w zamku Gripdholm, niedaleko Sztokholmu. Tam 20 czerwca 1566 Katarzyna powiła syna Zygmunta, późniejszego króla Polski i Szwecji. Po odsunięciu od władzy Eryka XIV we wrześniu 1568, Riksdag wybrał księcia Jana na króla Szwecji, a Katarzyna została królową. Koronacja pary królewskiej odbyła się 10 lipca 1569 w uppsalskiej katedrze.

Chwała i Cześć Przodkom!

 

 

Stanisław Bulza

  • Ilustracja tytułowa:
    Franciszek Kondratowicz, „Oblężenie Jasnej Góry 1655”. Foto: pl.wikipedia.org
    .

 

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2018.01.06.

Autor: Stanisław Bulza